Jak donosi wp.pl, Komitet Norweski przyjął nominację dla Jurka Owsiaka jako laureata Pokojowej Nagrody Nobla roku 2019.  Ewentualny tytuł może zostać przyznany pod koniec roku – 10 grudnia. Informacja ta wywołała zadowolenie wśród wielu Polaków. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie formalne zaakceptowanie nominacji, które wysyłane jest w formie automatycznej odpowiedzi.

 

Tegoroczny wniosek o przyznanie nagrody byłemu już szefowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy złożył poseł Ruchu Kukiz’15 Andrzej Kobylarz razem z Rafałem Collinsem z TVN Turbo. Wcześniej Owsiak był już zgłaszany jako kandydat do Nagrody Nobla – dwukrotnie. Za każdym razem wnioski były akceptowane, ale nominowany nagrody nie dostał. Takie wnioski składali Joanna Schmidt z Nowoczesnej oraz politolog prof. Adam Grzegorczyk.

 

W ubiegłym roku w sondażach 68 procent zapytanych było za przyznaniem Owsiakowi i WOŚP Pokojowej Nagrody Nobla. Przeciwne zdanie wyrażał co trzeci ankietowany.

 

Pokojowa Nagroda Nobla przyznawana jest przez Norweski Komitet Noblowski. Zgłoszenia do nagrody przyznawanej w danym roku można wysyłać do 1 lutego. Komitet tworzy listę, która jest dalej oceniana. Laureat otrzymuje nagrodę w wysokości 8 mln koron szwedzkich (w przeliczeniu około 3,8 miliona złotych).

 

Jak podaje gazeta.pl, sposób zgłaszania kandydatów polega na wysłaniu internetowego formularza. Jeśli spełnia ono wszystkie wymogi, nominujący otrzymuje automatyczną odpowiedź zwrotną z adresu no-reply@nobel.no z informacją, że nominacja została przyjęta. Następnie komitet ocenia działalność zgłoszonych kandydatów i przygotowuje listę osób, które dalej są brane pod uwagę. Zazwyczaj znajduje się na niej kilkanaście, maksymalnie trzydzieści nazwisk. Potem odbywa się debata nad kandydatami oraz ostateczny wybór zwycięzcy w głosowaniu większościowym.

 

Źródło: wp.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

W niedzielny wieczór, Stefan W. śmiertelnie ranił nożem prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. W poniedziałek składał zeznania prokuraturze. W rozmowie z RMF FM szczegóły przesłuchania zdradził jego obrońca.

 

Mecenas Damian Konieczny, obrońca z urzędu Stefana W, podkreślił, że sprawca złożył obszerne wyjaśnienia, choć nie dotyczyły one samego zdarzenia, a okresu w którym odsiadywał wyrok. Zabójca Pawła Adamowicza od 2013 przebywał w zakładzie karnym. Był skazany za napady na banki. Wyszedł dopiero miesiąc temu. Podkreślał, że w trakcie swojego pobytu w więzieniu doświadczał krzywd ze strony wymiaru sprawiedliwości.

 

Nie przyznał się on do winy, przy czym z uwagi na to, że nie odnosił się do zdarzeń z dnia wczorajszego, trudno tutaj jednoznacznie wskazać, czy nie przyznaje się on do winy, czy do zaistnienia samego zderzenia –  powiedział mec. Konieczny.

 

Przyznał też, że kontakt z podejrzanym jest utrudniony. Nie wyraził on żadnego komentarza, gdy dowiedział się o śmierci Adamowicza.

 

Ze względu na wątpliwości, co do poczytalności podejrzanego, przesłuchanie odbywało się w obecności biegłego psychologa. Badana jest też krew Stefana W., w celu ustalenia, czy w chwili, gdy znajdował się na scenie, był pod wpływem środków odurzających. Do prokuratury nie dotarły jeszcze wyniki tego badania.

 

Źródło: RMF FM

 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z Jurkiem Owsiakiem na czele po raz kolejny pojawiła się na liście do Pokojowej Nagrody Nobla. Komunikat przekazał fanpage Nobel dla WOŚP.

 

Dziś w nocy została zamknięta lista nominacji do Pokojowej Nagrody Nobla na 2018 rok. Miło mi poinformować, że na liście tej znalazła się ponownie kandydatura Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – taka informacja ukazała się na stronie Nobel dla WOŚP.

 

 

Wiadomość o kolejnej, drugiej już nominacji do Pokojowej Nagrody Nobla rozpowszechniła się przed tegorocznym finałem. Po raz pierwszy taka idea ujrzała światło dzienne w zeszłym roku – to posłanka Nowoczesnej Joanna Schimdt zgłosiła kandydaturę Owsiaka – czytamy na portalu wp.pl.

 

Pokojową Nagrodę Nobla przyznaje Norweski Komitet Noblowski. Laureat otrzymuje nagrodę w wysokości 3,8 mln zł.

 

 

Owsiak nie wybaczy Jakiemu! Burza po słowach ministra, który w programie „Kawa na ławę” na antenie TVN24 podsumował działalność Jurka Owsiaka, odpowiedzialnego za organizację akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ma już swoją kontynuację. Fundacja Owsiaka domagała się przeprosin. Jaki odpowiada, że przeprosi i będzie zbierał do puszek za rok, ale pod jednym warunkiem…

 

„Woodstock jest organizowany z tego, że pieniądze z WOŚP są „przeciągane”, nie wydawane. I z tych odsetek jest finansowany Przystanek Woodstock. Całe szczęście można wspierać fundacje, które nie promują wartości aborcyjnych […] Ludzie, którzy wpłacają na WOŚP, nie wiedzą, że te zasoby są wykorzystywane na przykład do organizacji Woodstocku, na którym promowane są wartości związane z cywilizacją śmierci, walczące z dziećmi z zespołem Downa”

– mówił Patryk Jaki w programie „Kawa na ławę”.

 

„Panie ministrze Patryku Jaki! Pańskie słowa wypowiedziane dzisiaj na antenie TVN24, skierowane w stronę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, były krzywdzące, niesprawiedliwe i absolutnie niedopuszczalne. Uraził pan setki tysięcy osób, które zaangażowały się w tegoroczny finał, mający na celu pozyskanie środków na wyrównanie szans w leczeniu noworodków. Nikt nie zmuszał pana do tego, żeby wspierał pan działania Orkiestry, nikt panu nie nakazuje wsparcia celu 26. Finału. Nie ma pan jednak prawa krzywdzić tych, którzy poświęcają swój czas i energię, by pomóc potrzebującym. Jako Fundacja WOŚP będziemy się domagali, żeby przeprosił pan za swoje słowa. One nigdy nie powinny paść z ust człowieka, który reprezentuje ważny, państwowy urząd, mający w nazwie słowo sprawiedliwość. To, co pan zrobił, nie ma ze sprawiedliwością nic wspólnego”

– czytaliśmy w opublikowanym na łamach Onet.pl oświadczeniu Jurka Owsiaka.

 

„STAJĘ OBOK NIEGO I ZBIERAM DO PUSZEK”

 

„Jeśli kogoś interesują wulgarne zaczepki p.Owsiaka pod moim adresem. Deklaruje: jeśli p. Owsiak pokaże mi i opinii publicznej wszystkie faktury (również spółki i spółeczki typu „Złoty Melon”etc) to w przyszłym roku staje obok niego i zbieram do puszek oraz przeproszę za wątpliwości. Zbyt wielu ludzi z dobrego serca wspiera tę akcje – często samemu nie mając grosza, aby transparentność była tu obojętna. Przez lata wspierałem WOŚP – przestałem kiedy sie dowiedziałem ze p.Owsiak nie rozlicza sie z całej działaności i nawet nie wykonuje wyroków sadów nakazujących mu pokazać wszystkie faktury (polecam blog „Matka Kurka” w google). MAM PRAWO DO ROZLICZENIA ŚRODKÓW, KTÓRE RÓWNIEŻ JA WPŁACAŁEM. A po drugie od kiedy p. Owsiak zaangażował sie w ruchy proaborcyjne. Od tej pory zamiast na WOŚP daje na organizacje charytatywne, które nie angażują sie w politykę. Mam takie prawo. Deklaruje: idę w przyszłym roku obok Owsiaka wspierać WOŚP jeśli pokaże wszystkie faktury swoich spółek – a nie te sprawozdania, kolorowanki i grafiki, którymi obraża moją inteligencje. Ja co roku składam oświadczenie majątkowe – bo ludzie płacą mi tak samo jak Owsiakowi. I każdy z nas nie ważne ile dobrego by robił ma obowiązek się rozliczyć bo to nie są jego – czy moje pieniądze. Tylko publiczne. Znam wielu biednych ludzi, organizacji, które skromnie i pokornie bez lansowania się medialnego ich liderów pomagają słabszym. I co ważniejsze jak daje im 100 zł to wiem, że 100 zł idzie na pomoc innym. Przepraszam – w tak wrażliwych sprawach – nawet pod prąd polityczny – transparentność ma dla mnie znaczenie. Bo ludzie, którzy wspierają WOŚP z dobrego serca – tak jak ja przez lata – chcą mieć pewność, że ich środki idą w 100% na pomoc innym” – pisze Patryk Jaki na swoim profilu społecznościowym.

 

JUREK OWSIAK ODPOWIADA

„Do prawdy nie wiem, czy pisze Pan z poziomu klatki schodowej, czy z pozycji urzędnika państwowego. Kto jak kto, ale jeśli Pan ma jakieś wątpliwości co do uczciwości naszych działań, to proszę to zgłosić w formie stosownego zawiadomienia do policji, prokuratury czy innego organu. W sumie może Pan nawet wysłać taki list sam do siebie, jako osoby zarządzającej polskim wymiarem sprawiedliwości.

Jestem zdumiony, że człowiek, który zajmuje takie stanowisko, opiera swoją wizję pracy naszej Fundacji na doniesieniach internetowych hejterów. My w Fundacji WOŚP nie śmielibyśmy wymyślać, na co będziemy zbierali pieniądze w kolejnym Finale, opierając swoją wiedzą tylko i wyłącznie na przykład na relacjach zrozpaczonych rodziców czy dyskusjach na forach internetowych. Opieramy swoją wiedzę na twardych faktach, liczbach, zapytaniach, wysłanych ankietach, oraz na wskazówkach i radach uznanych ekspertów i autorytetów.

I Pan mnie pyta, czy może zajrzeć do rozliczeń Fundacji? No przecież te są jasne, dostępne na naszych stronach internetowych i może Pan to zrobić w każdej chwili. Proponuję w pierwszym rzędzie kliknąć nacoidamojepieniadze.wosp.org.pl. To jeśli chodzi o nasze rozliczenia.

Reprezentuje Pan jednak urząd związany z prawem i sprawiedliwością, więc także ja chciałbym mieć świadomość, że ma Pan wiedzę i system wartości, które nie pozwolą Panu granicy prawa przekroczyć. Tymczasem mam tu pewne wątpliwości. Gdybym miał czas na prowadzenie sprawy sądowej – a życie mnie nauczyło, że ostatnie co warto w Polsce robić to kierować sprawę na wokandę sądową – pozwałbym Pana za wygłaszanie tych nieprzemyślanych bzdur o moim stosunku do aborcji, o cywilizacji śmierci. W sposób najprostszy kazałbym Panu przedłożyć przed Wysokim Sądem niezbity dowód w postaci wypowiedzi lub tekstu, który odda prawdziwość tych tez. Taki ruch wydaje się najprostszy i zamknąłby sprawę w minutę osiem. Mam jednak pewne doświadczenia i założenie sprawy, oczekiwania na nią, a następnie udowadnianie, że nie jest się wielbłądem, pochłonie rok, półtora, a pewnie nawet dłużej. Tymczasem, jak Pan pewnie wie, zajmujemy się ratowaniem zdrowia i życia Polaków i szkoda czasu na boksowanie się z Panem.

Może jednak, zanim Pan cokolwiek znów powie, uczyni Pan najprostszą rzecz, a więc może zapyta Pan swoich współpracowników – co mówią źródła? Na przykład nasze mówią, że bloger, na którego Pan się powołuje słynie ze ślepej nienawiści do mnie i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wielokrotnie na jej temat kłamał i naruszał jej dobre imię, co przyniosło mu już kilka prawomocnych wyroków skazujących. Zwłaszcza Pan, jako wiceminister sprawiedliwości, powinien uważać na kogo się powołuje!

Wysyłam do Pana dwa pierwsze segregatory z prośbami od szpitali pediatrycznych licząc, że tak jak Pan to wcześniej zapowiedział pomoże Pan w rozwiązaniu ich problemów”

– czytamy na profilu Jurka Owsiaka.