Do sieci trafiło szokujące wideo, w którym możemy zaobserwować jak wprost pod rozpędzony pociąg wpada wózek z dzieckiem.
Całe szczęście, na ratunek rzucił się młody mężczyzna. Kobiecie najwidoczniej przez przypadek lub nieuwagę spadł wózek z dzieckiem z peronu na tory. Niestety, w tym samym momencie do stacji zbliżał się pociąg ekspresowy, który nie planował się na niej zatrzymywać. Szczęście w nieszczęściu jeden z mężczyzn bez wahania zeskoczył na tory i podał kobiecie wózek z maluchem. Następnie sam wskoczył na peron, tuż przed rozpędzoną maszyną.
Jeden z internautów zadał w tej sprawie ważne pytanie. – I ktoś, zamiast być przygotowanym do pomocy przy ratowaniu dziecka, decydował się na filmowanie zdarzenia? – napisał na Twitterze użytkownik o userze @Dziennikowy

Źródło: nczas.com; Twitter – @BestGoogleFact
Fot.: Twitter – @BestGoogleFact
EM

To nagranie w ostatnich dniach obiegło internet oraz media na całym świecie. Wielu osobom ciężko jest oglądać tak dramatyczne sceny spokojnie, bez wstrzymania choć na chwilę oddechu. Choć film tak mrozi krew w żyłach, to ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie. Fakt, że maleństwu nic się nie stało, miał zostać określony przez świadków całej sytuacji jako cud.

 

Do zdarzenia doszło w miejscowości Mathura, położonej na terenie indyjskiego stanu Uttar Pradesh. To na tamtejszym dworcu zarejestrowano to co się stało.

 

Mężczyzna znany jako Sonu, podróżował z tamtych terenów do Jhansi, wraz z innymi członkami swojej rodziny. Według relacji tamtejszych dziennikarzy, miał on w pewnym momencie zorientować się, że nie ma przy sobie bagażu. W związku z tym, w towarzystwie żony oraz dwójki dzieci szybko wysiadł z wagonu. Wtedy właśnie jego roczna córeczka miała wyślizgnąć się z rąk matce i wpaść pod nadjeżdżającą lokomotywę.

 

Kiedy pociąg jechał torowiskiem, na którym znalazło się dziecko, zebrani dookoła ludzie bezradnie obserwowali z przerażeniem całą sytuację. Zaraz po przejechaniu pociągu, ludzie ruszyli na ratunek. Dziewczynka miała jednak nie odnieść żadnych obrażeń.

 

 

 

Źródło: YouTube/MF NEWS ; Fakt.pl

 

MB

Samobójstwo zawsze jest ogromną tragedią. Zazwyczaj bowiem targnięciu się na własne życie towarzyszą ogromne emocje oraz wewnętrzna walka z samym sobą i swoimi słabościami. W ostatnich latach ilość samobójstw również w Polsce pozostaje na wysokim poziomie. 

 

Bardzo niepokojący jest fakt jak wiele z samobójstw, a także prób samobójczych dotyczy w tych czasach młodych ludzi. Jest to jednak problem wśród ludzi w różnym wieku. Samodzielnie swoje życie próbują niejednokrotnie zakończyć zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

 

Czasami w internecie pojawiają się również nagrania, na których zarejestrowane zostały zdesperowane osoby chcące popełnić samobójstwo. Niestety w sieci sporo popularności zyskały też nagrania, na którym ludziom udało się odebrać życie. Głośna była przed rokiem sprawa samobójstwa 12-letniej Katelyn Davis ze Stanów Zjednoczonych. Dziewczynka zabiła się przez powieszenie, dodatkowo transmitując swoją śmierć na żywo w internecie.

 

Bulwersująca była dla internautów także sytuacja, kiedy pewien 21-letni mężczyzna z Tajlandii, który skonfliktował się ze swoją żoną, powiesił swoją 11-miesięczną córkę, a następnie sam odebrał sobie życie. Również on zrealizował transmisję w internecie, na której pokazał jak dokonuje tej okrutnej zbrodni oraz wiesza samego siebie.

 

Teraz w sieci pojawiło się nagranie z Rosji. Również w tym przypadku mamy po raz kolejny do czynienia z nastoletnią dziewczyną. Na szczęście w ostatniej chwili udało się uniknąć jej samobójczej śmierci.

 

Sytuacja miała miejsce w znajdującej się w Łobnie, miejscowości znajdującej się niedaleko Moskwy. 14-latka postanowiła odebrać sobie życie rzucając się pod pociąg. Wstrząsający film przy okazji tej sytuacji nagrano z kabiny maszynisty. Widzimy na nim jak zdesperowana dziewczyna stoi na torach. Wygląda ona na wyjątkowo spokojną. Nie wykonuje nerwowych ruchów, nie widać aby nastolatka objawiała symptomy szaleństwa. Niemal w bezruchu czekała ona stojąc wprost na przeciwko nadjeżdżającej lokomotywy.

 

Pociąg na szczęście już niemal zatrzymał się w odpowiednim miejscu przed dziewczyną, aby uchronić ją przed śmiercią w tak młodym wieku. W tym momencie wówczas, dziewczyna sama ustąpiła, schodząc spokojnie jakby nigdy nic z torów.

 

– Tak to się dzieje. Oto ona, i nigdzie nie ucieka. Tak ludzie kończą życie. Widzicie? – słychać na nagraniu zarejestrowanym zza sterów pociągu.

 

Sprawą zajmuje się policja, w celu wyjaśnienia okoliczności dramatycznej decyzji dziewczyny oraz takiego jej zachowania jakie oglądamy na nagraniu.

 

 

Chwile grozy rodem z horroru wydarzyły się na stacji metra w Londynie. Dwaj Polacy w stanie mocno wskazującym na spożycie alkoholu cudem uniknęli śmierci po tym, jak podczas bójki spadli prosto na tory.

 

Całą sytuację z przerażeniem obserwowali pasażerowie, którzy oczekiwali na linii Victoria.

 

Jak się później okazało, wspomniani mężczyźni to 34-letni Bogusław R., a także 26-letni Przemysław Z. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane na peronie Green Park. Zajście nagrał trener cheerleaderek, Autumn.

 

– Byli naprawdę pijani i robili mnóstwo hałasu. Oni krzyczeli i śpiewali naprawdę głośno. Potem bili się coraz bliżej krawędzi peronu i w końcu spadli na tory. Jeden z nich utknął i wyglądało, jakby zginął pod kołami. Trzech facetów wyciągnęło ich i tylko ta męska bluza spadła

– poinformował trener.

 

Jak powiedzieli świadkowie zdarzenia w rozmowie z mediami, obaj Polacy weszli później do pociągu metra, które stało na stacji przez 15 minut. Tam oczekiwali na przyjazd policji, która następnie ich zatrzymała – donosi portal newsbook.pl.

 

– Takie zachowanie było wyjątkowo niebezpieczne i nie tylko narażało życie tych mężczyzn na ryzyko, ale także innych na peronie, którzy próbowali im pomóc. Te nierozważne działania nie będą tolerowane, a policja podejmie odpowiednie kroki

– mówił dyrektor Departamentu Transportu TfL Policja Steve Burton.

 

Obu mężczyzn oskarżono o zagrażanie bezpieczeństwu pasażerów metra. Jak informuje newsbook.pl, zwolniono ich za kaucją. 19 kwietnia czeka ich sprawa przed Westminister Magistrates Court.

 

Około stu osób zostało ewakuowanych z pociągu, który w czwartek rano najechał na konar leżący na torach w Żywcu. Chwilę wcześniej na pobliskiej drodze doszło do zderzenia samochodu z jednym z drzew. Zostało ono złamane, co było przyczyną pojawienia się konaru na torach kolejowych. O sprawie poinformował rzecznik żywieckiej straży pożarnej Marek Tetłak.

 

Jak powiedział strażak, do zdarzenia doszło na drodze pomiędzy browarem w Żywcu, a Radziechowami-Wieprzem. Zderzył się samochód osobowy z busem, który z kolei uderzył w drzewo. Jedna pasażerka busa została przewieziona do szpitala. – W wyniku uderzenia auta złamany fragment drzewa upadł na pobliskie tory. Na jego część najechał pociąg, z którego ewakuowano ok. stu osób. Nikt spośród nich nie został poszkodowany – poinformował Tetłak.

 

Ruch kolejowy został już przywrócony – czytamy na portalu rmf24.pl.