Rząd niemieckiej Bawarii podjął decyzję w sprawie obowiązkowych lekcji z islamu dla dzieci w szkołach. Do tej pory lekcje te były jedynie dla chętnych.

 

Głównie z tego powodu, że coraz więcej dzieci w Bawarii uczęszczało na lekcje islamu zamiast zajęć z etyki. Rząd Bawarii podjął decyzję, że islam będzie przedmiotem obowiązkowym w szkołach dla wszystkich dzieci.

 

Decyzja obowiązywać będzie przez dwa lata. Okres obowiązywania prawa może zostać przedłużony.

 

Pierwszy raz lekcje islamu w postaci zajęć dodatkowych wprowadzono do bawarskich szkół około 10 lat temu. Z roku na rok coraz więcej dzieci posyłano na te zajęcia zamiast zajęć z etyki.

 

W odróżnieniu od nauki religii chrześcijańskich, dzieci na lekcji islamu są jedynie informowane o islamie, nie zaś wychowywane w tej wierze. Zajęcia prowadzone są pod całkowitą kontrolą państwa, przez państwowych nauczycieli.

 

Projekt przyjęła ciepło Wolna Partia Demokratyczna. Jak można przeczytać w oświadczeniu FDP: „Zdecydowanie opowiadamy się za pokojowym współistnieniem przedstawicieli różnych religii i nacji. A możliwość nauki islamu w niemieckich szkołach z pewnością sprzyja naszej wizji społeczeństwa”.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Jednym ze sztandarowych projektów stowarzyszenia Endecja jest projekt pod nazwą „Akademia Młodej Endecji”. W jej ramach, młodzi ludzie chcący aspirować do bycia elitą odpowiedzialną na różnych płaszczyznach za rozwój naszego państwa, spotykają się na zorganizowanych przez kierownictwo Endecji zjazdach, aby wspólnie uczestniczyć w wykładach, warsztatach oraz dyskusjach przynoszących im przydatną wiedzę. Poruszane są wówczas tematy z zakresu nie tylko polityki, ale też innych ważnych dziedzin, które interesują tych zdeterminowanych do działania dziewczyn i chłopaków z różnych województw. Przedsięwzięcie to określane jest też nie bez powodu jako „kuźnia elit” .

 

Fakt, że na formacyjnej i edukacyjnej działalności skupia się Endecja, wynika z faktu iż to właśnie wykuwanie przyszłych elit, poprzez ułatwianie pozyskiwania przydatnych umiejętności i wiedzy młodym patriotom jest celem jaki stawiają przed sobą endecy. Jak mówią sami liderzy stowarzyszenia Endecja, jest to oczywiście droga na lata, jednak już widzimy owoce działalności przedstawicieli Narodowej Demokracji.

 

To właśnie dzięki działaniom posła Sylwestra Chruszcza (prezesa stowarzyszenia „Endecja”) oraz innym przedstawicielom tego środowiska udało się m.in. wprowadzić do programu nauczania w szkołach więcej treści o Romanie Dmowskim, historycznych dokonaniach Narodowej Demokracji, a także o Narodowych Siłach Zbrojnych. Dzięki działaniom Endecji również, przy okazji rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, państwo zapewniło przy grobie tego wielkiego polityka i architekta niepodległej Polski wartę wojskową.

 

Jak widać również młodzi ludzie chcą z troską oraz odpowiedzialnością podejść do przyszłości Polski i losu kolejnych pokoleń. Stąd też kochający, myślący po polsku młodzi ludzie chętnie włączają się w akcje realizowane przez Młodą Endecję, a także zajęcia realizowane w ramach Akademii Młodej Endecji.

 

Kolejny, szósty zjazd AME odbył się w tym miesiącu. W sobotę 16 marca, dziewczyny i chłopaki z Narodowej Demokracji, zjechali się do Warszawy, aby na terenie Sejmu RP spotkać się, wysłuchać prelekcji, a przy tym podyskutować z zaproszonymi gośćmi oraz z sobą nawzajem. Tym razem zajęcia dotyczyły czterech dziedzin: infrastuktury, ekonomii i gospodarki, działalności społecznej, a także rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Prelegentami byli tym razem kolejno: prezes stowarzyszenia Endecja- poseł Sylwester Chruszcz, ekonomista i publicysta- dr Marian Szołucha, wiceprezes stow. Endecja, a przy tym szef sztabu prawnego Marszu Niepodległości- mecenas Łukasz Moczydłowski, a także minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej w rządzie śp. premiera Jana Olszewskiego- doktor nauk rolniczych Gabriel Janowski.

 

Młodzi ludzie mieli okazję podyskutować z tymi doświadczonymi w swojej działalności dla Polski ludźmi, na temat planowania przestrzennego, a także związanymi z nim rozwojem i perspektywami rozwoju polskiej infrastruktury; patriotyzmie gospodarczy i tym jak go mądrze realizować; funkcjonowaniu narodowców w czasach tzw. post-modernizmu; przyszłości jaką może dać nam rolnictwo, jego stanie oraz temu jak wygląda sytuacja związana z produkowaną i sprzedawaną w Polsce żywnością.

 

Osoby biorące udział w tym wydarzeniu, które przybyły do stolicy z różnych części kraju, miały również okazję lepiej się zintegrować i wymienić spostrzeżeniami ze swojej działalności. Takie zjazdy pozwalają nie tylko rozwijać się w dziedzinie swych zainteresować młodym patriotom, ale również usprawnić i nabrać sił do działania w regionach.

 

Takie spotkania dają wiele nadziei i satysfakcji z tego, że możemy rozwijać działalność dla dobra Polski, której owoce zbierać będą kiedyś kolejne pokolenia, kontynuując nasz kierunek funkcjonowania oparty na kształceniu młodzieży w różnych zakresach tematycznych, ale w duchu endeckiego pragmatyzmu. Z miłości do kraju i dla bezpieczeństwa naszych bliskich, ale kultywując przy tym myślenie jakiego nauczył nas Roman Dmowski oraz inni przedstawiciele Narodowej Demokracji na kartach historii naszego narodu. Wierzę, że i nasze działania ułatwią kreowanie państwa tym, którzy przyjdą po nas – skomentował realizację projektu prezes Młodej Endecji Michał Barnaś.

 

Młoda Endecja nadal zachęca kolejne osoby do włączenia się w ich działania. Ludzie zainteresowani zaangażowaniem w działalność endeków, nie tylko w zakresie polityki, ale wielu ważnych kwestiach dla społeczeństwa, mogą aplikować do struktur Endecji poprzez fan page Endecji lub Młodej Endecji, a także kontaktując się z członkami zarządu stowarzyszenia: posłem Sylwestrem Chruszczem, mecenasem Łukaszem Moczydłowskim, Jackiem Kamińskim lub kierującym Młodą Endecją Michałem Barnasiem.

 

 

 

 

Polecamy również poniższe artykuły:

Prezes Endecji odpowiada premierowi Izraela i sekretarzowi stanu USA! [WIDEO]

Emocje przy okazji wymiany zdań w TVP! „Kilkaset osób w Europie zginęło też z rąk islamistów!” [WIDEO]

Polityk PO broni honorowania Niemców zamiast polskich Bohaterów! Odpowiedział mu prezes Endecji [WIDEO]

Endecy upamiętnili Romana Dmowskiego w 80. rocznicę jego śmierci [FOTO]

 

W ostatnich tygodniach toczy się sporo dyskusji wokół kontrowersji jakie wywołał pomysł wprowadzania do polskich szkół tzw. „edukacji seksualnej”. Zajęcia te mają być zgodne ze standardami ustalonymi przez WHO. Wiele osób zbulwersowanych jest tym, czego uczone mają być małe dzieci w szkołach za zgodą władz samorządowych.

 

Wielu rodziców nie godzi się na to, aby ich dzieci były edukowane w szkołach podstawowych na temat: „przyjemności czerpanej z dotykania własnego ciała” czy rzekomej równorzędności między związkami małżeńskimi a związkami jednopłciowymi.

 

Choć temat wprowadzania zajęć prowadzonych przez tzw. seks edukatorów rozpoczął się w stolicy, przy okazji wprowadzania przez władze w warszawskim ratuszu karty LGBT+, to jednak już w innych polskich miastach, takich jak Kraków czy Gdańsk, pojawiają się głosy o chęci wprowadzania przez lokalnych rządzących takowych lekcji do szkół.

 

Sporo czasu tym kwestiom poświęca się również w przestrzeni medialnej. W popularnym programie „W tyle wizji” na antenie TVP Info, prezentowane są sondy uliczne przeprowadzane wśród przechodniów na różnorakie tematy, będące w danym okresie na topie. Niedawno zapytano respondentów o to co ich zdaniem powinno znaleźć się w programie nauczania przy realizacji zajęć z „edukacji seksualnej”. Odpowiedź jednego z rozmówców rozbawiła wiele osób.

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

Źródło: TVP Info ; Facebook/Arek Pikuś

 

MB

 

Wojciech Cejrowski w najnowszym Radiowym Przeglądzie Prasy na kanale YouTube zabrał głos w kwestii szkolnictwa.

 

– Szkoły to ja bym wszystkie sprywatyzował, a nie zostawił żadnej państwowej szkoły, no może jakieś tam Akademia Wojskowa, czy coś takiego byśmy chcieli mieć państwowe – mówił Cejrowski dodając, iż „wtedy rodzice sobie wybierają szkołę, w której na przykład jest taki regulamin, że nauczyciel może chlasnąć linijką w łapę”.

 

– Z komitetu rodzicielskiego dostają nauczyciele zezwolenie, rodzice instalują sobie na wszelki wypadek kamerki, żeby mogli sobie na komórkach swoich śledzić czy dziecko prosto siedzi, czy nie i nauczyciel w czasie lekcji może wysłać SMS czy coś takiego: popatrz na swojego ancymona. (…) Ojciec wtedy z korporacji pisze: niech pan podejdzie do niego strzelili go schowanego, bo rozmawiałem z nim już 10 razy, że ma prosto siedzieć i odrabiać lekcje – kontynuuje.

 

Słowa znanego podróżnika skomentował współprowadzący audycję Andrzej Rudnik, który stwierdził, iż propozycje Cejrowskiego są bardzo niepoprawne politycznie. Jak odpowiada dziennikarz, nie ogląda się on na to, co jest poprawne politycznie, a na to, co jest dobre i zdrowe. Jak podkreśla, podobne metody stosowało się przez całe stulecia.

 

Cejrowski zaznacza, że w dzisiejszych czasach zabronione jest nawet stosowanie klapsa dla dziecka. Jak mówi, rodzice darzą miłością swoje dzieci, a jeśli według kogoś naruszają oni zasady, to takimi przypadkami powinny się zająć inne służby takie jak policja czy sąd. – Natomiast wprowadzanie generalnej zasady, że porządny rodzic, który kocha swoje dziecko i wyczerpał inne możliwości w ramach miłości wobec swojego dziecka, uważa, że teraz się należy klaps, taki rodzic jest ubezwłasnowolniony ze względu na jakiś mikroskopijny procent przypadków bydlaków. – kontynuuje i kwituje to faktem, że nie powinno się ograniczać „normalnych” ludzi ze względu na pewny odłamek pseudo rodziców.

 

 

Źródło: nczas.com; YouTube – Wojciech Cejrowski
Fot.: YouTube – Wojciech Cejrowski
EM

Rozpoczął się kolejny rok akademicki, a studenci powrócili do miast, w których kształcą się i rozwijają swoje zainteresowania. W ostatnim czasie często powtarza się dyskusja o zmianach jakie powinny mieć miejsce w zakresie szkolnictwa wyższego. Co jednak o sensie studiowania twierdzą sami zainteresowani?

 

Iza Wyżga i Michał Barnaś z redakcji naszego portalu zapytali młodych ludzi na ulicach Krakowa, dlaczego zdecydowali się pójść na studia, co im to daje oraz jakie mają oczekiwania po uzyskaniu dyplomu. Warto dowiedzieć się jak dziś na kwestie nauki na uniwersytecie patrzą młode Polki i Polacy oraz na jakie zarobki liczą po ukończeniu edukacji.

 

Jak się okazuje, spora część ludzi uważa, że ich decyzja o podjęciu studiów nie była jedynie motywowana wymogami stawianymi przez rynek pracy, ale wynika też z chęci rozwijania własnych zainteresowań. Również nie tylko pieniądze są tutaj dla wielu determinujące.

 

Odpowiedzi niektórych osób potrafią zaskakiwać. Zobaczcie sami!

 

 

 

MB