Dorota „Doda” Rabczewska prosi o pomoc. Na Facebooku opublikowała apel o finansowe wsparcie dla sportowców niepełnosprawnych. W tym celu zdradziła swój osobisty sekret…

 

Dorota Rabczewska odniosła się do tematu smutnego losu jednej z uczestniczek w „Tańcu z gwiazdami” – Joanna Mazur to niewidoma mistrzyni biegania, multimedalistka mistrzostw świata i Europy niepełnosprawnych. W czasie programu opowiedziała o swoich warunkach mieszkaniowych oraz trudnej sytuacji finansowej.

 

Jak pisze wokalistka: „Wracałam wczoraj ze spotkania z fanami w Poznaniu, na którym podpisywałam płytę do późnych godzin, więc nie widziałam odcinka „Tańca z gwiazdami”, w którym pokazano Joannę Mazur i tragiczne warunki, w których żyje. Dziś nadrobiłam wszystko i proszę Was o pomoc w zbiórce dla niewidomej biegaczki, której trudna sytuacja finansowa może się zmienić dzięki nam”.

 

„Multimedalistka mistrzostw świata i Europy niepełnosprawnych przyznała, że w podobnie trudnej sytuacji są również inni niepełnosprawni sportowcy. Nie tylko oni. Większość dyscyplin, nawet sportowców sprawnych „nie zapewnia” im godnego bytu” – Rabczewska.

 

Kontynuuje emocjonalnie Doda: „Mój ojciec, wielokrotny medalista mistrzostw Europy i świata musiał sprzedać swój jedyny kożuch, by kupić pianino, żebym mogła skończyć szkole muzyczną. Dziś to ja mogę pomagać jemu ale wielu innych, wspaniałych ludzi, którzy poświęcili swoje życie dla sportu, nie mają tego szczęścia”.

 

Źródło: nczas.com
fot. youtube.com
LS

Dorota Rabczewska, znana jako „Doda”, ujawniła czy chce mieć dzieci. W ostatnim wywiadzie zszokowała wszystkich przyznając, że nie planuje potomka w przyszłości. „Nie mam instynktu macierzyńskiego i się tego nie wstydzę”.

 

W wywiadzie dla tygodnika „Wprost” opowiadała o swoim stosunku do roli bycia matką. Przyznała, że nie ma zamiaru zostać mamą i obcy jest jej instynkt macierzyński.

„Nie chcę mieć dzieci. I uważam, że każda kobieta ma prawo do takiej decyzji. o nie tak, że nie lubię dzieci, po prostu nie czuję, że spełnię się jako matka. Nie mam instynktu macierzyńskiego i się tego nie wstydzę. Dla jednych macierzyństwo to życiowy cel, dla innych nie. Obie postawy są fantastyczne, żadna decyzja nie jest gorsza ani lepsza” – oznajmiła piosenkarka.

 

Doradziła jednak innym przyszłym lub obecnym rodzicom jak powinni wychowywać swoje dzieci: „Zamiast wysyłać je na durne kursy sześciu języków, dałabym im sport i muzykę. Muzyka uwrażliwia, a sport hartuje ducha. Zabrałabym im też telefon a dałabym coś o niebo cenniejszego – swój czas”.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Doda czyli Dorota Rabczewska znana jest z tego, że nie lubi „owijania w bawełnę”. Tym razem wypowiedziała się ostro na temat stacji TVN.

 

Stało się tak w reakcji na inicjatywę widzów i sympatyków stacji, którzy na Facebooku stronę „Solidarni z TVN”. W zamyśle inicjatorów jej celem jest zamanifestowanie poparcia wobec „zagrożonej wolności wypowiedzi”, co utożsamiają oni z rządami PiS. Opinie, które są tam przedstawiają  podkreślają niezależności TVN oraz wspierają  dziennikarzy stacji.

 

Z taką oceną sytuacji zdaje się nie zgadzać Doda, która dosadnie skomentowała tę inicjatywę mówiąc:

 

„Wolne media” 😂od czego ? Bynajmniej nie od smyczy finansowej ,na której chodzicie. W zamian za to Niszczycie ludziom życie -kiedy pojawią się zasądzone prawomocnie przez sąd PRZEPROSINY DLA MOICH OCZERNIANYCH rodziców? Pare lat temu ,właśnie w świąteczny czas postanowiliście ich kosztem podnieść swoją oglądalność. „Wolne media”? Śmiechu warte! Ile zrobiliście banów artystom i innym mediom za to tylko dlatego że ktoś miały odwagę powiedzieć prawdę? Cenzura i hipokryzja.

 

/red./

Źródło: facebook.com

Choć Dorota Rabczewska należy do najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej estrady, to tę informację udało się jej utrzymać w tajemnicy. Dziś popularna piosenkarka poinformowała: „wyszłam za mąż”. Młodej parze życzymy wytrwałości na nowej drodze życia.

 

„Kochani, z radosnym sercem informuję Was jako pierwsza: wyszłam za mąż. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że osoba, której oddałam serce i zaufałam w tej życiowej decyzji, to jednocześnie moj ukochany i przyjaciel. Ta mieszanka stała się możliwa dzięki temu, że rosła w sile z dala od mediów… Ale teraz już mogę wykrzyczeć to całą piersią!!!! KOCHAM GO!” – napisała „Doda” na swoim profilu społecznościowym.

 

 

To był burzliwy czas w życiu piosenkarki. 22 listopada 2017 Dorota Rabczewska została zatrzymana przez prokuraturę okręgową w Warszawie celem złożenia wyjaśnień w sprawie dotyczącej stosowania gróźb w stosunku do jej byłego partnera, Emila Haidara. Mężczyzna miał być zmuszany do: cofnięcia wniosków o ściganie Rabczewskiej w postępowaniach karnych i wszczęcie postępowania egzekucyjnego, cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia, zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań, w których stroną jest piosenkarka, a także zaniechanie publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na ten temat.

 

Artystce przedstawiono zarzuty „nakłaniania, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, bezpośrednich wykonawców, również objętych zarzutami, do zmuszania Emila H. do określonego zachowania, poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych oraz wywierania przy użyciu groźby bezprawnej wpływu na Emila H. jako świadka i oskarżyciela w postępowaniach, w których stroną jest Dorota R.”. Wokalistka nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i po złożeniu wyjaśnień została wypuszczona na wolność. Prokuratura zastosowała wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z osobami, które w tej sprawie posiadają status podejrzanych oraz z pokrzywdzonym, zakaz opuszczenia kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych.