W ostatnim czasie Robert Biedroń stara o sobie często przypominać w różnoraki sposób. Wszystko zapewne przez to, że pomimo wcześniejszych zapowiedzi iż skupia się on na lokalnej polityce w Słupsku oraz trosce o to miasto, to jednak wraz z założonym przez siebie ugrupowaniem Wiosna walczy obecnie o miejsca w europarlamencie przy okazji majowych wyborów.

 

Polityk,a przy tym twarz środowiska LGBT stara się być również aktywny i widoczny w przestrzeni internetu. W ostatnim czasie w sieci pojawił się m.in. filmik, na którym widzimy Roberta Biedronia trenującego karate. Nagranie rozbawiło wielu internautów. Sporo komentujących osób prześmiewczo stwierdza, że styl w jaki ćwiczy prezydent Słupska oddaje to jak bardzo powinni się go obawiać oponenci polityczni.

 

Film został udostępniony na portalu YouTube, m.in. przez kanał o nazwie MMAland. Czy Waszym zdaniem, Robert Biedroń mógł sprawdzić swoje siły w konfrontacji mieszanych sztuk walki? 😉

 

 

 

Źródło: YouTube/MMALand

 

MB

Dwóch mężczyzn zaatakowało młodą dziewczynę w Forfar (Szkocja). Jak się szybko okazało, ta znała karate. Zadała im kilka ciosów i kilka kopniaków w krocza, co odwiodło ich od paskudnego planu.

 

Dziewczynę napadnięto w środku nocy, podczas powrotu do domu z klubu nocnego. Sprawcami byli Mohammad Islam i Shehab Smekramuddin, którzy początkowo obserwowali niedoszłą ofiarę i śledzili do czasu, aż znaleźli się poza zasięgiem kamer monitoringu. Kobieta relacjonuje, że jeden z nielegalnych imigrantów podszedł wtedy do niej i zaproponował, że obaj odprowadzą ją do domu.

 

Wykorzystując chwilę nieuwagi kobiety, napastnicy usiłowali ją obezwładnić. Jeden z nich zaszedł ją od tyłu i pchnął na ziemię, starając się skrępować jej ruchy. Mimo to niedoszła ofiara nie zamierzała poddać się bez walki. Dzięki temu, że trenowała karate, kilkoma ciosami i kopniakami odstraszyła mężczyzn. Udało jej się uciec bez uszczerbku na zdrowiu.

 

Kiedy dziewczyna była już w bezpiecznej odległości, wezwała policję. Funkcjonariusze szybko zatrzymali imigrantów, którzy nie przyznawali się do winy.

 

Proces trwał 3 dni. Sąd ustalił, że mężczyźni są winni. W przyszłym miesiącu usłyszą ostateczny wyrok. Do tego czasu przebywać będą w areszcie.