Już w 2020 roku odbędą się kolejne piłkarskie Mistrzostwa Europy, a 10 czerwca br. będzie miała miejsce rywalizacja Polski z Izraelem, która jest jednym z etapów eliminacji do Euro 2020. Jak się okazuje, na meczu może być sporo emocji… nasi kibice bowiem planują specjalną akcję w związku z ustawą 447 o roszczeniach żydowskich i z ratowaniem Żydów przez Polaków.

 

W sieci udostępniono specjalną na tę okazji grafikę. „Niebawem mecz Polska-Izrael w eliminacjach do euro 2020! Może by tak z tej okazji jakąś oprawkę o ustawce 447 zrobić”

 

 

Internauci podzielili się na dwie grupy – jedni popierają ten pomysł, drudzy uważają, że akcja przyniesie ze sobą jedynie przykre skutki.

 

– Jak się ruszy temat 447, to mogą być przykre konsekwencje. Ale jakby zrobić oprawę ilu Żydów Polacy uratowali, albo puścił sygnał, że Polska nigdy nie współpracowała z Hitlerem w przeciwieństwie do innych krajów. Czy coś w tym stylu,to już lepiej by to wyglądało – komentuje jeden z internautów.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: YouTube – Legionisci.com
EM

W lutym szef  izraelskiej dyplomacji Israel Katz, nawiązując do słów byłego premiera Izraela Icchaka Szamira, stwierdził, iż „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Sprawa ta wywołała ogromną burzę polityczną.

 

W reakcji na obrazę naszej narodowości i próbę zakłamania historii, zarówno wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15 Stanisław Tyszka, jak i sam lider ugrupowania domagali się uznania izraelskiego polityka za persona non grata w Polsce (więcej: tutaj). Po zwróceniu się wicemarszałka do MSZ z wnioskiem o posunięcie się do tego czynu, polityk otrzymał odpowiedź od wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka. W odpowiedzi zaznaczono, że taki krok mógłby przyczynić się do niepotrzebnego zaostrzenia konfliktu między Polską, a Izraelem, a władze państwa z pewnością podjęłyby kroki odwetowe.

 

Decyzję tę ostro skomentował Rafał Ziemkiewicz – MSZ nie wpisze oszczercy Israela Katza na listę osób niepożądanych w Polsce. Za to nie wpuści do Polski Dawida Irwinga. Wstawania z kolan ciąg dalszy – napisał na Twitterze publicysta „Do Rzeczy”.

 

 

David Irving to kontrowersyjny brytyjski historyk, który planuje niedługo złożyć wizytę Polsce w celu zobaczenia byłych niemieckich obozów koncentracyjnych. Izrael wystosował apel do polskich władz z prośbą o uniemożliwienie historykowi przybycia do kraju. List w tej sprawie napisał Naftali Bennett – izraelski minister ds. diaspory i oświaty, kierując je do ambasadora RP w Tel Awiwie Marka Magierowskiego.

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @R_A_Ziemkiewicz
Fot.: Zrzut ekranu z YouTube/Niezależny Serwis Wiadomości 2
EM

Włoska neofaszystka Selena Ticchi D’Urso została skazana na karę grzywny w wysokości 9 tysięcy euro przez sąd w Bolonii za założenie koszulki z napisem „Auschwitzland” podczas obchodów upamiętniających marsz na Rzym w rodzinnej miejscowości Benito Mussoliniego, Predappio, w październiku.

Początkowo neofaszystka została skazana na karę 4 miesięcy pozbawienia wolności, zamienioną następnie na grzywnę w wysokości 9 tys. euro. 

Zawiadomienie do polskiej prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez Włoszkę złożyło Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zawiadomienie złożone w Krakowie dotyczy podejrzenia znieważenia instytucji oraz propagowania ideologii nazistowskich przy wykorzystaniu wizerunku muzeum.

Ta skandaliczna sprawa wywołała we Włoszech dużo oburzenia. Nawet partia, do której należała skazana, Forza Nuova, zdecydowała się ją zawiesić w prawach członka.

Źródło: nsczas.com
fot. youtube.com
LS

Sprawa relacji polsko-izraelskich nie milknie. Sposobem na rozwiązanie tego problemu postanowiła podzielić się na Facebooku Krystyna Janda.

 

Izraelski minister spraw zagranicznych Yisrael Katz bezpośrednio i głośno przypomniał w poniedziałek rasistowskie powiedzenie, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Szef izraelskiej dyplomacji nie krył się ze zdaniem, że wielu Polaków współpracowało z nazistami i brało udział w zagładzie Żydów w czasie Holokaustu. Tym samym opowiedział się za utrzymywaniem relacji z Polską.

 

W reakcji na te słowa premier Mateusz Morawiecki odwołał udział polskiej delegacji w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu.

 

– Podjąłem decyzje o odwołaniu polskiej delegacji ze spotkania w Izraelu, które było wcześniej zaplanowane, a więc również nie pojedzie tam minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz – oznajmił Morawiecki. – Podjąłem taką decyzję, ponieważ te sformułowania, które padły z ust powołanego na ministra spraw zagranicznych pana Katza, są absolutnie niedopuszczalne. Są niedopuszczalne nie tylko w dyplomacji, ale dla mnie one są niedopuszczalne absolutnie w sferze publicznej – dodał.

 

W sprawie zabrać głos postanowiła także aktorka Krystyna Janda.

 

„Polska nie pojedzie na szczyt do Izraela żeby przypieczętować opinię o nas. Zamiast z uśmiechem i przyjaźnią zrozumieć że zdarzają się błędy i wpadki, potwierdzimy” – napisała.

 

 

Źródło: nczas.com; Facebook – Krystyna Janda
Fot.: flickr.com
EM

Dwóch Żydów, 21-letni obywatel Izraela i 24-letni Niemiec, zostało zaatakowanych przez młodego mężczyznę, który krzyczał do nich w języku arabskim. Sytuacji miała miejsce w ciągu dnia, na jednej z berlińskich ulic. We Francji odnotowano już kilka przypadków morderstw, popełnianych na członkach społeczności żydowskiej przez muzułmanów.

 

Całe zdarzenie zostało nagrane telefonem komórkowym przez ofiarę ataku. Film został opublikowany przez Forum na rzecz Demokracji i Przeciwko Antysemityzmowi (JFDA). W podpisie filmu czytamy, że napastnik najpierw obrażał młodych Żydów, a następnie zaczął bić ich paskiem od spodni. Zwracał się do nich w języku arabskim krzycząc „Yahudi”, czyli „Żyd”. Teraz sprawą zajmie się Policja.

 

Nie tak dawno bardzo głośno było o sprawie Mireilli Knoll, która podczas II wojny światowej uniknęła wywózki do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Została kilkakrotnie dźgnięta nożem, a jej zwęglone zwłoki odkryto w mieszkaniu w Paryżu. Według śledczych motywem zbrodni był antysemityzm. Francuska policja zatrzymała w tej sprawie dwóch podejrzanych w wieku 22 i 29 lat. Później okazało się, że jeden z nich był już wcześniej skazany za molestowanie 12-latki, która przez pewien czas mieszkała razem z ofiarą zabójstwa. Dziewczynka alarmowała policję, że sąsiad groził podpaleniem domu.

 

 

Warto też wspomnieć przypadek zabójstwa Sary Halimi, ortodoksyjnej Żydówki, zamordowanej we własnym domu w kwietniu 2017 roku. Morderca z okrzykiem „Allah Akbar” i przekleństwami na ustach najpierw brutalnie pobił kobietę a następnie wyrzucił przez okno.

Po nowelizacji ustawy o IPN oraz incydencie do jakiego doszło w zeszłym roku w jednym z lasów, gdzie nieliczna grupka osób postanowiła upamiętnić urodziny Adolfa Hitlera, Polska została z wielu stron skrytykowana. Oskarża się nas o współudział w holokauście, a także rozpowiada kłamliwe hasła o rzekomo odradzającym się w naszej ojczyźnie nazizmie i faszyzmie. 

 

Niestety tego typu antypolska propaganda słyszalna mogła być ostatnio nie tylko z zagranicznych źródeł, ale również z ust niektórych polskich dziennikarzy czy polityków.

 

Jak się jednak okazuje skala problemu związanego z incydentami nazistowskimi i antysemickimi jest o wiele większa w Niemczech czy we Francji. Na zachodzie Europy bowiem, synagogi i żydowskie cmentarze są atakowane, a mniejszość żydowska nie czuje się bezpiecznie zw. na działalność agresywnych grup islamistów czy też organizacje nawiązujące w swej ideologii do nazizmu.

 

Kolejna taka sytuacja miała miejsce w Dortmundzie, a o sprawie poinformował na Twitterze publicysta Konrad Kołodziejski. W znanym niemieckim mieście doszło do dewastacji  żydowskiego cmentarza. Na znajdujących się tam nagrobkach umieszczono nazistowskie treści takie jak swastyka czy symbol SS.

 

 

To wszystko pokazuje, że wielu osobom atakującym Polskę i Polaków nie chodzi tak bardzo o troskę względem mniejszości narodowych, jak o swoje interesy.

 

Na zakończenie niedawnego 378. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski wydano komunikat, w którego treści polscy biskupi wyrazili to jak ważna w ich odczuciu jest „konieczność kontynuowania dialogu polsko-żydowskiego opartego na prawdzie, zaufaniu i wzajemnym szacunku”. Zaznaczyli również, że wszelkie formy antysemityzmu są sprzeczne z chrześcijańskimi zasadami miłości bliźniego.

 

W odpowiedzi, list do abp. Stanisława Gądeckiego- przewodniczącego KEP wystosowali naczelny rabin Polski Michael Schudrich oraz przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Lesław Piszewski.

 

– Doceniamy komunikat episkopatu, który mówi o kontynuowaniu dialogu i potępieniu antysemityzmu; będziemy wypowiadać się przeciwko antypolskim zarzutom wśród Żydów – deklarują przedstawiciele społeczności żydowskiej.

 

Autorzy listu podkreślili również, że z niecierpliwością wyczekują dalszego pogłębiania wzajemnego braterstwa oraz przyjaźni wraz z szacunkiem dla „wszystkich dzieci Bożych w Polsce”.

 

 

 

 

 

To niebywałe! Muzeum Historii Żydów Polskich umieściło tweet Magdaleny Ogórek jako przykład… antysemityzmu. Prowadząca „W tyle wizji” już zapowiedziała podjęcie kroków prawnych.

 

A wszystko przez wpis, w którym pytała Marka Borowskiego, czy „oznaką kręgosłupa moralnego jest zmiana nazwiska z Berman na Borowski?”

 

Zdaniem niemieckich ekspertów, we wschodnich landach rośnie ostatnio antysemityzm. Jak informuje „Deutsche Welle”, specjaliści zwrócili się do rządu Niemiec o powołanie zespołu do walki z tym precedensem.

 

40 naukowców, a także przedstawicieli gmin żydowskich z całych Niemiec spotkało się w Poczdamie w celu omówienia tego zjawiska. Rzucono pomysł powołania pełnomocnika rządowego, który miałby za zadanie nadzorować takie zachowania – donosi serwis dorzeczy.pl.

 

Jak cytowało Deutsche Welle, według dyrektor Fundacji F.C. Flicka Susanne Krause-Hinrichs, „antysemityzm wzrósł we wszystkich kręgach społeczeństwa”.