W piątek Senat przyjął rządowy projekt dot. trzynastej emerytury. Za wprowadzeniem ustawy bez poprawek głosowało 81 senatorów. Przeciw była tylko jedna osoba, zaś dwie wstrzymały się od głosu. Ostateczną decyzję w sprawie „Emerytury Plus” podejmie Andrzej Duda.

 

Ustawa obejmująca dodatkową emeryturę ma zostać wprowadzona w maju i będzie wypłacana osobom pobierającym: emerytury i renty w systemie powszechnym, emerytury i renty rolników i służb mundurowych, emerytury pomostowe, świadczenia i zasiłki przedemerytalne, renty socjalne, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne oraz renty inwalidów wojennych i wojskowych. Trzynastki doczekają się także osoby pobierające tzw. matczyną emeryturę. Wysokość świadczenia to 1100 zł brutto, czyli 888 zł netto. Warto dodać, że część świadczeń rolniczych jest wypłacana kwartalnie – w takim wypadku świadczeniobiorcy dodatkową wypłatę otrzymają miesiąc później, w czerwcu.

 

Choć jak twierdzą opozycjoniści, program to nic innego jak typowy sposób na przeciągnięcie obywateli na swoją stronę, niemal wszyscy politycy opowiedzieli się za ustawą. Ponadto, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak oświadczył, że jeśli partia pokona swoich rywali w wyborach, postara się utrzymać świadczenie i emerytura będzie wypłacana co roku.

 

– Zapowiedzieliśmy to już trzy lata temu i nie zmieniamy zdania. Jeśli wygramy wybory, to nie pójdziemy w tę stronę, żeby komuś coś odbierać. Nie chcemy, żeby ludzie myśleli, że jeśli raz coś dostali od państwa, to w przyszłości ktoś im to odbierze – oświadczył Siemoniak na antenie Polsat News.

 

Źródło: dorzeczy.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM

 

 

Jak informuje „Super Express”, władze polskie rozważają nad ograniczeniem dodatkowych świadczeń finansowych osobom powiązanym ze Służbą Bezpieczeństwa w czasach PRL.

 

Emeryci i renciści już w maju mają otrzymać tzw. „trzynastkę” w wysokości 888 zł. na rękę.
Jak się okazuje, nie wszyscy mogą cieszyć się dodatkowym zastrzykiem gotówki. Oprócz emerytowanych sędziów i prokuratorów, do odbioru świadczeń mogą nie zostać upoważnieni również funkcjonariusze objęci ustawą dezubekizacyjną.

 

Jak mówi w rozmowie z dziennikarzami „Super Express” wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed, osoby te działały na niekorzyść naszemu kraju. Jak mówią dziennikarze „SE”, rząd mocno zastanawia się nad nieprzyznaniem byłym działaczom SB emerytury.

 

Ustawa dezubekizacyjna obniżyła byłym esbekom świadczenia. Według niej, wysokość emerytury byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie może przekraczać kwoty przeciętnego świadczenia otrzymywanego od ZUS, czyli 2,1 tys. zł. brutto, renta 1,5 tys. zł., a renta rodzinna -1,7 tys.

 

Źródło: dorzeczy.pl
Fot.: Zrzut ekranu z YouTube – Niezależny Serwis Wiadomości 2
EM

27 byłych członków dywizji SS-Wallonien wciąż pobiera dodatkowe pieniądze od rządu niemieckiego. Obiecał im je Hitler w 1941 roku, a Angela Merkel spełnia zobowiązania. Emerytura przyznawana jest za „lojalność i posłuszeństwo” nazistowskim Niemcom. 

 

Sprawę nagłośnił belgijski dziennik, a teraz donoszą o niej media z całej Europy. Belgijscy emeryci, którzy otrzymują od Niemców pieniądze byli nazistami. W czasie II wojny światowej dołączyli do SS, najczęściej walcząc w Dywizji SS Wallonien.

 

Po wojnie prawnym następcą III Rzeszy stała się Republika Federalna Niemiec, która przejęła zobowiązania swojego poprzednika. Teraz, tak jak obiecał Hitler, rząd Angeli Merkel wciąż je wypłaca. – Przez prawie 70 lat niemieckie landy płaciły emerytury uzupełniające – mówi badacz Alvin De Coninck. – Uprzywilejowani byli mieszkańcy Kantonów Wschodnich i Alzacji, którzy otrzymali niemieckie obywatelstwo po inwazji hitlerowców, ale także Belgowie, którzy przystąpili do Waffen-SS podczas wojny – dodał.

 

Dodatkowe emerytury, które otrzymują byli esesmani wynoszą od 425 euro do 1275 euro miesięcznie. – Okres, który spędzili w belgijskich więzieniach skazani za kolaborację jest im liczony jako „lata pracy”, podczas gdy Belgowie, którzy w czasie wojny musieli pracować jako przymusowi robotnicy w Niemczech, po wojnie otrzymywali odszkodowanie równowartości 50 euro miesięcznie – mówi De Coninck.

 

Od czasu wojny 38 tysięcy Belgów otrzymywało takie dodatkowe świadczenia. Wiadomość o emeryturach rozzłościła belgijskich polityków, którzy w tej chwili pracują nad rezolucją wzywającą rząd do pilnego rozwiązania tej sytuacji poprzez dyplomację. Dziennikarze „De Morgen” zwracają także uwagę na fakt, że świadczenia nie były opodatkowane w Belgii.

 

nczas.com
Fot.: Wikimedia Commons
EM

Gwiazdy minionych lat nie mogą liczyć na zbyt wysokie emerytury. Częstym zjawiskiem było to, że przez lata swojej kariery raczej nie odprowadzali oni wysokich składek, a to wiąże się z wypłatą często minimalnych emerytur. Jedną z takich osób jest Krzysztof Cugowski.

 

Krzysztof Cugowski, lider Budki Suflera, żartuje, że przy tej emeryturze będzie musiał pracować aż do śmierci.

 

Cugowski w 1969 roku założył Budkę Suflera, której był wokalistą. Po 7 latach opuścił zespół i pracował z innymi zespołami, by ostatecznie w 1984 roku powrócić do zakładanej formacji muzycznej.

 

Cugowski ma również na swoim koncie epizod polityczny – w 2005 roku zaangażował się w komitet poparcia Lecha Kaczyńskiego, a w tym samym roku ubiegał się również skutecznie o mandat senatora RP.

 

Po otrzymaniu wyliczenia emerytury z ZUS, okazuje się, że muzyk może liczyć na zaledwie 540 złotych zasiłku. Jak komentuje artysta: „Od następnego miesiąca będę już szczęśliwym emerytem. Nie dałbym rady przeżyć z tego, co ZUS jest mi łaskaw zapłacić, więc będę musiał śpiewać do śmierci jak Mieczysław Fogg”.

 

Źródło: nczas.com
fot.Wikipedia Commons
LS

Dwie starsze kobiety postanowiły dorobić sobie na kradzieżach sklepowych. Twierdziły, że mają za niskie emerytury. Usłyszały już zarzuty trzech kradzieży. Grozi im więzienie.  

 

Zatrzymane kobiety to 70-letnia Wanda B. i 75-letnia Danuta K. Jak ustalili śledczy, kobiety są przyjaciółkami. Mieszkały naprzeciwko siebie na warszawskiej Pradze. Zostały zatrzymane przez policjantów podczas kradzieży drogich perfum. Kobiety tłumaczyły, że powodem ich kradzieży było to, że nie mają z czego żyć.

 

Jednak co ciekawe, jak twierdzą policjanci, ich styl życia i ubiór kłóciły się z teorią o niedostatku.

 

Kobiety miały być zawsze elegancko ubrane. Swoim wyglądem wzbudzały zaufanie. Wchodziły do drogerii i zagadywały personel – gdy jedna z pań rozmawiała z obsługą, druga sięgała po flakoniki najdroższych perfum, wkładała je do torebki, a później wychodziły mijając punkty kasowe.

 

Źródło: warszawa.eska.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

 

 

Jest szansa dla seniorów! Bardzo możliwe jest, że już niedługo emerytury będą wolne od podatków. Na takiej zmianie emeryci mogliby zaoszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie.

 

Co miesiąc ZUS potrąca seniorom około 20 procent ich świadczenia. Gdyby zostali zwolnieni z płacenia podatku i składki zdrowotnej, ich emerytury byłyby wyższe o kilkaset złotych.
– To byłaby znacząca, odczuwalna podwyżka świadczeń. Chciałabym, żeby posłowie pochylili się nad projektem i zastanowili się nad sytuacją seniorów w Polsce – podkreśla w rozmowie z „Super Expressem” Elżbieta Ostrowska, prezes Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.

 

– Jestem za tym, aby emeryci nie płacili podatków. Wiele lat dawaliśmy na nasze państwo z naszych skromnych uposażeń. Teraz należy nam się ulga. Dzięki temu, że nie będzie podatku, wzrośnie moja emerytura. Każdy grosz się teraz przyda, bo wszystko szybko drożeje. Pieniądze przeznaczę na leki i lepsze jedzenie – mówi pełen nadziei 94-letni Stanisław Dobrzyński z Siedlec.

 

W sprawie zebrano 140 tys podpisów. – To obywatelski projekt, a my go firmujemy. Emeryci już w życiu się napłacili podatków, więc należy ich teraz z nich zwolnić. Apeluję do PiS, aby poparł to rozwiązanie – mówi prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Czy PiS zatwierdzi ustawę wykluczającą emerytów z płacenia podatków? – PSL miał osiem lat na wprowadzenie takiego projektu. Nie znam treści, muszę się z projektem dokładnie zapoznać – komentuje Jan Szewczak, poseł PiS i wiceszef sejmowej komisji finansów.

 

Źródło: se.pl
Fot.: pixabay.com
EM

Jak podaje portal nczas.com, Kreml podjął decyzję, po 25 latach, w sprawie zmiany wieku emerytalnego Rosjan. Media donoszą, że może to wywołać liczne protesty.

Rzeczpospolita ujawnia: „Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie o skierowaniu do Dumy projektu ustawy o podniesieniu wieku emerytalnego obywateli Rosji. Zgodnie z ustawą mężczyźni będą pracować do 65 lat (teraz 60), a kobiety do 63 lat (teraz 55 lat)”.

Zmiany będą przebiegać stopniowo – w przypadku mężczyzn zakończą się w roku 2028, a kobiet aż do 2034 roku.

Rosyjskie media obawiają się protestów związanych z powyższymi zmianami.
Jak podaje NajwyższyCzas! W przypadku nadmiernego chaosu rosyjska władza jest gotowa na ustępstwa wobec obywateli.

Reforma będzie dotyczyć mężczyzn urodzonych w roku 1959 i później oraz kobiet urodzonych z 1964 roku. Starsi obywatele będą otrzymywać świadczenia emerytalne na starych zasadach.

Nczas.com podaje „Dziennik „Wiedomosti” podał w sobotę, powołując się na źródła na Kremlu, że władze Rosji niepokoją się perspektywą protestów społecznych. Decyzja o podniesieniu wieku emerytalnego – według ekonomistów nieunikniona – była długo odkładana, bowiem jest bardzo niepopularna w społeczeństwie. Obecny wiek emerytalny w Rosji to 60 lat dla mężczyzn i 55 dla kobiet. Rząd chce podnieść te progi do 65 lat dla mężczyzn i 63 dla kobiet, przy czym proces ten ma być rozłożony na najbliższe 10-16 lat”.

Obowiązująca ustawa dezubekizacyjna wpłynie również na wysokość emerytury byłego prezydenta- Lecha Wałęsy? Takiego rozwiązania domaga się marszałek senior Kornel Morawiecki (Wolni i Solidarni).

 

Zdaniem legendy Solidarności Walczącej, ze względu na zapisy tej ustawy, Lech Wałęsa powinien pobierać również obniżone świadczenie, tak jak funkcjonariusze UB i SB.

 

Jak podaje „Super Express” , prezydencka emerytura Lecha Wałęsy jest na poziomie 9 tysięcy zł. Kornel Morawiecki postuluje, aby Lech Wałęsa otrzymywał świadczenie w wysokości średniej krajowej.  Uważa, że ustawa dezubekizacyjna powinna obejmować również osoby, które zdecydowały się współpracować z komunistyczną bezpieką.

 

– Niższa emerytura również dla współpracowników SB, a takim był Wałęsa, to byłaby dziejowa sprawiedliwość. Wielu opozycjonistów, którzy walczyli z komunistycznym aparatem, wtedy gdy on poszedł na współpracę, dziś dostaje śmiesznie małe emerytury. Wałęsa już swoje pieniądze dostał– właśnie za donoszenie – powiedział marszałek senior w rozmowie z „Super Expressem”.

 

Jak twierdzi Kornel Morawiecki, należy się co najwyżej ok. 2 tysiące zł miesięcznie, czyli świadczenie na poziomie średniej emerytury.

 

Jak przypomina „Super Express”, Lech Wałęsa miał w latach 70-tych miał sporządzić zobowiązanie do współpracy z SB, a za donosy pobierać w sumie ok. 11,7 tys. zł.