„Niewolnica pana Olka”, „Wierna suka Leszka” – to tylko jedne z nielicznych określeń, jakie tatuowano na ciałach kobiet więzionych przez Gang Braciaków. Około 70 kobiet zmuszano do prostytucji, odurzano i wykorzystywano.

 

Dzięki współpracy CBŚP z prokuraturą z Gdańska i służbami z Hiszpanii, Holandii i Danii udało się rozbić wieloletnią grupę przestępczą. Łącznie aresztowano 14 osób, wobec 3 wszczęto procedurę w sprawie deportacji do Polski. Członkowie gangu w głównej mierze pochodzili z Pomorza.

 

Członkowie gangu podejrzani są m.in. o morderstwo, usiłowanie zabójstwa i zmuszanie do prostytucji. Dzięki informacjom CBŚP w Hiszpanii odnaleziono 220 kg. haszyszu i zlikwidowano plantację, która mogłaby przynieść około 750 kg marihuany.

 

Grupa przestępcza kierowana przez trzech braci: Aleksandra, Pawła i Leszka B. stała się znana już w 2013 r., kiedy na jaw wyszło, że na ciałach więzionych przez nich prostytutek tatuowano takie określenia jak „własność Braciaków”, „Kocham mojego pana i władcę BRACIAKA”, „Własność Pawła”, „Niewolnica pana Olka”, „Wierna suka Leszka”.
Jak mówią śledczy, część kobiet była tak zastraszona, że tatuowała się z własnej woli.

 

W 2015 roku, kilka miesięcy po aresztowaniu braci i rozpoczęciu procesu, sąd zamienił karę aresztu na kaucję po 60 tys. zł. i zakaz opuszczania granic kraju. Tym jednak udało się wyjechać z Polski.

 

10 stycznia 2017 r. w duńskim salonie masażu w Aalborgu miał miejsce pożar, wskutek którego śmierć poniosła 31-letnia prostytutka z Polski, a druga kobieta dostała licznych obrażeń. W budynku odnaleziono również zwęglone szczątki jednego z dziewięciu sprawców wypadku. Dzięki współpracy międzynarodowej udało się zidentyfikować 9 osób, które mogły być zamieszane w wydarzenie. W pierwszej połowie 2017 roku aresztowano tymczasowo 6 osób podejrzanych o zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa. Kolejnego poszukiwanego zatrzymano w listopadzie 2017 roku i deportowano do Polski. Ponadto, śledczy oskarżyli trzech mieszkańców Gdyni o zlecenie zabójstwa, w wyniku czego Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał Europejskie Nakazy Aresztowania.

 

Wystawiono także Europejskie Nakazy Dochodzeniowe, w związku z czym przeszukano wiele obiektów w Hiszpanii, Holandii i Danii. Służby hiszpańskie aresztowały 5 osób, w tym jedną kobietę, a w jednym z domów funkcjonariusze zabezpieczyli 330 kg. haszyszu i zlikwidowali plantację konopi indyjskich, która mieściła prawie 2,5 tys. krzewów sięgających wysokością nawet dwóch metrów. Jak ustalili śledczy, używki miały trafić na rynek europejski

 

Łącznie aresztowano 14 osób, wobec 3 wszczęto procedurę ekstradycyjną do Polski. Wśród zatrzymanych jest dwójka braci, Aleksander i Leszek B. Udało się także zatrzymać ojca przestępców,  który podejrzany jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i zmuszanie do prostytucji.

 

Na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, służby wciąż poszukują 39-letniego Pawła Barwika. Wszystkie osoby, które posiadają wszelkie informacje mogące pomóc w odnalezieniu przestępcy, proszone są o kontakt ze służbą CBŚP z Zarządu w Gdańsku pod numerem tel. (58) 32 14 164, poprzez maila gdansk@cbsp.policja.gov.pl, dzwoniąc pod nr 112 lub udając się do najbliższej jednostki Policji.

 

 

Źródło: magnapolonia.org
Fot.: YouTube – Nasz Prądnik; CBŚP policja.pl
EM

Dzięki śledztwu prowadzonemu przez CBŚP i Prokuraturę Krajową 11 osób zostało zatrzymanych jako podejrzani m.in. o udział w bójkach, pobiciach przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów, rozboju przy użyciu takich przedmiotów oraz kradzieży z włamaniem. Łącznie w sprawie występuje już 79 podejrzanych, z czego 41 osób zostało tymczasowo aresztowanych.

W ramach prowadzonego śledztwa policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Katowicach wspólnie z prokuratorami Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach ustalili, że grupa mogła działać już od 2010 do 2017 roku na terenie województwa śląskiego. Członkowie grupy mieli powiązania z pseudokibicami klubów sportowych.

 

Prokuratorzy Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach przedstawili zatrzymanym m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, udziału w bójkach, pobiciach kilku osób przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów, rozboju przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów oraz kradzieży z włamaniem. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd zastosował wobec sześciu podejrzanych tymczasowe aresztowanie.

 

W sprawie występuje łącznie 79 podejrzanych, z czego aż 41 osób zostało tymczasowo aresztowanych. Śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań.

 

Źródło: telewizjarepublika.pl, pap.pl
fot. cbsp.policja.pl
LS

W ciągu dwóch lat pseudokibicom Cracovii udało się przemycić pawie 5,6 ton marihuany o wartości około 89 mln zł., a także ponad 122 kg. kokainy wartej niemal 19 mln zł. Narkotyki były przemycane z Hiszpanii i Holandii i trafiały w ręce gangów z całej Polski, a także do band chuligańskich walczących z bojówkami danego klubu. Podczas ostatniej akcji w ręce policji trafili m.in. „inwestorzy” gangu, odpowiedzialni za pranie pieniędzy wywodzących się z obrotu narkotykami.

 

– Od kilku lat gangi mające swoje korzenie w środowiskach pseudokibiców zajmują się obrotem takimi ilościami narkotyków, jakich nie osiągają obecnie tzw. klasyczne gangi, czyli te budowane wokół czysto przestępczych kontaktów. To już nie są chuligani, ale prawdziwi mafiosi mający często kontakty z legalnym biznesmen i władzami klubów piłkarskich – tłumaczy w rozmowie z portalem tvp.info oficer Centralnego Biura Śledczego Policji.

 

Gangi pseudokibiców to wciąż trudny obiekt do inwigilacji. Odznaczają się także mniejszą „dostępnością” niż zwykłe grupy przestępcze – mimo wszystko, coraz częściej, część zatrzymanych, w tym nawet szefowie ugrupowań decydują się na złamanie zasady milczenia. Powód? Strach przestępców przed karą w postaci wieloletniej odsiadki za kratami.

 

Służba CBŚP schwytała ostatnio na terenie Krakowa dwóch podejrzanych, którzy zajmowali się inwestowaniem pieniędzy zdobytych przez gang na przemycenie narkotyków.

 

Od około roku gang rozpracowują funkcjonariusze krakowskiego CBŚP wraz ze śledczymi z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

 

W czasie pierwszej „napaści” na grupę przestępców, policyjni antyterroryści próbowali schwytać domniemanego lidera bandy Adriana Z. ps. „Zielony” – ten jednak rzucał się do jednego z funkcjonariuszy, próbując przejąć broń. Wskutek zdarzenia, szef ugrupowania został postrzelony i pomimo reanimacji, nie udało się go uratować. Zatrzymano wówczas dziewięć osób, z czego siedem za brutalne porwanie, a pozostałą dwójkę za przestępstwa narkotykowe.

 

W miejscach zamieszkania podejrzanych znaleziono m.in. broń palną, amunicję, maczety, noże, kastety, kominiarki, a także kokainę i marihuanę. Kibole byli zszokowani sytuacją – a po śmierci „Zielonego” obiecywali zemstę na policji.

 

Drugie uderzenie miało miejsce pod koniec września, w wyniku którego zatrzymano cztery osoby, a kolejnych dziewięć zostało trafiło do aresztów śledczych. Warto dodać, że pięciu z nich trafiło do więzienia dzięki akcji z grudnia 2017 r. –  wtedy jednak słyszeli oskarżono ich o udział w porwaniu.

 

Na rzecz przyszłych kar i grożących grzywien skonfiskowano drogie, luksusowe samochody, pieniądze oraz sztabki złota mających wartość około 1,3 mln zł. W jednym z wynajmoowanych domów odkryto także profesjonalną uprawę konopi obejmującą aż 1260 krzaków. Taka ilość pozwala na uzyskanie około 89 kg. marihuany o wartości rynkowej blisko 1,2 mln. zł.

 

– Członkowie rozpracowywanej grupy mogli działać od 2015 r. i wprowadzić na rynek prawie 5,6 tony marihuany o wartości niemal 89 mln zł oraz ponad 122 kg kokainy wartej blisko 4,4 mln euro. Narkotyki przemycano z Hiszpanii i Holandii. Łącznie w śledztwie zatrzymano 39 osób, z czego 26 usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Zabezpieczono mienie o łącznej wartości 5,5 mln zł – oznajmiła kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

 

Źródło: tvp.info
Fot.: CBŚP
EM

To świeże, jak również dość zaskakujące doniesienia. Polscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji uczestniczyli w spektakularnej akcji w ramach, której uwolniono obywatelkę naszego kraju. O sprawie poinformowali dziennikarze śledczy radia RMF FM.

 

Akcja została przeprowadzona na terytorium Republiki Południowej Afryki. To właśnie tam została porwana polska obywatelka.

 

Polscy funkcjonariusze policji z CBŚP współpracowali w przypadku tej akcji z funkcjonariuszami lokalnych służb w kraju, gdzie doszło do uprowadzenia- RPA.

 

W całą sprawę, polska policja zaangażować miała się szybko oraz sprawnie. Jak podaje rmf24.pl, akcja uwalniania porwanej kobiety była skomplikowana, a jej przeprowadzenie zajęło służbą kilka dni.

 

Według informacji przekazanych przez RMF FM, współpraca polskiej policji z tą w Republice Południowej Afryki przebiegała pomyślnie i zakończyła się sukcesem. Polka została uwolniona, a obecnie przebywa już w Polsce.

 

Dziennikarze RMF FM nieoficjalnie informują, że podczas przeprowadzania całej akcji nikt nie został poszkodowany. Nie jest znana natomiast tożsamość sprawców oraz dokładniejsze informacje o samym uprowadzeniu kobiety. Wiadomo natomiast, iż porywcze zażądali okupu za jej uwolnienie.

 

Sprawne działania polskiej policji w tym przypadku można uznać za sukces polskich służb we współpracy z policją w odległej Republice Południowej Afryki.

 

 

 

 

„Łowcy cieni” z CBŚP wspólnie z policjantami z Wydziału w Bielsku-Białej CBŚP zatrzymali 55-letniego Tadeusza B., poszukiwanego na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Okręgowy w Katowicach.

 

Mężczyzna był ścigany, ponieważ został skazany m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym w grupie tzw. Krakowiaka oraz rozboje. zatrzymany prowadzony przez policjanta zatrzymany z policjantami Z ustaleń śledczych wynika, że działalność 55-letniego Tadeusza B. sięga początków lat 90-tych. Wówczas to działał w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, kierowanej przez Janusza T. ps. „Krakowiak”.

 

Grupa zajmowała się zabójstwami, napadami rabunkowymi, wymuszeniami rozbójniczymi, kradzieżami, uprowadzeniami w celu wyłudzenia okupu, nielegalną dystrybucją broni palnej oraz obrotem środkami odurzającymi. Według śledczych poszukiwany mężczyzna brał udział w dokonywaniu przestępstw. Tadeusz B. został skazany prawomocnym wyrokiem sądu na karę 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna starał się skutecznie unikać kontaktu z organami ścigania. W 2017 roku sąd wydał za nim list gończy na podstawie którego zaczęli działać „łowcy cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji. Ci policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału w Bielsku-Białej CBŚP przeprowadzili wiele czynności, aby dotrzeć do miejsca przebywania poszukiwanego.

 

W efekcie ich współpracy, w jednej z restauracji został zatrzymany Tadeusz B. Zgodnie z decyzją sądu, 55-latek został osadzony w zakładzie karnym, gdzie ma odbyć zasądzoną karę.