Ofiarą brutalnego ataku na tle rasistowskim padła 34-letnia Rumunka. Atakujący myśleli, że kobieta jest Polką!

 

Anca Vacariu w Doncester w Wielkiej Brytanii wychowuje samotnie dwójkę dzieci w wieku 3        i 6 lat. W sobotę Rumunka wyszła przed swój dom, aby zabrać coś samochodu. W pewnym momencie podbiegła do niej grupa 10 nastolatków.

 

Grupa miała być wulgarna oraz agresywna. Kiedy Vacariu zagroziła, że zadzwoni na policję, zaczęli ją obrażać.

 

„Wściekli się. Naskoczyli na mnie. Powiedzieli: ty polska pi*do, trzeba dać ci nauczkę”.

 

Później atakujący mieli przewrócić kobietę na ziemię, zaczęli ją brutalnie bić i kopać. „Udało mi się wyrwać i uciec do domu sąsiada” – relacjonowała.

 

Jak opowiada kobieta: „Nadal nie chcieli się uspokoić. Zniszczyli płot sąsiada i wybili cegłą okno w aucie stojącym obok. Sąsiad próbował interweniować, ale był bezsilny. Dopiero po chwili, gdy podjechał czarny SUV, trzech z nich wsiadło do autao, a pozostali uciekli”

 

Rumunka trafiła szpitalu. 34-latka podkreślała, że ma pretensje do organów ścigania, ponieważ nie uchroniły jej przed tym brutalnym atakiem. Vacariu napisała na Facebooku, że służby nie chciały jej pomóc. Po tym wpisie została wezwana na przesłuchanie.

 

UPDATE Tuesday 19th of March 2019 the police came over to my place and took a full statement. Thank you all for your…

Gepostet von Anca Si Piticii am Montag, 18. März 2019

 

Źródło: nczas.com
fot. Facebook.com
LS

Zarejestrowana sytuacja miała miejsce Bradford, mieście leżącym na terenie hrabstwa West Yorkshire w Wielkiej Brytanii. Nagranie udostępnił belgijski i flamandzki działacz polityczny Tom Van Grieken.

 

Filmik obiegł internet i zyskał popularność w ostatnich dniach. Wielu internautów w krajach europejskich jest zbulwersowanych takimi scenami, a warto mieć na uwadze fakt, że nie jest to pierwszy raz, gdy tego typu sytuacja ma miejsce, w którymś z krajów należących do UE. Wstrząsające dla wielu zwykłych ludzi jest to, jaką agresją wykazują się młodzi mężczyźni z rodzin imigranckich wobec innych.

 

Na nagraniu widzimy leżącego chłopca trzymającego swój rower, a także dwóch kopiących go młodocianych o śniadej karnacji. Inni młodzi mężczyźni obok przyglądają się temu jak ich koledzy znęcają się nad ofiarą. Można dostrzec też, jak jeden ze stojących obok jest trzymany przez innego mężczyznę i próbuje się oswobodzić. Być może starał się on ruszyć z pomocą pobitemu.

 

Nagranie obejrzeć można poniżej.

 

UWAGA! Materiał przedstawia wyjątkowo brutalne zachowanie!

 

 

W poniższym artykule opisywaliśmy też również brutalną sytuację, kiedy zaatakowany przez ciemnoskórych mężczyzn został Polak we Francji. Sprawcy udostępnili nagranie z tego zajścia w sieci:

Polak skatowany przez imigrantów! Drastyczne nagranie [WIDEO]

 

Źródło: Facebook/@tomvangrieken

Fot.: Flickr

 

MB

 

Po sieci krąży szokujące nagranie. Pewien brodaty mężczyzna uderza pięścią jedną, a potem drugą kobietę, wcześniej się z nimi szarpiąc. Panie nie miały szans na starcie            z  „amerykańskim wikingiem”, który po zadaniu mocnych uderzeń prosto w twarz oddalił się z miejsca zdarzenia.

 

Do zdarzenia doszło w centrum Los Angeles w Stanach Zjednoczonych. Świadkowie utrzymują, że mężczyzna wcześniej narzekał na cenę hot doga, które były sprzedawane w miejscu, gdzie je zamawiał.

 

Awantura zaczęła się, gdy jedna z kobiet powiedziała, żeby mężczyzna „wziął swojego hot doga i odszedł”. Na nagraniu można zobaczyć, jak ten wymierza dwa precyzyjne ciosy prosto w twarz dwóch kobiet. Zaraz po tym szybko oddala się z miejsca zdarzenia. Obecnie ściganiem go zajmuje się policja.

 

 

 

Źródło: nczas.com, facebook.com
fot. facebook.com
LS

Pani Martyna opisała na portalu społecznościowym niemiłe spotkanie w komunikacji miejskiej ze starszym mężczyzną, który nie tylko nie ustąpił miejsca jako kobiecie w ciąży, ale dodatkowo uderzył ją. 

„Byłam w 6 miesiącu ciąży więc wiadomo brzuch widać już bardzo, stałam przy barierce bo oczywiście nikt miejsca nie zamierzał mi ustąpić po czym pewien starszy pan wychodząc tak mnie specjalnie mocno uderzył z tak zwanego bara że o mało się nie przewróciłam. Jak już wyszedł to się na mnie spojrzał z ironicznym uśmiechem. I nigdy nie ustąpił mi żaden starszy mężczyzna miejsca tylko jak już coś to kobiety i młodzi mężczyźni.” – pisze Pani Martyna na Facebooku.

 

Źródło: warszawawpigulce.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

 

 

Jak podaje wp.pl, sąd Apelacyjny w Katowicach wydał prawomocny wyrok w sprawie Sebastiana K., podtrzymując tym samym decyzję poprzedniej instancji. Mężczyzna w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2017 roku oszpecił twarze dwóch dziewczyn.

 

27-latek złożył apelację od wyroku Sądu Okręgowego, który w lipcu skazał go na karę 8 lat więzienia. Mężczyzna o pseudonimie „Tulipan” był oskarżony o usiłowanie zabójstwa, trwałe zeszpecenie, spowodowanie obrażeń ciała oraz pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Sebastian K. spotkał na ulicy dwie kobiety i pijany zaczął szarpać jedną z nich. Nagle rozbił butelkę i pociął nią twarze 18 i 24-latki. Podczas procesu tłumaczył, że chciał je jedynie „nastraszyć”.

 

Został skazany na osiem lat więzienia, pomimo, że groziło mu dożywocie. Obie strony odwołały się od wyroku – informuje radio.katowice.pl. Prokuratura chciała podwyższenia kary do 12 lat, z kolei obrońca mężczyzny obniżenia do 5 lat, argumentując że decyzja jest „rażąco surowa”. Ostatecznie podtrzymany został wyrok poprzedniej instancji.

 

W piątek 27-latek po raz kolejny przeprosił poszkodowane. Tłumaczył, że nie będzie w stanie zapłacić kobietom 50 tys. zł zadośćuczynienia. Zadeklarował jednak chęć wpłaty innej, comiesięcznej, wcześniej ustalonej kwoty. Sebastian K. był już poprzednio wielokrotnie karany. Wcześniej uprawomocniły się wyroki dla jego dwóch kolegów, którzy zostali skazani na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa i trzy lata.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Niestety to kolejny już atak wymierzony w chrześcijan, w dodatku doszło do niego w okresie bożonarodzeniowym. A wszystko to rozegrało się w Europie, a dokładniej w jednej ze świątyń znajdujących się w stolicy Austrii Wiedniu.

 

Do zdarzenia doszło na terenie wiedeńskiej dzielnicy Floridsdorf. Dwóch napastników, według relacji świadków wtargnęło tam do kościoła po godzinie 13. Wiadomo, że jeden ze sprawców miał przy sobie broń palną, drugi uzbrojony był w żelazny pręt.

 

Znajdującym się w kościele duchownym napastnicy grozili bronią, a także skuli ich oraz zakneblowali. Po tym, sprawcy dopuścili się rabunku. Jeden z agresorów miał domagać się także od duchownych wydania gotówki i kosztowności. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że w trakcie tych dramatycznych scen padły również strzały.

 

Bardzo możliwe, iż ofiary napaści zostały dotkliwie pobite. Po godzinie 16, znaleziono bowiem uwięzionych w świątyni duchownych i zawiadomiono policję. Jak opowiedział jeden z kleryków cytowany przez „Kurier”, zaatakowani przez nieznanych sprawców leżeli w kałużach własnej krwi. Liczba ofiar to co najmniej pięć osób, jednak mówi się, że w trakcie ataku, mogło znajdować się tam nawet kilkunastu ludzi. Pojawiły się też doniesienia, że zaatakowani mężczyźni mają ponad 60 lat. Jedna z ofiar miała odnieść poważne obrażenia głowy.

 

Po przeszukaniu kościoła, nie znaleziono napastników. Rozpoczęto obławę, w którą zaangażowano również jednostkę specjalną WEGA.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; radiozet.pl ; Twitter/@krone_at

 

MB

 

Nie jest to pierwszy przykład sytuacji, kiedy ofiarą agresji na emigracji staje się osoba pochodząca z Polski. W tym przypadku, do tego typu zdarzenia doszło we włoskiej miejscowości Teano, a ofiarą ataku na tle ksenofobicznym padła Polka pracująca jako barmanka.

 

Chociaż do pobicia kobiety doszło jeszcze do wrześniu, to dopiero teraz o sprawie zaczyna być głośniej, w związku z zarzutami jakie usłyszeli napastnicy, którzy dopuścili się tego brutalnego czynu.

 

Pochodząca z Polski barmanka zwróciła uwagę 35-letniej kobiecie oraz dwóm mężczyznom w wieku 37 oraz 56 lat w lokalu, w którym pracowała. Chodziło wówczas o to, aby przenieśli się oni do sali przeznaczonej w barze dla osób palących. Sceny jakie wtedy się rozegrały zarejestrowały kamery monitoringu.

 

Włosi w odpowiedzi zaczęli zachowywać się wulgarnie i agresywnie. Kierowali oni obraźliwe słowa pod adresem Polki.

 

 Przyjeżdżasz z Polski rozkazywać nam Włochom, wracaj do Polski – mieli krzyczeć sprawcy zajścia.

 

Niestety na wyzwiskach i krzyku wszystko się nie zakończyło. Barmanka została pobita do tego stopnia, że musiała zostać przewieziona do szpitala.

 

Cała trójka agresorów trafiła do tzw. aresztu domowego. Każdej z tych osób postawiono zarzut napaści motywowanej nienawiścią na tle narodowościowym.

 

O przypadkach pobić i dopuszczania się aktów rasistowskich na Polakach, zazwyczaj głośniej było w przypadku zajść na terenie Wielkiej Brytanii. Jak widać jednak, nie tylko na wyspach Polacy podają ofiarą rasistowskich ataków.

 

Trzeba mieć też jednak na uwadze, że zdarza się iż to niestety nasi rodacy dopuszczają się przestępstw poza granicami naszego kraju. Przykładem takiej sytuacji we Włoszech był nożowniczy atak przeprowadzony kilka miesięcy temu przez obywatelkę Polski.

 

O tej sprawie pisaliśmy tutaj:

Nożowniczy atak we Włoszech. Sprawczynią obywatelka Polski!

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Pixabay

 

MB

 

Służba policji z Ostrowia Wielkopolskiego poszukuje mężczyzny, który dokonał uszkodzenia ciała mężczyzny na jednej z dyskotek. W tym celu udostępniła nagranie z monitoringu, prosząc o wszelkie namiary na domniemanego sprawcę zdarzenia.

 

– Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim prowadzi czynności w sprawie zdarzenia zaistniałego w dniu 23 września br. w jednym z lokali dyskotekowych na terenie powiatu ostrowskiego. Zdarzenie dotyczy uszkodzenia ciała mężczyzny przez nieustalonego dotychczas sprawcę – poinformowała ostrowska policja.

 

 

Osoby, które rozpoznają mężczyznę z nagrania, bądź mają jakiekolwiek informacje na jego temat, proszone są o kontakt pod numerami telefonów 62 73-77-271 lub 62 73-77-246. Informacje można również dostarczyć całodobowo Oficerowi Dyżurnemu KPP w Ostrowie Wielkopolskim pod numerem telefonu 62 73-77-211.

 

Źródło: poznan.eska.pl
Fot.: policja.gov.pl 
EM

Na terenie województwa śląskiego doszło do kolejnej brutalnej napaści. O sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

W miejscowościach położonych na Śląsku niejednokrotnie dochodziło do niebezpiecznych aktów agresji oraz bójek, wynikających z porachunków miejscowych grup pseudokibiców. Tym razem jednak nie jest oficjalne jasne czy to rywalizacja takowych bojówek stanowiła motywacje.

 

Napaść miała miejsce w Rudzie Śląskiej. Jak przekazał dziennikarz RMF FM, do szpitala trafił 19-letni mężczyzna będący ofiarą w tej sytuacji. Ze względu na obrażenia jakich doznał, konieczne było przeprowadzenie operacji.

 

Zaatakowany młody mężczyzna, ma nie być w stanie odpowiadać na pytania i rozmawiać, póki nie poprawi się jego stan. Czterej napastnicy zaatakowali go, kiedy ten wychodził z bloku. Agresorzy mieli założone kominiarki.

 

Sprawcy brutalnego pobicia szuka policja po tym, jak szybko po dokonaniu napaści uciekli oni z miejsca zdarzenia.

 

 

Źródło: rmf24.pl 

Fot.: Flickr

 

MB