Jednym ze sztandarowych projektów stowarzyszenia Endecja jest projekt pod nazwą „Akademia Młodej Endecji”. W jej ramach, młodzi ludzie chcący aspirować do bycia elitą odpowiedzialną na różnych płaszczyznach za rozwój naszego państwa, spotykają się na zorganizowanych przez kierownictwo Endecji zjazdach, aby wspólnie uczestniczyć w wykładach, warsztatach oraz dyskusjach przynoszących im przydatną wiedzę. Poruszane są wówczas tematy z zakresu nie tylko polityki, ale też innych ważnych dziedzin, które interesują tych zdeterminowanych do działania dziewczyn i chłopaków z różnych województw. Przedsięwzięcie to określane jest też nie bez powodu jako „kuźnia elit” .

 

Fakt, że na formacyjnej i edukacyjnej działalności skupia się Endecja, wynika z faktu iż to właśnie wykuwanie przyszłych elit, poprzez ułatwianie pozyskiwania przydatnych umiejętności i wiedzy młodym patriotom jest celem jaki stawiają przed sobą endecy. Jak mówią sami liderzy stowarzyszenia Endecja, jest to oczywiście droga na lata, jednak już widzimy owoce działalności przedstawicieli Narodowej Demokracji.

 

To właśnie dzięki działaniom posła Sylwestra Chruszcza (prezesa stowarzyszenia „Endecja”) oraz innym przedstawicielom tego środowiska udało się m.in. wprowadzić do programu nauczania w szkołach więcej treści o Romanie Dmowskim, historycznych dokonaniach Narodowej Demokracji, a także o Narodowych Siłach Zbrojnych. Dzięki działaniom Endecji również, przy okazji rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, państwo zapewniło przy grobie tego wielkiego polityka i architekta niepodległej Polski wartę wojskową.

 

Jak widać również młodzi ludzie chcą z troską oraz odpowiedzialnością podejść do przyszłości Polski i losu kolejnych pokoleń. Stąd też kochający, myślący po polsku młodzi ludzie chętnie włączają się w akcje realizowane przez Młodą Endecję, a także zajęcia realizowane w ramach Akademii Młodej Endecji.

 

Kolejny, szósty zjazd AME odbył się w tym miesiącu. W sobotę 16 marca, dziewczyny i chłopaki z Narodowej Demokracji, zjechali się do Warszawy, aby na terenie Sejmu RP spotkać się, wysłuchać prelekcji, a przy tym podyskutować z zaproszonymi gośćmi oraz z sobą nawzajem. Tym razem zajęcia dotyczyły czterech dziedzin: infrastuktury, ekonomii i gospodarki, działalności społecznej, a także rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Prelegentami byli tym razem kolejno: prezes stowarzyszenia Endecja- poseł Sylwester Chruszcz, ekonomista i publicysta- dr Marian Szołucha, wiceprezes stow. Endecja, a przy tym szef sztabu prawnego Marszu Niepodległości- mecenas Łukasz Moczydłowski, a także minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej w rządzie śp. premiera Jana Olszewskiego- doktor nauk rolniczych Gabriel Janowski.

 

Młodzi ludzie mieli okazję podyskutować z tymi doświadczonymi w swojej działalności dla Polski ludźmi, na temat planowania przestrzennego, a także związanymi z nim rozwojem i perspektywami rozwoju polskiej infrastruktury; patriotyzmie gospodarczy i tym jak go mądrze realizować; funkcjonowaniu narodowców w czasach tzw. post-modernizmu; przyszłości jaką może dać nam rolnictwo, jego stanie oraz temu jak wygląda sytuacja związana z produkowaną i sprzedawaną w Polsce żywnością.

 

Osoby biorące udział w tym wydarzeniu, które przybyły do stolicy z różnych części kraju, miały również okazję lepiej się zintegrować i wymienić spostrzeżeniami ze swojej działalności. Takie zjazdy pozwalają nie tylko rozwijać się w dziedzinie swych zainteresować młodym patriotom, ale również usprawnić i nabrać sił do działania w regionach.

 

Takie spotkania dają wiele nadziei i satysfakcji z tego, że możemy rozwijać działalność dla dobra Polski, której owoce zbierać będą kiedyś kolejne pokolenia, kontynuując nasz kierunek funkcjonowania oparty na kształceniu młodzieży w różnych zakresach tematycznych, ale w duchu endeckiego pragmatyzmu. Z miłości do kraju i dla bezpieczeństwa naszych bliskich, ale kultywując przy tym myślenie jakiego nauczył nas Roman Dmowski oraz inni przedstawiciele Narodowej Demokracji na kartach historii naszego narodu. Wierzę, że i nasze działania ułatwią kreowanie państwa tym, którzy przyjdą po nas – skomentował realizację projektu prezes Młodej Endecji Michał Barnaś.

 

Młoda Endecja nadal zachęca kolejne osoby do włączenia się w ich działania. Ludzie zainteresowani zaangażowaniem w działalność endeków, nie tylko w zakresie polityki, ale wielu ważnych kwestiach dla społeczeństwa, mogą aplikować do struktur Endecji poprzez fan page Endecji lub Młodej Endecji, a także kontaktując się z członkami zarządu stowarzyszenia: posłem Sylwestrem Chruszczem, mecenasem Łukaszem Moczydłowskim, Jackiem Kamińskim lub kierującym Młodą Endecją Michałem Barnasiem.

 

 

 

 

Polecamy również poniższe artykuły:

Prezes Endecji odpowiada premierowi Izraela i sekretarzowi stanu USA! [WIDEO]

Emocje przy okazji wymiany zdań w TVP! „Kilkaset osób w Europie zginęło też z rąk islamistów!” [WIDEO]

Polityk PO broni honorowania Niemców zamiast polskich Bohaterów! Odpowiedział mu prezes Endecji [WIDEO]

Endecy upamiętnili Romana Dmowskiego w 80. rocznicę jego śmierci [FOTO]

 

Sprawa tragicznej śmierci aktywnego w środowisku Narodowej Demokracji i zaangażowanego w sprawy społeczne samorządowca Pawła Chruszcza wciąż budzi wiele kontrowersji, a dużo pytań pozostawia jak na razie bez odpowiedzi. Po upływie 9 miesięcy od śmierci lidera dolnośląskiej Endecji, na światło dzienne wychodzą kwestie, które mogą rzucić nowe światło na ustalenie przebiegu ostatnich chwil jego życia.

 

Śp. Paweł Chruszcz był radnym Głogowa, który zajmował się różnorakimi lokalnymi problemami. Równocześnie był też aktywnym działaczem w środowisku narodowym. Przez lata związany był z Młodzieżą Wszechpolską, a w ostatnich latach swojego życia był aktywnym działaczem Fundacji Bolesława Chrobrego, a także koordynował dolnośląskie struktury stowarzyszenia „Endecja”, którego funkcję prezesa pełni obecnie jego brat- poseł Sylwester Chruszcz. Tragicznie zmarły Głogowianin zaangażowany był też m.in. w działalność pro-liferską, organizowanie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, jak również przywiązywał dużą wagę do kwestii związanych z troską o środowisko. Jego pasją było wędkarstwo. Aktywnie brał też udział w wydarzeniach patriotycznych, jak również sportowych, wspierając klub Chrobry Głogów, którego był wiernym kibicem.

 

Wśród spraw oraz fer, którymi zajmował się i tropił śp. Paweł Chruszcz znalazły się m.in. zanieczyszczenie powietrza związane ze stężeniem arsenu nad Głogowem, kontrowersje wokół funkcjonowania spółki KGHM, której był pracownikiem, jak również afera dotycząca głogowskiego „Zielonego Przedszkola”, do którego uczęszczał też jego chory na zespół Downa syn. W placówce tej dochodziło do znęcania się nad dziećmi. Kiedy sprawa ta została nagłośniona przez rodziców, przedszkolankę odpowiedzialną za zaistniałą sytuację zwolniono (niedawno zapadł w tej sprawie też wyrok sądu), jednakże rozwiązano też grupę dzieci, którą spotkało to nieszczęście. Przy okazji całej afery, na światło dzienne wyszły też kolejne kontrowersje związane z funkcjonowaniem przedszkola. W tej właśnie sprawie śp. Paweł Chruszcz miał w towarzystwie swojego brata Sylwestra spotkać się w Sejmie z Maciejem Wąsikiem, dawnym zastępcą szefa CBA. Do spotkania miało dojść na początku czerwca, kiedy wówczas głogowski radny chciał przekazać ważne dokumenty mogące być poważnymi dowodami w sprawie, w której tle przewijało się podejrzenie działań o charakterze korupcyjnym. Do spotkania jednak nie doszło, gdyż niedługo wcześniej, endecki działacz został znaleziony martwy.

 

Głogowski radny zginął 31 maja ubiegłego roku. Jego ciało, wiszące na jednym ze słupów znajdujących się na terenie leżącej nieopodal Głogowa gminy Pęcław odnaleźli kibice Chrobrego Głogów. Sprawa ta już od czasu akcji poszukiwawczej wywołuje sporo podejrzeć i spekulacji, tym bardziej iż na niedługo przed śmiercią samorządowiec zachowywał się nietypowo. W ostatnich dniach dawał do zrozumienia, że kogoś się obawia. Podczas rozmów z jednym ze znajomych stwierdził nawet: „oni mnie zabiją”. Było to kilka dni przed tragicznymi wydarzeniami. Zdawania raportów dotyczących wyjaśniania tej dramatycznej sprawy zażądał nawet premier Mateusz Morawiecki.

 

Teraz dzięki działaniom bliskich śp. Pawła Chruszcza, pozyskano dowody mogące stanowić przełom w wyjaśnianiu okoliczności jego tragicznej śmierci. Rodzina zmarłego posiadać ma bowiem opinie ekspertów wskazujące na to, iż mógł on zostać pobity na niedługo przed śmiercią. Miał być też najprawdopodobniej dociskany do ziemi. Takie ustalenia wynikać mają z badań przeprowadzonymi przez niezależnych patomorfologów, w związku z nietypowymi śladami na ciele lidera dolnośląskiej Endecji. O sprawie napisał m.in. portal wp.pl.

 

Mamy dowody na to, że miał pobite nogi, plecy, bark i mostek. Był prawdopodobnie przyciśnięty do ziemi. Taką opinię wydało kilku niezależnych patomorfologów, do których się zwróciliśmy. Oglądali oni zdjęcia z sekcji zwłok, a także z miejsca tragedii. Ich zdaniem, faktycznie była to śmierć przez uduszenie, ale ktoś mógł Pawłowi pomóc zawisnąć na sznurze. Wszyscy, niezależnie od siebie, wskazywali na posiniaczone nogi i zbity bark. A także, że przed śmiercią leżał na plecach i był przez kogoś dociskany – przytacza słowa człowieka będącego blisko całej sprawy portal wp.pl. Osoba ta stwierdziła również, że wnioski dowodowe w tej sprawie zostały złożone w legnickiej prokuraturze.

 

Stan obrażenia ciała dla prokuratury ma bardzo duże znaczenie. Zapewniam, że prokurator prowadzący sprawę, wnikliwie zapozna się z wnioskami dowodowymi. Każdy sensowny wniosek, każdy sensowny szczegół- wskazywany przez rodzinę czy przez pełnomocników rodziny jest przez prokuratora dokładnie analizowany i rozpatrywany – odniósł się do tych kwestii w rozmowie z Wirtualną Polską Zbigniew Harasimuk, szef prokuratury okręgowej w Legnicy.

 

Działania policji oraz prokuratury w tej sprawie również pozostawiały sporo do życzenia na przestrzeni miesięcy wyjaśniania tragicznej śmierci radnego. Rodzina śp. Pawła Chruszcza zwracała się nawet z wnioskiem o przeniesienia sprawy z prokuratury legnickiej do poznańskiej, jednak nie udało im się osiągnąć na to zgody. Bliscy zmarłego mieli również duże zastrzeżenia w temacie przekazywania informacji wypływających z prokuratury. Zwracano uwagę, że wśród dziennikarskich doniesień pojawiały się przekłamania. O niektórych opisywanych w mediach kwestiach, nie była przez prokuraturę oficjalnie poinformowana wcześniej rodzina śp. Pawła Chruszcza.

 

–  Czekamy jeszcze na dwie opinie, w tym na tą końcową, sporządzoną na podstawie całości materiału dowodowego, czyli wyników wszystkich badań i przesłuchań świadków. Sprawę traktujemy bardzo poważnie, cały czas prowadzone są czynności. Zakres zabezpieczonych przez nas dowodów był bardzo szeroki. Od śladów biologicznych poprzez elektroniczne dowody czy nagrania z monitoringu. Wszystkie te materiały zostały przeanalizowane w ok. 90 procentach. Jesteśmy w posiadaniu bardzo ważnych ekspertyz, które będą kluczowym materiałem przy sporządzaniu końcowej opinii. O szczegółach jednak na razie nie mogę mówić – komentuje dla wp.pl obecny stan rzeczy prokurator Zbigniew Harasimiuk.

 

 

Choć przez ostatnie miesiące media niewiele informowały o postępach w tej sprawie, to jednak od początku wydawała się ona szczególnie podejrzana. We wrześniu o kontrowersjach wokół tej tragedii pisaliśmy tutaj:

Śmierć Pawła Chruszcza: Wyniki badań, znaleziony nóż, tajemnica samochodu i brak ważnych przesłuchań!

 

Wciąż nie zakończony całkowicie jest też temat afery związanej z głogowskim „Zielonym Przedszkolem”. O tym pisaliśmy m.in. tutaj:

Znęcano się nad jej dzieckiem, teraz chcą od niej dużych pieniędzy! Sprawą zajmował się śp. Paweł Chruszcz [WIDEO]

 

 

Źródło: wp.pl

 

 

 

 

Do skandalicznej sytuacji i słów, które później padły ze strony jednego z polityków totalnej opozycji doszło w Szczecinie. Wiele kontrowersji wywołała tam bowiem kwestia wyboru patrona ronda na prawobrzeżu. 

 

Wybór był pomiędzy dwiema postaciami. Pierwszą, o której nadanie imienia zabiegały środowiska prawicowe i patriotyczne był kapitan Lech Karol Neyman, żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, który jest określony autorem odtworzenia granicy na Nysie Łużyckiej. Został on zamordowany przez komunistów w 1948 roku. Jego ciało odkryto dopiero w 2018 roku na „Łączce”, gdzie został pochowany bez honorów na jakie zasługiwał i anonimowo jak wielu innych zasłużonych dla naszej Ojczyzny bohaterów.

 

Druga kandydatura to Maria Baranowska-Dohrn. Była ona tłumaczką polskiego pochodzenia, która po poślubieniu Niemca zamieszkała na prawobrzeżu. Jej historia przypada na XIX wiek. Radni „Koalicji Obywatelskiej” oraz „Bezpartyjnych Samorządowców” przegłosowali właśnie tą propozycję, odrzucając tym samym możliwość uhonorowania w Szczecinie kapitana NSZ Lecha Karola Neymana.

 

Najbardziej bulwersująca w tym wszystkim okazała się być jednak wypowiedź jednego z radnych „Koalicji Obywatelskiej”. Marcin Biskupski (PO) bronił tej decyzji na szczecińskiej Radzie Miasta stwierdzając podczas dyskusji, iż „honorujemy Niemców, bo Szczecin ma dłuższą historię jako państwo niemieckie niż jako polskie„. Wielu ludzi wywodzących się ze środowisk patriotyczno-narodowych uznało takie stawianie sprawy za szczególnie skandaliczne. Jak można bowiem pełnić funkcję radnego, mającego dbać o dobro Polaków w Szczecinie, kiedy tak określa się swoje priorytety.

 

Z odsieczą dla radnego Platformy Obywatelskiej ruszyła m.in. „Gazeta Wyborcza”, która w swoim artykule oskarża zwolenników prawicy o hejt wobec Marcin Biskupskiego, z powodu wyboru na patronkę ronda tłumaczki Marii Baranowskiej-Dohrn. Nie poświęcono jednak na łamach GW zbyt wiele miejsca na opisanie odrzucenia jakiej kandydatury bronił w ten sposób radny „Koalicji Obywatelskiej”.

 

Zareagować na zaistniałą sytuację postanowił prezes stowarzyszenia „Endecja”, od lat zaangażowany w środowiska polskich narodowców i mocno związany ze Szczecinem poseł Sylwester Chruszcz. W internecie w ostatnich dniach pojawiło się nagranie, w którym lider Narodowej Demokracji dobitnie odpowiada na tezy radnego Biskupskiego.

 

 

Sprawę zrelacjonował oraz omówił też szczeciński radny wybrany z list Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, znany również ze swojej działalności w prowadzonym przez siebie prawicowym kanale na YouTube.

 

 

Źródło: Radioszczecin.pl ; YouTube/PrawicowyInternet ; Facebook/@endecja

Fot.: YouTube/Marcin Biskupski

 

MB

 

W czerwcu zeszłego roku głośną była sprawa tragicznej śmierci głogowskiego radnego Pawła Chruszcza. Był on zaangażowanym działaczem społecznym oraz wielkim patriotą. Przez lata angażował się w różnorakie organizacje, m.in. kółko rybackie, Młodzież Wszechpolską oraz Endecję, której był koordynatorem w województwie dolnośląskim. Prywatnie był też bratem posła Sylwestra Chruszcza. Głogowski samorządowiec został znaleziony martwy, powieszony na słupie energetycznym, na terenie jednej z gmin leżących nieopodal Głogowa. Był to 1 czerwca 2018 roku, dzień wcześniej bliscy zgłosili zaginięcie mężczyzny. Tragedii tej jednak nadal nie wyjaśniono, a jedna z kontrowersyjnych spraw, którymi jako samorządowiec się zajmował właśnie znów wywołuje emocje.

 

Syn Pawła Chruszcza, chory na zespół Downa Mikołaj uczęszczał do Zielonego Przedszkola w Głogowie. To właśnie ta placówka wywołuje lokalnie wiele dyskusji, a temat tego do czego w niej dochodziło oraz jak jest zarządzana wywołuje bardzo dużo kontrowersji.

 

Afera miała swój początek z wyjściem na jaw skandalicznego postępowania jednej z zatrudnionych tam kobiet. Przedszkolanka znęcała się tam nad jednym z niepełnosprawnych podopiecznych. Był to syn Anny Zdziechowicz, który miał być przez przedszkolankę krępowany, szarpany za uszy oraz miał mieć zaklejane usta. W sprawę zaangażował się wówczas śp. radny Paweł Chruszcz. Wraz z innymi rodzicami wyrażał on sprzeciw wobec sytuacji panującej w placówce. Grupę, do której uczęszczały ich dzieci, w tamten czas rozwiązano. Agresywna przedszkolanka została zwolniona i postawiono jej zarzuty. Przyznaje się do winy, jednak temat głogowskiego Zielonego Przedszkola nie sprowadza się do tej jednej niepokojącej sytuacji.

 

Przy okazji afery wobec znęcającej się nad dzieckiem pracownicy, wyszły na jaw fakty dotyczące korupcji mającej mieć miejsce w Zielonym Przedszkolu. Dawna pracownica placówki w programie „Magazyn Śledczy Anity Gargas” na antenie TVP mówiła o tym, że dochodziło tam do podrabiania podpisów pod zaświadczeniami od logopedy. Mogło to pomagać przy wyłudzaniu dotacji.

 

Inną kwestią, dotyczącą Zielonego Przedszkola, była sprzedaż budynku i działki w atrakcyjnej lokalizacji, przy której mogło dojść do popełnienia szkody na rzecz gminy przy podejmowaniu tej decyzji przez władze Głogowa. Na radzie miasta, o tej sprawie alarmował tragicznie zmarły radny, co doprowadziło do mocnej wymiany zdań pomiędzy nim a prezydentem Rafaelem Rokszewiczem.

 

We wrześniu pisaliśmy o postawieniu zarzutów kobiecie pełniącej funkcję dyrektor Zielonego Przedszkola:

Są zarzuty dla dyrektor „Zielonego Przedszkola”. Tą sprawą zajmował się Paweł Chruszcz!

 

W sprawie Zielonego Przedszkola i korupcji do jakiej mogło tam dochodzić, Paweł Chruszcz miał spotkać się z byłym wiceszefem CBA Maciejem Wąsikiem. Przy wsparciu brata posła Sylwestra Chruszcza, głogowski radny miał przekazać w Sejmie Maciejowi Wąsikowi ważne dokumenty dotyczące tej afery korupcyjnej. Do spotkania jednak nie doszło, gdyż kilka dni wcześniej, Paweł Chruszcz został odnaleziony martwy.

 

Teraz jednak to właściciel Zielonego Przedszkola występuje w roli oskarżyciela przed sądem. W związku z tym, że Anna Zdziechowicz opowiedziała na radzie miasta o tym co spotkało jej dziecko w przedszkolu, właściciel placówki Jarosław Radko pozwał kobietę żądając od niej przeprosin na łamach prasy oraz kwoty 20 000 zł zadośćuczynienia. Decyzją sądu, obie strony mają zawrzeć ugodę. Anna Zdziechowicz zapowiedziała jednak, że nie zamierza po tym co spotkało jej syna ani przepraszać właściciela Zielonego Przedszkola, ani przekazywać mu pieniędzy.

 

Kobietę wspierają m.in. rodzice innych dzieci, które uczęszczały do Zielonego Przedszkola, a także radny Andrzej Radomski, który o całym skandalu został poinformowany jeszcze przez śp. Pawła Chruszcza.

 

Sprawa jest więc znów gorącym tematem w regionie, a o całej sytuacji znów mówi się sporo lokalnie wśród samorządowców oraz w mediach. Poniżej prezentujemy materiał przygotowany przez TV Regionalna pl.

 

 

O śmierci Pawła Chruszcza pisaliśmy m.in. w poniższych artykułach:

Śmierć Pawła Chruszcza: Wyniki badań, znaleziony nóż, tajemnica samochodu i brak ważnych przesłuchań!

Młoda Endecja pyta wicepremiera o sprawę śmierci Pawła Chruszcza. „Giną nasi znajomi…” [WIDEO]

Prokuratura reaguje ws. działań KGHM! Tą sprawą zajmował się ŚP. Paweł Chruszcz

 

 

Źródła: YouTube/TV Regionalna pl ; Polskieradio.pl

MB

 

Dziś 80. rocznica śmierci Romana Dmowskiego, wielkiego męża stanu określanego „Architektem Niepodległej Polski” oraz najważniejszego ideologa polskich narodowców. Spadkobiercy jego idei ze stowarzyszenia „Endecja” bardzo poważnie podeszli do złożenia hołdu temu wielkiemu Polakowi.

 

Na wniosek Endecji Warszawski Garnizon Wojska Polskiego wystawił przy grobie tego szczególnego dyplomaty oraz ideologa wartę honorową. Udało się to osiągnąć dzięki zaangażowaniu i podjętym działaniom przez posła Sylwestra Chruszcza, pełniącego funkcję prezesa stowarzyszenia Endecja. Taka forma oddania czci pamięci zasłużonemu dla naszej niepodległości politykowi, jest z pewnością ważną inicjatywą w ramach realizowania w sposób godny polityki historycznej.

 

 

To jednak nie wszystko co w ramach upamiętnienia przywódcy Obozu Wielkiej Polski zrealizowali endecy. W dniu dzisiejszym odwiedzili Cmentarz Bródnowski i złożyli wieniec na grobie Romana Dmowskiego w imieniu Narodowej Demokracji poseł Sylwester Chruszcz oraz mecenas Łukasz Moczydłowski z zarządu głównego stowarzyszenia Endecja.

 

Ponad to, kwiaty na grobie współtwórcy Niepodległej Polski złożyć postanowiła również młodsza część struktur stowarzyszenia, działająca jako „Młoda Endecja”. Dobrze, że zarówno osoby udzielające się w środowisku narodowym już od kilkudziesięciu lat oraz młodzi patrioci aktywnie uczestniczący w działaniach Endecji, nie zapominają o tych, którzy swoimi dokonaniami odzyskali dla nas wolność.

 

Zarówno prezes Endecji poseł Sylwester Chruszcz, jak i lider Młodej Endecji Michał Barnaś, wraz z pozostałymi członkami władz stowarzyszenia zachęcają kolejne osoby kochające Polskę i chcące racjonalnego realizowania jej interesów do włączenia się w działania Narodowej Demokracji.

 

 

 

Pamięć Romana Dmowskiego uczcił również prezydent Andrzej Duda. O tym pisaliśmy tutaj:

80. rocznica śmierci Romana Dmowskiego. Prezydent uczcił pamięć wielkiego Polaka [FOTO]

 

Źródło: Facebook/Sylwester Chruszcz ; Facebook/@MlodaEndecja ; Facebook/@endecja

 

MB

 

 

Nie milkną echa wczorajszego Marszu Niepodległości. Próby dyskredytowania jego uczestników oraz atmosfery wielkiego święta polskich patriotów nie mogą przesłonić poczucia dumy z tego w jaki sposób 250-tysięczny Marsz uczcił 100-rocznicę odzyskania przez nasz kraj niepodległości. O refleksje na ten temat zapytaliśmy posła WiS i prezesa stowarzyszenia „Endecja”, Sylwestra Chruszcza.

 

Polacy godnie i co należy podkreślić, gremialnie uczcili setną rocznicę odzyskania Niepodległości. Marsz w Warszawie był wielką manifestacją patriotyzmu i dumy z naszego kraju- stwierdza lider Endecji.

 

Pytany gdzie należy szukać źródeł masowości wczorajszego Marszu odpowiada, że:

 

Dziś nasi rodacy pragną manifestować swoją piękną historię, przywiązanie do symboli narodowych. Przy okazji tego święta, po wielu latach marginalizowania, bardzo mocno wybrzmiała postać Romana Dmowskiego, a także dokonania generałów Józefa Hallera, Józefa Dowbor-Muśnickiego czy Józefa Rozwadowskiego.

 

Jak poseł Chruszcz ocenia organizację samego Marszu?:

 

Organizatorzy zdecydowanie zdali egzamin. Ich odpowiedzialne kroki pomogły, stać się temu wydarzeniu świętem wszystkich patriotów. Od wielu lat odsądzani od czci i wiary, szli pod prąd szkodliwego lewicowego przekazu, ciężko pracowali by skupić wokół siebie dziesiątki tysięcy Polaków, powoli wygrywając ten ideowy spór. Dziś osiągnęli wielki sukces, gdyż to ta narodowa inicjatywa skupiła Polaków, wiele patriotycznych organizacji i najważniejsze osoby w państwie. Jak podle muszą się czuć osoby, które zamierzały blokować tą wielką manifestację wolnych Polaków. tak często powołując się na wartości europejskie, tak ordynarnie chcieli łamać prawo i konstytucję. Dla tych wypaczonych osobowości „Polskość to nienormalność” a patriotyzm to faszyzm, tu przypominają się najgorsze metody bolszewickiej propagandy. Polki i Polacy, Marsz Niepodległości idzie dalej.

 

rozmawiał: /red./

 

Foto: wCzarnymObiektywie

O sprawie „Zielonego Przedszkola” w Głogowie stało się głośno po śmierci radnego Pawła Chruszcza. Wiele wątpliwości budziło funkcjonowanie placówki oraz podejrzenia o mającą w niej miejsce korupcję. W przedszkolu dochodziło również do stosowania przemocy wobec dzieci.

 

O niepokojących doniesienia na temat „Zielonego Przedszkola” informował Magazyn Śledczy Anity Gargas. Również teraz, w przypadku postawienia zarzutów dyrektor placówki, informacja o tym pojawiła się na twitterowym profilu programu.

 

Temat ten jest bulwersujący tym bardziej, że do „Zielonego Przedszkola” uczęszczają dzieci niepełnosprawne. To nad nimi znęcać się miała niegdyś jedna z byłych przedszkolanek. Po wyjściu tej sprawy na jaw i zwolnieniu agresywnej kobiety, rozwiązano całą grupę dzieci, co oburzyło w taki sposób potraktowanych rodziców.

 

Do tego przedszkola chodził również Mikołaj- syn lidera dolnośląskiej Endecji Pawła Chruszcza, który jako miejscowy radny zainteresował się tą sprawą. Z czasem okazało się, że wątpliwości co do transparentności w działalności przedszkola oraz jego powiązań z lokalną władzą jest więcej. W związku z tą właśnie aferą, na początku czerwca w Sejmie, miał spotkać się Paweł Chruszcz z Maciejem Wąsikiem, byłym wiceszefem CBA, któremu przekazać chciał dokumenty dotyczące sprawy „Zielonego Przedszkola”. Możliwe też, że nie był to jedyny temat jaki pragnął poruszyć z przedstawicielem służb głogowski radny. Towarzyszyć miał mu wtedy brat- prezes stowarzyszenia Endecja poseł Sylwester Chruszcz. Do umówionego spotkania jednak nie doszło, ponieważ Paweł Chruszcz zaginął 31 maja, a następnego dnia jego ciało zostało znalezione powieszone na słupie energetycznym na terenie jednej z okolicznych gmin.

 

Sprawa śmierci zaangażowanego w sprawy społeczne samorządowca i działacza środowisk patriotycznych nadal nie została wyjaśniona, a wokół niej pojawia się wiele pytań. Paweł Chruszcz tropił kilka poważnych afer. Dla jego znajomych pocieszające mogą być pojawiające się dziś informacje o tym, że wyjaśnianie sprawy „Zielonego Przedszkola” idzie do przodu.

 

 

Jak czytamy w umieszczonym na Twitterze wpisie, w przypadku dyrektor „Zielonego Przedszkola” Kingi M. zarzuty wiążą się z fałszowaniem podpisów pod dokumentami, a także podrabianiem opinii logopedycznej.

 

 

Pytania dotyczące lokalnych spraw, którymi zajmował się tragicznie zmarły Paweł Chruszcz, stawiał podczas sesji Rady Miasta Głogowa prezydentowi Rafaelowi Rokaszewiczowi poseł Sylwester Chruszcz. Było to niedługo po śmierci jego brata.

 

 

 

Źródło: Twitter/@MagazynSledczy ; Twitter/@andradomski ; YouTube/Portal GPI

 

 

Od śmierci Pawła Chruszcza minęły ponad trzy miesiące. Teraz jednak w tej sprawie, na światło dzienne wychodzą kolejne niejasności dotyczące ostatnich chwil życia radnego z Głogowa. Są wyniki badań toksykologicznych, a dziennikarzom z Dziennika Gazety Prawnej udało dotrzeć się do osoby, która widziała endeckiego działacza prawdopodobnie jako ostatnia ze znajomych, na niewiele czasu przed śmiercią. Tajemniczych kwestii jest jeszcze więcej.

 

Radny z Głogowa był społecznie mocno zaangażowanym działaczem. Interesował się sprawami lokalnych mieszkańców oraz tropił afery dotyczące sporych przekrętów i znacznych sum pieniężnych. Zajmował się między innymi problemem stężenia arsenu w powietrzu nad miastem, sprawą „Zielonego Przedszkola”, w którym oprócz stosowania przemocy miały miejsce też inne podejrzane sytuacje, mogące mieć podłoże korupcyjne, a także śledził niejasne przepływy pieniężne i inwestycje w spółce KGHM. Samorządowiec został znaleziony martwy, powieszony na słupie energetycznym na terenie jeden z gmin nieopodal Głogowa. Było to na kilka dni przed umówionym spotkaniem z byłym wiceszefem CBA Maciejem Wąsikiem. Paweł Chruszcz miał mu przekazać dokumenty dotyczące jednej z badanych przez niego afer, najprawdopodobniej chodziło o sprawę „Zielonego Przedszkola”.

 

Wraz z początkiem sierpnia rodzina zmarłego złożyła wniosek o przeniesienie sprawy z prokuratury legnickiej do poznańskiej. Sporo wątpliwości budzą bowiem powiązania legnickich prokuratorów z władzami miasta Głogowa i tamtejszymi urzędnikami, a także sposób prowadzenia działań przez prokuraturę w Legnicy. Wobec tego wniosku nie była jednak przychylna Prokuratura Krajowa i śledztwo dalej prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy. Teraz najbliżsi Pawła Chruszcza są po raz kolejny zbulwersowani faktem, że o nowych informacjach w sprawie tej tragedii dowiadują się oni z mediów. O sprawie poinformowała portal dziennik.pl.

 

– Po raz kolejny o faktach dotyczących sprawy śmierci brata dowiaduję się z mediów. Nie dostałem informacji ani o wynikach badań krwi, ani o tym, że nie ma zgody na przeniesienie śledztwa do Poznania. Czekamy na uzasadnienie tej decyzji – powiedział dla Dziennika poseł Sylwester Chruszcz (brat tragicznie zmarłego samorządowca).

 

Rodzina i przyjaciele Pawła Chruszcza obawiają się, że prokuratura zmierza do umorzenia śledztwa w tak podejrzanej i dramatycznej sprawie. Wśród kwestii, które ich niepokoją jest m.in. to jak zabezpieczono niedopałki papierosów znajdujące się w miejscu, gdzie znaleziono ciało. Zostały wzięte bowiem do analizy tylko niektóre przypadkowe niedopałki, a nie przebadano ich wszystkich oraz nie sprawdzono na nich obecności DNA różnych osób.

 

Jak podała Gazeta Wrocławska, według ujawnionych ustaleń, wyniki badań toksykologicznych wskazują na brak substancji psychoaktywnych w organizmie zmarłego. Wykryto natomiast obecność promila alkoholu. Zdaniem prokuratury legnickiej wiąże się to z faktem, że znaleziona miała zostać w samochodzie lidera dolnośląskiej Endecji butelka Whiskey, a nagrania z monitoringu miały dowodzić, że zakupił on dzień wcześniej w jednym ze sklepów alkohol.

 

Pojawiają się jednak kolejne pytania i wątpliwości, a jak wskazują bliscy Pawła Chruszcza, nowe ustalenia pogłębiają poziom skomplikowania całej sprawy. Dziennik Gazeta Prawna dotarł nawet do osoby, która jak się okazuje mogła jako ostatnia widzieć radnego przed śmiercią. Co skandaliczne w tej sytuacji, człowiek ten nie został nawet przesłuchany przez prokuraturę.

 

Mowa tu o znajomym Pawła Chruszcza z koła wędkarskiego, który był z nim dzień przed tragedią na łódkach. Co warte przypomnienia, przed rozegraniem się całego dramatu, Chruszcz zapraszał swoich kolegów, aby również w dniu kiedy doszło do tragedii pojechali z nim na łódki, jak również wysyłał mapki z lokalizacją skąd mają go odebrać. Jak się okazało, w tej właśnie okolicy odnaleziono później jego ciało.

 

Dziennik Gazeta Prawna zdołał nawet porozmawiać z tym właśnie kolegą Pawła Chruszcza, który rzeczywiście 30 maja był wraz z nim na łódkach.

 

– Nie wierzę w to samobójstwo do dziś. Paweł był pełen życia i optymizmu. Wszyscy, którzy znali Pawła wiedzą, że nie był samobójcą – wyraził swoją opinię ten właśnie znajomy.

 

Jak zaznacza mężczyzna, dzień przed zaginięciem głogowskiego samorządowca, nic nie wskazywało na zbliżającą się tragedię. Obydwaj panowie umawiali się nawet na kolejny wypad nad wodę.

 

– Wiemy, jak człowiek się zachowuje, gdy coś go gryzie. Ucieka od ludzi, zamyka się w sobie. A Paweł taki nie był. Byliśmy nawet umówieni na następny wypad wędkarski. A tu szok! – Powiedział.

 

Jednak nie tylko kolega z koła wędkarskiego zaliczy się do grona osób, które powinny zostać przesłuchane przez prokuraturę, ale do tego jednak nie doszło.

 

– Nie rozumiem powodów, dla których odmówiono przeniesienia śledztwa do Poznania. Sprawa jest w legnickiej prokuraturze, choć mimo upływu trzech miesięcy nie rozwiano tylu niejasności. Nie przesłuchano wielu osób. W tym tej, z którą Paweł Chruszcz dzień przed śmiercią był na łódce – skomentował taki stan rzeczy Andrzej Radomski, będący przyjacielem zmarłego, a także byłym skarbnikiem powiatu głogowskiego. Również on nie został przesłuchany.

 

Wiele osób od dawna zadaje również pytania dotyczące samej akcji poszukiwawczej prowadzonej po zgłoszeniu przez żonę radnego jego zaginięcia. Została ona bowiem przerwana nocą, a jako oficjalny powód takiej decyzji podano rzekome złe warunki atmosferyczny. Ludzie obserwujący całą sprawę często zwracają jednak uwagę, że w tamtym czasie pogoda nie była zła. Poszukiwania wznowiono rano, jednak ostatecznie ciało zostało znalezione nie przez służby, a kibiców klubu Chrobry Głogów, którego zagorzałym fanem był również sam Paweł Chruszcz.

 

Kolejne pytania rodzi fakt, że w momencie odnalezienia zwłok, zmarły miał założone okulary, które zakładał on jednak głównie do czytania, a na rękach widać było ślady obrażeń. Wątpliwości dotyczą również noża lub nawet dwóch noży, o których mówi się, że zostały znalezione w okolicy słupa, na którym wisiało ciało Pawła Chruszcza. Rany na rękach zmarłego mogły powstać przy użyciu takiego właśnie ostrego narzędzia. Niektórzy tłumaczą, że mogło dojść do próby podcięcia żył za pomocą noża.

 

Kolejną tajemniczą kwestią jest temat samochodu. Najpierw auto miało być bowiem widziane w miejscowości Jerzmanowa. Tam właśnie podjęto początkowo poszukiwania. Później jednak pojazd miał zostać odnaleziony… w innym miejscu, a dokładniej w gminie Pęcław. Tam właśnie znaleziono ciało zaangażowanego społecznie endeka.

 

Przy tak wielu znakach zapytania i tajemnicach, prokuratura stoi na stanowisku, że wciąż prowadzi czynności i stara się wszystkie doniesienia analizować. Oprócz badań toksykologicznych, podjęto też takie kroki jak np. sprawdzenie zapisów monitoringu z trasy, którą prawdopodobnie przemieszczał się przed śmiercią radny.

 

– Czynności te nie dostarczyły dowodów mających tak istotne znaczenie dla śledztwa, że mogłyby przyczynić się „przełomu” – stwierdził prokurator Harasimiuk.

 

Co również niepokojące, pomimo upływu kolejnych miesięcy nadal nie została ustalona konkretna godzina zgonu. Przyczynić się do określenia jej dokładnie mają uzyskane informacje na temat warunków atmosferycznych w dniu, w którym doszło do tragedii.

 

Przesłuchiwani są kolejni w tej sprawie świadkowie. Również były wiceszef CBA Maciej Wąsik, z którym Paweł Chruszcz miał umówione w Sejmie spotkanie został przesłuchany. Fakt jednak, że nie przesłuchano jeszcze m.in. osoby, która mogła widzieć zmarłego jako ostatnia ze znajomych, budzi poważne wątpliwości co do działań prokuratury w tak poważnej sprawie.

 

 

Źródło: Gazeta Wrocławska ; Dziennik Gazeta Prawna ; dziennik.pl

 

 

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych to organizacja skupiająca kombatantów walczących niegdyś z totalitarną władzą o wolną Polskę oraz spadkobierców i kontynuatorów tradycji narodowego podziemia, dlatego też struktury związku łączą kilka pokoleń.

 

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych podejmuje różnorakie działania i inicjatywy mające na celu utrzymywać tradycje oraz pamięć o dokonaniach żołnierzy narodowego podziemia. Organizacja działa od 25 marca 1990 roku. W strukturach związku zrzeszeni są oprócz kombatantów Narodowych Sił Zbrojnych, także m.in. dawni żołnierze Narodowej Organizacji Wojskowej, Związku Jaszczurczego, a także Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W funkcjonowanie struktur związku włącza się także wielu młodych ludzi zafascynowanych życiem i walką narodowego podziemia.

 

W działania Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych od lat angażuje się też poseł Sylwester Chruszcz, będący prezesem stowarzyszenia Endecja. Uczestniczył on m.in. w pracach, których owocem było wpisanie NSZ, podziemia narodowego, a także historii obozu narodowego do podstawy programowej nauczania historii w szkołach publicznych. Poseł Chruszcz był też zaangażowany w doprowadzenie do uchwalenia przez aklamację przez Sejm RP uchwały stwierdzającej w imieniu całego narodu polskiego, że Narodowe Siły Zbrojne dobrze zasłużyły się Ojczyźnie.

 

W dniu wczorajszym odbyło się Walne Zebranie Członków Okręgu Szczecin ZŻNSZ, w którym udział brał m.in. prezes zarządu głównego ZŻNSZ Karol Wołek. Przy tej okazji, lider Endecji poseł Sylwester Chruszcz został wyróżniony przez Prezydium Zarządu Głównego związku medalem pamiątkowym z okazji 75-lecia Narodowych Sił Zbrojnych. Było to wyróżnienie za dotychczasową działalność.

 

 

Dobrze, że zarówno dojrzali, jak i młodzi ludzie w naszym kraju włączają się w działania mające utrzymywać pamięć, jak również tradycje narodowego podziemia. Tym bardziej cieszy ten fakt, kiedy widzimy także w sejmie osoby, którym ideały te nie są obojętne. Gratulujemy!

 

 

Źródło: Facebook ; Wikipedia