Ostatnio zrobiło się głośno o decyzji Fulopa w sprawie Pomnika Katyńskiego w Jersey City. Jak potwierdził burmistrz miasta, monument zostanie przeniesiony. Fulop w swoim wpisie odniósł się do głosów Polonii i polskich polityków, którzy apelowali o uszanowanie pomnika.

 

Burmistrz oskarżył Polaków o to, że chcą na nowo napisać historię Holokaustu. Chodzi o nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która w części zagranicznych mediów nazywana jest próbą zamknięcia ust ludziom, którzy badają Holokaust, a także naukowcom. Teraz jednak sytuacja zmieniła się diametralnie i ustalono, że pomnik zostanie nieznacznie przesunięty. Polska chce jednak zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

 

W rozmowie z TVP1 szef kancelarii premiera Michał Dworczyk przyznał, że sytuacja wokół Pomnika Katyńskiego w Jersey City została wyjaśniona. Poinformował również, że strona polska porozumiała się w sprawie działki, na której stoi monument. Za 400-450 tys. zł zostanie wydzierżawiona przez polski konsulat.

 

„Dzięki porozumieniu, które zostało zawarte, działka warta wiele milionów dolarów będzie na 99 lat przekazana we władanie polskiego konsulatu. To będzie godne miejsce” – mówił Michał Dworczyk dodając, że strona polska wesprze rewitalizację terenu wokół monumentu.

Szerokim echem odbiła się w sieci rozmowa Konrada Piaseckiego z kandydatem na prezydenta Warszawy, Rafałem Trzaskowskim, który kilka dni po ujawnieniu planów burmistrza New Jersey ws. pomnika katyńskiego… nie umiał się odnieść do sprawy tłumacząc, że nic o tym nie słyszał.

 

– Jaką widziałby pan możliwość rozwiązania sporu z burmistrzem Jersey City? – zapytał ostatnio Rafała Trzaskowskiego dziennikarz Radia Zet.

 

– Mówiąc szczerze, nie znam sprawy – odpowiedział Trzaskowski.

 

– Pomnik katyński, Jersey City, burmistrz chce przestawić pomnik w inne miejsce albo w ogóle go zlikwidować, wdał się w spór twitterowy z marszałkiem Karczewskim, nic pan nie wie? – dopytywał wyraźnie zaskoczony dziennikarz.

 

– Nic nie wiem, być może byłem za bardzo zajęty Warszawą – zapewniał Trzaskowski.

 

W rozmowie z Wirtualną Polską opublikowanej dziś na stronie portalu odniósł się jednak do sprawy w bardzo lakoniczny sposób. „Usunięcie pomnika z Jersey City to zły pomysł” – tyle miał do powiedzenia Trzaskowski.

Trwa burza po słowach burmistrza New Jersey, który w skandalicznym wpisie na Twitterze zarzucił antysemityzm marszałkowi polskiego Senatu, a następnie obrażał nasz kraj. „Przedstawiciele polskiego rządu skontaktowali się ze mną, ale ja nie zamierzam spotykać się z ludźmi, którzy próbują na nowo napisać historię udziału ich kraju w Holokauście” – taki wpis opublikował na Twitterze Steven Fulop. Chyba jedynym, który nie słyszał o sprawie jest Rafał Trzaskowski…

 

Ostatnio zrobiło się głośno o decyzji Fulopa w sprawie Pomnika Katyńskiego w Jersey City. Jak potwierdził burmistrz miasta, monument zostanie przeniesiony. Fulop w swoim wpisie odniósł się do głosów Polonii i polskich polityków, którzy apelowali o uszanowanie pomnika. Burmistrz oskarżył Polaków o to, że chcą na nowo napisać historię Holokaustu. Chodzi o nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która w części zagranicznych mediów nazywana jest próbą zamknięcia ust ludziom, którzy badają Holokaust, a także naukowcom. Te słowa skrytykował Rafał Ziemkiewicz.

 

– Czysta, cyniczna podłość. Fulop właściwie nie ukrywa że nienawidzi Polaków, a usunięcie Pomnika Katyńskiego to jego zemsta jako Żyda za „zaprzeczanie” rzekomej odpowiedzialności Polski za holocaust. Elity III RP latami rozbezczelniały tego rodzaju swołocz, dziś mamy skutki

– pisał na Twitterze Ziemkiewicz.

 

Rafał Trzaskowski pytany w Radiu Zet o to, co zrobić ze sprawą pomnika w Jersey City, mówi, że… „nie zna sprawy”. „Nic o tym nie wiem, nie śledziłem tej dyskusji”. Momentalnie odpowiedź kandydata na prezydenta Warszawy podchwycili Internauci, komentując: „Nie wiem, nie pamiętam, nie znam… Platformiana klasyka.”; „Majowka byla….”; Chyba to najlepiej oddaje jego podejście do pracy”. Panie Rafale, naprawdę? Ani słowa?

Cała sprawa i wymiana zdań dotyczy sprawy Pomnika Katyńskiego, którego przeniesienia chcą przedstawiciele władz New Jersey. Chęć usunięcia monumentu z miejsca, w którym od lat się prezentuje spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk polonijnych. 

 

Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski odnosząc się do zaistniałej sytuacji określił ją „naprawdę skandaliczną”, a także „bardzo przykrą”. To spotkało się z wyjątkowo nietaktowną reakcją burmistrza Jersey City- Stevena Fulopa.

 

– Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że ten człowiek jest żartem. Faktem jest, że to znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holocaustowi, czyli ktoś taki jak on, ma zerową wiarygodność – czytamy w twitterowym wpisie burmistrza sprawującego urząd w Jersey City.

 

 

–  Nie będę tego komentował. Lepiej, aby burmistrz zajął się meritum sprawy, którym jest pomnik. W USA mieszka 10 mln Polaków i to oni wybudowali ten pomnik – odniósł się do słów Fulopa marszałek Karczewski na antenie TVP 1.

 

Jak zapowiada jednak swój list wystosuje, jednakże skieruje go do innego urzędnika w USA.

 

– Miałem pisać list do pana burmistrza, ale po tych słowach, ani nie będę tego komentował, ani nie będę pisał listu, skieruje go do swojego odpowiednika amerykańskiego – poinformował marszałek Senatu w rozmowie podczas programu „Kwadrans polityczny”.

 

Marszałek Stanisław Karczewski planuje podjąć odpowiednie kroki prawne w związku z nazwaniem go przez amerykańskiego polityka „znanym antysemitą”. Jak mówi, będzie „oczekiwał przeprosin od burmistrza Jersey City”.

 

– Będę się konsultował z prawnikami, ale także z MSZ – stwierdził marszałek Karczewski.

 

Marszałek zaznaczył, że strona polska nie ma na celu ingerować w swobodę gospodarowania przestrzenią miejską w USA. Polskie władze chcą jednak wspierać tamtejszych Polaków.

 

– Nikt nie ma nic przeciwko, aby tam był park. Jest moim obowiązkiem, aby wesprzeć głos Polonii – powiedział.