Nie ukrywam, że partia założona przez Ryszarda Petru, a obecnie kierowana przez Katarzynę Lubnauer nigdy nie budziła mojej sympatii. Jednak jej obecny rozkład jest dla mnie wspaniałą wiadomością nie tylko z tego powodu. Oznacza on bowiem fiasko pewnej koncepcji, jaka zrodziła się w 2015 roku w środowiskach bliskich, umownie mówiąc, „michnikowszczyznie”.

 

Gdy bowiem w 2015 roku Platforma Obywatelska traciła poparcie i widmo porażki z Prawem i Sprawiedliwością w jesiennych wyborach coraz silniej zaglądało w oczy działaczom partii Ewy Kopacz, w środowiskach im sojuszniczych pojawił się następujący koncept. Otóż należało stworzyć nową partię, oficjalnie niezależną od Platformy Obywatelskiej, ale o podobnym programie, która przyciągnie uciekający elektorat wizją lepszej jakości rządzenia. Stwierdzono, poniekąd słusznie, że osoby, które przestały popierać dotychczasową władzę nie tyle zapałały miłością do partii Jarosława Kaczyńskiego, co po prostu straciły zaufanie do włodarzy Platformy. Nowoczesna miała więc przechwycić ten odpływający elektorat i zmobilizować ludzi, którzy odwracali się od PO na skutek jej demoralizacji, do pójścia raz jeszcze na wybory i zagłosowania przeciwko PiS. Na ile ten pomysł wypalił w 2015 roku – nie wiem. Możliwe, że nawet w jakimś stopniu odniósł sukces. Niestety (a właściwie na szczęście) to, co potem wyrabiali politycy Nowoczesnej, z jej charyzmatycznym inaczej liderem, szybko zniweczyło szanse tej partii na powtórzenie choćby względnie dobrego wyniku wyborczego.

 

Obecnie Nowoczesna jest w rozsypce. Sondaże wskazują, że startując samodzielnie, nie miałaby szans na wejście do Sejmu. Jej posłowie dezerterują do PO, która na powrót staje się niekwestionowanym liderem liberalno-lewicowego anty-PiSu. Wszystko wskazuje na to, że na żaden sukces nie może liczyć również najnowsza partia byłego lidera Nowoczesnej – Teraz!

 

Ta sytuacja budzi moją nadzieję, że wyborcy ugrupowań, które weszły ostatnio w skład Koalicji Obywatelskiej, zrozumieli, że wszelkie nowe partie, próbujące udawać lepszą PO, są w istocie wydmuszkami, stworzonymi tylko po to, by przechwycić uciekający elektorat tego ugrupowania. Jest to sytuacja bardzo pozytywna, dlatego, że dowodzi słynnego twierdzenia Abrahama Lincolna, że „można oszukiwać wszystkich ludzi przez pewien czas, a część ludzi przez cały czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas”. A więc wszelkie wpadki, kompromitacje i grzeszki Platformy idą, mam nadzieję, już na konto całej „totalnej opozycji”. I żadne utworzenie nowej partii nie zwiększy już sumarycznego poparcia dla faworytów redakcji z ulicy Czerskiej.

Liczę, że zmiana ta jest trwała, i żadne „polityczne projekty”, jakie być może zostaną przez „totalnych” odpalone przed przyszłorocznymi wyborami nie przyciągną im zauważalnej ilości nowych wyborców. A ponadto mam nadzieję, że żadne potencjalne nowe partie lewicowo-liberalne, czy to Roberta Biedronia, czy to Władysława Frasyniuka, nie odbiorą Platformie Obywatelskiej palmy pierwszeństwa w szeregach „totalnej opozycji”. Lepszy bowiem wróg znany, niż nieznany.

 

 

Fabian Myśliwiec- działacz Młodej Endecji oraz Fundacji Pro-Prawo do Życia, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jak sam o sobie mówi, jest „propagatorem zdroworozsądkowego myślenia”.

 

 

Fot.: Wikimedia Commons

 

Ośmiu posłów dołączyło do klubu Platformy Obywatelskiej – Koalicji Obywatelskiej. „Kariera” Nowoczesnej wisi na włosku, ponieważ nie ma w niej wymaganej liczby posłów.

 

Klub Platformy Obywatelskiej przez aklamację zmienił nazwę na Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. Aż 7 posłów opuściło Nowoczesną i dołączyło do klubu. Jak poinformował Robert Tyszkiewicz, jego nowymi wiceprzewodniczącymi zostali Kamila Gasiuk-Pihowicz i Marek Sowa.

 

Jak powiedział Sławomir Neumann, pozostali członkowie Nowoczesnej również są zaproszeni, w tym jej liderka Katarzyna Lubnauer. Dzisiejszy wynik głosowania ma być „początkiem integracji całego środowiska Koalicji Obywatelskiej”.

 

Oprócz Marka Sowy i Kamili Gasiuk-Pihowicz, o przejściu do „Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska” zdecydował Michał Jaros, Piotr Kobyliński, Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień, a także Krzysztof Truskolaski.

 

Poza nimi dołączył również były polityk Nowoczesnej Piotr Misiło. – Wierzę, jestem przekonany, że m.in. dzięki tej decyzji Koalicja Obywatelska pokona PiS w kolejnych wyborach parlamentarnych” – napisał.

 

Odejście polityków oznacza, że klub Nowoczesna nie ma prawa bytu ze względu na niewystarczającą ilość członków (15).

 

Źródło: rp.pl
Fot.: Wikipedia
EM

Przewodnicząca Nowoczesnej w rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM przewidywała wyniki nadchodzących wyborów samorządowych. W jej przekonaniu, Prawo i Sprawiedliwość przegra je.

 

„Nasz kolega stwierdził, że jeżeli chodzi o pokonywanie PiS-u, to on to może robić nawet za darmo. To chyba Witek Zembaczyński. Nie zniesiemy uposażenia poselskiego, bo nie chcemy mieć tzw. dziadowskiego państwa. Jak rządzący tak mówi, to najczęściej to jest tak, zgodnie z zasadą Urbana, że on się sam wyżywi. Możemy spodziewać się, że dlaczego oni się nie buntują specjalnie, bo zdają sobie sprawę, że za chwilę będą wybory samorządowe, jakieś rodziny startują w wyborach, na boku” – mówiła Katarzyna Lubnauer w RMF FM.

 

To, że chcą wójtom, burmistrzom i prezydentom obniżyć pensje wynika z faktu, że PiS zdaje sobie sprawę, że przegra te wybory samorządowe. Jak przegra, to w sumie jest im wszystko jedno, ile będą dostawać prezydenci i burmistrzowie miast” – przekonywała przewodnicząca Nowoczesnej.

 

W rozmowie pojawiła się także kwestia zarobków parlamentarzystów oraz członków Rady Ministrów. Według Katarzyny Lubnauer, minister powinien zarabiać 20 tys. złotych. „Załóżmy, że życie w Polsce jest tańsze. Niech zarabia 1,5 raza tyle co w tej chwili. Załóżmy że około 20 tys. minister powinien zarabiać. Natomiast dla posłów byłam przeciwna, kiedy był ten pomysł podwyższania” – mówiła.

Wewnętrzny konflikt w Nowoczesnej pomiędzy Katarzyną Lubnauer, a Ryszardem Petru jest dosyć oczywisty. Kulminacyjnym momentem stały się partyjne wybory, które Petru przegrał. Później miała miejsce również konferencja prasowa, w czasie której poprzedni szef partii przerwał swojej koleżance Kamili Gasiuk-Pihowicz, co oburzyło obecną prezes partii Katarzynę Lubnauer.

 

Jak się okazuje kolejną kwestią podgrzewającą wewnątrzpartyjny konflikt ma być temat umeblowania siedziby Nowoczesnej. Pracownicy partii mieli zostać zmuszeni siedzieć na kartonach, ponieważ Ryszard Petru… zabrał meble.

 

Doszło do tego po przegranych przez niego z Katarzyną Lubnauer wyborach. Ryszard Petru miał być pewny swego w wyścigu po władzę w partii, która przez jakiś czas miała nawet w nazwie jego nazwisko. Ostatecznie jednak jego konkurentka uzyskała 149, czyli o 9 głosów więcej od dotychczasowego szefa.

 

– Petru zabrał z siedziby partii kanapy, krzesła, stół konferencyjny, biurko. Wynosić rzeczy pomagał mu któryś z pracowników. Doszło do tego, że pracujące tam osoby musiały siedzieć na kartonach do czasu zakupu nowych mebli – stwierdzić miał jeden z posłów Nowoczesnej w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”.

 

Jak jednak dodał polityk, poprzedni lider partii miał prawo do takiej decyzji, ponieważ w tym samym miejscu zlokalizowane było zarówno biuro krajowe Nowoczesnej, jak i też biuro poselskie Ryszarda Petru.

 

 

 

 

Wciąż trwa zamieszanie wokół ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która wzbudziła wiele kontrowersji i jest mocno krytykowana przez opozycję oraz stronę izraelską. Dziś na konferencji prasowej w Sejmie, posłowie Nowoczesnej zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz wniosku do KRRiT. Ugrupowanie Katarzyny Lubnauer poinformowało także o uruchomieniu adresu mailowego, na który można zgłaszać przypadki wypowiedzi o charakterze antysemickim.

 

„Wszyscy chcemy bronić dobrego imienia Polski, wszyscy chcemy, żeby to krzywdzące sformułowanie polskie obozy śmierci, zostało wyeliminowane z debaty publicznej. Jednak działania polskiego rządu doprowadziły do tego, że to krzywdzące sformułowanie pojawiło się właściwie we wszystkich mediach światowych. Jednocześnie od kilkunastu dni przez Polskę przelewa się niespotykana fala mowy nienawiści o charakterze antysemickim. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu: to polityka PiS oraz ciche przyzwolenie na zachowania ksenofobiczne właśnie doprowadziły do tej eksplozji mowy nienawiści. Trzeba powiedzieć stanowcze nie wszelkim przejawom antysemityzmu. Ochrona dobrego imienia Polski polega właśnie na stanowczym sprzeciwie wobec wszelkich zachowań antysemickich” – mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz, cytowana przez portal 300polityka.

 

Dlatego zgłaszamy wniosek do KRRiT o ukaranie Telewizji Publicznej za między innymi liczne treści, które noszą znamiona właśnie antysemickie. Dzisiaj jest to test dla prokuratury: czy prokuratura stanie w szeregach obrońców dobrego imienia Polski i będzie ścigała za antysemickie wypowiedzi i komentarze, czy po prostu będzie udawała, że tego tematu nie ma. Dlatego będziemy zgłaszali prokuraturze każdy przejaw mowy nienawiści, zwłaszcza tej o charakterze rasistowskim czy antysemickim” – podkreśliła.

Liderzy sejmowych partii opozycyjnych (Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej) porozumieli się w sprawie wspólnych list w zbliżających się wyborach samorządowych.

 

Wspólne listy PO i N mają być wystawione w wyborach do sejmików wojewódzkich. Jest to kolejny etap zawiązywania się koalicji totalnej opozycji, po tym jak Paweł Rabiej (Nowoczesna) zrezygnował ze startu na fotel prezydenta Warszawy, a jego partia uległa Platformie Obywatelskiej, popierając ich kandydata Rafała Trzaskowskiego.

 

Jak uważają liderzy obydwu partii taki sojusz ma pomóc pokonać wciąż zdecydowanie prowadzące w sondażach Prawo i Sprawiedliwość.

 

– Podjęliśmy decyzję o budowaniu koalicji opozycyjnej na wybory samorządowe. Jesteśmy zdecydowani na współpracę – twierdzi Katarzyna Lubnauer.

 

– Jesteśmy przekonani że to realizuje oczekiwania naszych wyborców, będziemy budować wspólny program. Chcemy pokazać że współpraca ma sens – powiedział Grzegorz Schetyna.

 

Wybory samorządowe mają odbyć się w listopadzie bieżącego roku.

 

Nie planuję zapisywania się do żadnych stowarzyszeń, natomiast wokół Nowoczesnej jest mnóstwo stowarzyszeń i różnych inicjatyw, m.in. oprócz obecnego stowarzyszenia Plan Petru powstaje Instytut Nowoczesności. To instytuty które umożliwiają gromadzenie ekspertów, którzy nie chcą być koniecznie powiązani z partią polityczną. Uważam że Ryszard Petru zobowiązał się, wielokrotnie deklarował że chciałby stworzyć plan równoległy do planu Morawieckiego, konkurencyjny. Jest ekonomistą, chce się w tej dziedzinie realizować. Uważam że jeżeli tylko będzie to zgodne z wartościami Nowoczesnej, to należy to wspierać. Dla mnie jest dość oczywiste że Nowoczesna jest partią która również zajmuje się gospodarką. W związku z tym wsparcie do wszelkich działań ekonomicznych, również do planu Petru, jest wartościowe”

– mówiła Katarzyna Lubnauer na briefingu w Sejmie.

 

„Ryszard Petru jest członkiem zarządu Nowoczesnej i co więcej deklarował że chce się zająć gospodarką. Rozumiem że to jego inicjatywa mająca na to na celu żeby stworzyć plan Petru. Będę bardzo uważnie patrzeć czy jest on zgodny z wartościami Nowoczesnej”

– dodała przewodnicząca Nowoczesnej.

Zarząd Nowoczesnej wybrał czterech wiceprzewodniczących. To pokłosie zmiany na stanowisku przewodniczącego, które w wyborach wygrała Katarzyna Lubnauer. Nikt jednak nie przypuszczał, że nowe władze partii zechcą wręcz upokorzyć… jej założyciela. Ryszard Petru nie został nawet wiceprzewodniczącym co przez wielu jest postrzegane wręcz jako „policzek w twarz”.

 

 

Pod informacją pojawiło się wiele krytycznych komentarzy.

 

Petru rzeczywiście popełnił wiele wpadek,lapsusów itd jako przewodniczący i założyciel Nowoczesnej ale odseparowanie go całkowicie od możliwości decyzyjnych uważam za ogromny błąd nowej przewodniczącej!!!

 

Słabe strasznie – nie zależnie co ludzie hejterzy myślą o Ryszard Petru to osób na wymienionej grafice w ogóle by nie było bez jego pracy i zaangażowania dla całej N. Z całym szacunkiem ale od zmiany sterów w partii to Nowoczesna po prostu stała się bezbarwna mimo, że na nich głosowałem. I pewnie tak zostanie. Ale bez Ryszard Petru ten wózek nie pojedzie…

 

Ta partia niedlugo przejdzie pod sztandary pis ,dzięki nowej szefowej.Straszny błąd ,że pan Petru zostal całkowicie odsunięty od zarzadzania tego ugrupowania.

 

Katarzyna Lubnauer chce mieć całkowitą władzę a Petru jej przeszkadza. Ludzie żądni władzy są niebezpieczni, co pokazał już pis. Teraz to samo w Nowoczesnej. Niedobrze w opozycji się dzieje. Biedna ta Polska !

 

Bez Petru to już nie ta sama partia , szkoda , popełniacie duży błąd , rok 2017 był straconym rokiem dla Nowoczesnej i dla opozycji , Wy się od nowa organizujecie , a PIS zaciera ręce , Ja obecnie szukam innej alternatywy jak Nowoczesna , szkoda ,,,

 

– piszą internauci.

Tuż po święcie Trzech Króli ma nastąpić rekonstrukcja rządu. Polityczna karuzela nazwisk już ruszyła. Swojej szansy na zaistnienie w mediach Nowoczesna pod wodzą Katarzyny Lubnauer upatruje we wniosku o odwołanie jednego z ministrów premiera Morawieckiego. W tej sprawie zwołano dziś briefing prasowy w Sejmie.

 

„Spotykamy się z państwem z powodu sytuacji w ochronie zdrowia. Nowoczesna już w październiku próbowała wymóc na ministrze Radziwille informację nt. Zagrożenia wynikającego z chęci wypowiadania klauzuli opt-out przez lekarzy. Nie uzyskaliśmy odpowiedniej odpowiedzi. Nowoczesna złożyła też projekt ustawy ws. wynagrodzeń lekarzy rezydentów, oczywiście przepadł on w zamrażarce marszałka Kuchcińskiego. Kiedy lekarze rezydenci kończyli swój strajk i zapowiadali co zrobią, mówiliśmy że nas, pacjentów czeka pewna katastrofa, wręcz armagedon. Styczeń przyszedł, rezydenci zaczynają realizować swoje obietnice, natomiast w dalszym ciągu minister Radziwiłł nic z tym nie robi, chowa głowę w piasek”

– podkreślała Katrzyna Lubnauer.

 

„Chciałabym go zapytać, czy naprawdę chce żeby Polaków leczyli rezydenci którzy mają oczy na zapałki, którzy pracują po więcej niż 48 godzin tygodniowo regularnie? Czy on uważa że metodą rozwiązywania problemów jest udawanie że problemu nie ma? My oczekujemy od premiera Morawieckiego tego żeby jak najszybciej zdymisjonował ministra Radziwiłła bo to minister który najzwyczajniej w świecie nie ma żadnego pomysłu na ochronę zdrowia. Jest to minister który zagraża bezpieczeństwu wszystkich pacjentów

– stwierdziła nowa przewodnicząca Nowoczesnej.