Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na terenie miejscowości Mieleszyn, leżącej w województwie wielkopolskim. Miał tam miejsce atak przy użyciu noża na 28-letniego mężczyznę.

 

Ofiara została ugodzona ostrym narzędziem. Mężczyźnie udzielono pomocy lekarskiej, jednak niestety nie udało się uratować mu życia. Zmarł w szpitalu, po godz. 5 rano w niedzielę. O sprawie poinformował „Głos Wielkopolski”. Informacje te potwierdziła również Anna Osińska z gnieźnieńskiej policji.

 

Zaatakowany mężczyzna pochodził z miejscowości Września, a do Mieleszyna przyjechał w celu wzięcia udziału w zabawie, po której został ugodzony nożem. Teraz pojawiły się informacje, że impreza ta była wieczorem kawalerskim.

 

W związku z tragicznymi wydarzeniami, zatrzymano dwóch mężczyzn. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez prokuraturę w Gnieźnie.

 

 

Źródło: gazeta.pl ; rmf24.pl

Fot.: Flickr

 

Do zdarzenia doszło na Marienplatz w Ravensburg. Miasto to leży na terenie kraju związkowego Badenia-Wirtembergia. Informacje o ataku pojawiły się w dniu wczorajszym.

 

„Schwabische Zaitung” poinformowało, że nożownik zaatakował przypadkowe osoby na Marienplatz, przy użyciu noża kuchennego. Ranna zostać miała trójka ludzi.

 

Poszkodowani z ranami kłutymi zostali przetransportowani do szpitala. Stan jednej z ofiar określono niestety jako krytyczny. Policji udało się zatrzymać napastnika, po sprawnym przybyciu na miejsce, gdzie doszło do krwawego ataku. Póki co jednak nie ma oficjalnych informacji na temat dokładnych ustaleń śledczych i tego czym kierował się sprawca ataku, raniąc przypadkowych ludzi.

 

Jedna z osób, która została ranna, zdecydowała się zrelacjonować zdarzenie w rozmowie z „Schwabische Zeitung”. Mężczyzna opowiedział, że w czasie kiedy wraz z bliskimi był w pobliskiej kawiarni, zauważył napastnika wymachującego ostrym narzędziem. Kiedy podjął próbę powstrzymania go, sprawca zadał mu ciosy, którymi zranił jego dłonie i plecy.

 

 

Źródło: wprost.pl

Fot.:Pxhere

 

Z surową karą musi się liczyć 36-letni mieszkaniec gminy Gąsawa, który dzisiaj we wczesnych godzinach porannych ugodził nożem dzielnicowego. Mężczyzna poinformował o włamaniu, do którego w rzeczywistości nie doszło. Napastnik został zatrzymany.

 

Dzisiaj, około 5.30 dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Żninie otrzymali zgłoszenie o włamaniu do domu na terenie gminy Gąsawa. Poinformowali o tym fakcie dyżurnego i udali się na miejsce. Będąc już na posesji zgłaszającego usłyszeli krzyki kobiety dochodzące z mieszkania. Ponieważ drzwi były zabarykadowane, policjanci zdecydowali się na siłowe wejście do pomieszczenia. W budynku znajdował się 36-letni mężczyzna, który jednego z interweniujących funkcjonariuszy uchodził nożem. Napastnik został zatrzymany i obezwładniony przez drugiego policjanta.

 

Ranny funkcjonariusz został przewieziony do Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Jego stan jest stabilny. Rodzinie policjanta zapewniono wsparcie psychologiczne.

Kuźniańscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o psychiczne znęcanie się nad swoją córką. Zarzuca się mu wszczynanie awantur, podczas których m.in. groził pozbawieniem życia, wyzywał i obrażał pokrzywdzoną. Ponadto, w trakcie interwencji 74-latek zaatakował nożem policjantów z Kuźni Raciborskiej i Raciborza. Grozi mu do 10 lat więzienia.

 

W niedzielne przedpołudnie kuźniańscy policjanci zostali wezwani na interwencje  do miejscowości Rudy. Zgłoszenie dotyczyło awanturującego się mężczyzny. Po przyjeździe na miejsce mundurowi potwierdzili informacje. Na widok stróżów prawa sprawca zamknął się w pokoju, skąd w dalszym ciągu groził pozbawieniem życia i zdrowia rodzinie, kierując swą agresję także wobec interweniującego patrolu. Policjanci próbowali uspokoić 74-latka, jednak bezskutecznie. W związku z zagrożeniem, jakie stwarzał, mundurowi podjęli decyzję o jego zatrzymaniu. Kiedy wyważyli drzwi do pokoju, 74-latek zaatakował ich nożem. Do pomocy przybył dodatkowy patrol z raciborskiej komendy, który pomógł obezwładnić sprawcę. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

 

Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym przedstawić mu zarzuty znieważenia oraz czynnej napaści na policjantów, a także znęcania się nad córką. Cała dokumentacja trafiła do raciborskiej prokuratury, która wnioskowała o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego. Sąd we wtorkowe przedpołudnie przychylił się do wniosku. Najbliższe trzy miesiące podejrzany spędzi więc w areszcie, gdzie będzie oczekiwał na proces. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.