Ogromna strata dla polskiego boksu. Nie żyje Andrzej Gmitruk, jeden z najwybitniejszych trenerów i promotorów najlepszych pięściarzy Polski.

 

„Powiedzmy, że z pierwszej ręki” – tak odpowiedział Karol Mielcarek na pytanie o źródło informacji. Dwie godziny później, Ochotnicza Straż Pożarna w Długiej Kościelnej potwierdziła ten fakt.

 

 

Na tweeta odpowiedział Artur Szpilka, który do tej pory współpracował z Gmitrukiem.
Był zaniepokojony brakiem kontaktu z trenerem.

 

Jakiś czas później, na portalu ringpolska.pl potwierdził wstrząsającą informację. „Niestety to podobno prawda. To straszne!”.

 

Na początku mowa była o pożarze, jednak jak się okazało, trener zmarł już wcześniej.
Pożar także nie miał miejsca, ponieważ spalił się jedynie mały stolik. – Na tę chwilę przyczyna zgonu jest nieustalona. Śmierć raczej nie była jednak spowodowana pożarem. Dodam, iż są to jednak przypuszczenia – powiedział Wirtualnej Polsce aspirant Marcin Zagórski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mińsku Mazowieckim.

 

Pod skrzydłami Gmitruka znaleźli się między innymi Tomasz Adamek, Andrzej Gołota, Mateusz Masternak, Krzysztof Kosedowski, czy Zbigniew Raubo. Ostatnio skupił się na szkoleniu Artura Szpilki – był także w narożniku mężczyzny w czasie ostatniej rywalizacji z Mariuszem Wachem.

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Fot.: Wikipedia
EM