Morderstwo w Kutnie. Pewna kobieta najpierw upiekła pieczeń i pokroiła ją nożem by potem, użyć go do zadźgania swojego kochanka. Kobieta miała wpaść w furię i dźgać mężczyznę aż 8 razy! Za zabójstwo grozi jej dożywocie.

 

Pani Renata myślała, że to był ten jedyny.  Z przyjaciół pomału stawali się parą.

 

W ten tragiczny dla mężczyzny dzień wybrali się na spacer, usiedli na ławkach obok kutnowskiego teatru, później poszli do niej. Na stole pojawiła się pieczeń i kobieta sięgnęła po sztućce, po czym pokroiła ją na kawałki.

 

Właśnie wtedy między kochankami doszło do poważnej awantury. Kobieta w pewnym momencie kłótni, zaatakowała swojego partnera ostrym nożem.

 

Jak mówiła przed sądem: „Wyznałam mu, że padłam ofiarą gwałtu, on miał o to pretensje”.

 

I dodała: „Uderzył mnie. Ja się broniłam, nie chciałam go zabić, a jedynie nastraszyć. Wymachiwałam tym nożem, pewnie go zraniłam. Nie pamiętam, co było dalej. Byłam w szoku”.

 

Kobieta dźgnęła Mariusza S. aż osiem razy. Trafiła w żebra, klatkę piersiową, bark, rękę. Ostrze przebiło tętnicę płucną, co było bezpośrednią przyczyną zgonu.

 

Gdy Renata W. uświadomiła sobie, że jej kochanek nie żyje, pobiegła do mieszkającej w pobliżu jego matki.

 

„Zabiłam Mariusza” – wyznała. „Nie miałam zamiaru go zamordować”. Przed sądem do winy się jednak nie przyznała.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Wojciech Kudelski, były prezydent Siedlec, trafił do szpitala po tym jak został zaatakowany przez nieznanego sprawcę. Polityk prawdopodobnie został dźgnięty nożem. Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia. 

 

Jak mówi prokurator Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach w rozmowie z WP: „Mamy zapis z monitoringu, bo niedaleko miejsca zdarzenia znajduje się bank. Materiał jest poddawany analizie”.

 

Atak miał miejsce rano w pobliżu domu polityka przy ul. Świrskiego w Siedlcach. Jak mówi jeden z lokalnych polityków PiS w rozmowie z WP, były prezydent miasta wracał z porannej mszy w kościele św. Stanisława. W tym czasie podszedł do niego nieznany mu mężczyzna. Polityk PiS zaznaczył, że Kudelski wcześniej nie otrzymywał pogróżek.

 

Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia samochodem, obecnie szuka go policja. Jak mówi prokurator Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach w rozmowie z WP: „Są ustalane dane pojazdu:.

 

W poniedziałek ma zapaść decyzja o wszczęciu śledztwa w tej sprawie.

 

Wojciech Kudelski trafił do szpitala wojewódzkiego około godziny 8. Zastępca dyrektora ds. medycznych, Mariusz Mioduski, informuje, że Kudelski został poddany rozległej operacji „ratującej życie pacjenta”.

 

Charakter zadanych ran wskazuje na to, że samorządowiec został dźgnięty ostrym narzędziem. „Mógł to być nóż” – stwierdził dyrektor.

 

Obecnie stan ofiary napadu stabilizuje się, wkrótce Kudelski powinien zostać wybudzony przez lekarzy.

 

Wojciech Kudelski był prezydentem Siedlec do roku 2018. W wyborach samorządowych zdobył mandat radnego sejmiku mazowieckiego z listy Prawa i Sprawiedliwości.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl
fot. youtube.com
LS

Doszło do przerażającego incydentu podczas finału WOŚP (poprzedni wpis: tutaj). Na jaw wyszły kolejne, wstrząsające informacje.

 

– Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz jest operowany w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym – poinformował zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej Piotr Grzelak. Według nieoficjalnych informacji Radio Gdańsk, politykowi zadano cios w okolice serca, a jego stan jest bardzo poważny.

 

Sprawcę wypadku zatrzymała ochrona i przekazała w ręce funkcjonariuszom policji. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM napastnik to 27-latek z Gdańska, notowany za czyny zagrażające życiu i zdrowiu. Oprócz noża, mężczyzna miał także plakietkę z oznaczeniem „media”. Trwa dochodzenie, czy to właśnie dzięki tej plakietce napastnikowi udało się wtargnąć na scenę finału WOŚP w Gdańsku.

 

Tuż przed atakiem na samorządowca mężczyzna krzyczał, że siedział w więzieniu, a „Platforma Obywatelska go torturowała i dlatego zginął Adamowicz”. „Nazywam się Stefan Wilmont – tak się przedstawił.

 

„Szanowni Państwo! Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci atakiem na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, jaki miał miejsce podczas finału WOŚP w Gdańsku. W tej chwili prezydent jest operowany i jeśli będę mogła przekazać Państwu informacje na temat jego stanu zdrowia, zrobię to niezwłocznie. Jednocześnie w imieniu Prezydenta i jego rodziny proszę o zrozumienie i uszanowanie tej trudnej dla wszystkich sytuacji i nie niepokojenie rodziny i bliskich osób.”  -poinformowała rzecznik Rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

 

Jak informuje policja, nic nie wskazuje na to, aby atak miał związek z finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie potwierdza także informacji o rannym asystencie prezydenta, ani o jakiejkolwiek innej ofierze.

 

Źródło: rmf24.pl; natemat.pl
Fot.: YouTube – Prawica MEDIA
EM

Doszło do wypadku podczas finału WOŚP – w czasie światełka do nieba jeden z mężczyzn wtargnął nożem na scenę, atakując prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

 

Napastnik wykrzykiwał, że był niewinny i przebywał w więzieniu za rządów PO. Doszło do szarpaniny, w wyniku której ugodzono polityka nożem. Jak podał nieoficjalnie portal Onet.pl, prezydent miasta został przewieziony do szpitala.

 

Funkcjonariusze policji usuwają ludzi z miejsca zdarzenia.

 

Źródło: onet.pl
EM

Doszło do tragedii w niemieckim mieście Bad Kreuznach, w której w miejscowym szpitalu nożem zaatakowano ciężarną Polkę. Obrażenia okazały się na tyle silne, że nie udało się uratować jej nienarodzonego dziecka.

 

Zdarzenie miało miejsce w piątek, 11 stycznia. To wtedy 25-letni Afgańczyk udał się do szpitala, aby odwiedzić 25-letnią Polkę. W trakcie rozmowy wywiązała się między nimi kłótnia, w wyniku której napastnik ugodził nożem kobietę.

 

Wskutek ataku, 25-latka została ciężko ranna i natychmiast trafiła na stół operacyjny. Największych obrażeń doznało jej jeszcze nienarodzone dziecko, którego niestety nie udało się uratować. Stan kobiety lekarze oceniają jako stabilny.

 

Sprawca wypadku początkowo uciekł ze szpitala, jednak po chwili udało się go złapać na miejskim dworcu kolejowym. Obecnie przebywa w areszcie pod zarzutem usiłowania morderstwa i spowodowania obrażeń ciała.

 

Nie jest na razie wiadomo, czy Polkę i Afgańczyka coś łączyło.

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: pxhere.com
EM

Ofiarami uzbrojonych w nóż agresorów stać mieli się przypadkowi ludzie. Do zdarzenia doszło w miejscowości Brodnica, w województwie kujawsko-pomorskim. O sprawie poinformował portal tvp.info.

 

Napaści z użyciem noża dopuściło się dwóch mężczyzn. Grożąc zaatakowanym ludziom, żądali oni oddania pieniędzy oraz telefonów.

 

Jak relacjonuje w rozmowie z tvp.info asp. szt. Agnieszka Łukaszewska z KPP w Brodnicy, jeden z rannych zdołał dotrzeć na policję, aby poinformować o tym co zaszło. 26-latek został dźgnięty w szyję. Kiedy dotarł na komendę stracił przytomność, wcześniej udało mu się jednak wskazać sprawców zdarzenia. Jeden z dyżurujących funkcjonariuszy policji rzucił się mężczyźnie na pomoc, drugi wezwał pogotowie.

 

– Mężczyzna został pchnięty nożem w szyję. Miał też liczne rany na rękach – powiedziała asp. szt. Agnieszka Łukaszewska z KPP w Brodnicy w rozmowie z tvp.info.

 

26-latek został zaatakowany nad rzeką Drwęcą, gdy wraz ze znajomymi siedział w okolicy bulwaru Mełnickiego. Agresorzy zaczepili go, a kiedy im się sprzeciwił, ci zadali mu kilka ciosów nożem.

 

Do akcji szybko włączyli się również technicy kryminalistyki. Informacje na temat okoliczności incydentu udało się uzyskać jeszcze w czasie udzielania pomocy rannemu mężczyźnie, który dotarł na komendę.

 

Alarmując przy tym inne patrole, policjanci ruszyli w kierunku bulwaru Mełnickiego, przy którym zraniono mężczyznę. Już po kilkunastu minutach spostrzegli oni podejrzanego, który na widok policji zaczął uciekać. Po niedługim pościgu udało się go ująć. Znaleziono przy nim skradziony 26-latkowi telefon.

 

Niedługo potem, do funkcjonariuszy zgłosiła się para mieszkańców Brodnicy, której udało się schwytać drugiego z napastników. Wcześniej miało dojść do podobnego zdarzenia jak w przypadku 26-latka. Tym razem jednak zaatakowana została kobieta, którą zmuszono do oddania 20 zł, grożąc jej nożem.

 

Nożownikami okazali się być mężczyźni w wieku 27 oraz 21 lat. Jeden z nich nie ma stałego pobytu, natomiast drugi jest mieszkańcem województwa łódzkiego. Zostali oni doprowadzeni do policyjnego aresztu. Najprawdopodobniej, do Brodnicy przybyli przed nocą sylwestrową.

 

Jak powiedziała w rozmowie z dziennikarzem tvp.info rzeczniczka KPP w Brodnicy, zatrzymani byli wcześniej znani policji. Za usiłowanie zabójstwa, a także rozbój z użyciem noża, grozi im 25 lat więzienia.

 

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

17-letni Afgańczyk Saber Akhondzada opuścił swój kraj ze strachu przed atakami Talibów i ubiegał się o azyl w Austrii. Chłopak został zatrzymany na jednym z dworców w Wiedniu po tym, jak odnaleziono jego rok młodszą dziewczynę całą zakrwawioną, z wbitym w płuca nożem.

 

W niedzielę około 23, matka 16-latki postanowiła wejść do pokoju, w którym córka przesiadywała wraz z chłopakiem. Niestety nie dała rady otworzyć drzwi, ponieważ były zabarykadowane od wewnątrz szafką. Kiedy kobiecie udało się wreszcie dostać do pokoju, jej oczom ukazał się przerażający widok. Na łóżku leżała jej martwa, zakrwawiona córka. Napastnik, po zabójstwie dziewczyny uciekł przez okno. Jak wykazała sekcja zwłok, dziewczyna zmarła w skutek dwóch ran kłutych, a jeden z ciosów przebił jej płuco.
Za narzędzie zbrodni Afgańczykowi posłużył nóż kuchenny znaleziony obok ofiary.

 

Jak twierdzą rodzice nastolatki, para od dłuższego czasu kłóciła się, ponieważ Akhondzada zabraniał dziewczynie kontaktu z innymi mężczyznami.

 

Źródło: sioe.pl
Fot.: Facebook – rozproza
EM

Doszło do groźnego ataku na dworcu PKP w Tarnowie – 33-letni mężczyzna z Tychów kilkakrotnie zadawał ciosy nożem w szyję przypadkowego przechodnia. 39-letni mieszkaniec Tarnowa trafił do szpitala w poważnym stanie i walczy o życie.

 

– Mężczyznę zatrzymała Straż Ochrony Kolei, która przekazała go policji. Sprawca jest w trakcie badań potrzebnych do zatrzymania i osadzenia – poinformował Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

 

33-letni przestępca początkowo nie chciał opuścić pociągu, którym podróżował do Tarnowa. Awanturował się z kierownikami, którzy usiłowali zmusić go do opuszczenia składu. Kiedy w końcu opuścił wagon, wyjął nóż i ugodził nim pierwszą przypadkowo napotkaną osobę – pechowcem okazał się być 39-letni mężczyzna z Tarnowa, który wychodził akurat na peron z przejścia podziemnego.

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: pxhere.com
EM

We wtorek rano doszło do ataku nożownika na policjanta patrolującego rynek w Brukseli – wskutek zdarzenia oboje trafili do szpitala.

 

Zarówno napastnik, jak i ofiara nie odnieśli poważnych obrażeń i życie żadnego z nich nie jest zagrożone. – Napastnik krzyczał „Allahu akbar”, co oznacza „Allah (Bóg) jest wielki”. Został błyskawicznie zneutralizowany przez policję – oznajmiła Dorota Bawołek, korespondentka Polsat News w Brukseli.

 

Akcja działa się przed komisariatem, który znajduje się na rynku głównym La Grand-Place w stolicy Belgii, Brukseli. Gdy przestępca ugodził nożem policjanta, inny funkcjonariusz strzelił, raniąc napastnika.

 

Jak oznajmiła rzeczniczka „jest zbyt wcześnie, by określić, co było motywem sprawcy”. Dodała także, że w sprawie wciąż jest prowadzone śledztwo.

 

– Znowu policjant pada ofiarą tchórzliwego ataku – powiedział Jan Jambon, belgijski wicepremier i minister spraw wewnętrznych. Dodał, że sprawą zajmuje się prokuratura, a on sam „monitoruje sytuację”.

 

Belgijskie służby mają się na baczności ze względu na możliwość wystąpienia ataku terrorystycznego. Jak zauważa francuska agencja prasowa (AFP), zdarzenie miało miejsce w czasie trwającej od poniedziałku dwudniowej wizyty w Brukseli prezydenta Francji Emmanuela Macrona. We wtorek francuski szef państwa wraz z Królem Belgów Filipem I mają udać się do dzielnicy Molenbeek, określanej „wylęgarnią terrorystów”.

 

Źródło: polsatnews.pl
Fot.: Francisco Seco / AP Photo
EM