Świat cały czas jest wstrząśnięty po krwawych atakach, do jakich doszło na Sri Lance w Niedzielę Wielkanocną. Celem zamachowców stali się głównie ludzie przebywający w kościołach oraz luksusowych hotelach. Życie straciło ponad 300 osób, a kolejne setki zostały ranne. Odpowiedzialność za przeprowadzenie ataku wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie, jednak dżihadyści nie przedstawili dowodów na dokonanie tego zbrodniczego aktu. W oświadczeniu stwierdzili jednak, że był to odwet za zamachy na meczety w Nowej Zelandii.

 

W internecie pojawiło się nagranie zarejestrowane przy okazji jednego z zamachów. Na krótkim filmie widać, jak zamachowiec-samobójca wchodzi do kościoła św. Sebastiana w miejscowości Negombo. Mężczyzna niesie na sobie wypchany plecak, po drodze pogłaskał nawet mijaną dziewczynkę. Chwilę później po wejściu do kościoła, człowiek ten wysadził ładunki wybuchowe.

 

Ten zamach był jednym z najtragiczniejszych z przeprowadzonych w te Święta. W wyniku tje eksplozji zginąć miało co najmniej 110 ludzi.

 

 

Wiele osób poruszyło dziś też pewne zdjęcie zrobione po jednym z ataków. Widać na nim ciała dzieci, które tego dnia przyjmowały pierwszą Komunię Świętą. Fotografia takowa krąży również po internecie.

 

 

Źródło: YouTube/TopViral Videos ; o2.pl

 

MB

 

Te Święta Wielkanocne zostaną zapamiętane przez Kościół jako wyjątkowo krwawe. Media na całym świecie informują bowiem od Niedzieli Wielkanocnej o serii makabrycznych ataków na Sri Lance, w których zginęło ponad 300 osób, a kolejne setki zostały ranne. Wiele osób zauważa, że pewne trudne do wytłumaczenia zdarzenie, do jakiego doszło na tej właśnie wyspie, mogło być ostrzeżeniem przed tym co nadeszło w Wielką Niedzielę.

 

Ataki zostały wymierzone głównie w kościoły oraz luksusowe hotele. W związku z przeprowadzonymi zamachami zatrzymano 42 podejrzanych. W trakcie zatrzymać doszło też do zabójstwa kilku funkcjonariuszy policji. Jeszcze w Poniedziałek Wielkanocny policja znalazła kolejny ładunek wybuchowy w jednym z samochodów. W trakcie jego rozbrajania doszło do eksplozji.

 

Jak twierdzą służby na Sri Lance, za atakami stać ma radykalna islamistyczna organizacja National Thowheeth Jama’ath (NTJ). Bardzo możliwe, że wsparcia udzielało tej grupie dżihadystów tzw. Państwo Islamskie. Póki co należy pamiętać jednak, że okoliczności zamachów są badane

 

W związku z zaistniałą sytuacją, na Sri Lance wprowadzono stan wyjątkowy oraz godzinę policyjną. Aby uniknąć wywoływania paniki, ludziom odcięto również dostęp do mediów społecznościowych. Pojawiają się informacje, że już wcześniej służby miały sygnały o planowanych zamachach. Wieści te miały nie docierać do premiera Sri Lanki, co było skutkiem konfliktu z urzędującym tam prezydentem.

 

W natłoku tych wszystkich informacji i ustaleń, pojawia się też wątek cudu, do jakiego dojść miało na Sri Lance w Wielki Piątek. Dla wielu osób był to znak zapowiadający lub ostrzegający tragiczne wydarzenia. Nadprzyrodzoną działalność widzą w tym internauci z różnych zakątków świata.

 

Co warte podkreślenia, informacja o cudownym zdarzeniu została opublikowana przez jednego z użytkowników Reddita w Wielką Sobotę, czyli dzień po sytuacji, którą wielu określa cudem, a dzień przed zamachami.

 

Opublikowane na tym portalu fotografie przedstawiają figurę Matki Boskiej w kościele św. Filipa Neriego znajdującego się w miejscowości Kalutara na Sri Lance. Właśnie w Wielki Piątek, posąg ten miał płakać krwawymi łzami.

 

 

Źródło: reddit.com/Adrianrj101

 

MB

Jak poinformował rzecznik policji Ruwan Gunasekera: co najmniej 207 osób zginęło, a 450 odniosło poważne obrażenia w serii wybuchów, do których doszło w Niedzielę Wielkanocną w kościołach i hotelach na Sri Lance.

 

Jak powiedział policyjny rzecznik na konferencji prasowej w stolicy Sri Lanki, Kolombo: „Łącznie mamy informacje ze wszystkich szpitali o 207 zabitych. Ponadto według stanu naszej wiedzy na chwilę obecną do szpitali przyjęto 450 rannych”.

 

Poprzedni oficjalny bilans ofiar, który został podany przez wiceministra transportu, mówił o 190 zabitych.

 

Tymczasem szef MSZ Holandii przekazał, że wśród ofiar śmiertelnych jest jedynie jeden obywatel Sri Lanki!

 

Wcześniej lankijskie MSZ podało, że w eksplozjach zginęło co najmniej 27 cudzoziemców.

 

Źródło: nczas.com
fot. youtube.com
LS

Program rozrywkowy „Mam Talent” emitowany jest w wielu krajach na świecie. Jest on również popularny na odległej Sri Lance, gdzie na scenie prezentowali się ludzie z wieloma talentami.

 

32-letni karateka Sudarshana Deshappriya pochodzący ze Sri Lanki chciał zaprezentować w programie swoją siłę. Łamał rękoma cegły na kawałki. Niestety, kiedy uderzył głową w jedną z nich w celu jej połamania, wydarzył się wypadek. Mężczyzna spadł na ziemię i potrzebował pomocy kolegów, aby z powrotem stanąć na nogi. Po chwili jednak udało mu się dojść do siebie i postanowił za wszelką cenę kontynuować pokaz swojego talentu. Odwiedli go od tego jurorzy. Jeden z nich krzyknął: „Przestań, synu!”.

 

Całą sytuację można obejrzeć na poniższym nagraniu z YouTube. Towarzyszący mężczyźnie w przedstawieniu koledzy pomogli mu wstać. Kiedy doszedł do siebie, wykazał się ogromnym hartem ducha i zamierzał kontynuować swój występ, na co nie pozwolili mu jurorzy. Sudarshana Deshappriya mimo swojego wypadku, został nagrodzony wielkimi brawami publiczności i słowami otuchy ze strony jurorów za to, że się nie poddał. Niejeden na jego miejscu dawno by zrezygnował ze swojego pokazu, dlatego mężczyzna szczególnie zasługuje na wyrazy uznania.