Włoska gazeta „La Repubblica” opublikowała artykuł, w którym autor odbył wcześniej rozmowę z Ojcem Świętym. Zdaniem dziennikarza papież miał stwierdzić, że piekło nie istnieje!

 

Dusze osób, które odrzuciły miłość Jezusa, nie wpuściły go do swych serc, po prostu znikną. Nie ma krainy wiecznego cierpienia, czyli piekła – taki pogląd miał przedstawić papież w czasie rozmowy z włoskim dziennikarzem.

 

W ten sposób Franciszek zaprzeczyłby całej nauce Kościoła, więc nic dziwnego, że doniesienia włoskiej gazety wywołały ogromną burzę.

 

Watykan wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie – stwierdzono, że papież nie udzielił twórcy artykułu, żadnego wywiadu, a jedynie prywatnej audiencji z okazji Wielkanocy! Z tego właśnie powodu żaden cytat z artykułu nie może być uważany za wierną transkrypcję słów Ojca Świętego.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Niepokojące zdarzenie miało miejsce w środowy wieczór, dokładniej ok. godz. 20:30. Wszystko rozegrało się blisko Bazyliki św. Piotra. Samochód wjechał tam w grupę pieszych, w wyniku czego poszkodowana została 5-osobowa rodzina pochodząca z Polski.

 

Jak przekazały rzymskie media, kiedy pojawiły się informacje o wjechaniu samochodu w grupę pieszych, szybko wywołany został najwyższy alarm. Przy alei – via della Conciliazione prowadzącej do Watykanu, pojazd uderzył w rodzinę będącą na chodniku. Było to małżeństwo wraz z trójką dzieci. Najmłodsze z nich wypadło z wózka.

 

Wszystkich rannych, czyli pięcioro członków rodziny pochodzącej z Polski, przetransportowano do szpitala. Na szczęście, szybko okazało się, że nikt z poszkodowanych nie jest w stanie ciężkim.

 

Pierwsze ustalenia wskazują, że przyczyną wypadku były zapewne utrudnienia atmosferyczne. Kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad kierownicą jadąc po śliskiej od deszczu nawierzchni.

 

Jak relacjonowali świadkowie wczorajszego zdarzenia, kierowca nie przekraczał dopuszczalnej w tamtym miejscu prędkości i sam pomagał poszkodowanym, kiedy uderzył w semafor. Kierujący samochodem mężczyzna miał być w szoku, kiedy doszło do wypadku.

 

 

Źródło: rmf24.pl ; o2.pl

Fot.: goodfreephotos.pl

 

 

Jak pisze portal pap.pl, w środę Watykan ogłosił, że papież Franciszek zwołał na luty przyszłego roku szczyt z udziałem przewodniczących episkopatów z całego świata na temat pedofilii. Po rozmowach papieża z Radą Kardynałów podano, że spotkanie odbędzie się w dniach 21-24 lutego 2019 roku.

W komunikacie ogłoszonym przez Watykan po trzydniowej 26. naradzie tego gremium poinformowano, że papież po konsultacjach z doradcami postanowił zwołać obrady z udziałem wszystkich przewodniczących episkopatów na temat „ochrony nieletnich”, a także niepełnosprawnych dorosłych.

Podczas posiedzenia, jak głosi nota, „Rada Kardynałów dokonała razem z Ojcem Świętym dogłębnej refleksji na temat nadużyć”.

Watykan poinformował, że arcybiskup Bostonu kardynał Sean Patrick O’Malley zapoznał obecnych z pracami kierowanej przez siebie Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich.

Dodatkowo kardynałowie „wyrazili pełną solidarność z papieżem Franciszkiem z powodu tego, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach”. To nawiązanie do zarzutów postawionych mu przez arcybiskupa Carlo Marię Vigano, jakoby od pięciu lat on także wiedział o czynach seksualnego wykorzystywania, także pedofilii, którego miał dopuścić się były arcybiskup Waszyngtonu Theodore McCarrick.

W czwartek papież spotyka się w Watykanie z kierownictwem Konferencji Episkopatu USA. Tematem rozmów ma być między innymi niedawny raport w sprawie skandalu pedofilii w Kościele w stanie Pensylwania.

źródło: pap.pl
fot. Wikipedia Commons

Autorką listu do obecnego papieża jest pisarka Maria Nurowska. W treści swojego tekstu skierowanego do Franciszka, apeluje ona o odesłanie na emeryturę krakowskiego metropolitę- arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

 

Co ciekawe, Maria Nurowska prezentuje publicznie lewicowe poglądy pomimo faktu, iż jej ojciec był legionistą, a matka służyła w Armii Krajowej.

 

Abp Marek Jędraszewski znany jest ze swojego patriotyzmu oraz prawicowych przekonań, do których nie wstydzi się przyznawać. Jest on jednak bardzo cenionym i uznawanym za wyjątkowo sympatycznego duchownego przez wielu wiernych.

 

W swoim liście, pisarka zarzuca arcybiskupowi agitacje polityczną z ambony oraz sprzyjanie obecnemu obozowi rządzącemu.

 

– WIELCE UMIŁOWANY PAPO FRANCISZKU!
błagam, odeślij na emeryturę Abp Jędraszewskiego, który zamiast czynić posługi kościelne, wtrąca się do polityki, namawia z ambony wiernych,aby głosowali na partię rządzącą, a to duchownemu nie przystoi. Przeznaczeniem Kościoła jest modlitwa, a nie agitacja! Wszystko, co świeckie, powinno pozostać za progiem – czytamy na facebookowym profilu Marii Nurowskiej.

 

 

 

Źródło: Facebook/Maria Nurowska ; dorzeczy.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

Jak podaje pap.pl, trybunał w Watykanie skazał w sobotę księdza, byłego dyplomatę Stolicy Apostolskiej Carlo Alberto Capellę za posiadanie i wymianę materiałów pornografii dziecięcej. Wyrok zapadł w już w drugim dniu, kiedy oskarżony podczas procesu przyznał się do winy.

Ponadto księdzu wymierzono karę grzywny o wysokości 5 tysięcy euro.

Kara dla oskarżonego księdza okazała się i tak niższa od żądanej. Promotor sprawiedliwości, czyli watykański odpowiednik prokuratora, domagał się kary 5 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny o wysokości 10 tysięcy euro.

Wyrok, odczytywany przez przewodniczącego składu sędziowskiego Giuseppe Dalla Torrego, podkreślał, że ksiądz jest winny „rozpowszechniania, przekazywania, oferowania i przetrzymywania materiałów pornografii dziecięcej”.

Przed ogłoszeniem wyroku ksiądz Alberto Capella powiedział „Mam nadzieję, że ta sytuacja zostanie uznana za wypadek na mojej drodze kapłańskiej, którą jeszcze bardziej kocham”.

Już w pierwszym dniu procesu ksiądz Capella przyznał się do ” „kompulsywnych czynów niewłaściwych poszukiwań w Internecie”.

Oskarżony usprawiedliwiał się wewnętrznym kryzysem związanym z przeniesieniem do Watykanu.

Śledztwo w sprawie księdza zostało wszczęte już we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to watykański wymiar sprawiedliwości otrzymał sygnał od władz Stanów Zjednoczonych o o możliwości popełnienia przestępstwa przez pewnego urzędnika nuncjatury apostolskiej w Waszyngtonie.

W kwietniu 2018 Capella roku został aresztowany przez watykańskie władze.

Według PAPu „Ks. Capella został wezwany do Watykanu, gdzie w czasie prowadzonego śledztwa przebywał także w Kolegium Penitencjarzy, czyli domu franciszkanów-spowiedników z bazyliki świętego Piotra.”

Zagrożenie terrorystyczne w wielu krajach Europy wciąż nie spada. Na wysokim poziomie, środki bezpieczeństwa zachowane są m.in. we Włoszech. Tam obawy przed atakiem terrorystycznym są szczególne względem Watykanu, miejsc świętych czy też wydarzeń oraz ceremonii, w których udział bierze papież Franciszek.

 

Obawy te szczególnie silne zdają się być przy okazji świąt chrześcijańskich. Przed ostatnim Bożym Narodzeniem, ISIS opublikowało grafikę przedstawiającą uzbrojonego dżihadystę wjeżdżającego na Plac Św. Piotra. Przed Świętami Wielkanocnymi natomiast służby zatrzymywały osoby podejrzane we Włoszech o przygotowywanie zamachów, mających być przeprowadzonych przy użyciu samochodów.

 

Zważywszy na różnorakie przesłanki, w rejonie Stolicy Apostolskiej obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa. Objawia się to m.in. zamknięciem ruchu drogowe na wielu ulicach oraz otaczaniem centrum Watykanu przez kordon policji oraz wojska. Mówi się, że papież Franciszek zdaje sobie sprawę z poziomu zagrożenia, ale równocześnie nie chce doprowadzić do całkowitego zablokowania Watykanu.

 

W ostatnim czasie zdecydowano jednak o pójściu krok dalej. Jak donoszą włoskie media, teraz przy bramie Świętej Anny, wejścia do Watykanu strzec będą żandarmi uzbrojeni w karabiny automatyczne. Zwraca się uwagę, że to kolejny dowód na to, iż środki bezpieczeństwa i działania w ramach ochronienia ludzi przed atakami terrorystów są coraz większe.

 

Przez tą, znajdującą się na prawo od Bazyliki Św. Piotra bramę przechodzą dziennie setki osób.

 

Papież Benedykt XVI, który w 2013 roku abdykował świętował dziś swoje 91. urodziny. Jak przekazało biuro prasowe Watykanu, przyjęcie urodzinowe odbyło się w „spokojnej i rodzinnej atmosferze”.

 

Na urodziny Benedykta XVI przyjechał jego brat, który również jest kapłanem- ks. Georg Ratzinger. Jest on trzy lata starszy od ówczesnego papieża. Życzenia przekazał swojemu poprzednikowi również papież Franciszek, który odprawił również w godzinach porannych mszę w intencji Josepha Ratzingera.

 

Do rezydencji emerytowanego papieża dostarczono dziś wiele kwiatów wraz z dołączonymi życzeniami. Dodatkowo wyjątkowy prezent dla Benedykta XVI zorganizowała Gwardia Szwajcarska. Jej orkiestra zagrała krótki, jednakże specjalny przygotowany dla jubilata koncert.

 

Rok wcześniej, kiedy Benedykt XVI świętował okrągłą 90. rocznicę urodzin, bardzo pozytywnie zostało odebrane przez ludzi zdjęcie Josepha Ratzingera popijającego piwo, w trakcie świętowania.

 

Nie tak dawno zdementowano pogłoski o tym, iż emerytowany papież jest w bardzo złym stanie zdrowia. Choć jego sprawność stopniowo zmniejsza się, to jednak Benedykt XVI nadal spaceruje po watykańskich ogrodach i nie upada mocno i dynamicznie na zdrowiu. Zamieszanie i podejrzenia o poważną chorobę Josepha Ratzingera miały wynikać ze źle interpretowanych słów papieża, kiedy mówił o ogólnych kwestiach związanych ze zbliżaniem się człowieka do własnej śmierci oraz przejściem na drugą stronę.

 

Papież Franciszek ma wśród wiernych Kościoła zarówno wielu zwolenników, ale nie unika także krytyki ze strony wiernych, zwłaszcza po wygłaszaniu kontrowersyjnych wypowiedzi w tematach związanych z sytuacją w Europie i na świecie. Tym razem papież skierował przeprosiny do biskupów w Chile.

 

– Odczuwam ból i wstyd – wyznał w swych przeprosinach papież, prosząc przy tym o wybaczenie. Takie słowa zawarł on w swoim liście przesłanym do chilijskich biskupów. W ten sposób Franciszek odniósł się do sprawy pedofilskich czynów jakich mieli dopuszczać się duchowni w Chile.

 

Papież Franciszek przyznał, że przy całej aferze miały miejsce „poważne błędy” w ocenie zaistniałej skandalicznej sytuacji w tym kraju.

 

Cały skandal dotyczy Juana Barrosa, ordynariusza miejscowości Osorno. Jest on oskarżany o ukrywanie czynów ks. Fernando Karadimy. Sprawa stała się znów głośna po wizycie papieża w Chile, którą złożył on w styczniu. Nagłaśniano wtedy żądania lokalnych wiernych domagających się zdymisjonowania biskupa. Papież spotkał się wówczas również z ofiarami ks. Karadimy.

 

Po styczniowej wizycie Franciszka, do Chile wysłano arcybiskupa Charlesa Sciclunę. Specjalizuje się on w przeprowadzaniu dotyczących pedofilii spraw. Ma on zebrać zaznania ofiar oraz zbadać padające zarzuty.

 

Papież Franciszek wyznał po wizycie swojego wysłannika, że mógł przekonać się o „bólu wielu ofiar wykorzystywania”, a w szczególności tych związanych z pedofilią.

 

Jak stwierdził papież, te ofiary okradziono z niewinności.

 

– Wiele istnień ludzkich zostało ukrzyżowanych z powodu nadużyć. Wyznaję, że to wywołuje mój ból i wstyd – napisał w liście.

 

Media poinformowały w nocy z środy na czwartek, że ofiary Karadimy potwierdziły, iż zostały zaproszone do Watykanu na spotkanie z papieżem.

 

O aresztowaniu poinformowała agencja ANSA. W ostatnich dniach w Turynie został zatrzymany pochodzący z Maroka mężczyzna, posiadający włoskie obywatelstwo. Miał on należeć do Państwa Islamskiego.

 

Jak uważa włoska policja, 23-letni Elmahdi Halili planował ataki terrorystyczne z użyciem ciężarówek oraz samochodów. Szukał w celu rekrutacji również osób gotowych dokonać takiego samobójczego ataku.

 

W momencie zatrzymania Elmahdi Halili miał wykrzyczeć: „Tyrani! Pójdę do więzienia z głową podniesioną do góry!”.

 

Francesco Messina, pełniący obowiązki komendanta turyńskiej policji stwierdził, że aresztowany to „bardzo zmotywowana jednostka, która nie wyraża żadnych oznak skruchy”.

 

– Musieliśmy działać natychmiast, aby wyeliminować zagrożenie: Halili przeprowadziłby planowane ataki – powiedział Francesco Messina.

 

Nasuwają się pytania czy współpracujące z Marokańczykiem osoby wciąż nie pozostają na wolności i nie są w trakcie przygotowywania ataków. Według informacji ANSA, Halili nie jest pierwszym domniemanym terrorystą zatrzymanym na terenie Włoch w ostatnim czasie.

 

– Mężczyzna szukał osób, „samotnych wilków”, które miałyby przeprowadzać ataki terrorystyczne – dodał komendant turyńskiej policji.

 

Messina poinformował, że 23-latek miał zdążyć spotkać się z niektórymi z kandydatów na stanie się zamachowcami. Wśród nich byli Marokańczycy i Ghańczycy, znani służbą w związku z popełnianiem drobnych przestępstw. Byli to jednak także Włosi, którzy przeszli na islam.

 

Jak powiedział natomiast Carlo Ambra- szef DIGOS będącej jednostką specjalną turyńskiej policji, policja nie mogła pozwolić terroryście na wybranie celu ataku i musiała działać natychmiast.

 

W Rzymie zachowane są podwyższone środki bezpieczeństwa, a dziś i w kolejnych dniach służby zachowywać muszą szczególną czujność. Wynika to z faktu, iż dżihadyści niejednokrotnie grozili już papieżowi Franciszkowi oraz sugerowali, że chcą dokonać ataku właśnie w Rzymie.

 

W Wielki Tygodniu w stolicy Włoch odbywać się będą ważne dla chrześcijan uroczystości. W dniu dzisiejszym w Koloseum zaplanowana jest Droga Krzyżowa prowadzona przez papieża. W czasie Triduum Paschalnego oraz w Święta Wielkanocne, na terenie Watykanu i innych części Rzymu należy spodziewać się licznych kontroli, a także służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na ulicach.