Nie żyje Lotte van der Zee, była Miss Teen Universe 2017. Modelka zmarła dzień przed swoimi 20-tymi urodzinami. Co było powodem śmierci w tak młodym wieku?

 

Jak informuje Fox News, Holenderka zmarła wskutek zawału serca, którego dostała w czasie pobytu w górach.

 

Dziewczyna wraz z rodziną spędzała urlop w austriackiej części Alp. Mimo że nic nie wzbudzało podejrzeń, aby miała problemy ze zdrowiem, byłą miss dostała zawału. Modelkę przewieziono do szpitala w Monachium (Niemcy), gdzie lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki. Niestety, Lotte nie udało się uratować.

 

„Nasza perełka odeszła w środę wieczorem, 6 marca o 22:47. To niewiarygodnie surrealistyczne, że naszej Lotte nie ma już wokół nas. Nasze serca są złamane, chcielibyśmy jeszcze raz podziękować wszystkim za wsparcie i serdeczne wiadomości” – poinformowali na Instagramie zrozpaczeni rodzice.

 

 

Źródło: wiadomosci.onet.pl; Instagram
Fot.: Instagram
EM

Urodzona i wychowana w Wielkiej Brytanii, córka emigrantów z Polski zdobyła tytuł w konkursie Miss Universe Great Britain 2017! Potrafi mówić i czytać po polsku dzięki rodzicom, a teraz chce także dostać polskie obywatelstwo.

 

Anna Burdzy ma 26 lat i urodziła się w rodzinie emigrantów z Polski. Mieszkają w Leicester. Rodzicom o próbie zdobycia korony najpiękniejszej Brytyjki powiedziała… po konkursie. Jako miss Wielkiej Brytanii poleciała także na wybory Miss Universe do Las Vegas, gdzie dostała się do finałowej szesnastki.

 

Anna Burdzy często bywa nad Wisłą i już wkrótce odbierze polski dowód osobisty. Procedura przedłuża się z uwagi na… niewłaściwie zdjęcie.

 

22-letni mężczyzna z Kazachstanu zdecydował się wziąć udział w konkursie piękności… dla kobiet. Założył perukę, zrobił fotografię, którą później zgłosił na konkurs i dotarł aż do finału. Zdyskwalifikowano go jednak, kiedy sprawa się uzewnętrzniła.

 

Eli Diagilew, o którym mowa, postanowił zgłosić się dla żartu na konkurs Wirtualnej Miss Kazachstanu. Założył perukę, odpowiednio się ubrał, zrobił makijaż i wysłał zdjęcie, które podpisał „Arina Aliewa”. Nie spodziewał się jednak, że dojdzie aż do finału – czytamy na rmf24.pl.

 

 

Dotarłem do finału i zdałem sobie sprawę, że wszystko zaszło za daleko. Postanowiłem wtedy ujawnić prawdziwą tożsamość Ariny – powiedział mężczyzna.

 

Kiedy organizatorzy dowiedzieli się o sprawie, zdyskwalifikowali Diagilewa, a na jego miejsce podstawili inną uczestniczkę – donosi portal rmf24.pl.

 

– Zawsze opowiadałem się za naturalnym pięknem. Teraz masz wrażenie, że wiele dziewcząt wygląda tak samo, wszystkie jednakowo się malują, ubierają i wierzą, że jeśli podążają za trendami, to są piękne. Nie sądzę – wyjaśnił Diagilew.