Jak donosi historyczka i badaczka relacji polsko-żydowskich Ewa Kurek, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oponuje przeciwko ekshumacji ofiar w Jedwabnem. Co jest powodem jego sprzeciwu? Jak wyznała dr Kurek, polityk twierdzi, iż w tym wypadku USA wycofa swoje wojska z Polski.

 

– Muszę to publicznie powiedzieć, choć wydawało mi się, że nie powiem. Miesiąc temu rozmawiałam z ministrem Glińskim na temat Jedwabnego. I on w pewnym momencie (…), mówi mi, że ekshumacji w Jedwabnem nie będzie, bo w takiej sytuacji Amerykanie wyprowadziliby swoje wojska z Polski. Mózg mi stanął – opowiedziała historyczka w rozmowie z portalem wpolityce.pl

 

Od połowy marca krążyły pogłoski o decyzji Prokuratury Krajowej o rezygnacji z ekshumacji w Jedwabnem. Pomimo gotowości Instytutu Pamięci Narodowej do działania stwierdzono, iż nie ma powodów do podejmowania takich kroków.

 

 

Wypowiedź ministra spotkała się z ogromną krytyką badaczki. – Jeśli wicepremier polskiego rządu uważa, że dla – z całym szacunkiem – garści kości żydowskiej Amerykanie zrezygnują ze sprzedaży skroplonego gazu lub osłabią wschodnią flankę NATO… Ja nie sądzę, by Trump i Amerykanie byli głupi – oceniła dr Kurek, dodając, że obawy polityków nieznających swojej wartości są wstrząsające i wręcz upokarzające.

 

 

Dlaczego wydobycia ciał ofiar w Jedwabnem jest tak ważne? Jak pisał w „Do Rzeczy” publicysta Marek Jan Chodakiewicz, bez tych działań sprawa mordu nigdy nie zostanie do końca zbadana. Wśród argumentów za przeprowadzeniem ekshumacji znalazły się m.in. zamknięcie sprawy na poziomie naukowym oraz weryfikacja liczby ofiar i materiałów dowodowych w śledztwie.

 

Źródło: dorzeczy.pl; Twitter – @cezarykrysztopa; @Dziennikowy
Fot.: flickr.com
EM

Skarga w sprawie tego jak przebiegały ekshumacje ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 roku, została złożona przez Małgorzatę Rybicką oraz Ewę Solską, których mężowie stracili wówczas życie.

 

Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w postępowaniu toczącym się w tej sprawie. Uznano, że działania prowadzone przez prokuraturę naruszyły artykuł 8. Konwencji Praw Człowieka mówiący o poszanowaniu życia prywatnego i rodzinnego. Zdaniem sędziów, interesy rodzin ofiar katastrofy nie były brane pod uwagę, podczas wyjaśniania przyczyn tej tragedii oraz prowadzenia śledztwa przez prokuraturę. Trybunał uważa, że prokuratura przez swoje arbitralne działania pozbawiła bliskich ofiar jakiejkolwiek ochrony w tej sprawie.

 

– Skarżący sprzeciwiali się ekshumacji, pisali listy do prokuratora generalnego, składali zażalenia i domagali się nakazu sądowego, bezskutecznie. Prokurator odmówił przyjęcia zażaleń, uznając je za niedopuszczalne. Sądy cywilne odrzuciły wniosek o wydanie nakazu sądowego, stwierdzając, że prokurator miał obowiązek zgodnie z prawem krajowym nakazać przeprowadzenie sekcji zwłok w każdym przypadku podejrzanej śmierci, a jeśli zwłoki zostały już pochowane, nakazanie ekshumacji – czytamy we wcześniejszym komunikacie Trybunału.

 

– Zarządzenie ekshumacji wbrew ich woli oraz pozbawienie ich skutecznych środków odwoławczych od postanowienia prokuratora w tej sprawie, naruszają m.in. ich prawo do prywatności i życia rodzinnego gwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – stwierdziła natomiast Helsińska Fundacja Praw Człowieka reprezentująca Ewę Solską i Małgorzatę Rybicką.

 

Zgodnie z wyrokiem Trybunału, państwo polskie zobowiązane jest wypłacić po 16 tysięcy euro zadośćuczynienia bliskim Leszka Solskiego oraz Arkadiusza Rybickiego.

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

Spór na linii Polska-Izrael nabiera rozpędu. Strona izraelska próbuje wykorzystać wachlarz dyplomatyczny i wpływać na polityków w innych krajach, by krytykowali przegłosowaną przez Senat ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej. Swój głos w tej sprawie wypowiedział także publicysta Rafał Ziemkiewicz.

 

„Skoro już mamy wojnę, apeluję do IPN – nie tylko apeluję, proszę, błagam – wykorzystajcie tę okazję by wreszcie przeprowadzić ekshumację w Jedwabnem, zablokowana skutecznie ponad 10 lat temu przez naciski organizacji żydowskich. Wstępne prace, jakie wtedy dokonano, wskazują, iż może ona dać niezbite dowody (łuski, ślady kul na szkieletach) że zbrodnia została dokonana przez Niemców. Jak ważne jest sprawdzenie, czy takie dowody istnieją, jak bardzo mamy obowiązek wobec poprzednich pokoleń, by je, jeśli są, odkryć i ujawnić, tego chyba nie muszę tłumaczyć?” – pisze Ziemkiewicz.

 

„Może przydałoby się, aby ten apel przybrał formę jakiegoś listu, interpelacji, zbiorowy list albo został zinstytucjonalizowany w inny sposób?” – sugeruje.