Jeden ze szwedzkich bokserów Jack Badou w czasie pojedynku z Marcusem Brownem odniósł koszmarne obrażenia. Walka toczyła się o niemałą nagrodę, bo o tytuł mistrza świata w wadze lekkociężkiej federacji WBA. Badou zdołał dotrwać do końca bijatyki, choć nie udało mu się jej wygrać, tracąc przy tym tytuł.

 

Do fatalnego wypadku doszło w 7. rundzie walki mistrza świata Badou i jego przeciwnika Browna. W pewnym momencie zawodnicy zderzyli się głowami. Siła uderzenia okazała się na tyle mocna, że skóra na czole szwedzkiego boksera dosłownie pękła na pół i pięściarz zalał się krwią. Brownowi zaś udało się uniknąć urazów.

 

Początkowo sędzia nie przerywał walki, ale kiedy cała twarz Badou pokryła się krwią, odprowadził go do narożnika. Rana okazała się bardzo rozległa i głęboka, ale na szczęście niegroźna. Lekarze zdecydowali, że pięściarz może kontynuować walkę.

 

 

Dzielny bokser pomimo przeszywającego bólu wytrzymał do końca, ale ostatecznie poniósł porażkę i stracił tytuł mistrza świata federacji WBA, który zdobył w 2017 roku, na rzecz swojego rywala Marcusa Browna.

 

 

Po pojedynku w Las Vegas ofiarę wypadku odwieziono do szpitala, gdzie założono mu na czoło szwy.

 

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @DanielCooke5, @TheSportsJunky1; @jacob_child; BadouJack
Fot.: Twitter – @DanielCooke5
EM