W związku z wprowadzeniem w życie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, wokół której było wiele kontrowersji nie tylko w Polsce, ale także na świecie, Obywatele RP przygotowali akcję, w której donoszą sami na siebie do IPN. O co chodzi? Portal strajk.eu publikuje treść listów wysyłanych do instytucji.

 

„Ja (imię i nazwisko) oświadczam, że zbrodni na Żydach – m.in. w Radziłowie, Szczuczynie, Jedwabnem, Rajgrodzie, Goniądzu, Rutkach, Grajewie – dokonali Polacy. Uważam, że istniały powiaty, miasta, miasteczka i wsie, w których Polacy, przedstawiciele narodu polskiego, z inspiracji bądź bez inspiracji nazistów, w sposób spontaniczny lub zorganizowany, uczestniczyli w pogromach dokonywanych na ich współobywatelach, na ich żydowskich sąsiadach. Masowe denuncjacje i popełnione w czasie II WŚ zbrodnie były w moim przekonaniu przejawem współuczestnictwa Polaków w Holocauście, aktem kolaboracji wpisującym się w zbrodnie nazistowskie, których się dopuściła III Rzesza Niemiecka. Przypisywanie inspiracji okupantowi nie zmniejsza, a wręcz zwiększa ciężar tych haniebnych aktów, za które my jako Polacy, jako przedstawiciele narodu polskiego, również ponosimy odpowiedzialność. Wypierając się polskiej odpowiedzialności lub współodpowiedzialności, powiększamy rozmiar tamtych zbrodni, a jednocześnie umniejszamy bohaterstwo tych Polaków, którzy z narażeniem życia udzielali prześladowanym pomocy.(…)

 

Nie uciekając zatem od odpowiedzialnością, a odwołując się do zwykłej ludzkiej przyzwoitości oraz do zasady, że prawdę ustalają historycy, nie politycy, a także mając na względzie postulat otwartości debaty wokół trudnej historii stosunków polsko-żydowskich, składam zawiadomienie o popełnieniu przez siebie w sposób publiczny przestępstwa na podstawie art. 55a ust. 1 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o IPN (…)”. 

– czytamy na strajk.eu.

 

Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej mówi wprost, że karane będą osoby które ŚWIADOMIE i WBREW FAKTOM, pomawiają naród Polski o zbrodnie dokonane na społeczności żydowskiej.

„Apeluję do #PAD, by w imię polskiej racji stanu zawetował ust. o #IPN” – napisał dziś na swoim Twitterze Grzegorz Schetyna. Ta absurdalna odezwa jednoznacznie kwalifikuje lidera opozycji do grona osób nieprzychylnych Polsce.

 

„Tracimy dobrych przyjaciół, historia staje się narzędziem walki politycznej, rosną nastroje antysemickie.” – pisze Schetyna. Historia rzeczywiście stała się przedmiotem wywierania presji, lecz przez zagranicznych przeciwników silnej Polski. Lider PO uważa także, że nasila się stężenie antysemityzmu w społeczeństwie, choć nie przytacza na to żadnych dowodów. Można zatem domniemać, że w ten sposób stara się budować dramaturgie okoliczności by wymusić veto prezydenta Andrzeja Dudy.

 

„Jako b. szef MSZ proponuję debatę ekspercką, by wypracować rozsądne przepisy” – kończąc wpis Schetyna proponuje bliżej nieokreśloną debatę ekspercką. Rozsądne przepisy to jednak takie, które powstrzymają postępujący proces fałszowania historii i oczerniania Polski za niepopełnione zbrodnie.

 

Projekt nowelizacji ustawy czeka już tylko na podpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Grupa ośmiu kongresmenów z ponadpartyjnej grupy zadaniowej Kongresu USA ds. zwalczania antysemityzmu skierowało list do prezydenta Andrzeja Dudy. Jak informuje Onet.pl, apelują o zawetowanie ustawy o IPN.

 

Kongresmeni, cytowani przez Onet.pl wyrażają zaniepokojenie ustawą, która „penalizowałaby nawiązania do polskiego współudziału w nazistowskich zbrodniach wojennych przeciwko Żydom podczas okupacji Polski w czasie drugiej wojny światowej”.

Wspominają w liście o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, ale jednocześnie zwracają uwagę na „liczne udokumentowane przypadki Polaków wspomagających nazistów, bezpośrednio i pośrednio, w mordowaniu niewinnych Żydów”.

„Dlatego też mamy nadzieję, że wypowie się pan przeciwko temu projektowi ustawy i zawetuje ją, gdyby trafiła na pańskie biurko” – piszą na zakończenie.