Na nagraniu okrążającym właśnie sieć, półnagi mężczyzna z ogromnym nożem wbitym w  środek pleców poszedł sobie jakby nigdy nic na papierosa! Rosjanin niczym w filmie zombie przeszedł pół szpitala by zapalić. 

 

Jak podają lokalne media z rosyjskiego Tatarstanu, pacjenta – zombie zidentyfikowano jako     34 letniego Władimira. Nagrano go w szpitalu w Zielonodołsku w Tatarstanie w poniedziałek, kiedy to ranny nalegał, aby wyjść na zewnątrz i zapalić papierosa.

 

Na nagraniu widzimy jak mocno odurzony mężczyzna idzie niczym przez pół szpitala, w samej bieliźnie, by zapalić.

 

Można usłyszeć zatroskanych lekarzy, którzy po długich negocjacjach ostatecznie przekonują go, by wrócił.

 

Według lekarzy Władimir miał „szczęście”, bo nóż wszedł na głębokość 2 cm i opierał się         o kość, oszczędzając mu poważnych obrażeń narządów wewnętrznych.

 

Policja została wezwana na miejsce wypadku, by pomóc kontrolować Władimira, którego dziewczyna jest obecnie badana jako potencjalna sprawczyni ataku. Mężczyzna obecnie pozostaje w szpitalu, w stabilnym stanie, po poddaniu się operacji.

 

Oto nagranie ze zdarzenia:

 

 

Źródło: nczas.com, youtube.com
fot. youtube.com
LS

Generał Walerij Gierasimow, pełniący funkcję szefa rosyjskiego sztabu generalnego, przestrzegł przed konsekwencjami jakie w swoich działaniach egzekwować mogą Rosjanie w związku z wycofaniem się USA z traktatu INF (Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty). Jego wypowiedź padła przy okazji briefingu skierowanego do reprezentantów attachatów wojskowych.

 

4 grudnia, Stany Zjednoczone dały 60-dniowe ultimatum Rosjanom. Dotyczy ono wypełniania zobowiązań wynikających właśnie z traktatu INF. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oświadczył w trakcie szczytu ministrów obrony państw Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli, że na powrót do wypełniania zobowiązań wynikających z tego traktatu Rosja ma 60 dni. Jeżeli do tego nie dojdzie, Amerykanie mogą przestać uważać za obowiązujący traktat INF.

 

Na to właśnie oświadczenie odpowiedział Walerij Gierasimow.

 

– Jeśli traktat INF zostanie zniszczony, nie zostawimy tego bez odpowiedzi. Jako specjaliści wojskowi musicie zrozumieć, że celem rosyjskich działań odwetowych nie będzie terytorium USA, lecz kraje, w których rozmieszczone są pociski średniego zasięgu – powiedział w środę szef rosyjskiego sztabu generalnego.

 

W swej wypowiedzi zarzucił on Amerykanom starania o przeniesienie winy na Rosjan za rozpad układu INF. Strona rosyjska utrzymuje, iż ze swoimi zobowiązaniami pozostaje w zgodzie. Warto zauważyć, że również w środę, rosyjski resort obrony przekazał informacje na temat tego, że rozmieszczony został bojowy laser Pierieswiet. Mówił o tym już w marcu br. prezydent Vladimir Putin podczas swojego przemówienia.

 

Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ stwierdziła, że strona amerykańska nie zaprezentowała dowodów na naruszanie przez Rosję traktatu INF. Zdaniem Zacharowej, układ ten pozostaje „jednym z kluczowych filarów strategicznej stabilności”, a Rosja jest gotowa do rozmów nad wszelkimi problemami bez „bezpodstawnych oskarżeń i ultimatum”.

 

Administracja Stanów Zjednoczonych pozostaje przy zdaniu, że traktat INF naruszany jest przez Rosję poprzez wdrażanie pocisków manewrujących 9M729, które są odpalane przynajmniej z części wyrzutni Iskander. Władze rosyjskie jednak stale odrzucają te oskarżenia, podtrzymując iż nie łamią oni żadnych zobowiązań.

 

Traktat INF został podpisany przez Ronalda Reagana oraz Michaiła Gorbaczowa, ówczesnych przywódców obydwu mocarstw, a było to w dniu 8 grudnia 1987 roku. Układ ten dotyczy zakazu używania pocisków pośredniego i średniego zasięgu bazowania lądowego.

 

 

Źródło: kresy.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Portal wykop.pl przedstawia kulisy wywiadu-rzeka Edyty Żemły z byłym dowódcą Wojsk Lądowych gen. Waldemarem Skrzypczakiem. „Jesteśmy na progu wojny” – nie ma wątpliwości były członek polskiego wojska. Gen. Waldemar Skrzypczak przekonuje, że obszarem potencjalnego starcia między NATO a Rosją będzie Polska, bo rosyjskie wojska będą musiały przejść przez nasz kraj w marszu na zachód. 

Gen. Skrzypczak jest przekonany, że stoimy u progu kolejnej wojny światowej. A Polska, nawiązując do historii, ze względu na swoje położenie geograficzne, zawsze będzie terenem starć. „Dla nas, Polaków, taki scenariusz jest oczywiście nie do zaakceptowania. Ale jeśli wybuchnie wojna, nikt nas o zdanie nie będzie pytał. Swojego położenia geograficznego nie zmienimy” – mówi były dowódca Wojsk Lądowych.

Jak podaje pap.pl, Unia Europejska przedłużyła oficjalnie w czwartek o kolejne sześć miesięcy sankcje nałożone głównie na obywateli Rosji za podważanie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Są to sankcje osobowe – na liście widnieje obecnie 155 osób oraz 44 podmioty.

Sankcje za działania naruszające lub podważające integralność terytorialną, suwerenność i niepodległość to przede wszystkim zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu do państw członkowskich Unii Europejskiej. Obowiązują one od teraz co najmniej do 15 marca następnego roku.

„Ocena sytuacji nie usprawiedliwia zmiany w reżimie sankcyjnym” – podsumowała Rada UE w komunikacie. Po uzgodnieniu przedłużenia restrykcji w zeszłym tygodniu nieformalnie, na poziomie dyplomatycznym, teraz akt prawny w tej sprawie został przyjęty przez państwa członkowskie w procedurze pisemnej.

Sankcje obejmują rosyjskich polityków i wojskowych oraz ukraińskich separatystów, odpowiedzialnych za podważanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Wśród sankcjonowanych jest również kilka osób z bliskiego otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina.

Poprzednio sankcje zostały przedłużone do 15 września 2018 roku.

Z powodu kryzysu ukraińskiego obowiązują też inne unijne restrykcje, między innymi takie jak sankcje gospodarcze wobec konkretnych sektorów rosyjskiej gospodarki oraz sankcje za nielegalną aneksję Krymu i Sewastopola ograniczone do konkretnie tych terytoriów. Ostatni raz Unia Europejka przedłużyła sankcje osobowe w marcu tego roku.

źródło: pap.pl
fot. Wikipedia Commons

Jak podaje portal niezalezna.pl, eksperci ds. cyberbezpieczeństwa ocenili w rozmowie z „The Times”, że powiązana z Rosją grupa hakerów odpowiada za niedawny atak na system informatyczny linii lotniczych British Airways, w wyniku którego pozyskano informacje dotyczące 380 tysięcy kart płatniczych.

Według rozmówców „Timesa” odpowiedzialność za incydent ponosi funkcjonująca od 2015 roku grupa Magecart, która wcześniej przeprowadziła podobne uderzenie na zajmującą się dystrybucją biletów na wydarzenia rozrywkowe i sportowe firmę Ticketmaster. Podczas tamtego ataku hakerzy uzyskali dane około 40 tysięcy osób.

W przypadku ataku na British Airways hakerom udało się pozyskać wszystkie szczegóły dotyczące wykorzystywanych w czasie transakcji kart płatniczych, w tym trzycyfrowe kody CVV używane do potwierdzenia płatności.

W trakcie ataku hakerzy wprowadzili nieautoryzowane zmiany na stronie British Airways, które umożliwiły przechwycenie danych dotyczących 380 tysięcy płatności zrealizowanych pomiędzy 21 sierpnia a 5 września 2018 roku.

Firma Falanx Group komentowała, że incydentu można było uniknąć, gdyby linie wyciągnęły wnioski z wcześniejszego ataku na Ticketmastera oraz użyły mechanizmów śledzenia zmian w kodzie.

„Times” zaznaczył, że grupa Magecart była w przeszłości wiązana z rosyjskojęzycznymi hakerami, a także używała domen internetowych zarejestrowanych w Rosji oraz innych krajach dawnego Związku Radzieckiego.

Brytyjski komisarz ds. informacji aktualnie prowadzi śledztwo ws. włamania na stronę British Airways. Firmie grozi kara finansowa o wysokości sięgającej nawet do 500 milionów funtów.

źródło: niezalezna.pl
fot. Wikipedia Commons

Jak podaje portal nczas.com, Kreml podjął decyzję, po 25 latach, w sprawie zmiany wieku emerytalnego Rosjan. Media donoszą, że może to wywołać liczne protesty.

Rzeczpospolita ujawnia: „Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie o skierowaniu do Dumy projektu ustawy o podniesieniu wieku emerytalnego obywateli Rosji. Zgodnie z ustawą mężczyźni będą pracować do 65 lat (teraz 60), a kobiety do 63 lat (teraz 55 lat)”.

Zmiany będą przebiegać stopniowo – w przypadku mężczyzn zakończą się w roku 2028, a kobiet aż do 2034 roku.

Rosyjskie media obawiają się protestów związanych z powyższymi zmianami.
Jak podaje NajwyższyCzas! W przypadku nadmiernego chaosu rosyjska władza jest gotowa na ustępstwa wobec obywateli.

Reforma będzie dotyczyć mężczyzn urodzonych w roku 1959 i później oraz kobiet urodzonych z 1964 roku. Starsi obywatele będą otrzymywać świadczenia emerytalne na starych zasadach.

Nczas.com podaje „Dziennik „Wiedomosti” podał w sobotę, powołując się na źródła na Kremlu, że władze Rosji niepokoją się perspektywą protestów społecznych. Decyzja o podniesieniu wieku emerytalnego – według ekonomistów nieunikniona – była długo odkładana, bowiem jest bardzo niepopularna w społeczeństwie. Obecny wiek emerytalny w Rosji to 60 lat dla mężczyzn i 55 dla kobiet. Rząd chce podnieść te progi do 65 lat dla mężczyzn i 63 dla kobiet, przy czym proces ten ma być rozłożony na najbliższe 10-16 lat”.

Telewizja Biełsat zwróciła się ze swoim zapytaniem do obywateli Rosji mieszkających na terenie stolicy Białorusi- Mińska. Zadano im pytanie na kogo oddadzą swój głos oraz co ich do takiej decyzji motywuje. 

 

Wybory prezydencie w Rosji odbyły się w dniu wczorajszym. Co było do przewidzenia, po raz kolejny wygrał je Vladimir Putin osiągając rekordowe ponad 76% poparcie.

 

W materiale telewizji Biełsat ludzie bardzo entuzjastycznie wypowiadają się na temat Putina oraz sprawowanych przez niego rządów. Jeden z mężczyzn stwierdza nawet, że nie widzi żadnych problemów w Federacji Rosyjskiej.

 

Zobaczcie sami!