Tomasz Budasz nie wydał zgody na zaplanowany w Gnieźnie marsz równości LGBT. Protest miał się odbyć 13 kwietnia wraz z 17 innymi zgromadzeniami publicznymi (2 marsze równości i 16 kontrmanifestacji).

 

Wcześniej organizatorzy wydarzeń ubiegali się o pozwolenie na rozbicie namiotu przed ratuszem, czemu również prezydent miasta się sprzeciwił. Jako tłumaczenie Budasz posłużył się przepisami o ochronie zabytków.

 

Pezydent Gniezna zapewnia, że wszystko to robi ze względu na bezpieczeństwo miasta. Tego samego dnia w dawnej stolicy miało mieć miejsce kilkanaście wydarzeń, w tym jedno organizowane przez Młodzież Wszechpolską, co mogłoby skończyć się licznymi awanturami.

 

„Należy założyć, że w jednym miejscu i czasie spotkają się ze sobą bardzo zantagonizowani przedstawiciele różnych grup społecznych, m.in. zwolennicy środowisk LGBT, a także grupy radykalno-prawicowe, kibicowskie i tym podobne. Biorąc pod uwagę doświadczenia innych miast, a także temperaturę każdego sporu światopoglądowego prowadzonego między tymi grupami, istnieje uzasadniona obawa zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców oraz zniszczenia infrastruktury miejskiej. Planowana trasa przemarszu przez centrum Gniezna spowodowałaby paraliż komunikacyjny miasta. I właśnie w obawie o zdrowie i życie oraz bezpieczeństwo, mienie mieszkańców i gości jako prezydent, czyli osoba odpowiedzialna za porządek społeczny, postanowiłem nie wydać zgody na żadne z tych zgromadzeń” – napisano w oświadczeniu.

 

Źródło: gniezno.naszemiasto.pl; nczas.com
Fot.: pxhere.com
EM

 

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na terenie miejscowości Mieleszyn, leżącej w województwie wielkopolskim. Miał tam miejsce atak przy użyciu noża na 28-letniego mężczyznę.

 

Ofiara została ugodzona ostrym narzędziem. Mężczyźnie udzielono pomocy lekarskiej, jednak niestety nie udało się uratować mu życia. Zmarł w szpitalu, po godz. 5 rano w niedzielę. O sprawie poinformował „Głos Wielkopolski”. Informacje te potwierdziła również Anna Osińska z gnieźnieńskiej policji.

 

Zaatakowany mężczyzna pochodził z miejscowości Września, a do Mieleszyna przyjechał w celu wzięcia udziału w zabawie, po której został ugodzony nożem. Teraz pojawiły się informacje, że impreza ta była wieczorem kawalerskim.

 

W związku z tragicznymi wydarzeniami, zatrzymano dwóch mężczyzn. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez prokuraturę w Gnieźnie.

 

 

Źródło: gazeta.pl ; rmf24.pl

Fot.: Flickr

 

Do zdarzenia doszło w Gnieźnie. Dwóch mężczyzn zaatakowało obywatela Maroka. Wszyscy trzej znajdowali się w jednym z lokali. Jeden przestępca wyciągnął wiatrówkę i skierował ją w stronę Marokańczyka, krzycząc, że ma „wyp… z Polski, Polska jest dla Polaków” – powiadomiła policja.

 

Jak informuje portal o2.pl, zatrzymani mają 33 i 37 lat. Obaj napastnicy byli w przeszłości notowani. Obecnie przebywają w areszcie, a wiatrówka została zabezpieczona przez policję.

 

Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyźni są oskarżeni o zniewagę na tle narodowościowym. Aktualnie trwają działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Komenda policji w Gnieźnie informuje, że nie daje zezwolenia na takie zachowanie i w przypadku podobnych przestępstw będzie surowa – czytamy na portalu o2.pl.