Czy Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska, ma zamiar zaangażować się w politykę? Od kilku dni w mediach pojawiają się takie plotki. Sama zainteresowana przyznała, że jest do tego namawiana.

 

Jak powiedziała żona Pawła Adamowicza w wywiadzie dla Onetu, przyznając jednocześnie, że nie ma przekonania do tego pomysłu, gdyż według niej polityka jest brutalna”:  „Wielu mnie namawia, żebym kontynuowała jego dzieło i zaangażowała się w politykę, żebym kandydowała do Parlamentu Europejskiego”.

 

Słowa te uruchomiły falę spekulacji na temat przyszłych planów Magdaleny Adamowicz. Politycy PO unikają na ten temar jednoznacznych odpowiedzi, mówiąc, że „jest na to za wcześnie”, dodając, że trudno byłoby namówić żonę Adamowicza, choćby przez fakt, że Platforma w ostatnich wyborach nie poparła jej męża i wystawiła przeciw niemu innego kandydata.

 

Jak anonimowo w rozmowie z „Faktem” jeden z pomorskich polityków, zaprzyjaźniony z rodziną Adamowiczów: „To póki co są namowy przyjaciół, ale i sama Magdalena nie wie, co dalej, bo jest za wcześnie. Ona jest jeszcze w szoku. A po szoku przyjdzie dół, depresja. Musi być w coś zaangażowana, nie może zostać sama”.

 

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl
fot. youtube.com
LS