Jakiś czas temu pisaliśmy o wielkiej demonstracji w Stanach Zjednoczonych, jaką zapowiadały środowiska polonijne (więcej: tutaj). Dnia 31 marca odbyła się wreszcie manifestacja przed placówkami dyplomatycznymi Izraela przeciw amerykańskiej ustawie S.447 o roszczeniach żydowskich.

 

Protesty miały miejsce w kilku amerykańskich miastach i zdecydowanie można traktować je jako największą demonstrację Polaków w USA od czasów wstąpienia do NATO.

 

 

 

 

Jak zauważa słusznie dziennikarz Tomasz Sommer, Polska Agencja Prasowa (PAP) nie podała żadnych informacji na temat wczorajszych wydarzeń.

 

 

 

Nie wiadomo dlaczego media milczą na temat demonstracji. Warto także wspomnieć, że w Nowym Jorku oprócz 400 polskich protestantów zjawili się także działacze Antify.

Źródło: nczas.com; Twitter – @p_zuchowski; @1972tomek; olo_mars; @LukaszNYC
Fot.: Twitter – @p_zuchowski
EM

Czy to zmiana w traktowaniu naszych rodaków poza granicami Polski czy też jednostkowy sukces w walce o nasze prawa? Tego nie wiemy. To jednak sprawa warta odnotowania. Brytyjska policja hrabstwa Humberside zdecydowała bowiem o zwolnieniu i to w trybie dyscyplinarnym policjanta, który obraził Polaka. 

Sytuacja miała miejsce kiedy funkcjonariusz był po służbie, w dodatku pozostawał pod wpływem alkoholu. Wtedy to właśnie obraził polskiego ochroniarza, jednocześnie zapowiadając jemu i innym naszym rodakom, że „wkrótce będą wyrzuceni” z kraju.Jak doszło do incydentu. Polski ochroniarz wykonując swoją prace odmówił podchmielonemu Anglikowi wejścia do baru, który ochraniał. Ten w reakcji na zdecydowana postawę naszego rodaka zaczął się domagać aby Polak „mówił po angielsku”, jednocześnie przedrzeźniając akcent ochroniarza. Dodatkowo wyraził nadzieję, że niebawem „wszyscy będziecie wyrzuceni”. Policjant groził tez ochroniarzowi rękoczynami.

W toku postępowania dyscyplinarnego policjant wyraził skruchę, przeprosił Polaka, co jednak nie uchroniło go przed surową karą. Komisja dyscyplinarna zdecydowała się na „jedyne odpowiednie rozwiązanie” czyli wydalenie ze służby. W  uzasadnieniu decyzji napisano, że takie  postępowanie jest sprzeczne z „obowiązkami policji w ramach walki z antyspołecznym zachowaniem i przestępstwami z nienawiści na tle narodowościowym”.

/k/

 

 

Pseudokibice byli zamaskowani, a także ubrani w podobne białe koszulki. Zdołali zablokować na pewien czas ruch na autostradzie. Do zdarzenia doszło na terenie województwa podkarpackiego. 

 

Jak informuje portal nowiny24.pl, do zdarzenia doszło w związku z sobotnim wyjazdem kibiców Polonii Przemyśl do Krakowa, gdzie wesprzeć chcieli oni zaprzyjaźnioną Wisłę Kraków podczas meczu z gdyńską Arką. Jednak między Przemyślem a Jarosławiem, autokar został zaatakowany przez grupę ok. 100 chuliganów, którzy zablokowali ruch na autostradzie A4.

 

– Mężczyźni uszkodzili ogrodzenie i wtargnęli na drogę – powiedziała Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik KWP w Rzeszowie.

 

Nie jest potwierdzone z którym klubem sympatyzują sprawcy ataku na autostradzie. Policji udało się zatrzymać 12 osób, które okazały się zamieszkiwać powiat rzeszowski oraz sanocki.

 

 

Na Kresach Wschodnich nadal przebywają duże grupy odosobnionych od ojczyzny Polaków. Często podtrzymują oni tam ostatki polskiej tradycji, kultury i języka. Oni wciąż o Polsce pamiętają, mimo że nie wszyscy Polacy pamiętają o nich.

Nagranie pochodzi z 2008 roku ze wsi Głębokie, na Białorusi. Miejscowość znajdowała się na trasie Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego, więc kresowiacy gorąco przyjęli rodaków do swoich domów. Członkom rajdu przewodził śp. komandor Wiktor Węgrzyn.

 

Studio Wschód rejestruje wiele spotkań z naszymi rodakami na terytorium Białorusi czy Ukrainy, gdzie są najbardziej osamotnieni. Podczas tej wizyty motocyklistów nagrali rozmowę z starszymi osobami, które żyły na tych terenach od czasów przedwojennej Polski. Jeden mężczyzna zaśpiewał do kamery bezbłędnie hymn oraz opowiedział swoje wspomnienia związane z II Rzeczpospolitą.

 

Studio Wschód
Fot. Youtube/Studio Wschód
MM