Podczas dziecięcej procesji wielkanocnej w Gombe w Nigerii, samochód z premedytacją wjechał w modlących się chrześcijan. Zginęło ośmioro dzieci i dwóch sprawców wypadku. Trzydzieści osób zostało rannych.

 

Jak relacjonują świadkowie zdarzenia, kierujący pojazdem najpierw wdał się w kłótnię z modlącymi, którzy blokowali ulicę, a następnie świadomie wjechał w uczestniczące w procesji dzieci. Mężczyzna był policjantem i nie był sam – w aucie znajdował się także członek formacji paramilitarnej. Obaj nie byli umundurowani.

 

Nigeryjscy biskupi podnoszą na duchu wiernych, mówiąc, aby nie poddawać się w momencie napotykania wszelkich trudności, a zaakceptować je i traktować jako etap drogi ku wieczności. Biskup Mamza z diecezji Yola podkreśla, że władze przymykają oko na mordy dokonywane na chrześcijanach w kraju.

 

Źródło: pch24.pl
Fot.: pixabay.com
EM

Męczeństwo chrześcijan to coś co obecnie dokonuje się na świecie w krwawy i bezlitosny sposób. Ludzie zabijani są ze względu na wiarę w Chrystusa zapewne nie mniej bezdusznie niż chrześcijanie w czasach starożytnego Rzymu. A takie wydarzenia jak te opisane poniżej to dobitnie potwierdzają.

 

Masowe mordy na chrześcijanach dokonano w krwawych okolicznościach na terenie środkowo-północnej części Nigerii, czyli w rejonie Kaduna. Odpowiedzialne za masakrę są tzw. zbrojne oddziały Fulani, wywodzące się z plemienia o tej samej nazwie. Żołnierze Fulani stanowią już organizację dżihadystyczną postrzeganą jako większą pod względem zasięgu działalności niż słynne Boko Haram. Mordów na chrześcijanach dokonują oni w ramach brutalnej pacyfikacji zamieszkanych przez wyznawców Chrystusa wiosek.

 

Początek tym okrutnym zbrodniom w rejonie Kaduna dać miała, jak się później okazało nieprawdziwa informacja o rzekomym zamordowaniu 66 ludzi (głównie kobiet i dzieci) z plemienia Fulani. Doniesienia te zostały jednak zdementowane przez NEMA (Nigeryjską Agencję Zarządzania Kryzysowego). Pomimo tego faktu, paramilitarne oddziały Fulani rozpoczęły serię krwawych pacyfikacji chrześcijańskich wiosek.

 

Pierwsza tego typu masakra dokonana przez żołnierzy Fulani miała mieć miejsce 9 lutego. Zginęło wówczas 6 ludzi. Następnego dnia dokonano kolejnej brutalnej pacyfikacji, przy okazji której zabito 11 osób, wśród których znalazła się też kobieta w zaawansowanej ciąży i jej nienarodzone jeszcze dziecko. W wiosce Karamai, którą islamiści zaatakowali 26 lutego, zamordowano już 38 osób. Zniszczona została też wioska Ungwan Barde, zaatakowana przez oddziały Fulani 10 marca. Tam zabito 17 osób. Kolejnego dnia doszło jednak do szczególnie dużej masakry chrześcijan w tamtej części Nigerii.

 

11 marca, krwawo spacyfikowane zostały dwie wioski- Inkirmi oraz Dogonnoma. Ludzie mordowani byli tam przy pomocy kul z broni palnej, ognia, a także maczet. Życie w wyniku tak okrutnej zbrodni straciło tam wg. oficjalnych raportów 52 ludzi. Wśród nich, po raz kolejny znalazły się kobiety oraz dzieci.

 

Masakry dokonywane przez żołnierzy Fulani oprócz zniszczeń i śmierci wielu osób powodują też masowe ucieczki przedstawicieli tamtejszej społeczności chrześcijańskiej. Ludzie ci uciekają na południe Nigerii, gdyż w tamtej części kraju, oddziały Fulani nie są już tak silne, a większą kontrolę nad sytuacją mają władze rządowe.

 

Wiele osób jest załamanych faktem, jak przemilczane zostaje okrucieństwo dokonujące się na chrześcijanach w Nigerii. W wyniku krwawych pacyfikacji wiosek, życie straciło około 120 osób, choć być może nie o wszystkich zbrodniach islamistów w tamtym regionie posiadamy informacje.

 

 

Źródło: ChristianPost.com ; CSW.org.uk ; wykop.pl

Fot.: Pixabay

 

MB

W Lagos – największym mieście Nigerii – doszło do zawalenia się trzypiętrowego budynki, w którym znajdowała się szkoła. Jak informują lokalne media, pod gruzami może znajdować się nawet 100 uczniów.

 

 

W czasie tragedii, uczniowie przebywali w salach lekcyjnych. Jak donoszą media, na najwyższym piętrze znajdowała się szkoła podstawowa. Pozostałą część budynku zajmowały mieszkania.

 

Źródło: RMF24.pl; Twitter – @dailynigerian

EM

Ostatnio po internecie rozszedł się film video o Nigeryjczykach adorujących Eucharystię na polu walki. Nigeryjczycy, którzy walczą z Boko Haram, islamską grupą bojowników z północno-wschodniej Nigerii, postanowili poświęcić trochę czasu Bogu… na samym polu bitwy!

 

Wiara jest dla nich ważnym elementem życia i podtrzymuje w nich siłę ducha walki.

 

Zobaczcie VIDEO!

 

 

Źródło: misyjne.pl, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

O przeprowadzaniu ataku przez islamistów poinformowała agencja Reutera, powołując się na relacje osób mieszkających w okolicach, gdzie napastnicy dokonali masakry. Odpowiedzialna za atak jest powiązania z Państwem Islamskim zbrodnicza organizacja Boko Haram, działająca aktywnie na terytorium Nigerii.

 

Krwawej zbrodni, bojownicy z Boko Haram dopuścili się w środowy wieczór. Wówczas z rąk islamistów zginęło co najmniej 15 ludzi. Jak opowiadają mieszkańcy, dziewięć ofiar poniosło śmierć na terenie wsi Bulabrin.

 

We wsi Kofa dokonano po ataku islamistów makabrycznego odkrycia. W zgliszczach jednego z domów znaleziono spalone ciała pięciu osób. Dodatkowo jedna osoba zginąć miała też w obozie dla uchodźców wewnętrznych w znajdującej się nieopodal wsi Dalori.

 

Boko Haram zabiło w ramach swojej działalności już ponad 27 000 ludzi. Organizacja powstała w 2002 roku, głosząc na początku sprzeciw wobec zachodniego stylu życia oraz edukacji. Mniej więcej od 2009 roku, ugrupowanie rozpoczęło zbrojnie starać się przekształcić Nigerię lub jej część w państwo wyznaniowe oparte na radykalnej wersji islamu.

 

 

Źródło: interia.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Według tych tragicznych doniesień, niestety wiele osób straciło życie. Do dramatu doszło w wyniku ataku na katolicki kościół przeprowadzonego przez grupę kilkudziesięciu uzbrojonych napastników.

 

Cały dramat rozegrał się w środkowej części terytorium Nigerii. Świątynia znajduje się dokładniej w wiosce Mbalom położonej na terenie stanu Benue. Nigeria od lat boryka się z problemem walk na tle religijnym oraz ekstremizmu islamskiego. W kraju działa podległe Państwu Islamskiemu terrorystyczne ugrupowanie dżihadystyczne Boko Haram.

 

Dodatkowo wieś Mbalom to teren znajdujący się na ziemiach, gdzie toczą się zaognione spory. Konflikt i walki toczą się w tamtym regionie o ziemię, a także o dostęp do wody. Po dwóch walczących ze sobą stronach są muzułmańscy nomadowie, a po przeciwnej osiadłe tam społeczności trudniące się głównie rolnictwem. W większości te osiadłe grupy stanowią wyznawcy Chrystusa.

 

Atak dokonany na kościół przeprowadzony został, akurat kiedy zgromadzeni tam katolicy odbywali nabożeństwo żałobne. Napastnicy zachowali się bezwzględnie i bez skrupułów otworzyli ogień do ludzi. Według informacji podanych przez lokalne władze wśród ofiar śmiertelnych jest także dwóch księży.

 

– Około 30 uzbrojonych mężczyzn wdarło się do kościoła podczas nabożeństwa żałobnego i zastrzeliło dwóch celebrujących je księży, następnie zaczęli strzelać do wiernych, zabijając lub raniąc wielu z nich – przekazał przedstawiciel miejscowych władz.

 

Ponad to, agresorzy splądrowali inne tereny należące do tamtejszych ludzi. Grabili na polach uprawnych, w budynkach gospodarczych, jak również plądrowali w ponad 60 domach.

 

Grupa ponad dwunastu nigeryjski uczennic jednej ze szkół średnich, została porwana w kwietniu 2014 roku. Uprowadzenia dokonali islamiści z terrorystycznej organizacji Boko Haram. Obecnie to już dorosłe kobiety, a w internecie pojawiło się kolejne nagranie z nimi związane.

 

W kwietniu 2017 roku 82 z porwanych kobiet zostało wypuszczone w zamian za uwolnienie przez nigeryjskie władze „niektórych terrorystów” działających w szeregach Boko Haram.

 

W 2016 roku natomiast, udało się uwolnić natomiast 22 dziewczęta. Nigeryjska armia miała też kilkanaście dni temu odbić dziewczynę o nazwisku Salomi Pogu.

 

Na opublikowanym przez dżihadystów z Boko Haram widzimy jednak grupę z pozostałych kobiet, które odziane są w hidżaby,a  niektóre nawet w nikaby zasłaniające twarz. Jedna z nich stwierdza na nagraniu: „Z łaski Allaha nie wrócimy do was”. Te słowa skierowane są do rodzin porwanych Nigeryjek.

 

Jak mówią eksperci oraz zachodni dziennikarze, nie wiemy czy uprowadzone kobiety zostały zmuszone do takich deklaracji oraz gdzie i kiedy został nagrany ten film. Przez większą część filmu wypowiada się przywódca Boko Haram, które swego czasu przyrzekło wierność Państwu Islamskiemu. Uzbrojony w karabin przywódca nigeryjskich dżihadystów Haram Abubakar Shekau mówi, że kobiety te miały zrozumieć głupotę zachodniego nauczania. Kształciły się one bowiem w placówce znajdującej się w nigeryjskim Chibok, opartej bardziej na zasadach zachodniego świata i były w dużej części chrześcijankami.

 

Dziewczyny zostały swego czasu zmuszone do przejścia na islam. Niektóre z nich przymuszono również do ślubów z terrorystami oraz rodzenia im dzieci. To wnioskować można było już z nagrania opublikowanego w sierpniu 2016 roku. Z publikowanych materiałów, a także opowiadań uprowadzonych dziewczyn, można wnioskować, iż część z nich już nie żyje.