Kierowany przez 27-letniego mężczyznę bus zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Jeden z pasażerów zginął na miejscu. Trzy osoby zostały ranne, w tym dwie ciężko. Jak później wyszło na jaw,  kierowca pojazdu był bardzo pijany, miał ponad 2 promile alkoholu!

 

Do tragicznego wypadku doszło w piątek w okolicach południa na drodze pomiędzy Kozłowicami a Boroszowem. Kierujący fiatem ducato na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad autem, zjechał do rowu i z impetem uderzył w drzewo. Według znanych wstępnie informacji w busie znajdowało się pięć osób.

 

W rozbitym busie zakleszczone były dwie osoby, które uwolnić można było jedynie przy użyciu sprzętu hydraulicznego. Jeden z pasażerów zginął na miejscu. Trzy osoby, które zostały poszkodowane przetransportowano do szpitala.

 

Jak później ujawniono, kierowca busa był pijany. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że busem jechali pracownicy jednej z firm budowlanych.

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

W 2018 roku statystyczny Rosjanin wypił 14,3 litra czystego alkoholu. To znacznie więcej niż w poprzednich latach. Alkoholizmem w Rosji jest jeszcze bardziej powszechny.

 

Ten rekordowy wynik oznacza, że obywatele Rosyjskiej Federacji wypili aż o 8,3 proc. więcej alkoholu niż rok wcześniej. To oznacza, że według oficjalnych danych Rosja wyprzedziła Polskę i jest blisko za Estończykami i Litwinami.

 

Według danych Centrum Badań Federalnego i Regionalnego Rynku Alkoholu najwięcej pije się na Dalekiej Północy i Dalekim Wschodzie, gdzie jest najzimniej. Statystyczny mieszkaniec tych regionów wypijał rocznie 25 litrów czystego alkoholu!

 

Najmniej piją, oczywiście, w republikach muzułmańskich na Kaukazie.

 

Te oficjalne dane mają się nijak do faktycznego spożycia alkoholu w Rosji. Ile faktycznie Rosjanie wypijają tego alkoholu, to nikt nie wie.

 

Ponadto do tych statystyk nie jest wliczane piwo czy coraz popularniejszy w Rosji cydr.

 

Odpowiedzą władz są plany podniesienia wieku dopuszczalnego do zakupu alkoholu – 18 na 24 lata.

 

 

 

Źródło: nczas.com
fot. Twitter.com
LS

W południowokoreańskim Pusanie, największym mieście portowym w kraju, rosyjski statek uderzył w most. Kapitan statku „Seagrand” był pijany!

Jak się okazało, kapitan miał prawie 1 promil alkoholu we krwi.

Na razie nie są znane fakty, czy podczas manewrów sam dowodził statkiem czy przekazał dowództwo któremuś z oficerów.

Na szczęście, w wyniku staranowania mostu, nikt nie odniósł obrażeń. Zarówno most jak i statek są uszkodzone.

„Seagrand” został natychmiast odholowany, żeby nie blokować ruchu innych statków.


Źródło: rmf24.pl, instagram.com
fot. instagram.com
LS

Na nagraniu okrążającym właśnie sieć, półnagi mężczyzna z ogromnym nożem wbitym w  środek pleców poszedł sobie jakby nigdy nic na papierosa! Rosjanin niczym w filmie zombie przeszedł pół szpitala by zapalić. 

 

Jak podają lokalne media z rosyjskiego Tatarstanu, pacjenta – zombie zidentyfikowano jako     34 letniego Władimira. Nagrano go w szpitalu w Zielonodołsku w Tatarstanie w poniedziałek, kiedy to ranny nalegał, aby wyjść na zewnątrz i zapalić papierosa.

 

Na nagraniu widzimy jak mocno odurzony mężczyzna idzie niczym przez pół szpitala, w samej bieliźnie, by zapalić.

 

Można usłyszeć zatroskanych lekarzy, którzy po długich negocjacjach ostatecznie przekonują go, by wrócił.

 

Według lekarzy Władimir miał „szczęście”, bo nóż wszedł na głębokość 2 cm i opierał się         o kość, oszczędzając mu poważnych obrażeń narządów wewnętrznych.

 

Policja została wezwana na miejsce wypadku, by pomóc kontrolować Władimira, którego dziewczyna jest obecnie badana jako potencjalna sprawczyni ataku. Mężczyzna obecnie pozostaje w szpitalu, w stabilnym stanie, po poddaniu się operacji.

 

Oto nagranie ze zdarzenia:

 

 

Źródło: nczas.com, youtube.com
fot. youtube.com
LS

W miejscowości Marynin (woj. lubelskie) kierowca samochodu marki Alfa Romeo 156 odmówił posłuszeństwa funkcjonariuszom, nie chcąc zatrzymać się do kontroli. Pomimo kolizji z radiowozem, udało mu się uciec policjantom. Jego brawurowa jazda zakończyła się bliskim spotkaniem ze słupem energetycznym i dachowaniem.
 

Policjanci z komisariatu w Rejowcu zauważyli, że na widok radiowozu przejeżdżający nieopodal kierowca znacznie przyspieszył. Funkcjonariusze usiłowali go zatrzymać, jednak mężczyzna nie reagował.

 

Mundurowi wyprzedzili uciekiniera i zajechali mu drogę. Prowadzący alfy uderzył w tył radiowozu i zatrzymał się. Służba policji wysiadła z auta, a kierowca ponownie ruszył – tym razem próbując przejechać jednego z funkcjonariuszy.

 

Policjant odskoczył i oddał kilka strzałów w kierunku auta. Kierowcy udało się zbiec, jednak nie pokonał zbyt długiego dystansu. Kilka kilometrów dalej po zderzeniu ze słupem energetycznym dachował.

 

Jak się okazało, w samochodzie znajdował się 27-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego i 26-letnia mieszkanka powiatu świdnickiego. Warto wspomnieć, że za czynną napaść na funkcjonariuszy grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

 

„Policjanci ustalają okoliczności tego zdarzenia. Czynna napaść na funkcjonariuszy zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat 10” – przypominają policjanci z Rejowca.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl
Fot.: lubelska.policja.gov.pl
EM

Sytuacja miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Rozegrała się ona na terenie stacji benzynowej znajdującej się w podkrakowskiej miejscowości Węgrzce, podlegającej pod gminę Zielonki. O sprawie poinformował portal lovekrakow.pl.

 

Na stacji miał zostać zatrzymany pijany kierowca. Udało się to dzięki pomocy znajdujących się akurat w tamtej okolicy ludzi.

 

– Około godziny 23 na stację podjechał Citroen Xsara. Pracownicy stacji zauważyli, że z kierowcą jest coś nie tak. Poruszał się w sposób, który wskazywał na stan upojenia alkoholowego – przekazał Mateusz Drwal z biura prasowego małopolskiej policji.

 

Swoją ważną rolę odegrali pracownicy stacji doprowadzając do obywatelskiego zatrzymania wraz z taksówkarzami, którzy jak podaje lovekrakow.pl, pomogli w tej akcji, ponieważ znajdowali się wówczas nieopodal miejsca, gdzie doszło do całego zajścia.

 

Policja przybyła na stację, a następnie funkcjonariusze przebadali kierowcę alkomatem. Jak się okazało miał prawie 3,7 promila alkoholu we krwi, co udało się ustalić po tym jak urządzenie wykazało wynik 1,76mg/l.

 

Mężczyzna, który po pijaku kierował samochodem wczoraj późnym wieczorem, okazał się być 39-letnim Ukraińcem. W poniedziałek ma on zostać przesłuchany.

 

Niedawno ten sam taksówkarz, który pomógł zatrzymać pijanego kierowcę ostatniej nocy, pomóc miał także w innej sytuacji, kiedy zatrzymano będącego pod wpływem alkoholu innego mężczyzny kierującego samochodem marki mercedes na brytyjskich numerach. Ten kierowca miał być wówczas tak nietrzeźwy, że nie dawał rady dmuchnąć w alkomat.

 

Dobrze, że są w naszym społeczeństwie osoby, potrafiące zareagować prawidłowo, kiedy dochodzi do sytuacji zagrażającej zdrowiu i życiu przypadkowych przechodniów.

 

 

Źródło: lovekrakow.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

Policjanci z Gołdapi pomogli mężczyźnie, który zatrzasnął się w bagażniku swojego samochodu. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy, mężczyzna wydostał się na zewnątrz.

 

Do nietypowej interwencji doszło dzisiaj we wczesnych godzinach rannych. Na numer alarmowy zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że idąc do pracy usłyszała, jak z bagażnika jednego z samochodów zaparkowanych na parkingu, ktoś wzywa pomocy.

 

Okazało się, że 29-letni gołdapianin spędził w pojeździe całą noc. Tłumaczył, że nawet dla niego samego z nieznanych powodów, będąc wieczorem pod wpływem alkoholu, wszedł do bagażnik swojego auta.

 

Zatrzaśnięty mężczyzna nie posiadał przy sobie telefonu komórkowego, więc musiał liczyć na pomoc kogoś, kto go usłyszy. Policjanci powiadomili brata mężczyzny, który przywiózł klucze od auta.

75-latkowi grozi do dwóch lat pozbawienia wolność. W niedzielę rano wjechał fiatem w ogrodzenie jednej z posesji w Parczewie, a następnie… zasnął za kierownicą pojazdu uciekając z miejsca zdarzenia.

 

Mężczyzna odpowie za spowodowanie kolizji drogowej, prowadzenie pod wpływem alkoholu. Prawo jazdy już stracił. Do zdarzenia doszło wczoraj nad ranem w miejscowości Gródek Szlachecki. Właściciel jednej z posesji rano zorientował się, że ktoś uszkodził ogrodzenie jego działki. Gospodarz przyglądając się uszkodzeniem zauważył nieopodal fiata punto, który zaparkowany był niemalże w przydrożnym rowie. Pojazd miał uszkodzony przód, stąd też wniosek, że kierowca pojazdu mógł być sprawcą uszkodzenia.

 

Gospodarz wezwał Policję. Mundurowi, którzy dotarli na miejsce, za kierownicą fiata punto zastali śpiącego mężczyznę. Pierwszą barierą komunikacyjną był problem z… obudzeniem śpiącego kierowcy pojazdu. Gdy go dobudzili okazało się, że mieszkaniec gminy Siemień jest pijany. Badanie wykazało u niego ponad dwa promile alkoholu w organizmie. 75 – latek stracił prawo jazdy i będzie odpowiada za jazdę w stanie nietrzeźwości. Nie uniknie też kary za spowodowanie kolizji.

Niemal 3,5 promila alkoholu miał w organizmie 36-letni obywatel Ukrainy, który kierował kilkudziesięciotonowym samochodem ciężarowym. Mimo, że był kompletnie pijany, próbował dokupić alkohol i kontynuować jazdę.

 

Dzięki obywatelskiej postawie pracownika jednej ze stacji benzynowej i błyskawicznej reakcji policjantów z Drezdenka udało się zapobiec tragedii. 36-letni kierowca z Ukrainy próbował wjechać kierowanym przez siebie zestawem na stację paliw w Starym Kurowie. Wjechał pod zakaz i najechał na krawężnik uszkadzając koło. Kiedy kierowca wszedł do sklepu mieszczącego się na stacji poprosił obsługę o alkohol. Pracownicy szybko zorientowali się, że jest nietrzeźwy. 36-latek postanowił wrócić do ciężarówki i kontynuować jazdę. Pracownicy stacji widząc całą sytuację i zdając sobie sprawę jakie zagrożenie kierowca może dalej powodować, uniemożliwili mu dalszej jazdy odbierając kluczyki i zaalarmowali dyżurnego strzeleckiej komendy. Ten wysłał na miejsce policjantów z Komisariatu Policji w Drezdenku, którzy błyskawicznie pojawili się na stacji.

 

Zdziwienie policjantów było duże, kiedy po sprawdzeniu stanu trzeźwości obywatela Ukrainy okazało się, że ma on w organizmie niemal 3,5 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do strzeleckiej komendy. Niebawem usłyszy zarzuty związane ze swoim skrajnie niebezpiecznym zachowaniem na drodze. Godną podkreślenia jest postawa pracowników stacji. Dzięki ich czujności i obywatelskiej postawie w porę przerwano niebezpieczną jazdę kierowcy TIR-a, którego czekają teraz surowe konsekwencje.