Cała kuriozalna, a zarazem niesmaczna sytuacja miała miejsce na terenie Bawarii. Jest to land, który w ostatnim czasie zmienia kierunek swojej polityki na bardziej sceptyczny wobec masowego przyjmowania migrantów. Zachowanie czarnoskórego mężczyzny w tym przypadku miało być wyrazem jego swoistego protestu.

 

Takiego zachowania dopuścił się 43-letni imigrant z Afryki. W jego opinii, urząd imigracyjny przez zbyt długi okres czasu zajmuje się uregulowaniem jego statusu w Niemczech. Postanowił on zablokować drogę nr 2073 pomiędzy Miesbach a Wyarn w Bawarii, na południowy wschód od Monachium.

 

43-latek zrobił to ustawiając na drodze prowizoryczną barykadę utworzoną z plastikowych krzeseł, a dodatkowo będąc przy tym rozebranym do naga. Jak przekazała portalowi merkur.de jedna z internautek, pomimo tej konstrukcji zbudowanej przez czarnoskórego mężczyznę, część kierowców uderzała w jego barykadę, nie przywiązując zbytniej uwagi do protestującego imigranta i jadąc dalej.

 

Policja miała zjawić się na miejscu po dłuższej chwili od rozpoczęcia się całej tej dziwnej sytuacji. Afrykanin blokujący drogę został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

 

Jak widać, niestety polityka migracyjna rządu kanclerz Angeli Merkel przynosi różnorakie problemy na różnych płaszczyznach w poszczególnych landach naszego zachodniego sąsiada. Problemy wynikające ze zwiększenia skali przestępczości oraz incydentami związanymi ze społecznością imigrantów mają miejsce również w innych krajach zachodniej Europy.

 

 

Źródło: merkur.de ; dzienniknarodowy.pl ; Twitter/@Ein_Eifler

Fot.: Flickr

Sprawa Alfiego Evansa wstrząsnęła całym światem. Batalię o życie, jaką stoczyli jego rodzice, obserwował cały świat. Walkę zakończono wczoraj. O 2.30 Alfie zmarł. W sieci trwa jednak dyskusja na ten temat. Swoją wypowiedź dołożył także prof. Jacek Bartyzel, ale jego wypowiedź spotkała się z ostrą reakcją administracji portalu społecznościowego Facebook.

Prof. Jacek Bartyzel 11 listopada 2006 został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz przemian demokratycznych w kraju, za upowszechnianie wiedzy o dziejach Narodu Polskiego. 11 listopada 2007 jednogłośnie dokooptowany do Kapituły Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza. 14 listopada 2009 podczas Konwentu OMP we Wrocławiu otrzymał Krzyż Jubileuszowy OMP, nadany Uchwałą Rady Naczelnej Organizacji Monarchistów Polskich. 23 czerwca 2017 został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Wolności i Solidarności. Kilka dni temu „nagrodzony” został banem na portalu społecznościowym. Za co? Za tę wypowiedź.

 

„Chyba żaden naród na świecie nie został aż tak znicestwiony duchowo przez protestantyzm, jak Anglicy. Purytanizm zabił old merry England i uczynił z Anglików zimne, bezduszne potwory, których jedyną moralnością jest hipokryzja” – skomentował na Facebooku prof. Jacek Bartyzel bulwersujące wydarzenia, do jakich doszło wokół małego Alfiego Evansa.

1 marca w Polsce to Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Tego dnia w wielu miastach upamiętnia się bohaterów stawiających antykomunistyczny opór sowieckiemu totalitaryzmowi. Jednakże nie wszyscy planują oddawać tego dnia hołd osobom poświęcającym życie dla wolnej Polski.

 

Środowiska lewicowe planują protestować przeciwko upamiętnianiu żołnierzy NSZ i innych bohaterów antykomunistycznego podziemia. Na 1 marca, swoją manifestację w Warszawie zapowiedziała skrajna lewica. Organizatorem marszu mającego rzekomo upamiętniać ofiary wyklętych jest „Studencki Komitet Antyfaszystowski”.

 

Marsz wyruszyć ma o godz. 17  z ul. Marszałkowskiej 21. Manifestacja rozpocznie się więc pod budynkiem Instytutu Pamięci Narodowej.

 

– Nasz przemarsz rozpoczniemy pod budynkiem IPN – instytucji winnej ogromu podłych kłamstw oraz konfabulacji, która poddaje się politycznej presji tam, gdzie jest miejsce wyłącznie na rzetelną pracę naukową i refleksję. Skończymy zaś na Rakowieckiej 37, gdzie ma się rozpocząć marsz narodowców — pogrobowców przeklętej idei „uświęconej Ojczyzną zbrodni”, której dopuścili się niektórzy z czczonych dziś „żołnierzy wyklętych” – ogłosiła organizacja „Studencki Komitet Antyfaszystowski”.

 

Przedstawiciele skrajnej lewicy sugerują zabranie na ich manifestację czarnych flag, kojarzonych z antyfaszystowskimi bojówkami.

 

Oczywiście przez stolicę przemaszerować ma również patriotyczny marsz upamiętniający Żołnierzy Niezłomnych. Jego blokadę zapowiedziała już znana z zamieszek i protestów totalnej opozycji przeciwko przeprowadzonym przez obecny rząd zmianom organizacja „Obywatele RP”. To skrajnie lewicowe ugrupowanie planuje swoją blokadę na godz. 18:30 przy ul. Rakowieckiej 37.

 

Czy niestety na ulicach Warszawy dojdzie do starć pomiędzy ludźmi chcącymi uczcić pamięć o Żołnierzach Wyklętych a antifą i „Obywatelami RP”?

 

 

Grupa imigrantów zatrzymywała samochody próbując zablokować drogę prowadzącą do granicy włosko-francuskiej. Jeden z zaatakowanych samochodów był na polskich tablicach rejestracyjnych…

 

Zamaskowani imigranci próbując doprowadzić do chaosu na drodze, zachowywali się wyjątkowo hałaśliwie. Co ciekawe, lokalna policja nie potrafiła uporać się z takim zachowaniem ciemnoskórych mężczyzn. Można powiedzieć nawet, że funkcjonariusze przyjęli dość bierną postawę przy okazji całej niebezpiecznej sytuacji.

 

Kiedy imigranci rzucili się na samochód na polskich tablicach rejestracyjnych, spotkała ich, jak również nagrywającego całe zajście mężczyznę niemiła „niespodzianka”. Kobieta bez dłuższego zastanowienia ruszyła dalej, potrącając zgromadzonych mężczyzn.

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

Facebook/@AdaamStarz ; dorzeczy.pl

MB