Paweł Kukiz znajduje się w coraz to większych tarapatach. Jak donoszą media, jego partia ma coraz marniejsze szanse na zebranie podpisów, co za tym idzie może nie wziąć udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nóż w plecy wbili liderowi także członkowie ugrupowania, bowiem wczoraj śląskie struktury dołączyły do Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy.

 

– Struktury Kukiz’15 dołączają do #KONFEDERACJA. Jedyny radny Kukiz’15 w mieście powyżej 100 tys mieszkańców Sebastian Dziębowski zasila nasze szeregi. Witamy cały okręg 29 na pokładzie! – poinformowano na profilu Konfederacji na Twitterze.

 

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @KONFEDERACJA_ ; @kalinowski__
Fot.: Twitter – @KONFEDERACJA_
EM

Na swoim profilu na Facebooku Lech Wałęsa opublikował zdjęcie domu Pawła Kukiza, mające świadczyć o jego bogactwie. W odpowiedzi, polityk stworzył piosenkę pt. „Bolek płynie”, opowiadającą o wydarzeniach w stoczni. (Przypomnijmy, że lider partii Kukiz’15 wciąż jest aktywny muzycznie). Polityk zachęca internautów do tworzenia teledysków do jego utworu.

 

 

A oto utwór o byłym Prezydencie RP:

 

 

Jak zaznaczył polityk, piosenka miała znaleźć się na wydanej dwa miesiące wcześniej płycie „Wyspa Zielona” (z zespołem Perverados). Niestety jednak, wytwórnia Universal Music Polska odrzuciła wydanie utworu.

 

Źródło: nczas.com; Facebook – Lech Wałęsa; Paweł Kukiz
Fot.: Wikipedia
EM

Janusz Korwin-Mikke oraz Paweł Kukiz to dwie osoby, które w polityce od kilku lat rywalizują w dużej mierze o zbliżony, o ile nawet nie taki sam elektorat. Niejednokrotnie przed wyborami mówiło się o ewentualnym połączeniu ich sił i wspólnych listach, jednak nie udało się tego zrealizować. Kolejna wypowiedź Korwina-Mikke nie wieści sporych zmian w tej kwestii.

 

Tym razem spięcie pomiędzy dwoma panami miało swój początek w udzielonym przez Pawła Kukiza wywiadzie dla portalu wPolityce.pl. Odnosił się on w nim do tematu nadchodzących wyborów do Parlamentu Europejskiego.

 

Gdybym był zwolennikiem wyjścia Polski z UE, to już dawno nawiązałbym współpracę z Korwinem. Dla mnie postulat wyjścia z Unii to hardcore. Sama likwidacja Schengen byłaby ogromną uciążliwością. Nie po to ludzie bili się na ulicach i wyzwolili się spod buta sowieckiego, by dzisiaj to zmarnować – stwierdził wówczas lider Kukiz’15.

 

Na takie stawianie sprawy, postanowił odpowiedzieć Janusz Korwin-Mikke. 76-letni polityk wymienił w punktach dlaczego inaczej patrzy na kwestie związane z Unią Europejską. Swój wywód opublikował na Facebooku.

 

Nie jestem zwolennikiem PolExitu tylko zniszczenia Unii Europejskiej – z całą jej euro-socjalną ideologią, Kartą Praw Podstawowych, acquise communautaire itd. Jest to jedyna szansa uratowania Europy. Dopiero jeśli nie będzie na to szans – trzeba zabierać swoje szmatki i gałganki i uciekać z tonącego okrętu – z nadzieją, że wir nie wciągnie i nas – podsumował Korwin-Mikke w swoim wpisie.

 

 

 

Źródło: wpolityce.pl ; dorzeczy.pl ; Facebook/@janusz.korwin.mikke

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

MB

 

W ostatnich tygodniach po raz kolejny trwa dyskusja nad zakłamywaniem historii, w związku z wypowiedziami przedstawicieli izraelskiej dyplomacji, którzy Polakom zarzucali udział w holokauście. Minister Spraw Zagranicznych Izraela pokusił się nawet o stwierdzenie, że Polacy „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Na te słowa zareagowali polscy politycy z różnych opcji.

 

Teraz wśród internautów zawrzało po słowach lidera Kukiz’15. Korzystając z okazji, że zbliża się Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, a dwa dni temu przeżywaliśmy rocznicę śmierci jednego z najbardziej znanych Żołnierzy Wyklętych Augusta Fieldorfa „Nila”, Paweł Kukiz przypomniał kim byli sędziowie, którzy skazali tego zasłużonego dla Polski generała.

 

– Dziś 66 rocznica zamordowania Augusta Fieldorfa „Nila”.Na karę śmierci skazany został przez „sąd” pod przew. Żydówki Marii Gurowskiej,córki Moryca i Frajdy z Eisenmanów. W składzie „sędziowskim” było jeszcze dwóch Żydów – Emil Merz i Gustaw Auscaler – napisał polityk na Twitterze.

 

Niektórzy ocenili ten wpis jako wyraz antysemityzmu i poczuli się oburzeni jego treścią. Wśród nich znalazł się m.in. Jonny Daniels. Paweł Kukiz odpowiada jednak, że przytoczył i przypomniał w tym przypadku fakty historyczne, a przy tym podał konkretne nazwiska.

 

 

 

 

Źródło: Twitter/@pkukiz ; Twitter/@MrJonnyDaniels ; Fronda.pl

 

MB

 

Paweł Kukiz wystosował pismo do premiera Mateusza Morawieckiego. Lider ruchu Kukiz’15 żąda, aby Polska uznała p. o. szefa izraelskiej dyplomacji Israela Katza za persona non grata.

 

„Szef MSZ Izraela- Israel Katz- parę dni temu obraził wszystkich Polaków. Zaapelowaliśmy wówczas do naszego MSZ o uznanie go za „persona non grata”. Ponieważ ze strony MSZ nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi i żadnej reakcji nie było a Israel Katz oświadczył, że Polaków przepraszać nie zamierza postanowiłem zwrócić się w tej sprawie bezpośrednio do Premiera Morawieckiego” – pisze na Facebooku Paweł Kukiz, przedstawiając skan pisma.

 

„Dziś interes Rzeczypospolitej Polskiej wymaga, żeby polski rząd zaczął w końcu zdecydowanie reagować na szkalowanie i obrażanie Polaków przez zagranicznych polityków. Dziś interes Rzeczypospolitej Polskiej wymaga, żebyśmy ani chwili dłużej nie tolerowali przypisywania Polakom zbrodni niemieckich nazistów. Dziś interes Rzeczypospolitej Polskiej wymaga, żebyśmy dali mocny i wyraźny sygnał, że każdy, kto obraża Polaków i bezcześci pamięć o ofiarach i bohaterstwie naszych przodków, zostanie uznany za wroga wolnej i dumnej Polski” – zwraca się do Morawieckiego Paweł Kukiz.

 

W niedzielę p. o. szefa MSZ Izraela stwierdził, że Polacy „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. W czwartek Israel Katz wyznał, że nie żałuje swojej wypowiedzi i powtórzył, że „wielu Polaków współpracowało z nazistami”. Skandaliczne słowa izraelskiego polityka spowodowały odwołanie szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu.

 

Źródło: dorzeczy.pl

EM

Od niedawna powstaje prawicowa koalicja narodowo-wolnościowa, z nastawieniem na zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego. O podobny elektorat co Koalicja Propolska walczyć będzie między innymi Kukiz’15, który jednak nie ma określonego stanowiska co do Unii Europejskiej.

 

Najnowsze sondaże uliczne przeprowadzane przez portal ewybory.eu ujawniają, że Koalicja KORWiN, Ruch Narodowy, Braun, Liroy i fundacja Pro-Life może cieszyć się poparciem na poziomie 5-6 procent. To dobry wynik zważywszy na start kampanii oraz brak obecności          w mediach.

 

Nic dziwnego, że konkurencja zaczyna się niepokoić – Paweł Kukiz zaatakował swojego byłego klubowego kolegę ze względu na to, że ten wszedł w koalicję z Kają Godek. Jak powiedział „Liroy obok Kai Godek? To lekka schizofrenia”.

 

„Schizofrenia? I kto to mówi? To mówi Paweł Kukiz. Jakbym miał przytaczać jego towarzystwo, to byśmy się rozśmieszyli”. Jak komentował Liroy: „Pawełek proszę Cię nie bierz tabletek pobudzających przed przyjściem do programu, bo to się tak kończy”.

 

I dodał: „Jeżeli chcesz zrobić brzydkiego do własnego łóżka, to nie wciągaj w to nas wszystkich. Opamiętaj się i pozbądź się tych wszystkich ludzi, którzy próbują Tobą manipulować”. Liroy przypomniał, że swojego czasu Paweł Kukiz, mówił że warto się łączyć mimo pewnych różnic poglądów.

 

„Jeżeli coś takiego teraz mówi Paweł Kukiz, to ja pytam: Paweł co się z Tobą stało? Co się z Tobą stało, że tego typu łączenie Cię wkurza? Może to dlatego, że nie potrafiłeś nigdy pozwolić na to, żeby tacy ludzie siedli przy stole i prowadzili normalną dyskusję. Ty miałeś z tym problem” – kontynuował poseł.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

W najnowszym wywiadzie dla „Polska The Times” Paweł Kukiz stwierdził, że bierze pod uwagę możliwość zakończenia swojej politycznej kariery. Przyznał, że duży wpływ na jego decyzję będą miały wyniki najbliższych wyborów parlamentarnych.

 

 

Kukiz widzi dwa scenariusze w swojej karierze politycznej. Pierwszy z nich zakłada, że opuści scenę polityczną. Dojdzie do tego, gdy jego ugrupowanie nie dostanie się do parlamentu. Na podobny krok zdecyduje się również, gdy samodzielną większość w Sejmie uzyska PiS lub PO.

 

Jak powiedział „Wówczas prawdopodobnie zrezygnuję z pobytu w tym Sejmie. Bo nie widzę powodu, żebym miał do końca życia tłuc łbem w mur”. Dodał, że wówczas wróci do muzyki, a podczas koncertów będzie miał możliwość powiedzieć ludziom, „żeby się opamiętali” i „nie dali się maltretować przez ten bandycki system”.

 

 

Druga opcja to założenie koalicji  z partią, która wygra wybory, jednak nie będzie mogła samodzielnie sprawować władzy. Polityk podkreśla jednak, że ta współpraca będzie musiała odbywać się z uwzględnieniem jego postulatów. Należą do nich między innymi „podstawowe zmiany ustrojowe, odbiurokratyzowanie państwa i obniżenie podatków”.

 

 

Jak ujawnił Kukiz, propozycję koalicji otrzymał już od Jarosława Kaczyńskiego , jednak odmówił szefowi PiS. „Odmówiłem, bo powiedziałem, że warunkiem koalicji byłoby wprowadzenie kilku przynajmniej z tych reform, o których powiedziałem. Ale nie chcieli się zgodzić”.

 

 

Źródło: wp.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Paweł Kukiz i jego ugrupowanie, głównie za sprawa swojego lidera, mają coraz większe kłopoty. Twitterowe ekscesy Kukiza, słaby wynik w wyborach samorządowych, a na domiar wszystkiego topniejące szeregi klubu parlamentarnego (ostatnio odeszli Jakub Kulesza i Marek Jakubiak). Liderowi KUKIZ’15 nie przeszkadza to jednak bezpardonowo krytykować innych, w tym jedną z legend „Solidarności Walczącej”, Kornela Morawieckiego. Na tym jednak wcale nie poprzestał.

 

W swoim dzisiejszym wpisie na facebooku Kukiz o ojcu premiera i innych posłach, którzy go opuścili i przystąpili do koła WiS pisze następująco:

Pierwszy odszedł właśnie Kornel. Na znak solidarności ze Zwiercan, która została z K’15 wyrzucona, bo łamiąc prawo zagłosowała na „cztery ręce”. Chwilę potem dołączył do nich Zyska – członek SW. Wówczas Kornel zaczął knuć, proponując potajemnie innym posłom K’15 przejście do jego koła parlamentarnego. Początkowo niewiele zdziałał ale kiedy jego syn Mateusz został premierem w jakiś nieznany mi sposób ( 😉 ) zachęcił jeszcze trzech posłów K’15 – Chruszcza, Andruszkiewicza i Porwicha, by przystąpili do niego i pomogli we współtworzeniu nowej partii, która miałaby na celu przede wszystkim budowę zaplecza politycznego dla młodego Morawieckiego.

 

Kukiz jednoznacznie sugeruje też, że wyżej wymienieni zmiany barw nie dokonali z powodów przekonań:

 

Nie wiem, co im Kornel obiecał ale natychmiast ci trzej panowie zdradzili Ideę JOW, ideę niepodnoszenia podatków (głosują obecnie z PiS-em za ich podnoszeniem) i ideę państwa obywatelskiego. Wszystkie te Idee, którym wierność przysięgali dostając w zamian „jedynki” na liście K’15. Znaczki Ruchu Narodowego pozamieniali na WiS i poukładali się z Systemem. Za jakie od Systemu nagrody – nie wnikam.

 

Czy muzyk-polityk na potwierdzenie swoich sugestii ma dowody? Jak w tym kontekście wytłumaczy odejście Kuleszy czy Jakubiaka? Zwłaszcza tego ostatniego trudno będzie podejrzewać o to, że uległ bliżej nie sprecyzowanym „obietnicom”, w końcu to najbogatszy poseł polskiego Sejmu.

 

A może problemem KUKIZ’15 nie są wcale ci którzy odchodzą, a sam lider i jego najbliższe otoczenie?

 

/red./

 

Źródło: twitter.com

 

 

 

Zmagania w ramach kampanii przed wyborami samorządowymi trwają w najlepsze. Oczywiście najwięcej uwagi i emocji wywołuje rywalizacja o fotel prezydenta w największych polskich miastach. Jak widać emocje i spięcia mogą udzielać się nawet w ramach jednego ugrupowania.

 

Oficjalnym kandydatem ruchu Kukiz’15 na prezydenta Warszawy jest poseł Marek Jakubiak. Wiele osób zastanawia się jednak nad tym, czy jego drogi z K’15 nie rozbiegają się wraz z kolejnymi tygodniami starań o głosy wyborców.

 

Wątpliwości co do tej kwestii, wywołała wypowiedź Pawła Kukiza podczas spotkania z sympatykami jego ruchu w Kielcach. Przyznał on tam bowiem, że wystawiony przez K’15 na prezydenta stolicy kandydat „wielki szans nie ma” w nadchodzących wyborach samorządowych. Dodatkowo, z wypowiedzi lidera Kukiz’15 wnioskować można, że więcej sympatii wzbudzają u niego inni kandydaci, ubiegający się o władzę w warszawskim ratuszu.

 

– Po drugie, moja sympatia jest akurat niekoniecznie mocno nakierowana na naszego kandydata, mam również inne osoby, którym mocno kibicuję dla dobra Warszawy – stwierdził w Kielcach Paweł Kukiz.

 

Ta wypowiedź wywołała wręcz wrzenie w politycznej części mediów internetowych. Wiele osób dostrzega bowiem kolejne spięcie i konflikt mający miejsce w Kukiz’15. Początkowo, pytany o całą sytuację Marek Jakubiak, nie chciał komentować słów swojego klubowego przełożonego.

 

Do spekulacji postanowił się odnieść na swoim facebookowym profilu sam Paweł Kukiz.

 

– Jeśli ktoś nie rozumie to wyjaśniam: obojętnie kto, byle nie PO.

Oczywiście, że będę wspierał Jakubiaka w kampanii. KAŻDEGO, kto chce przerwać mafijny klimat rządów PO w Warszawie będę wspierał. Niestety głupota marketingowców PiS, która polega m.in. na totalnej blokadzie Jakubiaka w TVPiS powoduje, że Trzaskowski ma szanse wygrać w drugiej turze a wynik Marka, który mógłby wspomóc konkurenta kontynuatora „linii” Gronkiewiczowej pozostawia wiele do życzenia.
Ubolewam, że PiS-owcy tego nie rozumieją. Na dziś najważniejsze odsunąć układ w Ratuszu. Dla dobra mieszkańców Stolicy. Kto tego nie rozumie i gra tylko na siebie ten albo głupi albo wróg – wyjaśniał na portalu społecznościowym poseł Kukiz.

 

 

W rozmowie z Polską Agencją Prasową, poseł Marek Jakubiak ustosunkował się do zaistniałego zamieszania. Postanowił on przypomnieć, że do kandydowania na prezydenta Warszawy został oddelegowany przez Kukiz’15, a także osobiście przez Pawła Kukiza. Zaznaczył przy tym, że można sprawdzić dowody jakie na to są. Stwierdził też, że wypowiedzi wiecowej „nie brałby na poważnie”.

 

– Nie zabiegam w kampanii wyborczej o rękę Pawła Kukiza, tylko o rękę szanownej damy o imieniu Warszawa i zrobię wszystko, żeby Warszawa wróciła do swojej stołeczności i powagi, która należy się temu miastu – powiedział Marek Jakubiak.

 

 

Źródła: rmf24.pl ; Facebook/@kukizpawel