Niestety kolejne tragiczne wydarzenia dotknęły nasz kontynent. Tym razem dramatyczne sceny rozegrały się na łączącym dwie duńskie wyspy Fionia oraz Zelandia moście nad Wielkim Bełtem. Około godz. 7:30 miała tam miejsce katastrofa pociągu.

 

Obiekt, na którym doszło do tragicznego wypadku został zamknięty, a służby przeprowadzają akcję ratunkową. Pociągiem podróżowało 131 pasażerów oraz trzech pracowników kolei, jego trasa przebiegała z Odense do Kopenhagi.

 

Według informacji przekazanych przez gazetę „Berlingske” powołującą się na wypowiedź przedstawiciela policji na wyspie Fionia, życie straciło co najmniej sześć osób, a szesnaścioro zostało rannych.

 

 

– Usłyszeliśmy straszny huk, po czym posypały się na nas odłamki wybitego okna. Chwile później leżeliśmy na podłodze, a pociąg hamował – zrelacjonowała jedna z podróżujących kobiet, cytowana przez portal Sky News.

 

W rejonie, w którym doszło do katastrofy szaleją sztormy. Silny wiatr zdecydowanie utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej. Co interesujące, już w nocy wstrzymano ruch samochodowy na tym właśnie moście z powodu złych warunków pogodowych.

 

Według duńskich mediów, w pewnym momencie plandeka z pociągu towarowego transportującego piwo uderzyła w jadący w drugim kierunku pociąg pasażerski. To zaś wymusiło gwałtowne hamowanie.

 

 

 

Źródła: Berlingske ; Sky News ; Euronews ; Twitter ; rmf24.pl

MB

 

 

Prezenter został zabity, kiedy opuszczał przyjęcie zorganizowane w związku z niedawno wydaną przez niego książką, w której opowiada on swoją historię. Do mężczyzny oddano dwa strzały z broni palnej.

 

Sytuacja miała miejsce w Kopenhadze. Jeden ze znanych w Danii prezenterów radiowych Nedim Yasar został zaatakowany w poniedziałkowy wieczór, kiedy ubrany na czarno napastnik oddał w jego kierunku dwa strzały. Prezenter został przetransportowany do szpitala, jednak nie udało się go uratować. Zmarł on w wieku 31 lat we wtorek, w wyniku odniesionych ran.

 

Śmierć prezentera zbiegła się w czasie z pojawieniem się w księgarniach jego autobiograficznej książki zatytułowanej „Korzenie”. Sporo miejsca w niej, Nedim Yasar poświęcił na opowiedzenie o swojej przestępczej przeszłości.

 

Yasar to urodził się w Turcji, ale już w wieku zaledwie 4 lat wyemigrował do Danii. Niegdyś był on gangsterem, później jednak zdołał zdobyć sławę dzięki działalności radiowej. Niegdyś kierował on gangiem określanym jako Los Guerreros, co w tłumaczeniu z hiszpańskiego oznacza „wojownicy”. Grupa zajmowała się handlem narkotykami.

 

W napisanej wraz z dziennikarką Marie Louise Toksvig książce o samym sobie, przyznał on iż motywacją do opuszczenia przestępczego świata oraz rozpoczęcia programu resocjalizacji, był dla niego fakt narodzin dziecka. Po odbyciu kary za kratkami, Nedim Yasar w rozgłośni radiowej miał swój program, w którym przestrzegał młodych ludzi przed narkotykami. Jest bardzo prawdopodobne jednak, że tragiczna śmierć, która go spotkała to swoiste „echo” jego dawnej przestępczej działalności.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Max Pixel

 

MB