W dzisiejszych czasach, na hejt narazić można się niestety nawet z powodu swojej patriotycznej postawy. Uchronić się przed negatywnymi komentarzami jest przy tym ciężko nawet sportowcom odnoszącym dla Polski sukcesy na arenie międzynarodowej. Przekonała się o tym utytułowana reprezentatka Polski w lekkoatletyce.

 

Iga Baumgart-Witan zdobyła dla Polski brązowy medal mistrzostw świata w sztafecie 4×400 metrów. Trzy razy zdobyła też mistrzostwo Europy, osiągając ten sukces dwa razy na hali i jeden raz na stadionie. Teraz spotkała się z hejtem, ze względu na decyzję o wstąpieniu do wojska. To nie spodobało się części komentujących.

 

Odnosząc się do hejtu ze strony niektórych osób, jak bardzo się na mnie zawiedli a ja jak bardzo się sprzedałam… chciałabym napisać, co mnie skłoniło do pójścia w kierunku wojska i obrony terytorialnej – cytuje wypowiedź mistrzyni Europy portal wpolityce.pl.

 

Wśród negatywnych opinii pojawiają się stwierdzenia o „zawiedzeniu się” na naszej reprezentatce, a także oskarżenia o „sprzedanie się”. Zdaniem niektórych, biegaczka dopuściła się upolitycznienia sportu. W ich opinii bowiem, wstąpienie do Wojsk Obrony Terytorialnej jest równoznaczne z oficjalnym poparcie PiS-u. Warto zaznaczyć, że trzy inne Polski odnoszące sukcesy w lekkoatletyce: Sofia Ennaoui, Justyna Święty-Ersetic oraz Paulina Guba pełnią również służbę, ale w 36. Dywizjonie Rakietowym Obrony Powietrznej w Mrzeżynie.

 

Po pierwsze ubiegałam się o szkolenie wojskowe wraz z innymi sportowcami aby później móc dołączyć do Wojskowego Zespołu Sportowego i móc startować na zawodach nie tylko jako Bydgoszczanka i Polka ale również jako szeregowa m.in. na Wojskowych Mistrzostwach Świata, czy Igrzyskach Wojskowych które odbędą się w tym roku w Chinach. Niestety, z przyczyn niezależnych ode mnie nie odbyłam stosownego szkolenia, nie złożyłam przysięgi wojskowej a co za tym idzie nie zostałam żołnierzem. O tej sytuacji dowiedziały się osoby bardzo mi życzliwe i zaproponowali szkolenie w WOT, zostałam bardzo ciepło przyjęta, pomogli mi z każdej możliwej strony aby dopełnić wszelkich formalności i móc wstąpić w szeregi Terytorialsów. Jestem bardzo wdzięczna za możliwość szkolenia się z innymi ochotnikami i dzięki temu w przyszłości może uda mi się bronić barw Polskiego Wojska na zawodach sportowych! Moje koleżanki ze sztafety i z bieżni już przeszły takie szkolenia i zostały żołnierzami Wojska Polskiego i liczę na to, że razem będziemy mogły biegać w jednym celu a po zakończeniu biegania jeśli oczywiście zostaniemy w wojsku służyć Polsce w inny sposób – odniosła się Iga Baumgart-Witan do zarzutów dotyczących służby w WOT.

 

W negatywnych komentarzach wobec decyzji Igi paść miały również stwierdzenia sugerujące, że do Terytorialsów idą ludzie pełniący rolę „przedszkolaków” przeznaczonych na „mięso armatnie”, a cała ta formacja to nie wojsko, a harcerstwo.

 

Każdy kto pisze tak okropne słowa o osobach, które postanowiły wejść do struktur Terytorialsów powinien puknąć się prosto w głowę! Ja uważam, że jest to fantastyczna inicjatywa i bardzo potrzebna w tych czasach! Ci ludzie nie są tam dla pieniędzy a z potrzeby pomocy swoim, działamy na terenie gdzie mieszkamy, jesteśmy lokalnymi patriotami i w czasie pokoju będziemy służyć naszemu województwu, miastu i okolicy! Na razie będę przechodzić szkolenie podstawowe i nie mam etatu w WOT, do tego jeszcze daleka droga – odpowiedziała na te zarzuty lekkoatletka.

 

 

Źródło: wpolityce.pl

Fot.: Facebook/@igacosmiga

 

MB

 

Nasza kobieca sztafeta 4×400 metrów w cuglach wygrała halowe mistrzostwa Europy w Glasgow. Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub i Justyna Święty-Ersetic prowadziły praktycznie od początku do końca. 

„Aniołki Matusińskiego” do zmagań w sztafecie przystępowały podrażnione po rywalizacji indywidualnej. Iga Baumgart-Witan, 29-latka, w tym sezonie biegała fantastycznie, więc jej odpadnięcie już na etapie półfinału było wielką sensacją. Justyna Święty-Ersetic w finale 400 metrów nie odegrała natomiast większej roli i odgrażała się, że prawdziwą moc pokaże podczas sztafety – i tak też zrobiła.

W porównaniu do mistrzostw Europy w Berlinie w składzie polskiej sztafety doszło do jednej zmiany. Patrycję Wyciszkiewicz, która odpuściła sezon halowy, zastąpiła Anna Kiełbasińska. Polka zaczęła fenomenalnie i po zejściu była na pierwszym miejscu.

Jako druga z biało-czerwonych ruszyła Iga Baumgart-Witan. 29-latka od razu zyskała gigantyczną przewagę, którą jeszcze powiększyła na ostatnim okrążeniu. Już w tym momencie można powiedzieć, że nastąpiła prawdziwa deklasacja rywalek. Biegnąca jako trzecia Małgorzata Hołub miała więc komfortową sytuację. Dzieło zwieńczyła Justyna Święty-Ersetic. Mistrzyni Europy z Berlina straciła nieco przewagi, ale pewnie dobiegła do mety jako pierwsza.

Dzięki zwycięstwu naszej sztafety, Polska z dorobkiem pięciu złotych medali wygrała klasyfikację medalową.

https://twitter.com/PZLANews/status/1102309337656107008

Źródło: magazynsportowiec.pl
fot. Twitter.com
LS

Na dzisiaj zaplanowano spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z ministrem sportu Witoldem Bańką. Celem rozmów ma być skokowe zwiększenie wsparcia dla polskich lekkoatletów. O sprawie poinformował portal 300polityka.pl.

 

Mowa jest o wsparciu w wysokości 300 milionów zł. Po kolejnych sukcesach Polski w lekkoatletce znów wybrzmiał temat warunków oraz zaplecza jakie przypada reprezentatom naszej Ojczyzny. Premier Morawiecki rozważa dwa kierunki działań w tej sprawie.

 

Po pierwsze planuje on poszerzyć zakres działania indywidualnych kontraktów sponsorskich zawodników ze spółkami skarbu panstwa. Takimi kontraktami objętych jest obecnie ok. dwudziestu polskich lekkoatletów. Szef polskiego rządu ma planować zwiększenie tej liczby minimum dwukrotnie. Ma to na celu przynieść wsparcie finansowe dla najbardziej perspektywicznych oraz utytułowanych reprezentów Polski w tej dziedzinie sportu przy okazji przygotowań do Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w 2020 roku w Tokyo.

 

Oprócz tego, premier chciałby doprowadzić również do tak wyczekiwanej rozbudowy bazy treningowej. Na polecenie Mateusza Morawieckiego dopracowana ma zostać koncepcja stworzenia w naszym kraju hal lekkoatletycznych. Ich budowa rozpoczęła by się po jesiennych wyborach samorządowych. Wynika to z konieczności ustalenia z przedstawicielami władz samorządowych warunków trchnicznych, a także finansowych.

 

W ramach pierwszego etapu, zaplanowana ma zostać realizacja budowy min. kilkunastu takich obiektów w Polsce.

 

Koszt programu szacowany jest na sumę około 300 mln zł. Problem zaplecza sportowego oraz trudności z jakimi spotykają się polscy lekkoatleci był plamą na honorze polskich władz przez lata. Godny docenienia zdaniem wielu jest więc fakt, że nad tymi kwestiami pochylił się premier Morawiecki.

 

 

 

Źródło: 300polityka.pl

Fot.: Flickr

 

 

Pochodzący z Polski szkoleniowiec zmarł będąc w Meksyku. Był odznaczony Orderem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Odznaczenie to nadaje się cudzoziemcom oraz Polakom mieszkającym poza granicami kraju, którzy przez swoje dokonania przysłużyli się w kwestii współpracy międzynarodowej. 

 

Jak przekazał Polski Związek Lekkiej Atletyki w wieku 86 lat odszedł Tadeusz Kępka. Był on jedną z osób odpowiedzialnych za sukcesy oraz stworzenie słynnego tzw. Wunderteamu.

 

Tadeusz Kępka urodził się w Warszawie, był ekspertem w przygotowywaniu biegaczy długodystansowych. Za swojego nauczyciela uznawał Jana Mulaka, również zasłużonego dla Wunderteamu.

 

Kępka był jednym z ośmiu trenerów, którzy w latach 60-tych wyjechali do Meksyku. Tam polscy szkoleniowcy zajmowali się przygotowaniem lokalnych zawodników do Olimpiady w 1968 roku. Po igrzyskach przedłużono tam umowy z Jerzym Hausleberem oraz właśnie Tadeuszem Kępką.

 

Za jedne z największych osiągnięć Tadeusza Kępki uważa się m.in. rekord świata w półmaratonie Dionica Cerona oraz w biegu na 10 000 metrów Arturo Barriosa.

 

Kiedy zbliżały się mistrzostwa Europy w 1978 roku, Kępka wspierał merytorycznie polskich reprezentantów w biegach długodystansowych. W Meksyku współpracował też m.in. z Bronisławem Malinowskim, wspierając go przy okazji przygotowań do startu w Moskwie na Igrzyskach Olimpijskich. Polski trener często bywał w Polsce, angażując się też w warsztaty szkoleniowe, które organizowane były przez PZLA.