Wielki powrót Roberta Kubicy! Od przyszłego sezonu znany rajdowiec będzie reprezentował barwy zespołu Williams Martini Racing. Jak informuje portal rmf24.pl, sponsorem zespołu zostanie PKN Orlen, którego wkład wyniesie aż 10 milionów euro.

 

Jak ustalili dziennikarze RMF FM, decyzja o sponsoringu została już podjęta przez zarząd firmy. Logotypy Orlenu mają widnieć na samochodzie wyścigowym, strojach Roberta Kubicy i całego zespołu, a także w pit stopie.

 

Jak dowiedzieli się się dziennikarze, aż 60 proc. przychodów firmy Orlen pochodzi spoza Polski – sieć stacji mieści się nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, Czechach i na Litwie. Ów wkład jest największym w historii polskich firm projektem sponsoringowym, dzięki któremu Polak wróci do rywalizacji w jednym z najbardziej zaawansowanych biznesowo sportów.

 

Kubica będzie drugim wyścigowym kierowcą brytyjskiego zespołu. Około miesiąc temu, kontrakt z zespołem Williams podpisał także młody, 20-letni Brytyjczyk, George Russell.
– Uważam, że im silniejszy partner tym lepiej, ponieważ nie tylko cię napędza i jest większa rywalizacja. Można się też więcej nauczyć- mówił Robert Kubica w czasie niedawnego pobytu w Warszawie.

 

– Robert Kubica jest takim wzorem człowieka, który motywuje do działania – mówi pilot rajdowy Jakub Gerber. – Ci, którzy spotkali Roberta wiedzą, że Robert jest pracoholikiem, ale w takim pozytywnym słowa znaczeniu. To jest taki prawdziwy sportowiec, człowiek, który jest „fighterem” i walczy do samego końca. To jest taki sportowiec, którego każdy gdzieś tam w swojej dziedzinie chciałby mieć jako wzór naśladowania – stwierdza.

 

– Powrót Roberta Kubicy do sportu motorowego to jest jeden z większych powrotów w historii sportu w ogóle. Po 8 latach przerwy od startów za kierownicą samochodu Formuły 1 Robert wraca. Raduje się serce, polscy kibice są w euforii wręcz – wyznaje w rozmowie z RMF FM uradowany kierowca rajdowy Michał Kościuszko.

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: XPB /PAP/EPA
EM

PKN Orlen jest bliski sfinalizowania kolejnej dużej transakcji. Jeśli dopnie swego umocni się na pozycji największego gracza paliwowo-energetycznego w tej części świata. Co stoi na drodze?

 

W grę wchodzą pełne udziału w czeskim Unipetrolu. Co prawda polski Orlen jest już udziałowcem 62.9% akcji czeskiej spółki wchodzącej w skład orlenowskiej grupy, jednak teraz po latach starań, jest już bliski osiągnięcia 90% udziałów co dałoby legitymację do pełnej kontroli nad Unipetrolem.

 

Jak poinformował Orlen na swoim profilu na Twitterze, największy mniejszościowy gracz w postaci spółki J&T z grupy Paulinio, w wywiedzie dla agencji Bloomberga przyznał, że przystanie na ofertę polskiego koncernu i odsprzeda 20% swoich udziałów w Unipetrolu.

 

Oferta Orlenu jest niebagatelna. Oferuje 380 czeskich koron za aukcję, co łącznie dałoby 4.2 miliarda złotych. Jeśli J&T dotrzyma słowa, polski koncern wejdzie w posiadanie aż 83% wszystkich udziałów Unipetrolu i będzie na prostej drodze do uzyskania pełni wpływów. Wystarczy ku temu już 90% akcji, nie pełne 100.

 

Przypomnijmy, że PKN Orlen jest największym koncernem paliwowo-energetycznym w Europie Środkowowschodniej. Polski gigant to największy płatnik podatków na Litwie i właściciel rafinerii w Możejkach, znaczący inwestor na Morzu Północnym oraz właściciel sieci stacji paliw Star obecnej w Niemczech, a już wkrótce zapewne także największy gracz w Czechach.