Sytuacja ta ma miejsce w Lublinie. Około godz. 12 służby otrzymały informację o ładunku wybuchowym, który ma być rzekomo podłożony na terenie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. 

 

Zdecydowano się na ewakuowanie ludzi ze wszystkich znajdujących się tam budynków podlegających pod KUL. Na miejsce zdarzenia przybyła policja, a także straż pożarna. Studenci wyczekują na zewnątrz dalszego rozwoju sytuacji.

 

Kilka dni temu podobna sytuacja miała miejsce w Toruniu, kiedy alarm bombowy ogłoszony był na terenie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Jest to szkoła należąca do o. Tadeusza Rydzyka.

 

 

Źródło: kurierlubelski.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Jak podaje portal niezalezna.pl, w Toruniu na osiedlu JAR na budowie znaleziono bombę o wadze około 250 kg. Dzisiaj zarządzono ewakuację mieszkańców z 12 bloków oraz ze znajdujących się w nich lokali usługowych.

Do prac przystąpili zawodowi saperzy.

Bombę lotniczą odkryto wczoraj wieczorem na prywatnym terenie budowy przy ul. Watzenrodego, po czym natychmiast miejsce zostało zabezpieczone. Znaleziska przez noc pilnowali strażnicy miejscy.

Maria Wesoły z biura prasowego Urzędu Miasta Torunia poinformowała, że przybyli saperzy odpowiadają za wydobycie bomby z ziemi i unieszkodliwienie jej na najbliższym poligonie.

W związku z operacją usuwania i unieszkodliwiania bomby zarządzono ewakuację mieszkańców z 12 bloków i znajdujących się w nich lokali usługowych. Na miejsce zbiórki wskazano parking przed pobliskim supermarketem, gdzie również podstawiono autobusy przeznaczone do komunikacji miejskiej.

W Toruniu do odwołania zamknięta jest ul. Watzenrodego. Utrudnienia występują też w sieci komunikacji – autobusy linii nr 10 nie dojeżdżają na pętlę.

źródło: niezależna.pl

Do niepokojącej sytuacji doszło na lotnisko we Frankfurcie nad Menem. Miejscowa policja rozpoczęła poszukiwania jednej lub kilku osób. Ewakuowano przy tym część podróżnych znajdujących się w terminalu 1. Wstrzymano również starty samolotów.

 

W zaistniałej sytuacji należy liczyć się z opóźnieniami samolotów. Lotnisko zaapelowało do pasażerów z prośbą o śledzenie na bieżąco informacji dotyczących lotów oraz przylotów. Policja wzywa natomiast podróżnych do stosowania się do poleceń funkcjonariuszy podejmujących tam działania.

 

Wszystko spowodował fakt, że na terenie tamtejszego portu lotniczego, jedna lub więcej osób przedostały się do strefy chronionej, uprzednio unikając kontroli bezpieczeństwa. To doprowadziło do chaosu oraz konieczności ewakuacji części lotniska w związku z przeprowadzeniem akcji przez służby.

 

 

Swoją decyzję lotnisko oraz służby podjęły w oparciu o europejskie prawo lotnicze, zgodnie z którym w takich przypadkach do zadaniach policji należy ewakuowanie podróżnych oraz przeszukanie terenu lotniska. Ma to na celu wykluczenie ewentualnego zagrożenia. Tak też postąpiono w tym przypadku. Nie ma informacji na temat tego, kto jest winny incydentu przedostania się do strefy chronionej bez koniecznej kontroli.

 

Póki co raczej nie jest też pewne ile lotów zostanie odwołane oraz jak duże będą opóźnienia niektórych z nich.

 

Podobne zdarzenie miało miejsce całkiem niedawno, bo 28 lipca w Monachium. Wówczas z rozkładu wykreślono ponad 300 rejsów, a lotnisko poniosło stratę o wysokości ponad miliona euro.

 

 

Źródło: Twitter/@alliseeisgold ; o2.pl ; rmf24.pl

Fot.: pxhere.com

 

W dolnośląskiej miejscowości doszło dziś do nerwowej sytuacji. Wszystko w związku z alarmem bombowym w dolnośląskim mieście Głogów. W ostatnim czasie o miejscowości tej było dość głośno w związku z kilkoma lokalnymi aferami oraz tragiczną śmiercią radnego Pawła Chruszcza.

 

Bomba miała być rzekomo podłożona w miejscowym Sądzie Rejonowym. Przed południem, około godz. 11 otrzymano anonimowy telefon, w którym niezidentyfikowana osoba poinformowała, że w sądzie został podłożony ładunek wybuchowy. Nie bagatelizowano tego zawiadomienie i podjęto decyzję o ewakuacji.

 

Z budynku sądu ewakuowano kilkudziesięciu pracowników, a także interesantów docierających na rozprawy, które zaplanowane były na dzisiaj. Działania na miejscu podjęli funkcjonariusze ze specjalnej grupy pirotechnicznej.

 

– Policjanci z grupy pirotechnicznej przeszukują każde pomieszczenie sądu w poszukiwaniu podejrzanych elementów – przekazywał w trakcie akcji podinspektor Bogdan Kaleta, oficer prasowy KPP Głogów.

 

Alarm okazał się być fałszywy. Rozprawy, które w Sądzie Rejonowym w Głogowie zostały zaplanowane na późniejsze popołudniowe godziny zostały odroczone. Nie są znane dokładne motywy osoby, która poinformowała o podłożeniu bomby, jednak nie jest wykluczone, że ktoś chciał uniknąć swojej obecności na którejś z wtorkowych rozpraw lub nie chciał by odbywała się już teraz.

 

 

W ostatnich dniach lokalne media informowały o sporze pomiędzy częścią radnych a lokalną panią wiceprezydent, której odwołania oni się domagają. Ma to związek ze znajdującym się w Głogowie Zielonym Przedszkolem, w którym dochodziło do znęcania się nad podopiecznym. Dodatkowo są poważne podejrzenia co do korupcji przy okazji funkcjonowania placówki.

 

Wiceprezydent Bożena Kowalczykowska, zarzuca samorządowcom manipulację odpierając ich zarzuty i twierdzi, że w sprawie Zielonego Przedszkola kontaktowała się jedynie ze ŚP. Pawłem Chruszczem, przy czym jej zdaniem nie otrzymywała sygnałów, iż dzieje się tam coś złego. Grupa radnych zarzuca jej jednak, że miała wiedzę na temat incydentów do jakich tam dochodzi,  a na dowód tego mają mieć nagraną jednej z jej rozmów.

 

Zielone Przedszkole i związane z nim problemy to jedna z afer, którą zajmował się endecki działacz- radny Paweł Chruszcz, który prywatnie jest bratem posła Sylwestra Chruszcza (WiS/Endecja). Miał on przekazać w Sejmie byłemu wiceszefowi CBA dokumenty dotyczące zapewne korupcji dotyczącej sprawy Zielonego Przedszkola. Radny Chruszcz zajmował się też lokalnym problemem stężenia arsenu powietrzu oraz problemami narosłymi wokół działania spółki KGHM Polska Miedź. Niestety ciało zaangażowanego samorządowca zostało znalezione w tegoroczne święto Bożego Ciała powieszone na słupie energetycznym w gminie Pęcław, nieopodal Głogowa. Sprawa nadal jest badana i rodzi wiele pytań.

 

Nie wiadomo, jak traktować takie telefony więc zdecydowano się zachować ostrożność. Policja i straż pożarna sprawdzają kościoły. Cała akcja jest efektem telefonu alarmowego z informacją, że w jednej z olkuskich świątyń znajduje się bomba.

 

Alarm bombowy przerwał Msze święte. Zdecydowano się ewakuować wiernych. Kolejne msze św. odprawiane są na zewnątrz budynków. Nie było paniki a komunię podczas Mszy św. w olkuskiej bazylice wierni przyjęli na rynku pod budynkiem urzędu.

 

Trwa akcja sprawdzania świątyń.

Na postoju dla autobusów lotniska Londyn-Stansed wybuchł pożar. Według BBC, część portu lotniczego ewakuowano. Jak dotąd nie podano, co było przyczyną zdarzenia.

 

Ogień pojawił się przy lotnisku dzisiaj około godziny 16.30. Port lotniczy Stansed w stolicy Wielkiej Brytanii obsługuje z reguły tanie linie lotnicze. Jak podaje BBC, w powietrzu rozszedł się gęsty dym, który wywołał panikę wśród pasażerów. Wstępnie ustalono, że pożar wybuchł na terminalu autobusowym – donosi serwis wprost.pl.

 

 

Jak informuje wprost.pl, pożar wywołał spore utrudnienia. Wielki Piątek to dzień, kiedy wielu ludzi podróżuje do swoich domów rodzinnych na święta, co wiąże się z ogromnym tłokiem na lotniskach. Wstępnie poinformowano, że pasażerowie, którzy zostali ewakuowani, ponownie przejdą kontrolę bezpieczeństwa. W zaistniałej sytuacji możliwe są opóźnienia lotów.

 

Według portalu rmf24.pl, ewakuowano 16 osób z siedmiu lokali mieszkalnych przy ul. Orkana w Tarnowie. Przyczyną akcji było znalezienie granatów podczas prac budowlanych. Jak twierdzi rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek, obszar został już zabezpieczony przez policję.

 

– Mężczyzna wykopał trzy granaty F1, odłamkowe. W związku z tym na miejsce skierowano grupę pirotechniczną, która będąc na miejscu podjęła decyzję o ewakuacji siedmiu gospodarstw – w sumie 16 osób. W niedzielę, między godziną 8 a 10, ma przyjechać patrol saperski Wojska Polskiego z Rzeszowa, który powinien szybko i sprawnie zneutralizować odnalezione dzisiaj granaty

– poinformował rzecznik.

 

Do zdarzenia doszło w centrum Wrocławia na podziemnym parkingu jednej z galerii handlowych. 1,5 tys. osób zostało ewakuowanych. Jak informuje portal wroclaw.onet.pl, zapalił się samochód. Pożar już ugaszono, a obiekt handlowy już ponownie funkcjonuje.

 

Krzysztof Zaporowski (biuro pasowe dolnośląskiej policji) poinformował PAP, że decyzja o ewakuacji należała do ochrony galerii handlowej.

– Na parkingu tej galerii zapalił się samochód, w obiekcie było duże zadymienie. Ewakuowano ponad 1,5 tys. osób – klientów galerii i pracowników sklepów

– powiedział Zaporowski. Jak dodał, płomienie szybko ugaszono i obecnie galeria jest już otwarta.

 

Do zdarzenia doszło dziś w nocy. Ewakuowano kilkudziesięciu małych pacjentów z powodu pożaru, jaki powstał w Szpitalu Pediatrycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Płomienie wybuchły na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii.

 

Według informacji reportera RMF FM, jedna z instalacji elektrycznych uległa spaleniu. Nikomu nic się nie stało. Szpital funkcjonuje już normalnie – donosi serwis rmf24.pl.