Czy kolejny konflikt w środowisku tzw. opozycji totalnej i „Koalicji Europejskiej” zostanie wywołany przez byłego prezydenta Lecha Wałęsę, który do tej pory był autorytetem wśród tych ludzi? Można zastanawiać się nad tym, w związku z wypowiedzią jaka padła z jego strony na jednym ze spotkań. 

 

Wydarzenie to miało miejsce w Krośnie, gdzie odbywało się jedno ze spotkań organizowanych w ramach „Klubu Obywatelskiego”. Gościem, któremu zebrani mieli okazję zadawać pytania był właśnie Lech Wałęsa. Jednym z poruszonych tematów była właśnie kwestia kontrowersji wokół środowiska LGBT, czyli coś o czym w ostatnim czasie sporo się dyskutuje. Jak się okazało, były prezydent po raz kolejny wypowiedział się nieprzychylnie o przywilejach dla przedstawicieli takowych grup.

 

–  Jestem fanatykiem zorganizowań społecznych i dawania tyle grupom, na ile zasługują. Jeśli ta mniejszość Biedronia ma 5 proc., to mają 5 proc. w parlamencie. I jak przeliczymy, to się okaże, że może nie w parlamencie, ale poza parlamentem – stwierdził Lech Wałęsa.

 

Zaznaczył też, że ludzi homoseksualnych nie można gnębić, ponieważ „Pan Bóg stworzył ich tak samo jak nas„, dlatego zasługują na swoje prawa. Równocześnie jednak dodał, że nie jest dopuszczalne w jego opinii chodzenie po mieście i bałamucenie dzieci przez przedstawicieli środowiska LGBT.

 

To nie jest normalne, większość jest inna, i oni się do tej większości muszą podporządkować – powiedział w Krośnie były prezydent. Tego typu stwierdzenia mogą wywołać zaskoczenie wśród zwolenników totalnej opozycji tym bardziej, że to Rafał Trzaskowski, który startując z Platformy Obywatelskiej został prezydentem Warszawy, wprowadził kartę LGBT+ w stolicy. Równocześnie, Platforma Obywatelska niejednokrotnie ukazywała jako osobę z autorytetem Lecha Wałęsę.

 

Jestem stary i mogę to powiedzieć, ale nie myślę o gnębieniu, o wyrzucaniu. Nie – podkreślił Wałęsa.

 

Nagranie ze spotkania, na którym zarejestrowano wypowiedź Lecha Wałęsy na temat LGBT, udostępnił w sieci jeden z użytkowników Twittera.

 

 

Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy Lech Wałęsa wypowiada się w negatywny sposób o środowisku LGBT. Podobnie mówił już w 2013 roku, podczas jednego z wywiadów telewizyjnych. Stwierdził wówczas, iż „doprowadziliśmy do tego, że ta mniejszość wchodzi na głowę większości„.

 

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Twitter/@waldemarkowal ; YouTube/patriogeneral

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Akcja o nazwie „Marsz dla Życia” kojarzy się głównie z radosną rodzinną atmosferą, troską o bezbronnych oraz manifestowaniem tego, że każde życie jest ważne od poczęcia do śmierci. Agresywne ataki na tę inicjatywę ze strony przedstawicieli lewicy pokazują, jak dużo jest w tym środowisku hipokryzji.

 

Marsz promujący tradycyjny model rodziny i sprzeciwiający się zabijaniu dzieci nienarodzonych został zakłócony przez aktywistów środowiska LGBT i skrajnej lewicy w Berlinie. W tegorocznym pochodzie idącym przez stolicę Niemiec, udział wzięło ok. 6 tysięcy osób. Uczestniczyli w nim również tacy duchowni jak m.in. arcybiskup Berlina Matthias Heinrich czy też abp Heiner Koch.

 

Próby blokowania marszu oprócz środowisk LGBT i anarchistycznych ugrupowań, organizowali również przedstawiciele takich partii politycznych jak Zieloni i SPD. Zarzucają oni bowiem przeciwnikom aborcji… bycie „przeciwnikami praw człowieka”.

 

Zakłócanie „Marszu dla Życia” przerodziło się w pewnym momencie w zamieszki. W związku z tym interwencję podjęli funkcjonariusze służb. Z nimi wówczas starli kontrmanifestanci. Niemiecka policja aresztowała kilkoro z nich.

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; YouTube/Ruptly

Fot.: Pxhere

 

Wyższa izba parlamentu, której rolę pełni w Rumunii Senat, opowiedziała się we wtorek za referendum. Ma ono dotyczyć kwestii zmiany konstytucji. Chodzi o wprowadzenie zapisu stwierdzającego, że wyłącznie związek kobiety oraz mężczyzny stanowi małżeństwo.

 

Uchwała w tej sprawie została przyjęta przez rumuński senat stosunkiem głosów 107 : 13. Uprzednio referendum takowe zostało poparte przez Izbę Deputowanych.

 

W obecnej wersji, konstytucja w Rumunii zawiera zapis, który mówi iż małżeństwo to „związek małżonków”. Jak widać w kraju tym coraz mocniej objawia się dążenie do tego by jasno określić małżeństwo jako związek dwóch osób o różnej płci. Do głosowania w senacie doszło po podpisaniu petycji w tej sprawie przez ok. 3 miliony obywateli Rumunii. W jej treści domagano się wprowadzenia do konstytucji zapisu, który właśnie jednoznacznie określiłby związek małżeński jako taki, który składa się z kobiety i mężczyzny.

 

Liviu Dragnea, będący socjaldemokratycznym przewodniczącym Senatu stwierdził, że referendum w tej sprawie zostanie przeprowadzone najprawdopodobniej w październiku. Serban Nicolae, inny senator socjaldemokratów sprawujących władzę w Rumunii powiedział natomiast, że głosowanie senatorów odzwierciedla religijne przekonania zdecydowanej większości Rumunów.

 

– Jesteśmy chrześcijańskim narodem od dwóch tysięcy lat – wyjaśnił Serban Nicolae.

 

Rzekome „podnoszenie homofobii do poziomu państwowego, a także pozbawianie wielu rodzin konstytucyjnej ochrony” zarzuciła rumuńskim senatorom organizacja Accept. W założeniu stara się ona walczyć o takie samo traktowanie związków homoseksualnych jak małżeństwa.

 

 

Źródło: interia.pl

Fot.: eur.army.mil

 

Klub grający w niemieckiej Bundeslidze VfL Wolfsburg podjął decyzję o wzięciu udziału w akcji, która w zamyśle ma pokazać, że ludzie związani z tą drużyną są tolerancyjni dla wszystkich oraz wspierają środowiska LGBT. W związku z tym klub ogłosił, że kapitanowie zarówno drużyn męskich, kobiecych, jak i młodzieżowych, będą w tym sezonie nosić tęczowe opaski na ramieniu. Nie wszyscy to jednak zaakceptowali.

 

Burzę w niemieckich mediach wywołała postawa pochodzącego z Chorwacji piłkarza Josipa Brekalo. 20-latek nie zgodził się na założenie opaski mającej symbolizować tolerancję klubu z Wolfsburga wobec środowisk homoseksualnych. Jak sam stwierdził, takie zachowanie było by sprzeczne z katolickimi wartościami, w jakich został wychowany.

 

– Zostałem wychowany w katolickiej rodzinie. Jeśli ktoś ma inne poglądy, nic mi do tego, to indywidualna sprawa każdego człowieka. Jednak nikt nie zmusi mnie do ubierania opaski, która jest sprzeczna z moimi chrześcijańskimi poglądami – oznajmił chorwacki zawodnik, zdaniem którego zaprzeczył by on swoim poglądom zakładając opaskę.

 

Słowa Josipa Brekalo zostały odebrane w niemieckich mediach jako kontrowersyjne. Wiele osób określa też jego zachowanie jako przejaw homofobii.

 

Wcześniej, bo podczas sobotniego meczu przeciwko Shalke, taką opaskę założył już inny piłkarz- kapitan WfL Wolfsburg Josuha Guilavogui.

 

https://twitter.com/VfL_Wolfsburg/status/1032978081391230978

 

Źródło: Twitter/@VfL_Wolfsburg ; dorzeczy.pl

Fot.: Flickr

Niedawno środowiska LGBT zorganizowały przemarsz przez Częstochowę. Manifestanci chcieli wówczas podejść pod Jasną Górę. Powstrzymały ich jednak środowiska prawicowe i chrześcijańskie organizujący wtedy kontrmanifestację. Do skandalicznej sytuacji doszło  teraz natomiast w jednym z bardziej znany kościół w Warszawie. 

 

Profanacji i obrazy uczuć religijnych, osoby związane z LGBT dopuściły się w kościele Św. Anny. Wśród tych ludzi znalazł się też Dawid Winiarski. Stał się on znana przy okazji ostatnich protestów pod Sejmem organizowanych przez organizację „Obywatele RP”.

 

Winiarski miał być rzekomo pobity przez policję. Pomimo jednak rozpowszechnianych przez sympatyków totalnej opozycji zdjęć mających pokazywać poszkodowanego aktywistę w szpitalu okazały się jednak mylne. Następnego dnia, Dawid Winiarski widziany był już na kolejnym proteście. Szybko w internecie ukazano to jaka jest prawda, a „fake newsa” ośmieszono.

 

Teraz, wraz z działaczami wywodzącymi się ze środowiska LGBT, Dawid Winiarski dopuścił się profanacji w kościele. Zrobili sobie oni zdjęcie na tle Krzyża z przybitym do niego Jezusem Chrystusem. Równocześnie trzymali oni ze sobą flagi LGBT oraz czarną flagę i czarną parasolkę mającą symbolizować aborcję oraz walkę o szeroki dostęp do niej.

 

Takie zachowanie pokazuje jaki tak naprawdę jest stosunek tych przedstawicieli lewicy do mowy nienawiści, szacunku do innych oraz poszanowania uczuć religijnych, które są chronione przez prawo w Polsce, którego rzekomo broni totalna opozycja w Polsce.

 

 

 

Jak informuje serwis newsbook.pl, młoda muzułmańska kobieta obrzuciła obelgami i zagroziła podcięciem gardeł parze gejów. Do zdarzenia doszło w jednym z supermarketów Rueil-Malmaison we Francji.

 

Kobieta pochodzi z Algierii. W zeszły poniedziałek Sąd Karny w Nanterre nakazał jej wpłacić 5700 euro na konto fundacji działającej na rzecz gejów. Jak twierdzi wyznawczyni islamu, opuściła kolejkę na chwilę, żeby przynieść jeszcze jeden produkt, kiedy młoda para gejów stanęła na jej miejscu. To zaskutkowało wybuchem jej agresji, podczas którego wykrzyczała:

– Wy, geje, nie powinniście żyć. W Algierii podcięlibyśmy wam gardła!

Jak tłumaczyła muzułmanka, jej gniew spowodowany był zmęczeniem, które wynikało z faktu, że jest w ciąży. Kiedy zapytano ją o jej homofobiczne złośliwości, odparła:

– Tak, jestem homofobem, i co z tego?

Zapytana przez sędziego, dlaczego publicznie wyraziła swoje poglądy w taki sposób, odpowiedziała, że para homoseksualistów obraziła ją, nazywając „brudnym Arabem”. Nikt ze świadków jednak nie potwierdził jej słów.

 

Według badań, homofobia w islamie jest rozpowszechniona na szeroką skalę. Wielu gejów jednak opowiada się za migracją muzułmanów do Europy – informuje newsbook.pl.

Posłanka Monika Rosa wraz z innymi politykami Nowoczesnej ogłosiła niedawno w Sejmie nowy projekt tej partii. 24 kwietnia Nowoczesna złożyła projekt ustawy o związkach partnerskich. Zgodnie z nim, formalne związki zawierać będą mogły również pary homoseksualne.

 

Zgodnie z tą propozycją , do zawarcia tzw. „związku partnerskiego” wystarczyć miałoby oświadczenie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Możliwość takiego zawierania tego typu związków przysługiwała by zarówno związkom różnopłciowym, jak i jednopłciowym, stawiając przy tym na równi przypadki heteroseksualne oraz homoseksualne, bez względu na fakt, że dzieci posiadać mogą tylko te pierwsze.

 

Do sprawy w mocnych słowach odniosła się posłanka Prawa i Sprawiedliwości- profesor Krystyna Pawłowicz. Jest ona znana z kontrowersyjnych oraz ostrych wypowiedzi. Tym razem skomentowała pomysł Nowoczesnej na swoim koncie twitterowym. Poseł Pawłowicz nawiązała do słów o „prawie do kochania i tworzenia rodzin”, o którym mówiła ogłaszając projekt poseł Monika Rosa. W odpowiedzi na to, prof. Krystyna Pawłowicz stwierdza w dobitny sposób, że stosunki homoseksualne nie są kochaniem się, a chorobą.

 

– Ale,do odbytu,to nie kochanie,a choroba,pani poseł. Zaś „rodzina” ma rodzić dzieci,a „współżycia” w tych waszych „związkach” przecież nie ma – czytam we wpisie poseł Krystyny Pawłowicz.