W czwartek izraelskie wojsko zatrzymało młodego Palestyńczyka. To, co żołnierze zrobili chłopakowi przyprawia o dreszcze – armia skuła ręce zakładnika, zawiązała oczy, a na koniec postrzeliła go w krocze.

 

Portal Middle East Eye donosi, że do zatrzymania Palestyńczyka doszło nieopodal wsi Tekoa na Zachodnim Brzegu Jordanu. Nastolatek nie był uzbrojony. Jak się później okazało, zatrzymany to 16-letni Ossama Hadżahdżeh, który został potraktowany jako podejrzany o rzucanie kamieniami w izraelskich żołnierzy.

 

Dzięki świadkom zdarzenia i udostępnionym materiałom udało się ustalić, że Izraelczycy skuli chłopakowi ręce i zawiązali oczy. Kiedy ten próbował uciec, żołnierze z małej odległości postrzelili nastolatka w krocze.

 

Jeden z nich wyraził zgodę na udzielenie pomocy zatrzymanemu. Drugi jednak nie był tak litościwy i celował do zgromadzonego tłumu, który usiłował się zbliżyć. W momencie kiedy bliscy próbują ratować​ Hadżahdżeha, na nagraniu słuchać strzały.

 

Finalnie udało się przetransportować chłopca prywatnym autem do szpitala. Jak informuje izraelska gazeta „Haaretz”, Izraelczycy nie chcieli już później ponownego zatrzymania nastolatka.

 

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Twitter – @MohamdNashwan
EM

W ubiegłą sobotę w stolicy Francji miały miejsce liczne awantury, kradzieże, a także podpalenia banków, luksusowych sklepów czy restauracji. Jak powiedział wojskowy gubernator Paryża Bruno Leray, jeśli w ten weekend zagrożone będzie bezpieczeństwo ze względu na zamieszki, francuskie wojsko będzie mogło oddać w kierunku protestujących strzały.

 

Słowa generała idealnie pokazują, jak bardzo nasila się kryzys prawa i porządku, z którym walczy prezydent Emmanuel Macron. Zostało potwierdzone również, że wojsko francuskie wesprze około 5000 policjantów próbujących nadzorować sytuację podczas demonstracji „Żółtych Kamizelek” w ten weekend.

 

– Jeśli ich życie lub ludzie, których bronią, jest zagrożone, mogą przystąpić do otwarcia ognia – mówił Generał Leray w rozmowie z Radio Franceinfo.

 

Według danych francuskiej policji podanych w piątek przez MSW, w zeszłą sobotę w demonstracjach w całym kraju udział wzięło 32 300 osób, a 10 000 z nich znajdowało się w samym Paryżu. Ubiegłej soboty protestowało we Francji 28 600 osób, z czego w stolicy 3 000. Wraz ze wzrostem liczby demonstrantów narastała przemoc zarówno na ulicach Paryża, jak i innych miast.

 

Źródło: nczas.com; rmf24.pl
Fot.: Wikipedia
EM

Dnia 6 marca doszło do tragicznego wydarzenia. Jak informują nieoficjalne źródła, dowódca 128. oddzielnej brygady szturmowej został zastrzelony przez współtowarzyszy broni. Przyczyną był zakaz konsumpcji alkoholu.

 

Do zdarzenia doszło w czasie nocnego obchodu, kiedy to porucznik o nieznanym nazwisku natknął się na kompletnie pijanych żołnierzy. Co więcej, mężczyźni dalej spożywali alkohol, co wcześniej zostało surowo zabronione.

 

Jak podają nieoficjalnie dziennikarze, dowódca plutonu zwrócił uwagę żołnierzom i wszedł w ostrą potyczkę słowną. Sytuacja przybrała jednak niepokojącego obrotu, bowiem dwójka pijanych sierżantów nie wytrzymała i sięgnęła po broń. Chwilę później, mężczyźni oddali kilka strzałów z bardzo bliskiej odległości.

 

Aktualnie nie wiadomo jaki los spotkał sprawców. Najprawdopodobniej trafili do więzienia, gdzie oczekują na wynik sądu wojskowego.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: pixabay.com
EM

W czwartek po południu strażacy z Witkowa w Wielkopolsce otrzymali zgłoszenie, że w rowie nieopodal wsi Malenin koło Gniezna leżał samochód terenowy Humvee (HMMWV) wraz z amerykańskimi żołnierzami.

 

Tym razem zima postanowiła zaskoczyć armię Stanów Zjednoczonych. Droga była bardzo śliska, a na jezdni leżał świeży śnieg. Wojskowy Humvee wpadł w poślizg i znalazł się w przydrożnym rowie. Całe szczęście strażakom z Witkowa udało się opanować sytuację błyskawicznie.

 

Jak informuje epoznan.pl, podróżujący nim żołnierze nie wymagali pomocy medycznej.

 

Źródło: nczas.com; wiadomosci.wp.pl
Fot.: OSP Witkowo
EM

Narodowe Siły Zbrojne będące wojskową organizacją konspiracyjna, podlegająca pod Obóz Narodowy, powstała w 1942 roku. Dziś mija 76 lat od tamtego dnia. 

 

W swoim szczytowym okresie rozwoju, NSZ liczył ok. 75 000 osób. Żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych przeciwstawiali się zarówno niemieckiemu, jak i sowieckiemu totalitaryzmowi na polskich ziemiach. Ze względu na powojenną antykomunistyczną działalność NSZ-u, komuniści chcieli zatrzeć pamięć o tych bohaterach.

 

Obecnie jednak wielu młodych i starszych ludzi z dumą opowiada o dokonaniach i walce Żołnierzy należących do NSZ.

 

W takim dniu jak ten, pragniemy polecić państwu obejrzenie materiału nagranego na spotkaniu z Leszkiem Żebrowskim- historyka, który z kłamstwami na temat żołnierzy Narodowych Sil Zbrojnych rozprawia się od lat, a o tematyce dotyczącej tej formacji wie wyjątkowo wiele.

 

 

Źródło: YouTube/Wyklęci TV

Fot.: Facebook/Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Szczecin

 

TVP.Info podaje, że z badania „Patriotyzm i świadomość historyczna żołnierzy sił zbrojnych RP”, przeprowadzonego przez Wojskowe Biuro Badań Społecznych, wynika, że Żołnierze są dumni z tego, że są żołnierzami, są gotowi ponosić wyrzeczenia dla służby oraz deklarują, że jest ona przejawem ich patriotyzmu.

Wojskowe Biuro Badań Społecznych (WBBS) przeprowadziło badania wśród żołnierzy w marcu i kwietniu tego roku. Badacze WBBS napisali: „Sposób postrzegania własnego zawodu przez żołnierzy Wojska Polskiego odzwierciedla poziom ich patriotyzmu, zaangażowania społecznego i postawę obywatelską”.

3/4 pytanych żołnierzy stwierdziło, że bycie żołnierzem wiąże się nie tylko ze zwiększonym ryzykiem zawodowym i dyspozycyjnością, ale wymaga też postawy patriotycznej i obywatelskiej odpowiedzialności. Jedynie co dziesiąty żołnierz postrzega swój zawód jak każdy inny.

Ponadto żołnierze mają silne poczucie dumy z tego, że są żołnierzami (ponad 90 procent wskazań).

Z badania wynika, że żołnierze wykazują bardzo duże zainteresowanie historią Polski i Wojska Polskiego. Takie zainteresowanie podkreśla aż 4/5 badanych. Ponad 2/3 respondentów interesuje się też historią i tradycjami macierzystej jednostki wojskowej. Tylko 7 procent badanych przyznało, że ani trochę nie interesuje się historią Polski.

Najczęściej żołnierze przyznają, że bardzo interesuje ich okres II wojny światowej.

Po kolejnych pytaniach okazało się, że1/5 żołnierzy jest przeciwna sięganiu do tradycji Wojska Polskiego z lat 1943-1945 podległego władzom komunistycznym i Ludowego Wojska Polskiego z lat 1946-1990.

Większość żołnierzy – około 4/5 badanych, często odczuwa dumę z powodu swojej narodowości i bardzo rzadko się jej wstydzi. Podobnie jak większość nie wstydzi się też zawodu, który wykonuje – 4/5 respondentów ma poczucie dumy z tego, że są żołnierzami.

Badacze WBBS podsumowali, że „historyczne identyfikacje mają szczególne znaczenie w przypadku kształtowania postaw żołnierzy. Dostarczają wzorów osobowych, pełnią rolę integracyjną i wpływają na morale, stosunek do realizacji zadań służbowych oraz budowanie więzi w środowisku wojskowym”.

źródło: tvp.info
fot. Wikipedia Commons

Policja ściga sprawcę kolejnego ataku we Francji. Do zdarzenia doszło niedaleko Grenoble. Przypomnijmy, że niespełna tydzień temu, doszło do innego zamachu we Francji, kiedy dżihadysta ostrzelał policjantów i wziął zakładników w hipermarkecie. Zginęły wówczas 4 osoby, w tym bohaterski żandarm, który zdecydował się wymienić samego siebie za zakładniczkę.

 

Jak donosi lokalna prefektura, w dzisiejszym ataku, mężczyzna mówiący po arabsku podjął dwukrotną próbę rozjechania żołnierzy uprawiających jogging przy drodze prowadzącej do bazy wojskowej.

 

Sprawca miał zatrzymać swój samochód obok grupy biegających żołnierzy. Znieważał ich w języku arabskim, wtedy to żołnierze skręcili i oddalili się od drogi. Agresywny kierowca pojechał dalej i podjął podobną czynność wobec dwóch innych żołnierzy. Tym razem jednak nie tylko obraził ich słownie, ale też próbował rozjechać. Kiedy mu się to nie powiodło, zawrócił i spróbował dokonać tej zbrodni raz jeszcze. Na szczęście i tym razem nie udało mu się tego zrobić.

 

Żołnierzom udało się zanotować numery rejestracyjne pojazdu. Napastnik jednak uciekł. Obecnie trwa policyjna obława.

 

Jak jednak zaznacza policja, ich zdaniem nie ma pewności, że mamy do czynienia z atakiem terrorystycznym. Zaapelowano do dziennikarzy o zachowywanie ostrożności w tej kwestii.

 

 

Na terenie Wielkiej Brytanii zniszczone zostały groby polskich żołnierzy. Nie wiadomo jednak, kto jest sprawcą. Poseł Marek Jakubiak (Kukiz’15) zwrócił się więc w tej sprawie m.in. do polskiej placówki dyplomatycznej w tym kraju.

 

– Brytyjczycy na Waszym terytorium zniszczono groby żołnierzy polskich, którzy walczyli za waszą wolność. Czekamy na wyjaśnienia

– pisał na Twitterze Jakubiak.

– Nienawiść wobec ludzi którzy oddawali za Was życie, nie mieści się w głowie !!!

– dodał.

 

 

Dowództwo Generalne RSZ ma w planie na 2018 rok powołanie 30 000 żołnierzy rezerwy oraz NSR na szkolenia. Zakłada również przeszkolenie w ramach służby przygotowawczej 11 000 ludzi.

 

– W tym roku w jednostkach Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych przeszkoliliśmy blisko 23 tys. żołnierzy. Byli to zarówno żołnierze rezerwy, jak i żołnierze Narodowych Sił Rezerwowych. Dodatkowo wyszkoliliśmy prawie 10 tys. żołnierzy w tzw. służbie przygotowawczej – stwierdził kmdr por. Czesław Cichy (DGRSZ).

 

Jak powiedział, w ramach różnego typu ćwiczeń, w planach Dowództwa na 2018 rok jest powołanie 30 tysięcy żołnierzy rezerwy, a także NSR na ćwiczenia. Natomiast w ramach służby przygotowawczej przewiduje się przeszkolenie 11 tysięcy osób. Wśród tych planów znalazło się również szkolenie w ramach programu zwanego Legia Akademicka studentów-ochotników.

 

– Żołnierze rezerwy są powoływani do odbycia przeszkolenia wojskowego w taki sposób, aby ich szkolenie wpisywało się w rytm, w cykl szkolenia konkretnej jednostki wojskowej – poinformował płk Tomasz Szulejko, rzecznik SGWP.

 

Z reguły rezerwiści mają przydziały mobilizacyjne na określone stanowisko, do konkretnych jednostek wojskowych. Takie informacje przekazał płk Szulejko.

 

– W trakcie odświeżają wiedzę, odnawiają nawyki, dowiadują się, jak działa jednostka wojskowa w obecnym układzie, mogą zobaczyć, jak jednostka się zmienia, poznać nowy sprzęt – dodał rzecznik.

 

Płk Tomasz Szulejko zwrócił rownież uwagę na fakt, że żołnierz rezerwy musi czuć sie ptorzebny wojsku.

 

– Rezerwiści w cywilu są mechanikami, informatykami, specjalistami w różnych dziedzinach, co z pewnością przekłada się na sprawność jednostki wojskowej, w której okresowo, w trakcie ćwiczeń, rezerwiści pełnią służbę – powiedział.

 

Rzecznik prasowy SGWP zaznaczył, że warto by rezerwista zachował kontakt ze swoją jednostką. Jest to przydatne, aby poinformowal wcześniej, jeśli nie może odbyć ćwiczeń w określonym czasie.

 

– Jako Wojsko Polskie zdajemy sobie sprawę, że obywatel ma również szereg innych obowiązków. Rezerwiści pracują, czasami chorują, czasami wyjeżdżają, to w naturalny sposób wpływa również na procesy kadrowe w WP. Musimy to uwzględniać w planowaniu. Staramy się szukać kompromisów, tworzyć warianty zapasowe, tak, żeby nie tracąc z oczu naszych celów, nie komplikować w istotny sposób życia naszym obywatelom – zaznaczył płk Szulejko.

 

– Wszystko sprowadza się do motywacji. Chcemy pracować z ludźmi, którzy nie przybywają do jednostek wojskowych w trybie karnym. Chcielibyśmy, by byli to swoiści ochotnicy, ludzie z entuzjazmem i motywacją” – podkreślił. „Po to są instytucje pierwszego kontaktu, takie jak na przykład wojskowe komendy uzupełnień, żeby można było to sobie wszystko – oczywiście w miarę możliwości – zaplanować tak, by szkolenie w jednostce nie ucierpiało i żeby obywatel mógł pogodzić szkolenie ze swoimi planami rodzinnymi i zawodowym – dodał.