W poniedziałek miała miejsce demonstracja taksówkarzy – nie obyło się bez blokowania warszawskich ulic, autostrady oraz licznych napaści na ludzi.

 

Jak mówi rzecznik Komendy Stołecznej Policji kom. Sylwester Marczak, protest ten przyniósł za sobą ponad 60 wniosków o ukaranie.

 

– Wśród nich są przede wszystkim: tamowanie ruchu czyli zbyt powolna jazda, ale także i używanie słów wulgarnych – wyjaśniał rzecznik. Kilka wniosków dotyczy także konsumpcji alkoholu.

 

Oglądając nagrane poszczególne wydarzenia z protestu, można by sobie zadać pytanie, dlaczego ukarano tak mało osób? Manifestujący pluli na kierowców Ubera, obrzucali pojazdy jajkami, a nawet zaatakowali kolegę z branży sprzeciwił się wzięciu udziału w demonstracji. Do akcji musiała wkroczyć policja, której wóz potraktowano wybielaczem.

 

Poniżej nagrania z poniedziałkowego protestu.

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter
Fot.: YouTube – OnetNews
EM

W dniu wczorajszym odbył się w Warszawie protest zorganizowany przez taksówkarzy. Ich niezadowolenie wywołał fakt, że zgodnie z projektem nowelizacji o transporcie w Polsce dopuszczono do legalnej działalności pośredników w przewozach tacy jak przykładowo operatorzy popularnego „Ubera”. W trakcie protestu na ulicach stolicy doszło jednak do skandalicznej dla wielu sytuacji.

 

Podczas przemarszu, protestujący otoczyli jedną z napotkanych taksówek, której kierowca jak się okazało nie brał udziału w organizowanym proteście. To doprowadziło do aktu agresji ze strony jego kolegów po fachu.

 

Zirytowani postawą kolegi taksówkarze zaczęli nagrywać siedzącego za kierownicą człowieka, blokować mu normalny przejazd, a przy tym postanowili z gniewem wygwizdywać i buczeć w jego stronę. Jeden z protestujących oblał też zaatakowany samochód białą substancją.

 

Tak potraktowany taksówkarz mógł oddalić się z miejsca zajścia dzięki działaniom funkcjonariuszy policji. Nagranie, na którym zarejestrowano sytuację szybko zyskało popularność w internecie.

 

Warto mieć na uwadze, że kwestia niechęci taksówkarzy do pośredników w przewozach to nie jest nowy temat. Protesty w tej sprawie miały miejsce już wcześniej. Także niestety dochodziło niejednokrotnie do ataków na konkurencyjnych kierowców.

 

Źródło: radiozet.pl  ; Twitter/@emeszz

 

MB

Jak donosi wprost.pl, brytyjski sąd skazał kierowcę Ubera, który w Londynie zgwałcił 27-letnią kobietę. Sprawca nie przyznawał się do winy i twierdził, że wszystko odbyło się za zgodą pasażerki. Mężczyzna dostał wyrok 12 lat pozbawienia wolności za gwałt i 8 lat za napaść.

 

Do zdarzenia doszło latem 2016 roku. Z początku nic nie zapowiadało tragedii. W jednej z dzielnic południowego Londynu kierujący Uberem, Muhammad Khurram Durrani odwoził pasażerkę pod adres, który mu wskazała. Kiedy kobieta dotarła już na miejsce, 38-letni kierowca zaszedł ją od tyłu i siłą zaciągnął do pojazdu, gdzie zgwałcił swoją ofiarę. Po zdarzeniu zrobił sobie z nią zdjęcie.

 

– Nie ma przesady w stwierdzeniu, że zniszczyłeś jej życie

– mówił sędzia David Tomlinson, który skazał sprawcę.

 

Durrani zapewniał, że jego pasażerka „była pod wpływem alkoholu, a do zbliżenia doszło za zgodą obu stron”.

 

Sprawę skomentował także rzecznik Ubera.

– To był przerażający incydent. Każda podróż w aplikacji Uber jest śledzona przez GPS i ściśle współpracowaliśmy z Policją Metropolitarną, by doprowadzić sprawcę przed sąd

– tłumaczył.

Auto modelu Volvo XC90 zostało wykorzystane do testów jako autonomiczny samochód. To w tym sportowym pojeździe umieszczona była kamera, z której pochodzi to dramatyczne nagranie upublicznione przez policję z Ariozny.

 

Samochód uderzył w kobietę przeprowadzającą rower przez czteropasmową jezdnię. Była to nieoświetlona droga nocą, przez co światło reflektorów SUV-a pozwoliło ujrzeć kobietę dopiero na moment przed uderzeniem. Niestety 49-letnia Elaine Herzberg zginęła w wyniku odniesionych obrażeń.

 

Na filmie zobaczyć możemy również mężczyznę znajdującego się w samochodzie. Widać przerażenie i zaskoczenie na jego twarzy, kiedy podnosi głowę w momencie tragicznego wypadku.

 

 

– Film jest niepokojący i chwytający za serce. Nasze myśli nadal są z bliskimi Elaine – oznajmił Uber w oficjalnym oświadczeniu. Testy decyzją firmy testy mają zostać zawieszone. Uber oferuje również pomoc w trakcie prowadzonego po wypadku śledztwa.

 

Jednakże trzeba mieć na uwadze, że szefowa policji w Tempe- Sylvia M. Moir przyznała, iż wypadek najprawdopodobniej był nie do uniknięcia.

 

– To widać wyraźnie. Bardzo trudno byłoby uniknąć tego wypadku w jakimkolwiek trybie jazdy. Poruszająca się pieszo kobieta wyszła z głębokiego cienia prosto na drogę – oceniła przedstawicielka lokalnej policji.