Jeszcze nie umilkło oburzenie po konflikcie w Dijon, a już trzeba dyscyplinować kibiców      w Lens. We francuskiej ekstraklasie zamiast wynikami zajmują się rasistami oraz homofobami!

 

W Lens interweniuje „Kolektyw Rouge Direct”, który walczy z „homofobią w sporcie”. Wezwał on władze Ligue 1 do stanowczej reakcji oraz do wprowadzenia sankcji wobec kibiców klubu z Północy.

 

Kibice zaśpiewali kawałek, w której wyzywali graczy Valenciennes od „gangu pedałów”. W odróżnieniu od meczu Dijon-Amiens, który przerwano po „rasistowskim zachowaniu kibiców” wobec czarnoskórego obrońcy gości, teraz sędzia pozwolił pojedynek zakończyć w normalnym czasie (0:0).

 

 

Jak tak dalej pójdzie to nie wiadomo, czy rozgrywki się skończą…

 

 

 

 

Źródło: nczas.com, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

 

 

Jak opowiada były piłkarz reprezentacji Polski, obecny menedżer Marek Citko dziennikarzowi sportowefakty.wp.pl: „Okazało się, że syn ma wadę serca – HLHS, że ma tylko pół serca. Żona usłyszała to  w trzecim czy czwartym miesiącu ciąży, mnie wtedy nie było w kraju. Lekarz przekonywał, że nie warto się tak męczyć, że jesteśmy młodzi, że może nie przeżyć, albo będzie rośliną. Jestem człowiekiem wierzącym, powiedziałem, że nie ma takiej możliwości”.

 

Citko był piłkarzem reprezentacji Polski, Jagiellonii, Widzewa i Legii. Występował także w Lidze Mistrzów. Napastnik strzelił gola na Wembley w meczu polskiej reprezentacji z Anglią. Kontuzja ścięgna Achillesa zakończyła jego karierę na dobre…

 

„Napisałem modlitwę. Swoją własną, od serca, w modlitewniku, tylko dla siebie. Odmawiałem ją codziennie. „Ty Panie możesz wszystko, dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych. Okaż nam Panie swoje Miłosierdzie i uczyń dla nas cud”” – wyznaje były piłkarz.

 

Ostatecznie nie zdecydowali się na aborcję, ponieważ nie zgadzało się to z ich wartościami.

 

Jak wspomina Citko: „Uznałem, że to jest sprawdzian, próba od Boga. A skoro jesteśmy ludźmi wierzącymi, to cuda się zdarzają. Prosiłem znajomych księży, siostry zakonne, żeby też się modlili. Mówiłem: wola nieba, nawet gdy się urodzi i będzie żyło dwa, trzy dni, to będę miał grób. Pan Bóg daje, pan Bóg zabiera. Mi wiara, słowa z Pisma Świętego i Maryja, która jest naszą najlepszą przewodniczką, pomogły. Byłem przygotowany wtedy na każdą opcję”.

 

Marek wyznaje: „Konrad w czerwcu kończy 16 lat, co roku ma badania, jest coraz lepiej. Nie może zawodowo uprawiać sportu, ale normalnie gra w piłkę, tenisa, pływa. Wie tylko, że gdy się zmęczy, to musi odpocząć”.

 

Źródło: wpolityce.pl
fot. youtube.com
LS

 

 

 

 

 

Piłka nożna to gra, która potrafi zawierać w sobie sporo finezji i pięknych akcji, pomimo faktu iż jest postrzegana jako męski sport. Jak się okazuje, nawet przy rzucie karnym, kiedy gol zdaje się być tylko formalnością, może dojść do niecodziennych i wyjątkowych sytuacji, które kibice wspominają przez lata.

 

Ze wszystkimi fanami oraz fankami (których teraz jest coraz więcej) piłki nożnej pragniemy podzielić się tą szczególną kompilacją. Na filmiku udostępnionym na jednym z piłkarskich fan page’ów o nazwie Oh My Goal przedstawiono wyjątkowo wykonane rzuty karne jakie można obejrzeć w internecie.

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

Źródło: Facebook/@OhMyGoal.KeliNetwork

 

MB

 

Do skandalicznego zdarzenia doszło po meczu pierwszej ligi między GKS Jastrzębie-Zdrój a Odrą Opole. Chuligani, którzy identyfikują się z zespołem gospodarzy, zaatakowali autokar Odry oraz uderzyli w twarz prezesa tego klubu!

O nieprzyjemnym incydencie, do którego doszło po meczu pomiędzy GKS Jastrzębie-Zdrój a Odrą Opole, dowiadujemy się ze strony internetowej klubu z Dolnego Śląska.

Umieszczono tam oficjalne oświadczenie, z którego wynika, iż chuligani wtargnęli do autokaru gości i uderzyli w twarz wiceprezesa Odry, Ireneusza Gitlara.

Jak piszą przedstawiciele Odry na stronie internetowej „Do skandalicznej sytuacji doszło po meczu w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie GKS podejmował Odrę Opole! Po zakończonym spotkaniu grupa kilkudziesięciu kibiców gospodarzy otoczyła autokar przyjezdnych. Kilku z kiboli wtargnęło do autokaru, a wiceprezes gości został uderzony w twarz!Do sytuacji doszło na parkingu klubowym, na terenie stadionu GKS-u Jastrzębie. Z grupy, która otoczyła autokar, kilku kiboli próbowało wedrzeć się do środka, aby m.in. zdobyć tzw. łupy, czyli ukraść klubowe symbole Odry Opole”.

„Wywiązała się szarpanina, gdyż atakujących starali się powstrzymać kierowca i wiceprezes opolskiego Klubu. Zanim udało się uporać z bandytami, w twarz uderzony przez jednego z nich został będący w autokarze wiceprezes przyjezdnych. Oblano go również cieczą nieznanego pochodzenia, przez dłuższy czas nie był w stanie widzieć” – możemy przeczytać w dalszej części komunikatu.

„Tego typu zaniedbanie organizatora to skandal, który na zapleczu najwyższej krajowej klasy piłkarskich rozgrywek nigdy nie powinien mieć miejsca. Odra Opole apeluje do Fortuna 1 Ligi oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej o wyciągnięcie daleko idących konsekwencji wobec GKS-u Jastrzębie w związku z niezapewnieniem gościom bezpieczeństwa przez ten klub jako organizatora meczu. Skandaliczny incydent został niezwłocznie zgłoszony organom ścigania oraz Delegatowi Polskiego Związku Piłki Nożnej” – ujawniono w komunikacie.

Mecz pomiędzy GKS Jastrzębie-Zdrój a Odrą Opole zakończył się triumfem gospodarzy. Ekipa z Górnego Śląska zwyciężyła 3-1. Bramki dla zespołu GKS zdobywali Gojny, Wróbel oraz Jadach. Jedyne trafienie dla Odry Opole zanotował natomiast Szymon Skrzypczak.


Źródło: wmeritum.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Jak donoszą media, FIFA planuje rozszerzenie mistrzostw świata do 48 drużyn, wcześniej niż początkowo planowano. Zmiany mają nastąpić też w regułach gry.

Podczas szczytu piłkarskiego w Rzymie z udziałem 60 związków piłki nożnej z całego świata dyskutowano na temat m.in. poszerzenia mundialu. Szef FIFA Gianni Infantino dał do zrozumienia, że nie wyklucza, iż zwiększenie liczby zespołów biorących udział w mundialu do 48, może nastąpić wcześniej niż w 2026 roku.

Jak mówił Gianni Infantino.”Postanowiliśmy rozszerzyć mistrzostwa do 48 drużyn od 2026 roku. Wprowadzenie tego już w 2022 to co innego, ale jeśli jesteśmy przekonani, że 48 to właściwa liczba, dlaczego nie spróbować dokonać tego wcześniej? Obiektywnie byłoby bardzo trudno zorganizować mundial na 48 reprezentacji tylko w Katarze ze względów geograficznych. To małe państwo, które jest w stanie zorganizować spektakularne 32-zespołowe mistrzostwa. Przy 48 musielibyśmy zadać sobie pytanie, czy jest możliwe rozegranie niektórych spotkań poza Katarem w sąsiednich krajach”.

Rozpatrywana jest również zmiana warunków wykonywania rzutu karnego podczas zasadniczej części meczu jak i podczas dogrywki.


Rozważa się wprowadzenie zasady, że w przypadku gdy bramka nie padnie, to gra jest przerywana. To tak, jak podczas serii rzutów karnych, po dogrywce. Zmiana ta miałaby zapobiec nagminnemu wbieganiu graczy na pole karne i różnym przepychankom, zanim jeszcze strzelec wykona rzut karny.

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Piłkarski weekend we Włoszech rozpoczął się fatalnie. Na drugim poziomie rozgrywkowym, w Serie B, doszło do tragicznego zderzenia dwóch zawodników. Arbiter postanowił przerwać zawody już po kilkudziesięciu sekundach od rozpoczęcia gry. Wideo ze zdarzenia szokuje.

 

W piątkowy wieczór rozpoczęła się 21. kolejka włoskiej Serie B. Walczące o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej Lecce podejmowało na własnym stadionie Ascoli, które broni się przed strefą spadkową. Przy ewentualnym zwycięstwie gospodarze mogli wskoczyć nawet na pozycję wicelidera.

 

Spotkanie potrwało jednak jedynie kilkadziesiąt sekund! Wszystko ze względu na fatalne zderzenie dwóch zawodników. Już w pierwszych chwilach rywalizacji do główki wyskoczyli      i Giacomo Beretta z Ascoli i Manuel Scavone z Lecce. Piłkarz gospodarzy odbił się od przeciwnika, z ogromnym impetem uderzając głową o murawę i tracąc przytomność.

 

Na murawę wjechała karetka. Scavone z boiska został przetransportowany do szpitala. Z najnowszych doniesień medialnych wynika, że zawodnikowi nie grozi nic poważnego.

 

Źródło: sport.se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Jak podaje portal nczas.com, stażystka Francuskiego Związku piłki Nożnej (FFF – Fédération Française de Football) złożyła na policji w Paryżu pozew wobec dyrektora finansowego tej organizacji o molestowanie i próbę gwałtu podczas Mundialu w Rosji. Sprawa trafiła również do sądu pracy.

 

W skardze znalazły się oskarżenia o mobbing, jednak przede wszystkim o „czynną napaść na tle seksualnym” na imprezie w czerwcu 2018 r. podczas Mistrzostw Świata w Rosji.

 

Federacja piłkarska przeprowadziła wcześniej wewnętrzne śledztwo, przesłuchując dwudziestu swoich pracowników. Uznano, że molestowania nie było, chociaż możliwe były „nieodpowiednie formy komunikowana się z podległymi pracownikami”. Teraz sprawą zajmie się jednak policja.

 

FFF znana jest z wielu afer. Najgłośniejsza dotyczyła jej ówczesnego szefa Michela Platiniego i oskarżeń o korupcję – został jednak uniewinniony. Była też afera dotycząca luksusowych, choć niekoniecznie pełnoletnich prostytutek, z którymi zadawali się niektórzy francuscy kadrowicze.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Widzieliście boiskowych brutali i ich ostre faule? Pamiętacie bijatyki i przepychanki na murawie? To wszystko blednie na tle tego w jaki sposób z rywalami rozprawił się jeden z piłkarzy. Sami zobaczcie.

 

Gepostet von Football Highlights am Donnerstag, 10. Januar 2019

/red./

Źródło: facebook.com

Jak donosi sport.se.pl, gdańska kadra piłkarska miała jednego, niekwestionowanego króla memów, którym jednogłośnie okrzyknięto Sławomira Peszkę. Piłkarz Lechii Gdańsk stracił miejsce w klubie Lotto Ekstraklasy i stwierdził, że to czas, by pożegnać się reprezentacją Polski. Wśród piłkarzy, którzy skomentowali tę decyzję był Kamil Grosicki.

 

„TurboGrosik” i Peszko to od lat dobrzy koledzy, więc nikogo nie zdziwił fakt, że zawodnik Hull City był jednym z tych, którzy dziękowali mu za wszystkie mecze dla kadry. Swoimi wpisami na Facebooku rozbawił ponad siedem tysięcy kibiców.

 

O ile sama treść nie była śmieszna, o tyle zabawne było zdjęcie dołączone do pierwszego postu na oficjalnym fanpage’u Grosickiego. Był to zrzut ekranu z popularnego internetowego serialu Blok Ekipa, w którym w jednym z odcinków głównymi bohaterami był właśnie ten duet.

 

„Dziękujemy Sławomir Peszko #PeszkoKing. Dziękujemy za wszystko, co zrobiłeś dla reprezentacji Polski. Tych pięknych chwil i wspomnień nikt tobie bracie nie zabierze” – napisał na Facebooku Grosicki.

Peszko zagrał dla kadry w 44 spotkaniach. Debiut zaliczył w listopadzie 2008 roku za kadencji Leo Beenhakkera. Z powodu afery z taksówkarzem i spędzeniu nocy na izbie wytrzeźwień, nie znalazł się w składzie na mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie.

 

 

https://www.facebook.com/TurboGrosik/posts/2210924045828403

 

Źródło: sport.se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS