Pod dużym naciskiem opinii międzynarodowej, Maroko w 2004 roku wprowadziło reformę kodeksu rodzinnego. Od tej pory legalny wiek do zamążpójścia wzrósł z 15 do 18 roku życia.

 

Okazuje się, że to prawo papierowe nie jest koniecznie przestrzegane. Tradycja okazała się znacznie silniejsza. Wiele nieletnich dziewcząt nadal wychodzi za mąż, a pewne luki w przepisach pozwalają ominąć prawo.

 

W 2018 roku otwarto możliwość legalizacji małżeństw z nieletnimi. Dotyczyło to około 25 000 poślubionych nieformalnie dziewcząt w wieku poniżej 18 roku życia.

 

Miał być to wyjątek, jednak niemal natychmiast stał się regułą, a liczba takich małżeństw rośnie.

 

Od 2011 roku zauważono tendencję spadkową małżeństw z nieletnimi. Teraz tendencja wyraźnie się odwróciła.

 

Źródło: nczas.com
fot. Twitter.com
LS

Według informacji tvp.info, w środę portal Europolu poinformował, że poszukiwany przez władze belgijskie seryjny gwałciciel został aresztowany w Szczecinie. Władze belgijskie wystąpiły o jego ekstradycję. Już w 2015 roku sąd w Brugii skazał przestępcę na 25 lat pozbawienia wolności.

W ubiegłym tygodniu, podczas aresztowania, 30-latek miał przy sobie fałszywe dokumenty rumuńskie, belgijskie, a także greckie. Polscy policjanci zidentyfikowali go jako zbiega ściganego przez belgijskie służby.

W trakcie śledztwa pomocna okazała się strona internetowa Europe’s Most Wanted.

Mężczyzna pochodzący z Armenii został skazany przez sąd w Brugii w 2015 roku na 25 lat więzienia. Został uznany za winnego gwałtów, grożenia swoim ofiarom bronią i licznych innych napaści. Czynów tych miał się dopuścić w położonej nad Morzem Północnym belgijskiej Ostendzie w latach 2011-2012. Uciekł za granicę. Do ubiełego tygodnia miejsce jego pobytu nie było znane.

Belgijscy policjanci zostali poinformowani o sprawie przez swoich polskich przedstawicieli służby. Po porównaniu odcisków palców przestępcy potwierdzono tożsamość mężczyzny. Władze Belgii złożyły wniosek o ekstradycję.

Źródło: tvp.info
fot. Wikipedia Commons

Jak podaje tvp.info, współodpowiedzialny za aferę FOZZ Dariusz Przywieczerski po trzynastu latach został sprowadzony do Polski. Samolot, w którym leciał, wylądował na warszawskim Okęciu. Informację o wydaniu go przez władze USA jako pierwsza podała TVP Info. Za niedługo odbędzie się konferencja ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

W piątek amerykańskie służby federalne zdecydowały o pozostawieniu skazanego w aferze FOZZ Dariusza Przywieczerskiego w więzieniu okręgowym w Clearwater, gdzie przebywał już od października. Powodów tej decyzji można dopatrywać się w względach procesowych. Jak dowiedziała się nieoficjalnie telewizja TVP Info w sobotę podjęto jednak decyzję, aby wydać aferzystę Polsce. Po godzinie 13.15 samolot z Przywieczerskim na pokładzie wylądował na warszawskim Okęciu.

Dariusz Przywieczerski był jednym z pracowników Komitetu Centralnego PZPR. Po 1989 roku, został prezesem Centrali Handlu Zagranicznego Universal. W latach 90. Universal był większościowym udziałowcem spółki wydającej „Trybunę”, miał także posiadać 20 proc. udziałów w prywatnej telewizji Polsat. Universal był w 1989 r. założycielem Banku Inicjatyw Gospodarczych. Przywieczerski w marcu 2005 roku został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 3,5 roku więzienia za udział w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Miał on wyprowadzić z FOZZ około 1,5 mln dolarów. Była to jedna z najgłośniejszych spraw przełomu lat 1989-90, określana jako największa afera III RP.

W sądzie apelacyjnym wyrok obniżono do 2,5 roku. Od momentu zakończenia procesu Przywieczerski, znany z pseudonimu „mózg afery FOZZ”, ukrywał się najpierw na Białorusi, potem w Stanach Zjednoczonych.

W październiku 2017 roku został zatrzymany na Florydzie, gdzie trafił do więzienia okręgowego hrabstwa Pinellas.

W tym czasieSąd Okręgowy w Warszawie wystosował do Departamentu Stanu USA notę o jego ekstradycję.

źródło: tvp.info

Jak podaje pap.pl, hiszpański Sąd Najwyższy podjął w czwartek decyzję o wycofaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania byłego premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta, co równoznaczne z rezygnacją z ekstradycji polityka z Niemiec na podstawie zarzutu o sprzeniewierzenia funduszy państwowych.

Madryt domagał się od Niemiec ekstradycji Puigdemonta na podstawie zarzutów o rebelię i malwersację środków publicznych. 12 lipca wyższy sąd krajowy w Szlezwiku-Holsztynie, na północnym wschodzie Niemiec, uznał jednak za niedopuszczalną ekstradycję Puigdemonta w związku z rebelią, ale za możliwą w związku z lżejszymi zarzutami o sprzeniewierzenie państwowych funduszy.

Prowadzący przeciwko Puigdemontowi sprawę sędzia Pablo Llarena również w czwartek zapowiedział, że Hiszpania nie przekaże jej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Llarena zadecydował też o wycofaniu ENA wobec innych katalońskich polityków, którzy w obawie o aresztowanie wyjechali w ostatnich miesiącach z Hiszpanii.

Puigdemont opuścił potajemnie Hiszpanię pod koniec października, krótko po tym, jak Madryt zdymisjonował jego rząd, zawiesił autonomię Katalonii i ogłosił przedterminowe wybory parlamentarne w tym regionie.