Na tyłach The Chicago Theatre w kontenerze na śmieci inżynier znalazł makabryczne znalezisko. Policja zabezpieczyła pięć najprawdopodobniej ludzkich serc.

 

Jak podaje „Daily Mail” policja dotarła na miejsce zgłoszenia w piątkowy poranek. Teren szybko odgrodzono, aby postronni świadkowie nie mogli się przedostać w miejsce, w którym odnaleziono serca.

 

Następnie zabrano do znaleziska lekarza sądowego, który obecnie bada, czy są ludzkiego pochodzenia.

 

Dzielnica Loop, gdzie doszło do tego zatrważającego znaleziska, uchodzi za jedną z najbezpieczniejszych w Chicago, jednak samo miasto uchodzi za bardzo groźne. Wystarczy popatrzyć na statystyki – w ubiegłym roku odnotowano tam 561 zabójstw.

 

 

 

Źródło: nczas.com, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

Ten serial zrobił furorę w Polsce, teraz zrobi też w Stanach Zjednoczonych. Telewizyjna adaptacja powieści Jakuba Żulczyka była najchętniej oglądanym serialem HBO GO w Polsce. Pod względem popularności wyprzedziła wysokobudżetowe produkcje zagraniczne, jak „Westworld” czy „Gra o tron”. Serial pojawi się w 2019 roku w ofercie stacji HBO także w USA!

 

Serial  jest opowieścią o dilerze kokainy, który tuż przed świętami Bożego Narodzenia przemierza najmroczniejsze zakątki Warszawy, spotykając na swojej drodze celebrytów, piękne kobiety, szemranych właścicieli nocnych klubów, ale też bezlitosnych gangsterów.

 

Serial pokonał konkurencję w postaci najbardziej kasowych zagranicznych produkcji HBO!

 

Według danych z platformy HBO GO, na drugim miejscu zestawienia najchętniej oglądanych seriali mijającego roku w Polsce znalazł się „Westworld”. „Gra o tron” zajęła trzecie miejsce.

 

„Ślepnąc od świateł” znalazł się wysoko również w rankingu najchętniej oglądanych serial HBO 2018 roku w Europie Środkowej.

 

W 2019 roku także widzowie HBO w Stanach Zjednoczonych będą mogli oglądać serial „Ślepnąc od świateł”. Własnie kończą się prace nad tłumaczeniem.

 

 

 

Źródło: nczas.com, youtube.com
fot. youtube.co
LS

Znany aktor Isaiah Washington mocno krytykuje byłego prezydenta USA Obamę za „niepopieranie Afryki”, przy czym jednocześnie chwali Trumpa za zaproszenie go do Białego Domu, w celu uczczenia reformy sądownictwa i wiezienictwa.

 

Aktor podziękował Trumpowi na Twitterze za wprowadzenie tych reform, jednocześnie krytykując Obamę w szeregu postów.

 

Ostatni kongres zwołany z inicjatywy prezydenta przyjął ustawę o pierwszym kroku, która daje sędziom więcej swobody przy wydawaniu wyroków na niektórych przestępców narkotykowych oraz zwiększa rehabilitację więźniów.

 

Komentarze Washingtona na Twitterze wywołały mieszaną reakcję użytkowników, ale niektórzy chwalili aktora. Napisał: „Mogę mieć 99 problemów z Trumpem, ale masowe skazywanie na wiezienie nie jest jednym z nich”.

 

Co ciekawe, aktor sam miał problemy, został zwolniony z telewizyjnego medycznego serialu „Grey’s Anatomy” w roku 2007 za zrobienie uwag na temat homoseksualistów.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Jakiś czas temu pisaliśmy o wielkiej demonstracji w Stanach Zjednoczonych, jaką zapowiadały środowiska polonijne (więcej: tutaj). Dnia 31 marca odbyła się wreszcie manifestacja przed placówkami dyplomatycznymi Izraela przeciw amerykańskiej ustawie S.447 o roszczeniach żydowskich.

 

Protesty miały miejsce w kilku amerykańskich miastach i zdecydowanie można traktować je jako największą demonstrację Polaków w USA od czasów wstąpienia do NATO.

 

 

 

 

Jak zauważa słusznie dziennikarz Tomasz Sommer, Polska Agencja Prasowa (PAP) nie podała żadnych informacji na temat wczorajszych wydarzeń.

 

 

 

Nie wiadomo dlaczego media milczą na temat demonstracji. Warto także wspomnieć, że w Nowym Jorku oprócz 400 polskich protestantów zjawili się także działacze Antify.

Źródło: nczas.com; Twitter – @p_zuchowski; @1972tomek; olo_mars; @LukaszNYC
Fot.: Twitter – @p_zuchowski
EM

Jak donosi historyczka i badaczka relacji polsko-żydowskich Ewa Kurek, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oponuje przeciwko ekshumacji ofiar w Jedwabnem. Co jest powodem jego sprzeciwu? Jak wyznała dr Kurek, polityk twierdzi, iż w tym wypadku USA wycofa swoje wojska z Polski.

 

– Muszę to publicznie powiedzieć, choć wydawało mi się, że nie powiem. Miesiąc temu rozmawiałam z ministrem Glińskim na temat Jedwabnego. I on w pewnym momencie (…), mówi mi, że ekshumacji w Jedwabnem nie będzie, bo w takiej sytuacji Amerykanie wyprowadziliby swoje wojska z Polski. Mózg mi stanął – opowiedziała historyczka w rozmowie z portalem wpolityce.pl

 

Od połowy marca krążyły pogłoski o decyzji Prokuratury Krajowej o rezygnacji z ekshumacji w Jedwabnem. Pomimo gotowości Instytutu Pamięci Narodowej do działania stwierdzono, iż nie ma powodów do podejmowania takich kroków.

 

 

Wypowiedź ministra spotkała się z ogromną krytyką badaczki. – Jeśli wicepremier polskiego rządu uważa, że dla – z całym szacunkiem – garści kości żydowskiej Amerykanie zrezygnują ze sprzedaży skroplonego gazu lub osłabią wschodnią flankę NATO… Ja nie sądzę, by Trump i Amerykanie byli głupi – oceniła dr Kurek, dodając, że obawy polityków nieznających swojej wartości są wstrząsające i wręcz upokarzające.

 

 

Dlaczego wydobycia ciał ofiar w Jedwabnem jest tak ważne? Jak pisał w „Do Rzeczy” publicysta Marek Jan Chodakiewicz, bez tych działań sprawa mordu nigdy nie zostanie do końca zbadana. Wśród argumentów za przeprowadzeniem ekshumacji znalazły się m.in. zamknięcie sprawy na poziomie naukowym oraz weryfikacja liczby ofiar i materiałów dowodowych w śledztwie.

 

Źródło: dorzeczy.pl; Twitter – @cezarykrysztopa; @Dziennikowy
Fot.: flickr.com
EM

To kolejny niestety tego typu tragiczny atak wymierzony w osoby cywilne. Sprawca strzelaniny został zatrzymany, jednak przebywa obecnie w szpitalu.

 

Dramatyczne sceny rozegrały się na terenie Seattle w Stanach Zjednoczonych. Strzały padły na jednej z ulic dzielnicy zlokalizowanej w północno-wschodniej części miasta. Informacje o szczegółach zajścia przekazała miejscowa policja.

 

Uzbrojony sprawca ataku, najpierw postrzelił kobietę kierującą jednym z samochodów, który akurat zatrzymał się na tamtejszym skrzyżowaniu. Na tym jednak się nie skończyło i napastnik zaczął strzelać do zbliżającego się autobusu.

 

Za bohaterską można uznać postawę kierowcy autobusu, który pomimo tego iż sam został ciężko ranny, to zdołał jeszcze uratować 12 pasażerów oddalając się kierowanym pojazdem na bezpieczną odległość.

 

Potem sprawca strzelaniny ostrzelał kolejny samochód, tym razem była to toyota prius. Niestety pocisk dosięgnął kierowcę, który zmarł. Pojazd ten został następnie skradziony przez napastnika. Podczas ucieczki zderzył się on z innym pojazdem, którego kierowca w wyniku kolizji również stracił życie. Sprawca całego zajścia został natomiast ciężko ranny i trafił do szpitala, zaraz po zatrzymaniu.

 

Nie ma oficjalnych dokładnych informacji na temat tego, co zdaniem służb motywowało mężczyznę do dokonania tego ataku. Życie przy okazji tego zdarzenia, w sumie życie straciły dwie osoby, a inne dwie zostały ciężko ranne.

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter/@ABC

Fot.: Pixabay

 

MB

Kwestia wiz stanowiła pewien zalążek nieporozumień między Unią Europejską, a Stanami Zjednoczonymi. Jakiś czas temu pisaliśmy o wprowadzeniu wiz dla Amerykanów (więcej: tutaj). Teraz, jak zapowiada Georgette Mosbacher, doprowadzi ona do wprowadzenia programu bezwizowego dla Polaków.

 

Jak mówi abasador USA w Polsce, bardzo zależy jej na rozwiązaniu problemu z wizami – Chciałabym prosić wszystkich Polaków, by skorzystali z szansy otrzymania wizy i odwiedzenia Stanów Zjednoczonych, żebyśmy mogli osiągnąć ruch bezwizowy, obniżając wskaźnik odmowy przyznania wiz do koniecznych trzech procent. Pomóżcie mi w tym! Dziękuję. Musiałam wykorzystać okazję – oświadcza w programie „Dzień na świecie” w telewizji Polsat News.

 

Zdaniem polityk, zmiany zostaną najprawdopodobniej wprowadzone jeszcze w tym roku. Jeśli jednak nie uda się ich zrealizować, na pewno nadejdą one w roku 2020.

 

Mosbacher rozmawiała również na temat bazy wojsk amerykańskich w Polsce nazywanej „Fort Trump”. Jak twierdzi, na ten moment należy mówić o zwiększeniu obecności żołnierzy, a nie o stałej bazie.

 

Wolimy mówić o trwałej obecności. Jesteśmy bowiem w trakcie negocjacji. Chciałabym jednak jasno powiedzieć – nasza obecność w Polsce będzie większa i trwała. W tej chwili jest tu cztery i pół tysiąca amerykańskich żołnierzy, rotacyjnie wprawdzie, ale przez cały czas. A będziemy mieć więcej oddziałów. Pracujemy nad planem, który sformalizuje obecność Stanów Zjednoczonych w Polsce na bardzo długi czas – podkreślała ambasador.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Pixabay
EM

 

 

Największe amerykańskie gazety, takie jak „New York Times”, „Washington Post” i Bloomberg opublikowały artykuły, w których omawiały nieistniejące wyniki badań. Miały one udowodnić dyskryminację kobiet przy zatrudnianiu.

 

Firma Speak With a Geek, zajmująca się rekrutacją do pracy opublikowała wyniki swoich rzekomych badań. Miały być przeprowadzone na podstawie ankiet oraz tysięcy podań o pracę. Z „badań” wynikało, że jeśli z nadesłanych podań i życiorysów usunąć wszelkie wzmianki pozwalające zidentyfikować płeć starających się o pracę, to 54 % kobiet przechodziło pierwszy etap rekrutacji i było zapraszanych na rozmowy. Kiedy jednak na podstawie nadesłanych dokumentów można było zidentyfikować płeć, to na spotkanie proszono zaledwie 5% kobiet.

 

Wyniki badań opublikowały największe amerykańskie gazety takie jak „New York Times”, „Washington Post” oraz agencja Bloomberg opublikowały artykuły na temat badań wskazując na wielką dyskryminację kobiet i uprzedzenia wobec nich u pracodawców.

Dociekliwa okazała się jednak dziennikarka Vox, u której wyniki badań wzbudziły podejrzenia. Jak napisała na Twitterze: „Te statystyki tak bardzo odbiegały od moich własnych doświadczeń, że z miejsca nabrałam wątpliwości”. Ostatecznie wyszło na jaw, że nie ma nigdzie informacji na temat metodologii badań, a sama strona internetowa, na których je opublikowano zniknęła z sieci!

 

Jak się okazało firma Speak With a Geek wszystko zmyśliła, wyniki badań miały zapewnić jej odpowiednią promocję w internecie!

 

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

„Hollywood Reporter”jako pierwszy opublikował historię która, miała początek w 2013 roku. 21-letnia aspirująca aktorka Charlotte Kirk otrzymała SMS-a od swojego znajomego, australijskiego biznesmena Jamesa Packera, który zapowiedział, że ma dla niej „życiową szansę” i obiecał ją przedstawić „najważniejszemu człowiekowi, jakiego może spotkać”. Mężczyznę szybko zidentyfikowano jako Kevina Tsuijiharę, dyrektora generalnego Warner Bros., a z kolejnych wiadomości wynika, ze biznesmen i aktorka nawiązali seksualną relację. Kirke określała go później w wiadomościach do Packera jako „niezbyt miłego” i „bardzo nachalnego”.  „Chce się tylko piep***ć, nie chce nawet rozmawiać” – pisała.

Dwa lata później, w 2015 roku Kirk, sfrustrowana brakiem obiecanych propozycji, wysłała do Tsujihary SMS-a: „Wiem, że jesteś bardzo zajęty, ale kiedy uprawialiśmy seks w motelu, powiedziałeś, że mi pomożesz, i kiedy ignorujesz mnie tak jak teraz, to czuję się wykorzystana. Pomożesz mi tak jak obiecałeś?” – pytała Kirk w wiadomości. Ostatecznie udało jej się zdobyć niewielkie role w dwóch filmach „Jak to robią single” i „Ocean’s 8”, jednak z wiadomości tekstowych wynika, że małe występy nie zadowoliły Kirk, która liczyła na poważniejszy udział. Kobieta czuła się oszukana, a dodatkowo uraziła ją sugestia Bretta Ratnera, według której przyjmowała za seks pieniądze. Stwierdziła wówczas, że jeśli reżyser nie przeprosi za swoje słowa, to rozpęta się wielka afera. Ratner odczytał to jako groźbę, stwierdził jednak, że postara się jej pomóc – „ale tylko dlatego, że jest jego przyjaciółką”. „Brett, jesteś głupi, nikomu nie grożę” – odpowiedziała Kirk. Mimo tego Rattner z pomocą prawników przygotował umowę o polubownym zakończeniu sprawy, gwarantującą również kobiecie udział w filmach, które Ratner wyreżyseruje. Ostatecznie umowa nie została podpisana, a Ratner utrzymywał później, że Kirk jest jego koleżanką, i bezinteresownie pomagał jej otrzymać role!

Po upublicznieniu historii i prywatnych SMS-ów Charlotte Kirk odniosła się do sprawy. W oświadczeniu podkreśliła, że zaprzecza doniesieniom o niewłaściwym zachowaniu ze strony Bretta Ratnera, Jamesa Packera i Kevina Tsujihary, i że nie ma roszczeń w stosunku do żadnego z nich. „Potwierdzam, że w 2013 roku byłam w romantycznym związku z panem Packerem, i nie mam w stosunku do niego żadnych roszczeń. Potwierdzam również, że po zakończeniu tego związku szukałam rady u pana Tsujihary (…), który nigdy mi niczego nie obiecywał”. Szef wytwórni poprzez swojego prawnika stwierdził, że jego pracodawca „nie odgrywał bezpośredniej roli w zatrudnianiu aktorek”. Wytwórnia Warner Bros. zapowiedziała, że zleci wewnętrzne śledztwo.

Źródło: kultura.onet.pl
fot. youtube.com
LS