Chwile grozy rodem z horroru wydarzyły się na stacji metra w Londynie. Dwaj Polacy w stanie mocno wskazującym na spożycie alkoholu cudem uniknęli śmierci po tym, jak podczas bójki spadli prosto na tory.

 

Całą sytuację z przerażeniem obserwowali pasażerowie, którzy oczekiwali na linii Victoria.

 

Jak się później okazało, wspomniani mężczyźni to 34-letni Bogusław R., a także 26-letni Przemysław Z. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane na peronie Green Park. Zajście nagrał trener cheerleaderek, Autumn.

 

– Byli naprawdę pijani i robili mnóstwo hałasu. Oni krzyczeli i śpiewali naprawdę głośno. Potem bili się coraz bliżej krawędzi peronu i w końcu spadli na tory. Jeden z nich utknął i wyglądało, jakby zginął pod kołami. Trzech facetów wyciągnęło ich i tylko ta męska bluza spadła

– poinformował trener.

 

Jak powiedzieli świadkowie zdarzenia w rozmowie z mediami, obaj Polacy weszli później do pociągu metra, które stało na stacji przez 15 minut. Tam oczekiwali na przyjazd policji, która następnie ich zatrzymała – donosi portal newsbook.pl.

 

– Takie zachowanie było wyjątkowo niebezpieczne i nie tylko narażało życie tych mężczyzn na ryzyko, ale także innych na peronie, którzy próbowali im pomóc. Te nierozważne działania nie będą tolerowane, a policja podejmie odpowiednie kroki

– mówił dyrektor Departamentu Transportu TfL Policja Steve Burton.

 

Obu mężczyzn oskarżono o zagrażanie bezpieczeństwu pasażerów metra. Jak informuje newsbook.pl, zwolniono ich za kaucją. 19 kwietnia czeka ich sprawa przed Westminister Magistrates Court.