Strajk nauczycieli wciąż kwitnie. Demonstrujący zaciekle walczą o podwyżkę płac, ale czy na pewno powinna się ona należeć każdemu z nich? Poniższe nagranie może wzbudzić spore wątpliwości…

 

Do sieci wpłynęło nagranie, w którym zaczepiono strajkującą nauczycielkę. Jak się okazuje, protestująca uczy aż 5 przedmiotów, w dodatku odległych od siebie tematycznie.

 

Jednym z nich jest język polski, a jako swoje autorytety kobieta wymienia swoje polonistki. Mogłoby się więc wydawać, że przedmiot ten jest prawdziwym „konikiem” nauczycielki. Nic bardziej mylnego!

 

Protestująca nie znała odpowiedzi na pytanie, kto jest autorem wiersza „Wyznanie wiary dziecięcia polskiego” (słynne „Kto ty jesteś? Polak mały. (…)”.

 

Oczywiście nie trzeba wiedzieć wszystkiego i mógłby to być zwykły przypadek, ale ilu jest nauczycieli, którzy potrafią zaciekawić ucznia i wbić im wiedzę do głowy korzystając ze swoich mądrości, a nie jedynie z kartki trzymanej w ręce?

 

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – pikus_pol
Fot.: Twitter – pikus_pol
EM

Debatę, która pojawiła się w związku ze strajkiem nauczycieli, zaogniło nagranie z manifestacji wspierającej postulaty nauczycieli…Zobaczcie VIDEO.

 

Strajk, który rozpoczął się 8 kwietnia, jest on wynikiem braku porozumienia między rządem a centralami związkowymi ZNP i FZZ. Związki domagają się podwyżek dla nauczycieli. Tymczasem rząd zasłania się brakiem pieniędzy. „Zakładnikami” stali się uczniowie, którzy trzymani są w niepewności – czy matury się odbędą.

 

Obecnie w całej Polsce odbywają się demonstracje. W trakcie jednego z wieców z ust uczestniczki padły kontrowersyjne słowa. Tłumaczyła ona zebranym, że tydzień po świętach Wielkiej Nocy będzie kluczowym momentem, ponieważ to właśnie wtedy odbywa się klasyfikacja uczniów przystępujących do egzaminu dojrzałości. Zagroziła ona, że protestujący „zablokują kraj” oraz „zablokują gospodarkę”.

 

Jak mówiła do zebranych: „Jeżeli PiS sobie myśli, że ktokolwiek z nas odpuści, to nie ma takiej możliwości. Trwajmy w tym strajku i uwierzcie mi, że jeżeli jeszcze ten tydzień po świętach wytrzymamy, to zablokujemy gospodarkę tego kraju”.

 

 

Źródło: nczas.com, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że to, co wyrabiają nauczyciele działa szczególnie krzywdząco na uczniów przystępujących w tym roku do egzaminów – a zwłaszcza tych maturalnych. W końcu maturzyści powiedzieli sobie dość i wzywają do protestów.

 

„My – maturzyści jesteśmy zaniepokojeni obecną sytuacją w szkołach.
Strajk Nauczycieli może doprowadzić do nieodbycia się rad klasyfikacyjnych w placówkach. W konsekwencji nie otrzymamy dyplomów ukończenia szkoły i nie będziemy mogli przystąpić do matury w maju, do której przygotowujemy się od kilku lat – będziemy zmuszeni do powtarzania roku.
Jako uczniowie rozumiemy postulaty strajkujących nauczycieli, rozumiemy, że potrzeba przebudować system szkolny od podstaw wraz z wynagrodzeniami dla pedagogów, ale zwracamy się z prośbą o rozsądne podejście do sprawy i pozwolenie nam – maturzystom na ukończenie szkoły w wyznaczonym wcześniej terminie” – zamieszczono na specjalnie utworzonej w tym celu stronie na Facebooku.

 

 

– Niektórzy będą dobrze się bawić, a wielu z nas dalej w stresie i niepewności czy będziemy mogli przystąpić do egzaminu maturalnego – skomentowano na Twitterze wczorajszy koncert poparcia strajku nauczycieli.

 

 

 

Popieracie uczniów czy nauczycieli?

 

Źródło: magnapolonia.org; Twitter; Facebook
Fot.:
EM

Obecnie Polska żyje protestami nauczycieli, których działania niosą za sobą bardzo poważne skutki. Jako że ów grupa pracownicza domaga się podwyżki płac, dlaczego inni nie mogą dostawać wyższej pensji? Tak właśnie myślą pracownicy socjalni, którzy… podejmują już odpowiednie kroki w stronę bardziej satysfakcjonującego wynagrodzenia.

 

Do zadań pracowników socjalnych należy m.in. wypłata świadczeń 500+ i 300+. Grupa już wcześniej prowadziła tzw. nieinwazyjny protest, ale teraz podejmują konkretniejsze działania. Rozpoczął się zbiór deklaracji dotyczących udziału związków zawodowych oraz osób niezrzeszonych  w ogólnopolskim strajku pomocy społecznej.

 

– (…) ważne jest zwrócenie uwagi rządzącym, że jest coś w tym wszystkim nie tak, skoro pracownik socjalny kwalifikujący do otrzymania świadczenia sam mógłby z takiej pomocy skorzystać – pisał w liście do resortu minister Elżbiety Rafalskiej Paweł Maczyński, wiceprzewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej oraz członek Rady Pomocy Społecznej.

 

Potajemna i nieinwazyjna forma protestu nie przyniosła jednak wyczekiwanych skutków. Nie jest jeszcze wiadomo, w jaki sposób PFZPSiPS zamierza walczyć o podwyżkę płac. Istnieje jednak spore zagrożenie w postaci zaprzestania wypłat świadczeń 500+ i 300+.

 

– Przykład strajkujących nauczycieli pokazał, że ok. 400 tys. pracowników oświaty nie należących do żadnego związku zawodowego, ale z pomocą związków zawodowych może doprowadzić do największego strajku tej grupy zawodowej. Nasz sprawdzian przed nami. Teraz albo nigdy – poinformowano w specjalnym komunikacie.

 

Obecnie do związków należy jedynie 14% pracowników pomocy społecznej, a bez osób spoza związków demonstracje w tym sektorze nie mają szans na powodzenie. Warto przypomnieć także, że w celu przeprowadzenia demonstracji, należy przeprowadzić określoną w ustawie procedurę rozwiązywania sporów zbiorowych.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: pixabay.com
EM

Czego to nauczyciele nie wymyślą, aby osiągnąć swój cel? Jak można się przekonać po tym wpisie, bardzo wiele – od śpiewania piosenek na melodię znanych polskich utworów, po przebieranie się za krowę i muczenie, czy puszczanie odgłosów trzody chlewnej pod oknami szkół. Przekonajcie się sami!

 

Do sieci wypłynęło mnóstwo zdjęć i nagrań ukazujących protest nauczycieli. Ostatnio wielki skandal wywołał występ KOD-owców, którzy w trakcie egzaminów gimnazjalnych puszczali pod oknami szkół odgłosy krów i trzody chlewnej. A co na to nauczyciele? Wyszli i zaczęli bić brawo…

 

 

Można było się zastanawiać, kto w tym czasie pilnował zdających egzamin uczniów. Znamy już na to odpowiedź…

 

 

Nie zabrakło także utworów śpiewanych na melodię „Dziwny jest ten świat”, „Mniej niż zero”, czy „Nic do stracenia”

 

 

 

Ale prawdziwą furorę zrobiła przeróbka „Morskich opowieści” i nauczyciel paradujący w przebraniu krowy…

 

 

A co na to publicyści? Jeden z nich, Stanisław Michalkiewicz ostro zjechał prezesa ZNP, Sławomira Broniarza. – Chcesz strajkować, to strajkuj cymbale. I proszę, niech dzieci i młodzież szkolna nie zostanie dopuszczona do egzaminów. Zobaczymy, czy cię ktoś po łbie pogłaszcze za to. Czy dostaniesz w łeb. Niech robi. Czasami durniom trzeba pozwolić – mówił publicysta.

 

 

Pozostaje nam jedynie czekać na kolejne występy demonstrantów, których bez wątpienia będzie jeszcze wiele.

 

Źródło, fot.: Twitter – @waldemarkowal; Facebook – Jacek Gniadek SVD; YouTube – Polskie Sprawy
EM

Od uruchomienia przez ZNP funduszu strajkowego minęła zaledwie doba i już teraz udało się zebrać pokaźną sumę…

 

Rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis w rozmowie z money.pl poinformowała, że do piątkowego wieczoru na konto wpłynęło ponad dwa miliony złotych. W ciągu zaledwie 5 godzin kwota urosła o milion.

 

Kaszulanis oznajmiła, że największą kwotę, czyli 108 tysięcy złotych wpłaciło małżeństwo państwa Bruszewskich.

 

Portal Money.pl dotarł do pana Marcina Bruszewskiego, który stwierdził, że wpłaty 108 tysięcy dokonał ponieważ uważa, że nauczyciele powinni czuć wsparcie społeczeństwa.

 

Jak mówił najbardziej hojny sponsor funduszu w rozmowie z money.pl: „Nie będę stał obok i milczał. W ten sposób jako obywatel chcę pokazać nauczycielom swoją solidarność. Strajk musi zakończyć się tym, że nauczyciele muszą czuć wsparcie obywateli. Za 2 lata do szkoły idzie nasza starsza córka i chcemy, by poszła do szkoły, w której nauczyciel jest uskrzydlony, pełny pomysłów i chęci”.

 

Źródło: nczas.com
fot. youtube.com
LS

Popularny, lubiany przez wielu zakonnik oraz autor książek o. Leon Knabit postanowił skomentować ostatnie zamieszanie wywołane strajkiem nauczycieli, za którego organizacje odpowiedzialne są ZNP, a także FZZ. W komentarzu o. Knabita padły zdecydowane sformułowania, jasno pokazujące jak patrzy on na takie potraktowanie uczniów w czasie egzaminów.

 

Otrzymuję sms-y i maile od nauczycieli, którzy strajkują i którzy nie strajkują. Obie strony absolutnie przekonane o słuszności swoich postaw. Więc cóż? Modlę się za nich. Jezu, Ty wiesz. Wmieszaj się wreszcie w to wszystko. Współczuję szczerze tym, którzy znajdują się w prawdziwie trudnej sytuacji materialnej – skomentował zaistniałą sytuację Benedyktyn w opublikowanym na Facebooku wpisie.

 

Jego mocne słowa i sprzeciw wynikają z próby utrudniania młodym ludziom normalnego podejścia i zdawania egzaminów. Takie postępowanie zdaniem zakonnika, stanowi działalność „antypaństwową”, którą powinien zająć się prokurator.

 

Uniemożliwienie zdania egzaminów w określonym czasie jest odebraniem młodocianemu obywatelowi konstytucyjnego prawa do wykształcenia. To działalność antypaństwowa, którą z urzędu winien się zająć prokurator generalny – zauważa o. Leon Knabit.

 

Benedyktyn staje w ten sposób w obronie praw uczniów, którym tak naprawdę powinna być poświęcona praca nauczycieli z powołania. Tymczasem dzieci nie są pewne nawet końcowej klasyfikacji poprzez sygnały jakie się pojawiają ze strony protestujących.

 

Stop! Tak nie można! KONSTYTUCJA! KONSTYTUCJA! – Napisał o. Knabit nawiązując do haseł wykrzykiwanych na antyrządowych manifestacjach w ostatnich latach.

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Facebook/@leonknabit

 

 

MB

 

Temat strajku nauczycieli to coś co w ostatnich dniach rozbudza emocje w naszym społeczeństwie i wywołuje sporo dyskusji w mediach. Zamieszanie wynikłe po zorganizowaniu przez ZNP strajku jest tym większe, że dzieje się to w czasie egzaminów gimnazjalnych.

 

Dziś wiele osób zbulwersowały nagrania z Gorzowa Wielkopolskiego, które na Twitterze udostępnił użytkownik WaldemarKowal. Jak się okazuje, „Komitet Obrony Demokracji” zorganizował pod szkołami protesty, które zakłócały spokojny przebieg egzaminów.

 

Podczas takich protestów oprócz wznoszonych okrzyków, słychać było puszczane z głośników odgłosy świń i krów.

 

Niektórzy z nauczycieli podchodzili do uczestników tych zgromadzeń, bili im brawo i dziękowali za udzielane w taki sposób wsparcie. Niektórym z komentujących tę sytuację osobom nasuwa się wniosek, iż za hipokryzję uznać można niektóre wypowiedzi zwolenników strajku mówiących, że jest on organizowany również z troski o dzieci.

 

 

 

Źródło: Twitter/@waldemarkowal ; wpolityce.pl

 

MB

W poniedziałek miała miejsce demonstracja taksówkarzy – nie obyło się bez blokowania warszawskich ulic, autostrady oraz licznych napaści na ludzi.

 

Jak mówi rzecznik Komendy Stołecznej Policji kom. Sylwester Marczak, protest ten przyniósł za sobą ponad 60 wniosków o ukaranie.

 

– Wśród nich są przede wszystkim: tamowanie ruchu czyli zbyt powolna jazda, ale także i używanie słów wulgarnych – wyjaśniał rzecznik. Kilka wniosków dotyczy także konsumpcji alkoholu.

 

Oglądając nagrane poszczególne wydarzenia z protestu, można by sobie zadać pytanie, dlaczego ukarano tak mało osób? Manifestujący pluli na kierowców Ubera, obrzucali pojazdy jajkami, a nawet zaatakowali kolegę z branży sprzeciwił się wzięciu udziału w demonstracji. Do akcji musiała wkroczyć policja, której wóz potraktowano wybielaczem.

 

Poniżej nagrania z poniedziałkowego protestu.

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter
Fot.: YouTube – OnetNews
EM