Włoskie Rimini znów pomimo swojej turystycznej atrakcyjności, zostało dotknięte przez następną już okrutną napaść. 26-letnia turystka została tam brutalnie zgwałcona. 

 

Ofiara kolejnego gwałtu w tym nadmorskim kurorcie pochodzi z Danii. Cała sytuacja wydarzyła się po tym, jak kobieta samotnie przemieszczała się po mieście, w związku z wcześniejszą kłótnią ze swoim partnerem. W pewnej chwili została ona zaczepiona przez obcego człowieka, który podał się za ulicznego sprzedawcę.

 

Mężczyzna ten zaciągnął turystkę w znajdujące się nieopodal krzaki i zgwałcił ją. Ofiara krzykiem starała się wezwać pomoc. Wołanie to usłyszał mężczyzna, który ruszył w miejsce zdarzenia, jednak napastnikowi udało się uciec.

 

Rozpoczęto obławę służb na sprawcę gwałtu. Jak donoszą włoskie media zakończyła się ona powodzeniem i agresor został zatrzymany. Udało się to dzięki zeznaniom naocznego świadka oraz ofiary. Napastnik okazał się być 37-letnim imigrantem z Bangladeszu. Mają mu zostać przedstawione zarzuty.

 

Gwałciciel według informacji mających mieć źródło we włoskich służbach, był już wcześniej skazywany za napaści dokonywane na tle seksualnym.

 

Przed rokiem, całą Polską wstrząsnęły informacje o napaści dokonanej na polskiej parze. Mężczyzna został wówczas dotkliwie pobity, a kobieta brutalnie zgwałcona. Rozegrało się to wówczas również na terenie włoskiego Rimini. Nie był to jednak jedyny taki przypadek, jaki miał w tym włoskim mieście miejsce.

 

Nie tak dawno informowaliśmy też o innym przypadku seksualnej napaści w Rimini, kiedy pochodząca z Niemiec 19-latka została zgwałcona przez poznanych tam adeptów szkoły policyjnej. Również w tym roku doszło we Włoszech do gwałtu, którego ofiarą padła inna dziewczyna pochodząca z Danii. Wydarzyło się to w okolicach jeziora Garda, gdzie udała się na wczasy z rodzicami, a została zgwałcona przez grupę mężczyzn, którzy wcześniej zaczepić mieli ją w klubie.

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

Rok temu, cała Polska przeżywała to co przydarzyło się dwójce naszych rodaków na plaży we włoskim Rimini. Para została napadnięta przez grupę imigrantów. Mężczyzna brutalnie pobito, a kobietę grupowo zgwałcono. Tego lata podobny dramat przechodzi nastolatka pochodząca z Danii.

 

Dziewczyna wraz z rodziną pojechała do Włoch na wakacje. Chcieli odpocząć spędzając czas nad jeziorem Garda. Tam też znajduje się kemping, w którym cieszyli się wczasami. Musieli jednak ten miły czas skończyć wcześniej niż planowali, ze względu na tragedię jaka ich spotkała.

 

Nastolatka została napadnięta, w czasie kiedy wychodziła z klubu znajdującego się w tamtej okolicy. Około kilkunastu minut wcześniej spławiła ona kilku mężczyzn, którzy zaczepiali ją w lokalu. Dunka została przez nich brutalnie pobita, a także zgwałcona. Z obrażeniami trafiła ona do szpitala w Desenzano, niedługo po napaści. Tam przeprowadzone badanie ginekologiczne potwierdziło relacje dziewczyny na temat wydarzeń w okolicach klubu i kempingu.

 

Sprawców tej okrutnej zbrodni było czterech, z czego tylko jeden z napastników był Włochem. Pozostali trzej ze sprawców mają pochodzić z krajów afrykańskich. Trwają działania policji w celu schwytania i zatrzymania gwałcicieli.

 

Mocny materiał dowodowy w przypadku tych bandytów stanowić będzie materiał wideo. Jak bowiem informuje Sky News, kamery monitoringu zarejestrowały to straszne zdarzenie. W związku z tym przeprowadzenie śledztwa i późniejszy proces nie powinny wiązać się ze zbyt dużymi trudnościami w przypadku tej sprawy.