Paweł Wojtunik, pomimo, że jako wiceszef CBŚ czy szef CBA ścigał także polityków SLD, PSL czy PO, a więc środowisk, z których koalicji (KE) dzisiaj kandyduje w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nie uważa się za polityka. Pomimo tej deklaracji media przyklejają go do środowiska Platformy Obywatelskiej. Sam Wojtunik odcina się od „politykierstwa”. Mało tego, podkreśla, że ma wiele cech prawicowca, jest katolikiem, a dzieciństwo spędził w domu o tradycjach antykomunistycznych; był ministrantem czy nawet animatorem w ruchu oazowym. To jednak nie wszystkie mało znane fakty z życia jednego z bardziej rozpoznawalnych polskich policjantów.

 

W czasie swojej policyjnej kariery Paweł Wojtunik miał epizod, który lapidarnie zapisano w jego biogramie w następujący sposób: „W 2007 przebywał w Wielkiej Brytanii, odbywał służbę w Scotland Yard”.

 

„Trafiłem do najbardziej niepolitycznej policji na świecie, gdzie cały system Scotland-Yardu jest oparty na profesjonalizmie, na pewności kadrowej i finansowej, na porządnym standardzie, na porządnych rozwiązaniach organizacyjnych, na ścieżce kariery, gdzie każdy wie, co go spotka za dwa, trzy lata”

 

– mówił były szef CBA w wywiadzie telewizyjnym dla wSensie.pl

 

„Jest pełen profesjonalizm i jedne z najlepszych na świecie procedur, a to policja, która na co dzień nie posługuje się bronią. Scotland Yard, czyli Metropolitan Police to świetna organizacja policyjna, ze świetną kulturą organizacyjną, gdzie nikogo nie dziwi, że szef Scotland Yardu zarabia o 30 proc. więcej niż premier wielkiej Brytanii i że ma tytuł hrabiowski z momentem naznaczenia na stanowisko. To organizacja, gdzie nikt na nikogo nie krzyczy. Wszyscy się szanują. Nikt nikogo nie zwalnia, tylko dlatego, że się zmienia władza”

 

– dodał Wojtunik, co w odniesieniu do polskich realiów pozostaje egzemplifikacją, która musi budzić refleksje.

 

Co ciekawe, w wywiadzie dowiadujemy się, że mama Pawła Wojtunika powiedziała mu, że gdyby startował z list SLD tata (antykomunista) przewróciłby się w grobie. Sam Wojtunik, jak twierdzi, wybrał Koalicję Europejską, bowiem „z jakiejś listy trzeba startować”, a robi to, by dać opór – jego zdaniem – kolesiowskim rządom PiS.

 

Oglądaj całą rozmowę: Paweł Wojtunik: Kandyduję „w imię zasad”. Mam też w sobie cechy prawicowca

 

Daria Plewa

Fot. Collage Wikipedia/Pixabay