27 marca to dzień urodzin jednego z posłów Prawa i Sprawiedliwości, pochodzącego z Kielc Dominika Tarczyńskiego. Jest on znany z ciętego języka oraz żywiołowych dyskusji. Utożsamia się on też z endeckimi ideami, a więc i nauczaniem Romana Dmowskiego, ideologa polskich narodowców. Temat spotkania jakie zorganizował kilka dni po 40. urodzinach spotkał się z poruszeniem w niektórych mediach.

 

Poseł Tarczyński zorganizował małe przyjęcie dla swoich kolegów z parlamentu kilka dni po 27 marca. Swoją „40-tkę” polityk uczcił na terenie Hotelu Sejmowego, w swoim pokoju. Sprawę opisał m.in. portal gazeta.pl.

 

Na urodzinowym spotkaniu zjawili się posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Wolnych Solidarnych. Wśród gości znaleźli się m.in. szef klubu PiS Ryszard Terlecki, szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski oraz… sam szef rządu Mateusz Morawiecki.

 

Premier miał przynieść w prezencie butelkę dobrego trunku, a na przyjęciu skosztować pierogów przygotowanych przez świętującego 40-te urodziny Dominika Tarczyńskiego.

 

 

Źródło: m.radio.kielce.pl ; gazeta.pl

Fot.: Facebook/@posel.tarczynski2015 ; Wikimedia Commons

 

MB

 

Oto do czego prowadzi nienawiść do partii rządzącej. Jak stwierdził na wizji Jerzy Meysztowski, flaga Polski jest niczym symbol PiS. Słowa posła Nowoczesnej spotkały się z ogromną falą krytyki wśród internautów.

 

– Jeżeli to ma być chociaż pozór neutralności programu i pańskiej osoby, to nie chciałbym, żeby pan w studio obnosił się ze znakiem, który kojarzy pana z PiS – zwracał się Meysztowicz do dziennikarza Wojciecha Muchy, który w klapie marynarki trzymał polską flagę.

 

– Co mnie kojarzy? – spytał Mucha. Polityk wskazał symbol umieszczony w marynarce dziennikarza, oznajmując, że jest ona symbolem partii rządzącej. Meysztowicz kontynuuje swoją wypowiedź, zarzucając rozmówcy brak intelektu i obiektywizmu.

 

 

Słowa polityka szybko zderzyły się z liczną krytyką internautów.

 

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter
Fot.: pixabay,com
EM

Wczoraj w Katowicach miała miejsce konwencja PiS, podczas której głos zabrał prezes partii. Były premier nawiązał m.in. do deklaracji LGBT  – Tu mówimy nie! A już w szczególności, jeśli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci! – grzmiał Kaczyński.

 

Podczas wczorajszego zebrania zaprezentowano kandydatów do PE ze Śląska. Na początku konwencji przemówił Jarosław Kaczyński, który w dosyć mocny sposób zareagował na kartę LGBT Trzaskowskiego i wczorajszy wywiad z Pawłem Rabiejem (więcej: tutaj). – Ze strony opozycji nie mamy programu. W dalszym ciągu mamy tylko szczególnego rodzaju ideologię. Ja muszę podziękować za szczerość panu wiceprezydentowi Warszawy, który po prostu postawił sprawę jasno. Nie chodzi o żadną tolerancję. Chodzi o afirmację związków jednopłciowych, o małżeństwa i o ich prawo do adopcji dzieci. Tu mówimy nie! A już w szczególności, jeśli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci! – mówił prezes.

 

Do całej sytuacji odniósł się później sam Rabiej – W zw. z rozmową z red. Mazurkiem, w której padły pytania o życie osobiste, oświadczam, że moja odpowiedź na nie ma charakter wyłącznie prywatny. Nie jest ani stanowiskiem ratusza, ani @Nowoczesna, ani #Koalicja. Podkreślałem – jestem w temacie adopcji bardzo, bardzo sceptyczny – napisał na Twitterze.

 

 

Źródło: se.pl
Fot.:
EM

Do sieci wyciekł ocenzurowany dokument z CBA. Wynika z niego, że poseł PiS miał dokonywać „obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą” zatrudnioną w domu publicznym na Podkarpaciu. Aby nagranie nie zostało przekazane służbom, próbowano przekupić posiadacza filmu mianowaniem na wysokie stanowisko.

 

Dokument opublikowany w sieci ma pieczęć CBA jako przyjęty przez biuro kadr i szkoleń. Została mu nadana sygnatura więc łatwo jest sprawdzić jego autentyczność. Jednak CBA milczy, pomimo, że dokument krąży po sieci już drugą dobę…

 

Z dokumentu wynika, że funkcjonariusz CBA miał otrzymać propozycję korupcyjną w związku z nagraniem, które miało być w jego rękach. Na rzeczonym nagraniu podobno zostało uwiecznione, jak polityk PiS, którego nazwisko w dokumencie ocenzurowano, uprawia seks z nieletnią dziewczyną.

 

Co istotne, pismo datowane jest na maj 2018 roku. Nie wiadomo, czy podjęto dalsze czynności.

 

Funkcjonariusz, który posiadał nagranie, miał dostać propozycję znacznego awansu na wysokie stanowisko pod warunkiem, że odda materiały.

 

„Począwszy od miesiąca marca bieżącego roku, asystent posła [zamazane nazwisko], kontaktował się kilkukrotnie z moim przyjacielem, byłym funkcjonariuszem Straży Granicznej, proponował przez niego układ dla mnie, w zamian za przekazanie [nazwisko zamazane] nagrania wideo z politykiem Prawa i Sprawiedliwości, na których polityk ten dokonuje obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą, prawdopodobnie Ukrainką, zatrudnioną w jednej z agencji towarzyskich na Podkarpaciu” – można przeczytać w dokumencie.

 

„W ramach „układu” miałem otrzymać do wyboru etat Komendanta Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej albo inne stanowisko kierownicze w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Administracji” – napisano.

 

 

Źródło: nczas.com, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

 

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Bartosz Wieliński pozwał dziennikarza TVP Info Rafała Ziemkiewicza o zniesławienie z artykułów 212 i 216 kodeksu karnego. Chodzi o wypowiedź Ziemkiewicza, w której określono Wielińskiego jako „wyjątkowo nikczemną kreaturę i folksdojcza”. „Użyli art. 212… Kilka dni po tym, jak „GW” narobiła wrzasku, że użyto go przeciw niej!” – napisał pozwany.

 

Ziemkiewicz opublikował zdjęcia pozwu na Twitterze. Chodzi o trzy wypowiedzi dziennikarza –  jedną w ów serwisie i dwie w programie „W tyle wizji”.

 

 

Kilka dni temu redakcja „GW” skrytykowała posługiwanie się artykułu 212 w pozwie skierowanym przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wobec dziennikarzy.

 

„Jarosław Kaczyński, w akcie desperacji i braku innych pomysłów, postanowił sięgnąć po osławiony artykuł 212 k.k., który pozwala za słowa karać nawet karą pozbawienia wolności do roku. Ten przepis to anachronizm od lat krytykowany przez organizacje dziennikarskie i pozarządowe. Dlatego donos Kaczyńskiego do prokuratury należy oceniać nie tylko w kategoriach śmieszności, ale również istotnego zagrożenia dla swobody wypowiedzi w Polsce” – pisał dziennikarz „Wyborczej” Piotr Rogowski.

 

Źródło: tvp.info
Fot.: Wikipedia
EM

Dinozaur z tabliczką z napisem „Ja Cię nie mogę” – takim humorystycznym akcentem rozpoczęła się konwencja PiS w Warszawie.

 

Po godzinie 11.00 w Warszawie rozpoczęła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Udział wzięli w niej takie osoby jak prezes Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki. Jak donoszą internauci, na zebraniu nie zabrakło akcentów humorystycznych. Jednym z nich był dinozaur prezentujący znane już powiedzenie Jarosława Kaczyńskiego „Ja Cię nie mogę”.

 

 

 

Przypomnijmy, że zwrot „Ja Cię nie mogę” użyty został przez prezesa PiS na nagraniu ujawnionym przez „Gazetę Wyborczą”.

 

Z kolei dinozaur nawiązuje do wypowiedzi wiceprzewodniczącej PO Ewy Kopacz, która w jednym z programów stwierdza, że dinozaury wyginęły przez rzucanie w nimi kamieniami.

 

– Przypomnę strasznie dawne czasy. To wtedy, kiedy jeszcze dinozaury były, a ludzie nie mieli żadnych strzelb, nie mieli żadnej broni nowoczesnej, która pozwoliłaby je zabić. Wie Pani co robili? – zwróciła się  Kopacz do dziennikarki. – Rzucali kamieniami w tego dinozaura – dodała. – I wiadomo, że od jednego rzucenia tym kamieniem na pewno nie padł. Ale jeśli przez miesiąc, dwa miesiące, rzucali tymi kamieniami, to go na tyle osłabili, że mogli go pokonać. Więc presja ma sens – kontynuowała swój wywód wiceszefowa PO.

 

 

Źródło: dorzeczy.pl; Twitter – @luka_mik
Fot.: Twitter – @pisorgpl
EM

Według najnowszego sondażu odnośnie wyborów do Parlamentu Europejskiego Prawo i Sprawiedliwość zdobyło znaczną przewagę nad Koalicją Europejską.

 

Portal DoRzeczy.pl opublikował dziś sondaż wykonany przez pracownię Estymator. Z badania wynika, że na PiS chce oddać głos 38,5% wyborców. Z kolei na drugim miejscu znalazła się Koalicja Europejska, w skład której wchodzą siły Platformy Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Nowoczesnej oraz  Zielonych, z poparciem 33,4% Polaków. Trzecie zaś miejsce zdobyła nowo powstała partia Roberta Biedronia „Wiosna” z wynikiem 10,2%.

 

Ponadto, poza podium znalazł się Kukiz’15 z siedmioprocentowym poparciem, zaś na Polskie stronnictwo Ludowe zagłosowałoby 5,1% badanych.

 

– Koalicja Propolska (KORWiN, Ruch Narodowy, Skuteczni Liroya) cieszy się zaufaniem 3,2 proc. badanych. Na partię Razem zagłosowałoby zaś 1,8 proc. respondentów. 0,8 proc. Polaków wskazało odpowiedź „Inni” – informuje Portal DoRzeczy.pl.

 

Podział na mandaty wyglądałby następująco: Zjednoczona Prawica – 22 mandaty, Koalicja Europejska – 19 mandatów, „Wiosna” Roberta Biedronia – 5 mandatów, Kukiz’15 – 4 mandaty, a PSL – 2.

 

Źródło: niezalezna.pl
Fot.: Wikipedia
EM

Reprezentantka SLD w Radzie Warszawy Monika Jaruzelska jest najbogatsza wśród 60 samorządowców nowej kadencji – jej majątek wynosi około 8,1 mln złotych, co stanowi połowę dobytku PiS składającego się z 19 osób.

 

Stołeczni radni na początku kadencji zostali zobowiązani do wypełnienia oświadczenia majątkowego. W Radzie Warszawy 22 osoby mają majątki warte powyżej miliona złotych.

 

W sumie 37 polityków Koalicji Obywatelskiej zarządza majątkiem o wartości ok. 35 mln zł., a 19 radnych Prawa i Sprawiedliwości 15,5 mln zł. Oznacza to, że średnio przedstawiciel KO jest w posiadaniu prawie 960 tys. zł, a średnia w klubie opozycji wynosi ok. 816 tys. zł. W dziesiątce najbogatszych radnych plasuje się sześciu przedstawicieli KO, trzech z PiS i jedyna reprezentantka SLD. Stan posiadania córki gen. Wojciecha Jaruzelskiego przekracza 8,1 mln zł, a połowę wart jest sam dom.

 

Pomimo swojego majątku, Jaruzelska należy także do grona największych kredytobiorców – jej zadłużenie wynosi 1,5 mln zł. Największe oszczędności z kolei zgromadziła na koncie Joanna Dymowska z KO – 1,3 mln zł. Na przeciwległym biegunie – radnych biedaków plasuje się aktor i satyryk Tadeusz Ross. Na działalności artystycznej zarobił w poprzednim roku około 200 tys. zł. (plus 25 tys. zł emerytury i 15 tys. zł diety radnego powiatu). Co ciekawe, radny senior nie zgromadził żadnych oszczędności, nieruchomości czy aut, a jedynie 59 tys. zł kredytu na samochód. Jak to możliwe po tylu latach istnienia w artystycznym biznesie? – Niestety, nie mam nic. To wynika z zawiłości bankowych, którym kiedyś nie sprostałem. Mieszkanie wynajmuję – oznajmił Tadeusz Ross.

 

Monika Jaruzelska (SLD) 8,1 mln zł
oszczędności ok. 200 tys. zł
dom 120 m kw – 4 mln zł
mieszkanie 157 m kw – 2,5 mln zł
mieszkanie 58 m kw – 400 tys. zł
domek letniskowy – 100 m kw – 1 mln zł
Land Rover Freelander 2 z 2008 r.
kredyt – 1,5 mln zł

 

Paweł Lech (KO) 4,3 mln zł (wspólnota małżeńska)
papiery wartościowe – 130 tys. zł
dom 426 m kw – 2 mln zł
działki – ok. 2 mln zł
Citroën Grand Picasso z 2010 r.
Nissan Note z 2010 r.
przyczepa campingowa
kredyt – 100 tys. zł

 

Joanna Staniszkis (KO) 3,8 mln zł
oszczędności – 44 tys. zł
papiery wartościowe – 1,2 mln zł
mieszkanie 96 m kw – 1,2 mln zł
lokal 112 mkw – 1 mln zł
działki – 460 tys. zł
Volkswagen Sharan z 2012r.
kolekcja obrazów

 

Dariusz Dziekanowski (KO) 3,8 mln zł (wsp. małż)
oszczędności – ok. 70 tys. zł
dom 220 m kw – 1,2 mln zł
inne nieruchomości 5 tys m kw. – 2,5 mln zł
kredyt – ok. 80 tys. zł

 

Anna Auksel-Sekutowicz (KO) – 3 mln zł (wsp. małż)
oszczędności – ok. 130 tys. zł
dom 205 m kw. – 2,2 mln zł
mieszkanie 49,5 m kw – 560 tys. zł
działka – 50 tys. zł
kredyt – ok. 1 mln zł

 

Jacek Cieślikowski (PiS) – 2,5 mln zł
oszczędności – 337 tys. zł
dom 243 m kw. – 550 tys. zł
działki – ok. 1,6 mln zł
Ford S-Max, rok 2010

 

Maciej Wyszyński (KO) – 2,5 mln zł (wsp. małż)
oszczędności – 160 tys. zł
papiery wartościowe – 160 tys. zł
mieszkanie 135 m kw. – 1 mln zł
domek letniskowy 70 m kw. – 150 tys. zł
działki – ok. 1 mln zł.
Mitsubishi Outlander z 2015 r.
BMW 1200 z roku 2010

 

Agnieszka Wyrwał (KO) – 2,2 mln zł (wsp. małż)
papiery wartościowe – 322 tys. zł
dom 144 m kw. – 900 tys. zł
mieszkanie 47 m kw. – 420 tys. zł
budynek biurowy i magazyn – 500 tys. zł
Audi A6, 2007 r.
kredyt ok. 16 tys. zł

 

Źródło: se.pl
Fot.: flickr.com
EM

Jak wynika z nowego sondażu IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” Prawo i Sprawiedliwość umocniło się na czele stawki formacji z najwyższym poparciem. Wiele wskazuje, że ostatnie zamieszanie towarzyszące nominacji na wiceministra cyfryzacji lidera stowarzyszenia „Dla Polski”, Adama Andruszkiewicza nie tylko PiS nie zaszkodziło, ala wręcz przeciwnie przysporzyło partii Jarosława Kaczyńskiego poparcia.

PiS może aktualnie liczyć na poparcie 39,1 procenta respondentów (wzrost o 1,9%), druga w stawce w wyborach do Sejmu jest PO z 26,3 procenta (spadek o 5%). Na najniższym stopniu podium PSL z poparciem 6,7 %.

 

Formację Kukiz’15 popiera już tylko 5,5%, SLD- 5%. Reszta partii odnotowała wyniki poniżej progu. Najbardziej dotkliwy spadek zaliczyła Nowoczesna, którą popiera aktualnie 0,9% ( spadek o 3,1%), Wolność może liczyć na wynik 2,8%, natomiast RAZEM na 1,4%. Nowa siła czyli Teraz! Ryszarda Petru w sondażu osiągnęła… 0,5%.

 

Badanie przeprowadzono metodą CATI w dniach 3 i 4 stycznia 2019 r. na grupie 1100 respondentów.

 

/red./