W ostatnim czasie Robert Biedroń stara o sobie często przypominać w różnoraki sposób. Wszystko zapewne przez to, że pomimo wcześniejszych zapowiedzi iż skupia się on na lokalnej polityce w Słupsku oraz trosce o to miasto, to jednak wraz z założonym przez siebie ugrupowaniem Wiosna walczy obecnie o miejsca w europarlamencie przy okazji majowych wyborów.

 

Polityk,a przy tym twarz środowiska LGBT stara się być również aktywny i widoczny w przestrzeni internetu. W ostatnim czasie w sieci pojawił się m.in. filmik, na którym widzimy Roberta Biedronia trenującego karate. Nagranie rozbawiło wielu internautów. Sporo komentujących osób prześmiewczo stwierdza, że styl w jaki ćwiczy prezydent Słupska oddaje to jak bardzo powinni się go obawiać oponenci polityczni.

 

Film został udostępniony na portalu YouTube, m.in. przez kanał o nazwie MMAland. Czy Waszym zdaniem, Robert Biedroń mógł sprawdzić swoje siły w konfrontacji mieszanych sztuk walki? 😉

 

 

 

Źródło: YouTube/MMALand

 

MB

Niedawno wystartowała w Polsce nowa partia polityczna – Wiosna Roberta Biedronia. Silnie promowana w mediach głównego nurtu od razu zaczęła notować stosunkowo wysokie, jak na nowy twór polityczny, wyniki w sondażach – w okolicach 10 procent poparcia. Warto jednak zastanowić się co daje Wiośnie tak dużą popularność.

 

Pozwolę sobie już na wstępie dać odpowiedź, którą w dalszej części artykułu uzasadnię. Brzmi ona: przewaga medialna. I nie chodzi tu nawet o przewagę medialną konkretnie samego Biedronia, co bardziej swoistego środowiska politycznego, które reprezentuje. Środowisko to mógłbym określić jako „lewacki antypis”. Jest to swoisty niepisany sojusz różnych partii politycznych i innych organizacji społecznych o mniej lub bardziej lewicowym charakterze, których aktualnie najważniejszym celem jest odsunięcie PiS od władzy.

 

Środowisko to niestety dysponuje zdecydowanie największym zasięgiem medialnym. Trafia ze swoim przekazem, w przeciwieństwie do mediów o charakterze prawicowym i konserwatywnym, nie tylko do osób o bardzo wyrazistych poglądach, ale także do tzw. „zwykłego Kowalskiego”. „Zwykły Kowalski” nie interesuje się polityką, nie bardzo ma chęć wnikać w szczegóły toczących się aktualnie spraw. Czasem tylko przeglądnie nagłówki w największych portalach internetowych, oglądnie któryś z popularniejszych telewizyjnych serwisów informacyjnych bądź posłucha którejś z bardziej znanych rozgłośni radiowych.

 

I siłą rzeczy zazwyczaj natrafi na przekaz „głównego nurtu”. Przekaz redagowany przez dziennikarzy Gazety Wyborczej, TVN, Polityki i tym podobnych mediów, o bardzo sprecyzowanych sympatiach politycznych. I dlatego „zwykłemu Kowalskiemu” może wydawać się, że Robert Biedroń to postać w polityce świeża, bardzo sprawny samorządowiec, osoba wręcz nieposzlakowana, w dodatku bardzo sympatyczna.

 

Prawda jest jednak zgoła inna. Robert Biedroń już w latach 90-tych zapisał się do Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie działał w SLD, z którego ramienia w 2005 roku startował, bez powodzenia, w wyborach parlamentarnych. W latach 2011-2014 był posłem Ruchu Palikota (przemianowanego w 2013 roku na Twój Ruch) – partii która w kolejnych wyborach parlamentarnych nie zdobyła mandatów.

 

W 2014 roku został wybrany prezydentem Słupska i najprawdopodobniej dzięki temu uniknął popadnięcia w polityczny niebyt, jaki dosięgnął innych działaczy Twojego Ruchu po 2015 roku. W trakcie pełnienia tej funkcji nie zrealizował wielu przedwyborczych zapowiedzi. Nie obniżył cen komunikacji miejskiej, nie wprowadził Karty Słupszczanina, nie zbudował miejskiego aquaparku… nie będę przynudzał dalszym wymienianiem niespełnionych obietnic Biedronia, ale zainteresowanych zachęcam do „wygooglania” sobie jego „osiągnięć”.

 

I teraz ta osoba jest nam przedstawiana jako nowa jakość w polskiej polityce, uroczy gej, który kocha wszystkich i sprawny samorządowiec. Wyobraźmy sobie co te same media, które teraz promują partię Roberta Biedronia, mówiłyby gdyby podobne „sukcesy” miał na koncie któryś z liderów na prawicy. I jakie miałaby jego świeża inicjatywa poparcie w sondażach.

 

Widać jak potężną siłę mają wielkie media i jak wiele jeszcze jest do zrobienia, by dominujący w naszym kraju przekaz medialny był tworzony przez ludzi prawdziwie zatroskanych o dobro ojczyzny.

 

 

Fabian Myśliwiec- działacz Młodej Endecji oraz Fundacji Pro-Prawo do Życia, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jak sam o sobie mówi, jest „propagatorem zdroworozsądkowego myślenia”.

 

 

Fot.: YouTube/PRESS.WARSZAWA

 

W niedzielę na warszawskim Torwarze będzie miała miejsce konwencja założycielska nowej partii Roberta Biedronia, podczas której przedstawiona zostanie nazwa ugrupowania, zespół liderów oraz pakiet propozycji programowych. Jak donosi portal Polityka Insight, nowa partia ma mieć nazwę Wiosna. Potwierdził to w rozmowie z TOK FM jeden ze współpracowników polityka.

 

Krzysztof Gawkowski oraz Robert Biedroń w piątkowych wywiadach wypowiedzieli się na temat nazwy ich przyszłej partii. Pierwszy poinformował, że będzie zawierała nazwisko Roberta Biedronia. Były prezydent Słupska stwierdził natomiast, że nie będzie miała w sobie jego imienia i nazwiska.

Jak mówił Biedroń w radiowej Jedynce: „Nie, nie będzie miała. Nie będzie miała w sobie mojego imienia i nazwiska i da się ją policzyć na palcach dwóch rąk. Zaraz policzę, ile. Politycy teraz w ostatnich dniach całkiem nieźle liczą, a ja policzyłem, że będzie miała sześć liter”.

 

W piątek na Twitterze „Polityka Insight” opublikowała post w tej sprawie: „Wiosna – czy tak się będzie nazywała partia Roberta Biedronia? Została zarejestrowana domena wiosnabiedronia.pl”.

 

 

Bliski współpracownik polityka, który chce zachować anonimowość, potwierdza tę informację w rozmowie z TOK FM: „Wiosna to piękna pora. Zapowiada odrodzenie, odnowę, której nam potrzeba”.

 

Źródło: fakt.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła śledztwo w kierunku zabójstwa w związku z wydarzeniami do jakich doszło w znajdującej się nieopodal miejscowości. Poinformowano o tym w poniedziałek.

 

Tragiczna sytuacja miała miejsce w położonym pod Słupskiem, na terenie gminy Dębnica Kaszubska Gogolewie . Dokonano tam makabrycznego odkrycia w pobliżu remizy strażackiej.

 

W kompleksie rekreacyjnym znaleziono zwłoki jednego z mieszkańców Gogolewa. Ciało należeć miało do 40-letniego mężczyzny. Nie są znane dokładne okoliczności śmierci mężczyzny, jednakże odkryto iż doszło w tym przypadku do zabójstwa.

 

W trakcie oględzin zwłok, zidentyfikowano dwie rany tłuczone głowy. Makabryczności całej sprawie dodaje fakt, że zwłoki mężczyzny były w całości nadpalone.

 

– W trakcie zewnętrznych oględzin zwłok przy udziale patomorfologa stwierdzono dwie rany tłuczone głowy. Zwłoki były w całości nadpalone. W pobliżu miejsca zdarzenia ujawniono też prawdopodobne narzędzie zbrodni – powiedział, cytowany przez rmf24.pl, Paweł Wnuk. Pełni on funkcję rzecznika Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr