Poruszanie się po drodze wiąże się z zachowaniem ostrożności zarówno ze strony pieszych, jak i ze strony rowerzystów, kierowców i innych uczestników ruchu drogowego. To wideo idealnie pokazuje jak bardzo powinniśmy uważać znajdując się poza budynkami.

 

Zdarzenie miało miejsce w Olbięcinie (woj. lubelskie) – na nagraniu z zamontowanej w samochodzie kamery widać, jak pojazd zatrzymuje się w celu przepuszczenia pieszych na przejściu. Tak się nie stało jednak na pasie prowadzącym w przeciwnym kierunku, gdzie kierowca opla corsy zignorował działania innych uczestników ruchu i czym prędzej pognał dalej.

 

 

Dzieci przechodzące przez jezdnię, zapatrzone w telefon, najprawdopodobniej zerknęły jedynie przed siebie – widząc przechodzącą po drugiej stronie ulicy kobietę, te również ruszyły naprzód, nie zważając na pędzący samochód po ich stronie.

 

Wina leży zarówno po stronie dzieci, jak i po stronie kierującego corsą. Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ale warto zdać sobie sprawę z możliwości wystąpienia takich wypadków.

 

Źródło: wrc.net.pl; YouTube – Radson MM
Fot.: YouTube – Radson MM
EM

Jak każdy powinien wiedzieć, jadąc samochodem z telefonem przy uchu stanowimy zagrożenie dla samych siebie i innych uczestników ruchu drogowego – a zwłaszcza w tak nieprzyjemne warunki pogodowe. Dnia dzisiejszego, 25 stycznia policjanci ruchu drogowego chcą postawić temu kres wprowadzając w całym kraju ogólnopolską akcję „Telefony”.

 

Jak usłyszeliśmy w Komendzie Głównej Policji, to pierwsza taka akcja spośród zaplanowanych w nowym roku. Od godziny 6 do 22 około 5 tysięcy funkcjonariuszy będzie pełnić funkcję patrolową.

 

W tym czasie mundurowi będą szczególnie uczuleni na nieodpowiedzialnych kierowców, którzy w czasie rozmowy nie korzystają z zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego. Jak wynika ze statystyk KGP, przez takie sytuacje funkcjonariusze policji zatrzymują ok. 100 tysięcy kierowców rocznie.

 

Działalność ma również charakter profilaktyczny. Policja chce uświadomić prowadzącym pojazd, że rozmowa przez telefon przyczynia się do wolniejszego czasu reakcji. Warto wspomnieć także, że liczba przyłapania kierowców na tym czynie jest prawie dziewięciokrotnie większa, niż w dni bez takiej akcji. Za rozmowę przez telefon bez zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego grozi kara w postaci 200 złotych mandatu i 5 punktów karnych.

 

Źródło: newsbook.pl
Fot.: pxhere.com
EM

„Zginął Adamowicz, zginie Tusk i dostanie kulką w łeb” –  o takiej treści anonimowy telefon odebrał operator gdańskiego numeru 112. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sprawca został zatrzymany już przez policję.

 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 21. Mężczyzna miał dzwonić na 112 dwukrotnie.

 

Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które zarządza numerem, powiadomiło o sprawie policję i przekazało funkcjonariuszom nagranie rozmowy.

 

Jak tłumaczył „Dziennikowi Bałtyckiemu” asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku: „Policjanci z komendy miejskiej po odebranym zgłoszeniu zabezpieczyli nagranie z zarejestrowaną rozmową telefoniczną. W trakcie czynności funkcjonariusze przesłuchali pracownika Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Policjanci wystąpili do prokuratury z wnioskiem o przyjęcie zawiadomienia oraz wniosku o ściganie od pokrzywdzonego”.

 

Podejrzanego zatrzymano w jednym z mieszkań na terenie Gdańska. Trwa przeszukanie tego miejsca.

 

Prokuratura wstępnie zakwalifikowała zdarzenie jako kierowanie gróźb karalnych.

 

Na razie nie wiadomo jaki zarzut usłyszy podejrzanego. Co warto zaznaczyć, śledczy będą chcieli przesłuchać Donalda Tuska jako pokrzywdzonego i przyjąć wniosek o ściganie sprawcy.

 

Źródło: wp.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

 

Portal money.pl donosi, że w Polsce nie może ruszyć technologia 5G ze względu na Rosję,  która nie chce zwolnić odpowiedniej częstotliwości.

Rząd chce poprosić Komisję Europejską, by włączyła się w negocjacje z Rosją w tej sprawie.

„Rzeczpospolita” pisze, że chociaż Rosja obiecała udostępnienie odpowiedniej częstotliwości do wdrożenia najnowszej technologii 5G, nadal tego nie zrobiła.
W obecnej sytuacji obecne zakłócenia mogłyby występować na odległość aż 300 km od granicy z Obwodem Kaliningradzkim.

– Informowaliśmy Komisję o problemie, teraz chcemy ją poprosić, żeby włączyła się w negocjacje. To nie mogą być tylko rozmowy dwustronne – powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Unia Europejska wymaga, aby do 2020 roku przynajmniej jedno duże miasto w każdym kraju członkowskim miało dostęp do sieci 5G, a do 2025 roku zasięg sieci ma być rozszerzony na wszystkie duże miasta i szlaki komunikacyjne.

Jak pisze magnapolonia.org, „5G to sieć nowej generacji, kolejna mobilna technologia telekomunikacyjna. Ma być szybsza niż 4G LTE i zapewnić transfer danych na poziomie do 10 Gb/s i więcej. Dzięki temu skróci opóźnienia w przesyle danych. To także technologia, która jest niezbędna do rozwiązań z zakresu Internetu Rzeczy), wirtualnej rzeczywistości, autonomicznych aut czy inteligentnych miast, a więc konieczna do budowy innowacyjnej gospodarki.”

W 2018 roku UKE ma doprecyzować, gdzie do 2020 roku zostanie uruchomiona pilotażowo sieć 5G. Mówi się o Łodzi jako o mieście pierwszych testów. Wskazano je także w „Strategii 5G dla Polski” – dokumencie opublikowanym przez resort cyfryzacji na początku tego roku.

Złodziej włamał się do jednego z samochodów i ukradł telefon. Miał jednak ogromnego pecha, gdyż urządzenie zrobiło mu zdjęcie, które wysłało do jego właściciela. Obecnie mężczyzna jest poszukiwany przez policję.

 

Funkcjonariusze z komisariatu przy ul. Koncertowej poszukują złodzieja, który włamał się do jednego z pojazdów. Sytuacja wydarzyła się 7 maja na sklepowym parkingu przy ul. Chodźki w Lublinie. Sprawcą był młody mężczyzna, który włamał się do volkswagena. Kiedy przeszukiwał samochód, natknął się na telefon wart blisko 2,8 tys, złotych.

 

W urządzeniu zainstalowana była aplikacja, która przy nieudanej próbie odblokowania za pośrednictwem czytnika linii papilarnych lub też wzoru, wysłała do właściciela zdjęcie.

 

Dzięki temu, znany jest wygląd złodzieja i będzie możliwość szybszej identyfikacji mężczyzny. Sprawą zajmuje się już policja.

Ile czasu zajmuje kierowcy spojrzenie na dzwoniący telefon komórkowy/smartfon? Jedną, dwie, trzy sekundy? A co w tym czasie dzieje się na drodze? Po zastanowieniu się nad tymi pytaniami można dojść do wniosku, że zakaz używania telefonów komórkowych w trakcie jazdy naprawdę ma sens. Co prawda przepis prawny mówi o zakazie korzystania z urządzenia wymagającego trzymanie słuchawki lub mikrofonu w ręku, jednak najbezpieczniej jest powstrzymać się od rozmawiania przez telefon w czasie jazdy.

 

Według różnych badań, jedno spojrzenie na telefon komórkowy może zająć kierowcy nawet 5 sekund. Samochód poruszający się z prędkością 50 km/h w czasie 1 sekundy przejeżdża około 13,3 m. To oznacza, że jeżeli kierowca spojrzy na telefon komórkowy (nawet umieszczony w urządzeniu do tego przeznaczonym) – w czasie 5 sekund przejedzie ponad 66 metrów (poruszając się z prędkością 50 km/h). Samochód przjeżdża ponad 66 metrów a kierujący nim nie widzi co się dzieje na drodze! Do tego dochodzi czas reakcji kierowcy (około 1 sekundy), czyli kolejne metry, w trakcie których w przypadku zaistnienia zagrożenia nic się nie dzieje. Dopiero po tak długim czasie i przejechaniu prawie 80 metrów – kierowca uruchomi układ hamulcowy, a następnie pojazd zacznie hamować.

 

Rozmawanie przez telefon komórkowy – nawet z wykorzystaniem zestawu słuchawkowego lub głośnomówiącego – odwraca uwagę kierującego od sytuacji na drodze. Wyrobione nawyki pozwalają mu panować nad urządzeniami służącymi do kierowania samochodem, jednak nie obserwuje tak bacznie zmieniających się okoliczności. Może nie zauważyć nadjeżdżającego samochodu, rowerzysty, czy choćby dziecka na drodze.

Takie rozproszenie uwagi może doprowadzić do nieszczęścia, które do końca życia będzie ciążyło na sumieniu człowieka. O sprawie