Jak podaje pap.pl, prezydent USA Donald Trump zagroził w poniedziałek podjęciem działań przeciwko Światowej Organizacji Handlu. Reuters zauważa, że media informowały ostatnio o Trumpie, który mówił, że chciałby wyprowadzić Stany Zjednoczone ze Światowej Organizacji Handlu.

„WTO traktuje Stany Zjednoczone bardzo źle i mam nadzieję, że zmieni sposób postępowania. Traktują nas bardzo źle od wielu, wielu lat i dlatego jesteśmy w bardzo niekorzystnym położeniu wobec WTO” – powiedział Trump w Białym Domu.

„Nie planujemy teraz niczego, ale jeśli nie będą nas odpowiednio traktować, coś zrobimy”.

Portal Axios pisał w zeszłym tygodniu, że Trump chce wyprowadzić USA z WTO. Powołując się na jedną z osób uczestniczących w dyskusjach na ten temat, portal napisał, że Trump często mówił doradcom: „Nie wiem, dlaczego tam jesteśmy. WTO jest zaprojektowana przez resztę świata, by rolować Stany Zjednoczone”.

Według PAPu: „Informacje Axios zdementował zaraz jako fake news minister finansów USA Steven Mnuchin”.

Wcześniej w poniedziałek minister handlu Stanów Zjednoczonych Ameryki Wilbur Ross mówił, że za wcześnie jeszcze na dyskusję o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z WTO. Jednocześnie wskazywał na potrzebę zreformowania Światowej Organizacji Handlu. „Nie robimy tajemnicy z naszego poglądu, że w WTO potrzebne są pewne reformy”.

Jak podaje pap.pl, miejscowe służby w Annapolis, stolicy stanu Maryland, gdzie doszło do strzelaniny w czwartek wieczorem w redakcji „Capital Gazette”, poinformowały mężczyzna, który zaatakował dziennikarzy, został już zatrzymany.

Lokalne władze informują, że cztery osoby zginęły na miejscu, piąta zmarła w szpitalu. Do szpitala trafiły również dwie lub trzy osoby, które zostały poważnie ranne w wyniku strzelaniny.

Policja informuje, że wyprowadziła ludzi z budynku, że wyprowadziła ludzi z budynku redakcji i zaczęła rzeszukiwanie pozostałych lokali w związku z podejrzeniem, że mogą się tam znajdować materiały wybuchowe. Dodano, że przed wejściem do redakcji znaleziono „podejrzane urządzenie”, które mogło zawierać ładunek wybuchowy, dlatego mieszkańców wezwano, by nie zbliżali się do tego miejsca.

Narazie nie są znane motywy przestępcy. Policja w Annapolis traktuje zdarzenie jako „lokalny incydent”, a nie jako zamach terrorystyczny.

Jeden z dziennikarzy „Capital Gazette” opisał wydarzenie na Twitterze: „Napastnik najpierw strzelał przez szklane drzwi, a następnie wszedł do naszego pomieszczenia. To straszne słyszeć pod biurkiem krzyki innych ludzi, a następnie odgłos przeładowywanej broni. To było jak wojna. Nie wiem, dlaczego strzały w pewnym momencie ustały, ale ludzie ciągle siedzieli pod biurkami. Wszyscy czuli bezradność”.

Jak podaje pap.pl: „Rzeczniczka Białego Domu Lindsay Walters poinformowała, że o strzelaninie został już poinformowany prezydent USA Donald Trump, który w tym czasie był na pokładzie samolotu lecąc do Waszyngtonu z Wisconsin. „Nasze myśli i modlitwy są z ofiarami i ich rodzinami” – napisał Trump na Twitterze”.

Jak podaje pap.pl, w poniedziałek szef Pentagonu James Mattis zapowiedział, że wojsko USA przygotuje dwie ze swoich teksańskich baz do przyjęcia imigrantów. Jednocześnie podkreślił, że nie może udzielić dalszych szczegółowych informacji w tej sprawie.

Imigranci mają mieszkać w Goodfellow Air Base w San Angelo i w Fort Bliss w pobliżu El Paso.

Źródło Reutersa podaje, że w amerykańskiej administracji w jednej bazie będą przebywać rodziny imigrantów, a w drugiej dzieci imigrantów.

„Nie zamierzamy zajmować się aspektem politycznym. Zapewnienie mieszkań, schronienia dla tych, którzy tego potrzebują, jest zgodną z prawem funkcją rządu” – powiedział Mattis dziennikarzom przed wylotem w podróż do Azji.

Cytując PAP: „Zgodnie z polityką prezydenta USA Donalda Trumpa wszystkie osoby przyłapane na próbie nielegalnego przekroczenia granicy amerykańskiej są aresztowane, rejestrowane i w oczekiwaniu na proces sądowy przetrzymywane w federalnych aresztach imigracyjnych bądź – jeśli to była ich pierwsza próba – po nałożeniu im elektronicznych bransoletek na nogi warunkowo zwalniani w oczekiwaniu na proces sądowy.”

Taka polityka doprowadziła do rozbicia wielu rodzin, które podjęły próbę przedostania się do USA przez Meksyk z Hondurasu i innych krajów Ameryki Środkowej. Coraz liczniejsze przypadki rozbijania się rodzin doprowadziły do wzburzenia się amerykańskiej opinii publicznej przeciwko takiemu działaniu.

W środę prezydent USA Donald Trump wydał rozporządzenie, które ma zapobiegać i zakończyć praktyki oddzielania dzieci od rodziców wśród nielegalnych imigranckich rodzin. Rozporządzenie stworzy warunki do wspólnego przebywania rodziców z dziećmi w ośrodkach odosobnienia dla imigrantów.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja o odwołaniu historycznego spotkania przywódców Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej w Singapurze. Taką decyzję podjął wówczas Donald Trump, uznając wypowiedzi Kim Dzong Un za zbyt agresywne, a obecny czas za nieodpowiedni do prowadzenia rozmów. Teraz jednak sytuacja się po raz kolejny zmieniła.

 

W dniu dzisiejszym, po godz. 20 zakończyło się spotkanie prezydenta USA z wiceprzewodniczącym Partii Pracy Korei, która sprawuje władze w komunistycznym kraju. Przedstawiciel północnokoreańskiego reżimu przybył do Białego Domu, aby przekazać list od Kim Dzong Una.

 

Mówi się, że przeczytanie listu Trump odwlekł w czasie, jednak z jego treści ma wynikać, że północnokoreański dyktator pragnie denuklaryzacji. Jak stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych, do organizacji spotkania z Kim Dzong Unem przysłużył się w dużej mierze prezydent Chin- Xi Jinping. Przyznał też, że przekazanie listu przeszło w dłuższą rozmowę.

 

– Sądzę, że będzie to, prawdopodobnie, proces zakończony sukcesem – powiedział Donald Trump rozmawiając z dziennikarzami.

 

Spotkanie ma odbyć się 12 czerwca na terytorium Singapurze.

 

Żona prezydenta USA- Melania Trump trafiła do szpitala Walter Reed National Military Medical Center, znajdującego się w stolicy Stanów Zjednoczonych Waszyngtonie. 

 

Pierwsza dama USA przeszła w waszyngtońskim szpitalu zabieg chirurgiczny. Jego przeprowadzenie wynikało z łagodnej dysfunkcji nerki. Melania Trump pozostanie w szpitalu na okres tygodnia.

 

Jak przekazała Stephanie Grisham, pełniąca funkcję rzeczniczki amerykańskiej prezydentowej, zabieg określany jako „embolizacja” udał się i przebiegł bez żadnych komplikacji.

 

– Pierwsza dama oczekuje na powrót do zdrowia, by móc kontynuować swą pracęna rzecz dzieci – poinformowała Stephanie Grisham.

 

W poniedziałek, swoją małżonkę w szpitalu Walter Reed National Military odwiedził prezydent Donald Trump. Sam również odniósł się do sprawy na jednym z portali społecznościowych.

 

– Zabieg się udał. Melania jest w dobrym nastroju – możemy przeczytać w treści twitterowego wpisu amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

 

Melania to już trzecia żona obecnie urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pierwsza dama ma 48 lat i ze swoim 71-letnim mężem wychowuje ich syna Barrona, który ma obecnie ukończony 12 rok życia.

 

Jak informuje abcnews.go.com Vanessa Trump oraz dwie inne osoby trafiły do szpitala po tym jak synowa prezydenta Stanów Zjednoczonych otworzyła list, w którym znajdował się biały proszek.

 

Substancję przewieziono do laboratorium a zagrożonych – do szpitala na kwarantannę. Koperta była zaadresowana na nazwisko męża Vanessy Trump. Jak poinformował rzecznik policji z Nowego Jorku, prawdopodobnie proszek nie jest niebezpieczny. Sprawą zajmie się teraz Secret Service.