Znany sportowiec stracił życie w młodym wieku. 26-letni Rodrigo de Lima był pochodzącym z Brazylii zawodnikiem UFC, najpopularniejszej na świecie konfederacji MMA. Informacje o jego śmierci potwierdził Michel Prazeres, przyjaciel oraz kolega klubowy.

 

Zawodnik zginął w tragicznych okolicznościach w niedzielę. Rodrigo de Lima został zamordowany w swoim ojczystym kraju, a dokładniej na terenie brazylijskiej miejscowości Belem.

 

Wszystko rozegrało się, kiedy sportowiec korzystał z usług jednego z przewoźników Ubera w Belem. Podczas przejazdu miał on wdać się w kłótnię z kierowcą. Emocje wywołane podczas tego konfliktu doprowadziły do zbrodni. Kiedy Rodrigo de Lima opuścił pojazd, kierujący nim człowiek uderzył w sportowca tyłem auta i uciekł z miejsca zdarzenia. Jak przekazał portal „Globo”, sprawca został zidentyfikowany jako Jefferson Roger Maciel Barata. Po jego ucieczce, miejscowa policja rozpoczęła poszukiwania.

 

Zabity zawodnik występował w UFC od 2014 do 2015 roku. W tym okresie poniósł dwie porażki z Neilem Magnym oraz Efrainem Escuderem. Były to jego jedyne walki na galach UFC.

 

Prywatnie De Lima miał żonę oraz dwójkę dzieci.

 

 

Źródło: sport.pl ; Globo

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

MB

 

To był tragiczny finał gali MMA. Podczas jednej z toczących się walk w Brazylii, jeden z zawodników stracił przytomność. Niestety nie udało się go uratować.

 

Podczas jednej z walk, twarzą w twarz stanęli Mateus Fernandes i Obed Pereira. W trzeciej rundzie pierwszy z nich otrzymał mocne ciosy, wskutek których sędzia wydał decyzję o przerwaniu walki. Chwilę później zawodnik stracił przytomność i konieczne było niezwłoczne przetransportowanie mężczyzny do szpitala.

 

Z każdą chwilą stan Mateusa ulegał pogorszeniu. W szpitalu sportowiec dostał kilku ataków serca. Niestety, nie udało się go uratować – Brazylijczyk zmarł o 23.45, co wstrząsnęło całym środowiskiem MMA.

 

Początkowo, za skutek śmierci zawodnika uważano zbyt mocne obrażenia na ringu. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, sytuacja okazuje się mieć bardziej skomplikowane podłoże – wstępna sekcja wykazała, że Fernandes mógł przedawkować narkotyki.

 

– W piątek zrobił badania i był czysty, ale potem ludzie powiedzieli nam, że w nocy brał narkotyki. Nic nie wskazywało na to, że był naćpany. Owszem, nadmiernie się pocił, ale to powszechne, gdy pojawia się adrenalina – mówi Vanderluce Cantuarias, organizatorka gali.

 

Co ciekawe, gala była częścią projektu mającego na celu pomoc ludziom uzależnionym od narkotyków.

 

Warto także dodać, że uczestnicy gali byli poddawani badaniom na obecność wirusa HIV i zapalenie wątroby, ale nie badano im serca i mózgu.

 

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Fot.: Zrzut ekranu z YouTube – SUPER LUTAS
EM

W ostatnim czasie Robert Biedroń stara o sobie często przypominać w różnoraki sposób. Wszystko zapewne przez to, że pomimo wcześniejszych zapowiedzi iż skupia się on na lokalnej polityce w Słupsku oraz trosce o to miasto, to jednak wraz z założonym przez siebie ugrupowaniem Wiosna walczy obecnie o miejsca w europarlamencie przy okazji majowych wyborów.

 

Polityk,a przy tym twarz środowiska LGBT stara się być również aktywny i widoczny w przestrzeni internetu. W ostatnim czasie w sieci pojawił się m.in. filmik, na którym widzimy Roberta Biedronia trenującego karate. Nagranie rozbawiło wielu internautów. Sporo komentujących osób prześmiewczo stwierdza, że styl w jaki ćwiczy prezydent Słupska oddaje to jak bardzo powinni się go obawiać oponenci polityczni.

 

Film został udostępniony na portalu YouTube, m.in. przez kanał o nazwie MMAland. Czy Waszym zdaniem, Robert Biedroń mógł sprawdzić swoje siły w konfrontacji mieszanych sztuk walki? 😉

 

 

 

Źródło: YouTube/MMALand

 

MB

To nagranie już dłuższy czas krąży w sieci, jednak ciągle budzi niezwykłe emocje. Zdarzenie miało miejsce podczas demonstracji zwolenników Donalda Trumpa, która nie spotkała się jednak z uznaniem Antifiarzy.

 

Jeden z działaczy Antify szybko pożałował swej decyzji, bowiem przy próbie uderzenia jednego z demonstrantów, na drodze stanął mu Allen Pucket. Mężczyzna ten jest byłym zawodnikiem MMA! Pucket wielokrotnie brał udział w protestach skrajnej prawicy, a także przyłączał się do demonstrantów konserwatywnych. Organizuje także protesty, na których opowiada o wierze w Boga i piekle dla homoseksualistów.

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @kuleta_radek
Fot.: Twitter – @kuleta_radek
EM

Wczoraj w Łodzi odbyła się 47. gala KSW, na której mieliśmy okazję zobaczyć m.in starcie Pudzianowskiego z Szymonem Kołeckim. Z tej okazji znany zawodnik udzielił wywiadu dziennikarzowi „Super Express” Andrzejowi Kostyrze.

 

W pewnym momencie padło pytanie na temat ostatniego zamieszania z Zofią Klepacką, która zaprotestowała przeciwko przywilejom homoseksualistów. Jak mówił Pudzianowski, jest on człowiekiem tolerancyjnym i ludzi tych traktuje na równi z samym sobą. Zaznacza jednak, że nie toleruje całego obnoszenia się z tą sytuacją.

 

– Mi to nie przeszkadza, ale gdy obok mnie dwóch panów będzie się obściskiwało i sobie buzi dawało, to po prostu powiem brutalnie: wypier… wszego maja. Mówię to delikatnie, gdyż takiego czegoś nie toleruję i nie zaakceptuję. Albo ja wyjdę albo oni wyjdą –  oznajmił Pudzian.

 

– Francja ma swoją kulturę, Anglia ma swoja kulturę, Polska ma swoja kulturę i tradycję i żyjmy w takim środowisku w jakim się wychowaliśmy. Jedź do Francji, tam się możecie całować, bzykać na ulicach, na ławkach, róbcie co chcecie. Dla mnie to nawet mogą sobie na ulicy robić dobrze i mi to nie przeszkadza bo to jest tam. Ale w swoim otoczeniu bliskim takiego zachowanie nie toleruję, nie akceptuję. – dodał.

 

 

Źródło: nczas.com; YouTube – KOstyra SE
Fot.: YouTube – KOstyra SE
EM

Za ponad tydzień na gali FAME MMA 3 w Łodzi dojdzie do walki Marty Linkiewicz z Esmeraldą Godlewską. Obie panie poważnie do tego podchodzą i przygotowują się do pojedynku, jednak Godlewska w ostatnim czasie musiała zmienić miejsce treningów.

 

Esmeralda Godlewska wraz ze swoim trenerem przygotowywała się do pojedynku z Martą Linkiewicz w znanym warszawskim klubie sportów walki, Uniq Fight Club. Jednak jak przyznał podczas rozmowy dla portalu sportywalki.org w Magazynie Sportów Walki ‚Fighters’ jeden z inicjatorów klubu, Radosław Paczuski, została ona poproszona o zaprzestanie treningów w tym miejscu.

 

Wszystko za sprawą zachowania Godlewskiej na konferencji prasowej przed galą FAME MMA 3, podczas której wyzywała się ona ze swoją przeciwniczką. Jak stwierdził Paczuski: „Była u nas dwa czy trzy razy na treningu. Powiedzieliśmy jej, że chcielibyśmy żeby zachowywała się godnie. Po konferencji okazało się jednak, że nie pasuje wizerunkowo do naszego klubu i podziękowaliśmy jej za współpracę”.

 

Gala FAME MMA 3 odbędzie się 30 marca w łódzkiej Atlas Arenie. W walkach zobaczymy między innymi Bonusa BGC, Isamu oraz pojedynek dwóch zawodników wywodzących się z freestyle’u, Filipka oraz Rybę.

Źródło: mysportlife.pl
fot. youtube.com
LS

Gala KSW 47, która odbędzie się 23 marca w Łodzi zbliża się wielkimi krokami. Jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków będzie starcie byłego najsilniejszego człowieka świata Mariusza Pudzianowskiego z byłym wybitnym sztangistą Szymonem Kołeckim. Złoty i srebrny medalista olimpijski w podnoszeniu ciężarów emanuje pewnością siebie przed starciem z Pudzianem. Oto fragmenty jego wywiadu dla „Super Express”.

 

„Super Express”: „Nie jest pan faworytem w walce z Pudzianem…”

Szymon Kołecki: „Zgadza się, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Może tylko dla nielicznych moich znajomych jestem faworytem. Najważniejsze, że jestem dobrze przygotowany. Miałem sześciu sparingpartnerów: jeden ważył 100 kg, ale reszta już więcej. Najcięższy ważył 130 kg. Robiłem z nimi 10-minutowe rundy, a oni zmieniali się co 2 minuty.”

 

„To prawda, że przygotowania trwały 4 miesiące?”

„Tak, to mój rekord. Od mojego ostatniego pojedynku minęło 7 miesięcy, to także moja rekordowa przerwa. Miałem więc sporo czasu na poprawę rzeczy, które zawiodły w poprzedniej walce. O walce z Mariuszem wiedziałem już od listopada. Wtedy też zacząłem lekkie sparingi.”

 

„Twoim trenerem jest Mirosław Okniński, były trener Pudziana…”

„Gdy zaczynałem przygodę MMA Mariusz zadzwonił do mnie i powiedział, bym dobrze zastanowił się nad współpracą z Mirkiem. Nie polecał go. Przyjąłem jego rady z życzliwością, ale z nich nie skorzystałem. Zasób wiedzy na temat Mariusza mam bardzo duży, ale na koniec trzeba to pokazać w klatce.”

 

„Jak zamierzasz go pokonać?”

„Nie zamierzam stać i czekać jak walka się potoczy, chcę go zdominować! Mam przygotowane akcje na głowę i korpus, grunt, by ciągle przeć do przodu.”

 

„Na ile walk podpisał pan kontrakt z KSW?”

„Na 4 walki lub 2 lata. Nie myślę jednak o przyszłości, bo nie lekceważę Mariusza i skupiam się wyłącznie na walce z nim.”

 

„Skąd pan czerpie energię, by w tym wieku jeszcze trenować?”

„Zawsze lubiłem ciężko trenować. Przygodę z ciężarami zakończyłem w zły sposób, bo musiałem odejść z powodu kontuzji. Chciałbym zakończyć na swoich warunkach. Chcę jeszcze trochę powalczyć. Treningi, starty, adrenalina plus pieniądze powodują, że jeszcze mam chęci, by starać się w sporcie.”

 

 

Źródło: sport.se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Dla wielu wciąż pozostaje symbolem polskiego MMA. Po kimś o jego sercu do walki i odnoszącym tyle sukcesów niewielu z nas może spodziewać się człowieka z poważnymi życiowymi problemami.

 

Tymczasem Mamed Chalidow ma problemy. I to sporo. Odważnie opowiada o nich na łamach najnowszego numeru tygodnika „Wprost”.

 

Jak mówi:

 

Od czasu do czasu, raz na pół roku, raz na rok, miałem atak paniki. Trwało to ok. pół godziny i przechodziło. Ataki nasiliły się w momencie, gdy doznałem kontuzji kręgosłupa i musiałem przejść skomplikowaną operację. (…) Dla czynnego sportowca konieczność przerwania treningów, widmo końca kariery z powodu kontuzji, okazało się ogromnym obciążeniem psychicznym. Zbyt dużym.

 

Mistrz polskiego MMA  toczy walkę inną od dotychczasowych, z depresją. Jak tłumaczy:

 

Biorę leki. Pomagają w dochodzeniu do siebie. Oprócz nich cały czas trzeba robić porządek z głową (…) W stresie żyłem przez wiele lat. Najpierw dzieciństwo i wojna w Czeczenii, potem przyjazd do Polski, zostawienie tam rodziny, całkowita zmiana otoczenia. Choć skończyłem studia, musiałem zająć się sportem, zmienić nastawienie. Potem doszły walki. Ten cały stres i strach. W słabszym momencie, po operacji, w końcu to wszystko mnie złamało.

 

Pytany o myśli samobójcze kategorycznie stwierdza, że:

 

Gdyby to zrobił, zostałbym potępiony. Wolę się męczyć, i w męczarniach umrzeć, niż odebrać sobie życie.

 

Jak widać przed depresją i załamaniem nie chroni ani sukces, ani też siła fizyczna czy psychiczna jaką niewątpliwie muszą posiadać najlepsi zawodnicy MMA. Dla Chalidowa najlepszą terapią zdaje się być obcowanie z bliskimi i praca. Ostatnio zagrał w filmie „Underdog”. Pytany o karierę w filmie stwierdza jednak, że:

 

Zagrałem w filmie, ale to nie jest tak, że chcę być aktorem. A na pewno nie chcę grać osiłka, który się tylko napina.

 

 

/red./

Źródło: Wprost.pl

 

 

Według informacji portalu sport.pl, Tomasz Narkun (16-2, 3 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (2x 29:28, 30:27) Mameda Khalidova (34-6-2, 13 KO, 17 SUB) i tym samym drugi raz z rzędu wygrał z Czeczenem. Khalidov ogłosił zakończenie kariery sportowej.

 

 

W listopadzie 2015 roku Czeczen z polskim paszportem zdobył pas wagi średniej, kiedy po zaledwie 31 sekundach znokautował Michała Materlę. W maju zeszłego roku pokonał jednogłośnie na punkty Borysa Mańkowskiego, czempiona dywizji półśredniej. Następnym przeciwnikiem był Tomasz Narkun, mistrz wagi półciężkiej.

 

 

Podczas marcowej gali KSW 42 Khalidov przez dwie rundy nękał Narkuna i zdecydowanie przeważał, to w trzeciej popełnił szkolny błąd i dał się udusić.

 

 

Osiem lat. Dokładnie tyle czasu nikt nie był w stanie pokonać Khalidova.

 

 

 

Porażka bardzo siedziała w głowie Czeczena, który zaapelował do właścicieli KSW, że jest zainteresowany tylko jedną walką. Rewanżem z Narkunem.

 

 

https://twitter.com/KSW_MMA/status/1068996985347284992

 

 

Podczas drugiej rundy Mamed trafił palcem w oko Narkuna, a zawodnik ze Szczecina potrzebował interwencji lekarza. Tuż po usłyszeniu gongu kończącego drugą rundę Narkun uderzył łokciem w szczękę rywala. W trzeciej rundzie walka toczyła się głównie w parterze.

 

 

 

https://twitter.com/KSW_MMA/status/1068996985347284992

 

 

 

Ostatecznie Narkun (16-2, 3 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (2x 29:28, 30:27) Khalidova (34-6-2, 13 KO, 17 SUB). Walka była bardzo „ciasna” i trudna do wypunktowania.

 

 

https://twitter.com/KSW_MMA/status/1069002506779406336

 

 

Czeczen ogłosił po walce, że kończy karierę.
Khalidov stał się w Polsce legendą europejskiego MMA.

 

Źródło: sport.pl
fot. twitter.com
LS