Jednym ze sztandarowych projektów stowarzyszenia Endecja jest projekt pod nazwą „Akademia Młodej Endecji”. W jej ramach, młodzi ludzie chcący aspirować do bycia elitą odpowiedzialną na różnych płaszczyznach za rozwój naszego państwa, spotykają się na zorganizowanych przez kierownictwo Endecji zjazdach, aby wspólnie uczestniczyć w wykładach, warsztatach oraz dyskusjach przynoszących im przydatną wiedzę. Poruszane są wówczas tematy z zakresu nie tylko polityki, ale też innych ważnych dziedzin, które interesują tych zdeterminowanych do działania dziewczyn i chłopaków z różnych województw. Przedsięwzięcie to określane jest też nie bez powodu jako „kuźnia elit” .

 

Fakt, że na formacyjnej i edukacyjnej działalności skupia się Endecja, wynika z faktu iż to właśnie wykuwanie przyszłych elit, poprzez ułatwianie pozyskiwania przydatnych umiejętności i wiedzy młodym patriotom jest celem jaki stawiają przed sobą endecy. Jak mówią sami liderzy stowarzyszenia Endecja, jest to oczywiście droga na lata, jednak już widzimy owoce działalności przedstawicieli Narodowej Demokracji.

 

To właśnie dzięki działaniom posła Sylwestra Chruszcza (prezesa stowarzyszenia „Endecja”) oraz innym przedstawicielom tego środowiska udało się m.in. wprowadzić do programu nauczania w szkołach więcej treści o Romanie Dmowskim, historycznych dokonaniach Narodowej Demokracji, a także o Narodowych Siłach Zbrojnych. Dzięki działaniom Endecji również, przy okazji rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, państwo zapewniło przy grobie tego wielkiego polityka i architekta niepodległej Polski wartę wojskową.

 

Jak widać również młodzi ludzie chcą z troską oraz odpowiedzialnością podejść do przyszłości Polski i losu kolejnych pokoleń. Stąd też kochający, myślący po polsku młodzi ludzie chętnie włączają się w akcje realizowane przez Młodą Endecję, a także zajęcia realizowane w ramach Akademii Młodej Endecji.

 

Kolejny, szósty zjazd AME odbył się w tym miesiącu. W sobotę 16 marca, dziewczyny i chłopaki z Narodowej Demokracji, zjechali się do Warszawy, aby na terenie Sejmu RP spotkać się, wysłuchać prelekcji, a przy tym podyskutować z zaproszonymi gośćmi oraz z sobą nawzajem. Tym razem zajęcia dotyczyły czterech dziedzin: infrastuktury, ekonomii i gospodarki, działalności społecznej, a także rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Prelegentami byli tym razem kolejno: prezes stowarzyszenia Endecja- poseł Sylwester Chruszcz, ekonomista i publicysta- dr Marian Szołucha, wiceprezes stow. Endecja, a przy tym szef sztabu prawnego Marszu Niepodległości- mecenas Łukasz Moczydłowski, a także minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej w rządzie śp. premiera Jana Olszewskiego- doktor nauk rolniczych Gabriel Janowski.

 

Młodzi ludzie mieli okazję podyskutować z tymi doświadczonymi w swojej działalności dla Polski ludźmi, na temat planowania przestrzennego, a także związanymi z nim rozwojem i perspektywami rozwoju polskiej infrastruktury; patriotyzmie gospodarczy i tym jak go mądrze realizować; funkcjonowaniu narodowców w czasach tzw. post-modernizmu; przyszłości jaką może dać nam rolnictwo, jego stanie oraz temu jak wygląda sytuacja związana z produkowaną i sprzedawaną w Polsce żywnością.

 

Osoby biorące udział w tym wydarzeniu, które przybyły do stolicy z różnych części kraju, miały również okazję lepiej się zintegrować i wymienić spostrzeżeniami ze swojej działalności. Takie zjazdy pozwalają nie tylko rozwijać się w dziedzinie swych zainteresować młodym patriotom, ale również usprawnić i nabrać sił do działania w regionach.

 

Takie spotkania dają wiele nadziei i satysfakcji z tego, że możemy rozwijać działalność dla dobra Polski, której owoce zbierać będą kiedyś kolejne pokolenia, kontynuując nasz kierunek funkcjonowania oparty na kształceniu młodzieży w różnych zakresach tematycznych, ale w duchu endeckiego pragmatyzmu. Z miłości do kraju i dla bezpieczeństwa naszych bliskich, ale kultywując przy tym myślenie jakiego nauczył nas Roman Dmowski oraz inni przedstawiciele Narodowej Demokracji na kartach historii naszego narodu. Wierzę, że i nasze działania ułatwią kreowanie państwa tym, którzy przyjdą po nas – skomentował realizację projektu prezes Młodej Endecji Michał Barnaś.

 

Młoda Endecja nadal zachęca kolejne osoby do włączenia się w ich działania. Ludzie zainteresowani zaangażowaniem w działalność endeków, nie tylko w zakresie polityki, ale wielu ważnych kwestiach dla społeczeństwa, mogą aplikować do struktur Endecji poprzez fan page Endecji lub Młodej Endecji, a także kontaktując się z członkami zarządu stowarzyszenia: posłem Sylwestrem Chruszczem, mecenasem Łukaszem Moczydłowskim, Jackiem Kamińskim lub kierującym Młodą Endecją Michałem Barnasiem.

 

 

 

 

Polecamy również poniższe artykuły:

Prezes Endecji odpowiada premierowi Izraela i sekretarzowi stanu USA! [WIDEO]

Emocje przy okazji wymiany zdań w TVP! „Kilkaset osób w Europie zginęło też z rąk islamistów!” [WIDEO]

Polityk PO broni honorowania Niemców zamiast polskich Bohaterów! Odpowiedział mu prezes Endecji [WIDEO]

Endecy upamiętnili Romana Dmowskiego w 80. rocznicę jego śmierci [FOTO]

 

W obecnych czasach, wiele lewicowych środowisk, które same nie gardzą agresją, a nawet nawołują do obalania rządu czy fizycznego przeciwstawiania się przedstawicielom szeroko rozumianej prawicy, niejednokrotnie próbują przedstawiać polskich narodowców jako chuliganów i faszystów. Młoda Endecja po raz kolejny udowodniła, że nie jest to prawda!

 

Dziewczyny i chłopaki z różnych części Polski działający w strukturach młodzieżowej części Stowarzyszenia Endecja, poświęcają sporo swego wolnego czasu na poszerzanie wiedzy, wzajemną wymianą poglądów oraz informacji z zakresu różnych dziedzin, organizowaniem szkoleń czy też pisaniem publicystyki i zabieraniem głosu w mediach. Są to osoby, które przekładając patriotyzm na realne działania zachowując pragmatyzm. Chęć „wykuwania” kolejnych elit dla Polski oraz podejmowanie się spraw ważnych dla lokalnych społeczności to niektóre, ale ważne priorytety w działaniach młodych endeków.

 

Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia, postanowili oni jednak na przygotowanym filmiku pokazać nagrane przez nich życzenia. Nie ukrywają oni, że materiał realizowany był ze sporą dozą spontaniczności, ale przy tym chcieli być po prostu szczerzy. Bez wzniosłych sformułowań, ale z uśmiechem przekazali miłe słowa do Polek i Polaków.

 

Tym razem polityka zeszła na dalszy plan, a pojawiły się życzenia wytrwałości oraz sił do rozwijania siebie.

 

Zachęcamy do wysłuchania oraz obejrzenia tego krótkiego, ale z pewnością będącego miłym gestem wobec innych, filmiku Młodej Endecji.

 

 

MB

Po raz kolejny zapytaliśmy Polki i Polaków o sprawy dotyczące nas wszystkich. Jak wiadomo jeżeli my nie zainteresujemy się polityką to polityka zainteresuje się nami. Dlatego tym razem redakcja Prosto z Mostu poruszyła z ludźmi na ulicach Krakowa temat polskiej sceny politycznej.

 

Co Polacy sądzą o politykach i polityce? Co uważają za atut, co ich drażni? W końcu jaki polityk jest dla ludzi idolem, a kogo oni zupełnie nie lubią? Właśnie o takie kwestie zapytani zostali nasi rozmówcy. Sondę przygotowali Iza Wyżga oraz Michał Barnaś.

 

Zachęcamy do obejrzenia oraz podzieleniem się swoimi opiniami na temat dzisiejszej klasy politycznej w komentarzach.

W naszej wewnętrznej polityce od kilku lat trwa ciągły spór rządu z tzw. „totalną opozycją”, która w różnorakich sprawach dąży do obalenia obecnego obozu rządzącego ze względu na rzekome łamanie konstytucji i ograniczanie demokracji. Polityka w skali europejskiej natomiast, nadal zmaga się z poważnym problemem masowego napływu migrantów z państw muzułmańskich. Tych właśnie spraw dotyczyła naładowana emocjami dyskusja w jednym z programów na antenie TVP Info.

 

„Młodzież Kontra” to program, w którym młodzi przedstawiciele młodzieżówek partyjnych oraz innych organizacji związanych z polityką zadają pytania zaproszonym do studia gościom (zazwyczaj politykom), jak również toczą spory i dyskusje pomiędzy sobą.

 

W ostatnim odcinku na pytania młodych ludzi odpowiadał poseł Piotr Misiło z Nowoczesnej. W trakcie programu niejednokrotnie pojawiały się emocje oraz ostre wymiany zdań. Tak było np. w temacie dotyczącym programu 500+ czy też finansowania partii politycznych. Przy pytaniu zadanym przez prezesa Młodej Endecji, wywiązała się dyskusja zarówno na temat postrzegania demokracji, Trybunału Konstytucyjnego, jak i też napływu islamskich imigrantów do Europy oraz związanych z tym zjawiskiem problemów.

 

Michał Barnaś (stow. Endecja) zapytał posła Piotra Misiło o jego wizję demokracji i zarzucił mu zaprzeczanie jej podstawowej zasadzie- władzy wynikającej z woli większości. Młody endek zwrócił uwagę, że choć jego ugrupowanie, jak i sam poseł Misiło deklarują „bronienie demokracji” to równocześnie, jest on wbrew woli zdecydowanej większości Polek i Polaków za przyjmowaniem do Polski masowo napływających na kontynent nielegalnych imigrantów, a dodatkowo niedawno stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość powinno zostać zdelegalizowane.

 

Odpowiadając, poseł Misiło skupił się na zaatakowaniu partii rządzącej objaśniając, że jego zdaniem PiS łamie zasadę trójpodziału władzy przy okazji zmian w Trybunale Konstytucyjnym, co w jego opinii stanowi powód do zdelegalizowania tego ugrupowania. Wtedy w dyskusję włączył się przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości Jakub Cieśla. Przypomniał on zaproszonemu do studia posłowi Nowoczesnej, że trybunał którego on broni, za poprzedniego rządu uznał zabranie funduszy Polaków z OFE za zgodne z konstytucją.

 

Chociaż poseł Misiło przyznał, że w jego opinii tamta decyzja była błędna, to jednak nadal uważa, że zmiany dokonywane przez obecny rząd w tej sprawie stanową łamanie zasad działania demokratycznego państwa. Jego zdaniem bowiem, to posłowie ze względu na nie podobające się im wyroki wpływają na wyrzucanie sędziów, konsultując to z ministrami.

 

Michał Barnaś postanowił wrócić do głównej myśli zawartej w jego pytaniu i zwrócić posłowi uwagę na fakt, że często ma on poglądy inne niż większość Polaków. Podał przykład deklaracji posła Misiło ws. jego akceptacji dla przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu. Zapowiadał on bowiem ich wpuszczenie, w przypadku zostania prezydentem Szczecina. Lider Młodej Endecji krytycznie ocenił to, że poseł Misiło nie bierze tutaj pod uwagę woli większości obywateli oraz faktu, że w zamachach dokonywanych przez islamistów na zachodzie Europy ginęli też Polacy. To rozpoczęło wymianę zdań na temat tego poważnego problemu.

 

Argumentem gościa programu w tej kwestii był fakt, że w Szczecine ginie w ciągu tygodnia więcej ludzi niż do tej pory ludzi pochodzący z Polski w zamachach. Przedstawiciel Narodowej Demokracji odniósł się do takiego postawienia sprawy mówiąc, że to iż giną ludzie nie jest powodem, aby na śmierć narazić w Polsce kolejne osoby wpuszczając masę migrantów, wśród których mogą być zamachowcy.

 

W opinii Piotra Misiło, źródło ryzyka przedostawania się do państw zachodnich terrorystów wraz z uchodźcami wynika z nieporadności poszczególnych przedstawicieli polskich służb. Michał Barnaś przypomniał, że uchronić ludzi przed atakami terrorystycznymi nie udało się nawet najlepszym służbom na świecie.

 

 

 

Źródło: TVP Info ; Facebook/@MlodaEndecja

Wbrew temu co sugerować może tytuł mojego felietonu, nie zamierzam popełniać tekstu na temat tego jak cechy i możliwości młodych ludzi sprawiają, że to jedynie oni i tylko oni sami mogą zbudować silną Polskę, a wszystkie osoby zasłużone w starszym wieku należy odsunąć od ważnych funkcji pełnionych w państwie. Obydwie te grupy muszą ze sobą współgrać, uczyć wzajemnie i uzupełniać. Pragnę raczej zwrócić uwagę na to jak duże znaczenie ma konieczna do odegrania rola młodych ludzi w naszym narodzie. Bez tego, praca poprzedników, będących dla nas wzorem pójdzie na marne, a kolejne pokolenia nie będą miały nam za co dziękować żyjąc w chaosie i ogólnie panującym zagubieniu społeczeństw w Europie.

 

Jeśli miałbym odwołać się do własnych doświadczeń, choć z pewnością ich dorobek jest jeszcze skromny, to po pierwszych latach mojej działalności społecznej oraz aktywnym udzielaniu się w środowisku narodowym stwierdzić muszę, że dwiema z podstawowych rzeczy jakich się nauczyłem jest bez wątpienia cierpliwość oraz nieustępliwość. Dostrzegam jednak też pewne zjawiska, które w mojej opinii tłamszą wytrwałość, a także chęci do większego zaangażowania się w sprawy społeczne i polityczne młodych osób w naszym kraju.

 

Jak to często bywa przy podejmowanych przez człowieka aktywnościach, jeden z większych problemów leży w myśleniu. Niestety czas komunizmu zostawił sporo znamion w naszej mentalności, które mają się dobrze do dzisiaj. Polkom i Polakom wmówiono bowiem, że mogą sobie pokomentować, ponarzekać przed telewizorem czy też poobrzucać bluzgami przedstawicieli tej lub tamtej opcji politycznej, jednak oni sami nie mogą przy całym swoim rozgoryczeniu jakkolwiek wpłynąć na to co z każdym dniem ich tak męczy. Wiele osób nadal niestety uważa, że nie ma żadnego wpływu na podejmowane przez rządzących nawet lokalnie decyzje, a to jaka rzeczywistość otacza ich najbliższych, w jakimkolwiek stopniu nie zależy od nich. Sytuacja ta ma również związek ze zohydzeniem słowa „polityka”. Kiedy ktoś z młodych świadomych ludzi, zatroskanych o to jaką Polskę po sobie zostawi, przy nawiązywaniu znajomości stwierdzi w skrócie, że zajmuje się polityką, może narazić się na jednoznaczne skojarzenie. Wizerunek kolesia, który uproszczając zapewne przyjmuje każde słowo prezesa Kaczyńskiego jak niemal religijne proroctwa lub chce obalić jego rząd, bo nienawidzi PiS-u. Nie zagłębiając się bardziej w możliwe perypetie zaangażowanych politycznie nastolatków, wystarczy zwrócić uwagę na to jak często słyszymy stwierdzenia typu: „Polityka? Ja tam w tym nie siedzę, nie interesuje mnie ta cała polityka”. Równocześnie jednak te same osoby, które w ten sposób się do tematu polityki odnoszą, mogą wyciągać ciekawe wnioski na temat problemów jakie napotykają pod swoim blokiem, na swojej uczelni, rozpoczynając nową pracę czy też chcąc załatwić daną sprawę w urzędzie. To pokazuje, że nawet jeżeli my nie zainteresujemy się polityką, to ona zajmie się prędzej czy później nami. Czemu więc osoby te nic nie zrobią poza komentowaniem w nerwowych dyskusjach tych bolączek?

 

Tu wracamy do punktu wyjścia. Wmówiono nam jako społeczeństwu, że tylko sobie przysporzymy nerwów, stracimy czasu, a sytuacja nie zmieni się. Wielu obawia się nawet, że przysporzą sobie kolejnych problemów, więc lepiej przeboleć i męczyć się z ułomnościami dnia codziennego w naszym państwie nadal. Na całe szczęście ten sposób myślenia zaczął stopniowo zmieniać się w ostatnich latach, a duży udział w tym miały na pewno możliwości jakie daje internet. Teraz giganci na rynku stacji telewizyjnych nie są już jedynym źródłem informacji o kraju oraz świecie. Młodzi ludzie obecnie mogą czerpać wiedzę oraz zapoznawać się z komentarzami do wszelakich wydarzeń od różnych osób, a nie tylko tych, którzy zostali przez telewizyjną redakcję zaproszeni do dyskusji, po uprzednim przekazaniu wieści w odpowiednio sformułowany sposób. Celowo lub nie, ale możliwość spojrzenie na nowe horyzonty dały właśnie przykładowo Twitter, Facebook i tworzone oddolnie witryny w internecie, w których głos mogą zabierać wreszcie ludzie o różnych poglądach, ale patrzący z troską na kreowanie przyszłości Polski i świata, a nie jedynie interesanci, chcący przez puszczany na ekranach przekaz medialny nastawić ludzi z sympatią lub antypatią do danego środowiska, ugrupowania czy człowieka.

 

Możliwość nagłaśniania pewnych niepokojących spraw, sprawnej wymiany informacji oraz szansa na dzielenie się swoimi refleksjami lub problemami z tysiącami odbiorców to olbrzymia szansa do zmiany nastawienia ludzi oraz poszerzania ich świadomości. Osoby, które mogą szybko się skomunikować i skrzyknąć w danym miejscu o danej porze, sprawnie zebrać tysiące głosów poparcia dla swojego protestu czy inicjatywy lub nadawać rozgłosu sprawom, które rządzący chętnie zamiatali by pod dywan, mogą wreszcie poczuć, że pną się w górę, jeżeli chodzi o kreowania otaczającej nas rzeczywistości oraz niwelowanie problemów, jakie każdy z nas napotyka angażując się w różne przedsięwzięcia czy pracując w różnych branżach.

 

Pomimo jednak tych wszystkich udogodnień, które na tle poprzednich pokoleń czynią nas w dużej mierze uprzywilejowanymi, nadal w samym już narodowym środowisku nie mamy zaangażowanych tylu rozsądnie myślących ludzi, co choćby w okresie XX-lecia międzywojennego. Ówczesna Narodowa Demokracja jest przykładem tego, jak mówiąc współcześnie, na topie był wówczas patriotyzm oraz poczucie obowiązku w podejmowaniu działań dla dobra narodu. Endecja była w tamtym czasie środowiskiem, z którą utożsamiało się mnóstwo ludzi, nie tylko tych zajmujących się polityką czy walczących na wszelakich frontach wojennych, ale wielu tych rozumiejących to jak wymagające jest od każdego tworzenie pomyślnej przyszłości dla kolejnych pokoleń Polaków.

 

Dzisiaj jednak, sporo osób postrzega angażowanie się w życie społeczne, polityczne oraz udział w patriotycznych/narodowych organizacjach często jako pewną odskocznię od codzienności, szlachetną formę spędzania czasu, ale jednak nie będącą czymś na tyle potrzebnym, by wynikała ona z miłości i troski o naszych bliskich. Należy jednak zrozumieć tą fundamentalną kwestię… Bliscy czy rodzina to również ci, którzy byli przed nami i niejednokrotnie poświęcali dla naszych spokojnych lat życia swój czas na tym świecie, a także nasze dzieci, wnuki, prawnuki, którym dopiero przyjdzie zmagać się z rzeczywistością pozostawią im przez nas samych.

 

Czy nie żylibyśmy w państwie opartym o prawo szariatu, nie musieli funkcjonować w zaoferowanej przez komunistów głębokiej biedzie, a także zachowali swoją niepodległość oraz ojczysty język, gdyby nie dawne zaangażowanie, a także poświęcenie prywatnych wygód i czasu tysięcy Polek i Polaków ludzi? To oczywiście chęć działania dla dobra rodaków, jak również wielka odpowiedzialność, którą wzięło na siebie mnóstwo młodych ludzi na przełomie wieków, przyczyniły się do zapewnienia nam wielu udogodnień i dobrodziejstw, z jakich każdy z nas korzysta, ale nie zdajemy sobie sprawy z tego jaką wartość opłaconą niejednokrotnie krwią naszych przodków one posiadają.

 

Z historii należy wyciągać wnioski i lekcje na przyszłość, jednak nie można żyć ciągle przeszłością i rozpamiętywaniem dziejów. Pomyślmy o tym co my zostawimy osobom z naszych rodzin, którzy na tym świecie dopiero się pojawią? O czym nasze wnuki będą mogły opowiadać swoim dzieciom zachwalając naszą działalność lub zasługi dla nich? To zależy od nas już teraz, w okresie naszej młodości. Czy swoim bliskim pozostawimy skorumpowane państwo, w którym nic nie załatwimy bez łapówek i przekrętów? Kompletnie zbiurokratyzowane samorządy, w których każdy z naszych potomków będzie narażony na przestępcze działania za wtrącanie nosa w „nieswoje sprawy”? Zepsute społeczeństwo, będące kolejnym celem dżihadystów stopniowo podbijających dziś zachodnią Europę? A może skrócony żywot, ze względu na stężenie trujących substancji w powietrzu? Te wszystkie złe scenariusze mogą pozostać jedynie mrocznymi wizjami, ale może się tak stać jedynie z naszym udziałem i postawieniem pewnych obowiązków ponad prawami czy wygodą. Im nas będzie więcej, tym większe szanse, aby każdego z tych dramatów uniknęły Polki i Polacy myślący o nas głównie przy przeglądaniu rodzinnych starych albumów. Co jednak szczególnie ważne oraz warte podkreślenia to fakt, że podstawowym wyzwaniem przed jakim dziś przychodzi nam stanąć to demografia. Jeżeli nie będziemy świadomości dotyczącej skali problemu depopulacji poszerzali, a przy tym nie podejmiemy wspólnej pracy do rozwiązania narastających na tej płaszczyźnie innych trudności, to nawet nie będzie miał nas kto wspominać.

 

Jak już zaznaczyłem wyżej, w ostatnich latach widać większą świadomość w naszym narodzie oraz stopniowe pogłębianie się poczucia dumy z bycia Polakami. To napawa optymizmem i spokojem. Uważam jednak, że nas- natchnionych opowieściami bohaterów z czasów walk z niemieckim czy sowieckim okupantem, z pewnością stać na większe zaangażowanie oraz wspólną walkę z pojawiającymi się problemami o pomyślną przyszłość dla Polski. Mając zaszczyt kierować Młodą Endecją, chcę oprzeć poszerzanie naszego endeckiego środowiska na cierpliwości, nieustępliwości oraz poczuciu odpowiedzialności za innych, jak również rozwoju samego siebie. To w mojej opinii powinno cechować osobę określającą się endekiem.

 

Wiele organizacji politycznych, popularnie nazywanych „antysystemowymi”, a także ugrupowania tworzące się na fundamencie środowisk narodowych, w mojej opinii zbytnio niestety ulegało myśleniu na zasadzie: „do najbliższych wyborów”. Schemat bywa często taki, że na fali powstania nowej organizacji, mającej w swych założeniach wreszcie całkowicie odmienić Polskę na lepsze, wpatrujemy się w stających na jej czele liderów, na których opieramy tworzone listy wyborcze, wokół których zaś, a także zbierania podpisów skupia się główna aktywność działaczy. Wielu młodych ufnych patriotów rzuca wówczas swoje siły i czas w niesienie pomocy tej sprawie. Później jednak przychodzą przegrane wybory, spięcia pomiędzy liderami, u których ambicje niejednokrotnie wygrywają z wytrwałością w dążeniu do przyjętych celów, a ostatecznie podziały, rozczarowania i brak chęci do działania dalej.

 

Dlatego też uważam, że jako Endecja powinniśmy wykazywać się cierpliwością i nieustępliwością, zarówno w wymiarze politycznym, jak i organizacyjnym. Nie szukajmy po raz kolejny szansy na (określając ironicznie) zbudowanie w 2 lata Wielkiej Polski. Weźmy na siebie odpowiedzialność za długotrwałą, ale przynoszącą realne efekty działalność oraz rozwijanie środowiska, odgrywającego rolę przy wpływaniu na decyzje rządzących, jak również to jak wygląda nasza Ojczyzna. Nie załamujmy się tym, że przez najbliższe lata nie będziemy sprawować jako endecy samodzielnej władzy w Polsce, a na spotkaniach czy naszych akcjach pojawiać się będzie choćby tylko kilka osób. Gdyby ktoś dekadę temu zaczął budować środowisko kierujące się realizmem oraz chcące zostawić po sobie coś dobrego, nawet kosztem wieloletniej pracy, to dziś bylibyśmy w obserwowaniu owoców naszych inicjatyw, jak również wysiłku już o te 10 lat do przodu. Nie załamujmy się więc i podejmujmy działania, których efekty odczują choćby dopiero nasze dzieci. Im już jednak łatwiej będzie pójść wtedy kolejny krok dalej.

 

Inspirujemy się, zaczytujemy oraz uczymy od znanych publicystów, pisarzy, myślicieli czy liderów politycznych lub środowiskowych zarówno z czasów obecnych, jak i przeszłych. Zadbajmy jednak w końcu też o to, aby nasze młodsze koleżanki i koledzy na prawicy mieli kogo poczytać lub posłuchać. Taka natura ludzka, że o dzisiejszych znanych politykach, felietonistach i pisarzach, kiedyś będą mogli przeczytać dowiedzieć się przede wszystkim z tekstów lub filmów dotyczących historii. Nie bójmy się tego, aby wziąć na siebie zadanie bycia autorytetami w różnych dziedzinach, a także stworzenie polskiej prawdziwej elity, zwłaszcza iż  pozbawiły jej nas niegdyś totalitaryzmy, a obecnie możemy do udziału w niej jedynie aspirować. Nie traćmy jednak czasu na zwątpienia i rozwijając siebie, piszmy na kartach współczesnej historii cenną lekcję dla przyszłych patriotów. Taka wytrwałość z pewnością może przynieść efekty na wiele lat oraz pokoleń. Jeżeli ktoś w to nie wierzy i ocenia moje słowa jako fantazje, to wystarczy iż sprawdzi jak dużo czasu zajęło Romanowi Dmowskiemu zbudowanie swojego silnego narodowo-demokratycznego środowiska oraz osiągnięcie zasług dla naszej niepodległej Polski.

 

Musimy uświadomić sobie jak ważna jest ta odpowiedzialność za osoby, które także będą chciały coś ulepszyć i dać dobrego kolejnemu pokoleniu, na bazie tego co dokonać zdążymy my. Ale byśmy zdołali tak działać, nie poddając się przy tym wszelakim przeciwnościom losu, musimy zdobyć się też na odpowiedzialność za siebie nawzajem. Pozostawianie szczęśliwej przyszłości oraz bezpiecznej Polski dla naszych dzieci, zaczyna się w naszej działalności w otaczającej nas okolicy, w parafii, w samorządzie etc. W różnych regionach spotykamy się z różnymi problemami. Wspólnie jednak możemy wymieniać się wiedzą z różnych kierunków nauczania, a także pokazywać naszą solidarność jako troskliwych o Polskę ludzi. Takie właśnie refleksje po raz kolejny, tym razem w szczególnie uderzający sposób wywołała u mnie niedawna tragiczna śmierć kolegi Pawła Chruszcza, który również współtworzył stowarzyszenie Endecja. Jego zaangażowanie w sprawy społeczne oraz na co dzień zapewne nie dostrzegana przez większość osób ciężka praca, pokazała jak bardzo potrzebni są w powiatach tacy ludzie. Wystarczy spojrzeć na tłumy osób żegnających Pawła w jego ostatniej drodze. Ludzi chcących zawalczyć o przyszłość swoich bliskich i nie zmarnować danego na tej ziemi czasu wśród nas jest z pewnością wielu. Mocno w to wierzę i widzę chociażby na spotkaniach z ludźmi z naszego patriotycznego środowiska. Jeżeli nauczymy się wspierać oraz działać jako utwierdzone na jednym fundamencie środowisko, będziemy mogli przynosić realne zmiany dla naszych lokalnych społeczności, a szerzej również dla całego naszego narodu.

 

Tą odpowiedzialność i cierpliwą pracę na rzecz załatwienia chociaż kilku, ale ważnych spraw, jesteśmy winni zarówno tym, którzy dla nas się już poświęcali, jak również tym, którym Polskę przekażemy w sztafecie pokoleń.

 

 

Michał Barnaśredaktor portalu Prosto z Mostu; student na kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne (Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie); sekretarz małopolskich struktur oraz członek komisji rewizyjnej stowarzyszenia Endecja; prezes Młodej Endecji.

 

 

Fot.: Pexels

Ostatnio informowaliśmy o zmianach jakie zaszły w strukturach stowarzyszenia Endecja. Prezes tego ugrupowania poseł Sylwester Chruszcz wystosował nawet list do członków i sympatyków Narodowej Demokracji, którego treść można również znaleźć na naszej stronie. Jak jednak widać, także młodzieżowa część endeckiego środowiska aktywnie działa.

 

Jednym ze sztandarowych projektów tej patriotycznej organizacji jest Akademia Młodej Endecji. W jej ramach, młodzi ludzie chcący aspirować do bycia elitą odpowiedzialną na różnych płaszczyznach za rozwój naszego państwa, zjeżdżają się by wspólnie uczestniczyć w wykładach, warsztatach oraz dyskusjach przynoszących im przydatną wiedzę. Poruszane są wówczas tematy z zakresu nie tylko polityki, ale też innych dziedzin, które interesują tych zdeterminowanych do działania dziewczyn i chłopaków. Przedsięwzięcie to określane jest jako „kuźnia elit”.

 

Tym razem młode osoby związane z Narodową Demokracją spotkały się w Krakowie. Ten letni zjazd zorganizowały władze Młodej Endecji na czele z prezesem Michałem Barnasiem. W sobotę zajęcia tej edycji AME poprowadziły tam: dr Marta Cywińska, Sławomir Pszenny oraz Jacek Kamiński. Młoda Endecja obchodziła przy tej okazji 2. urodziny swojego istnienia.

 

Pisarka, dziennikarka, poetka oraz tłumaczka dr Marta Cywińska to osoba od wielu lat zaangażowana w środowisko narodowe. Opowiadała ona młodym ludziom o tym jak sama niegdyś rozpoczynała działalność endecką oraz swoich spostrzeżeniach na temat konieczności zaangażowania zarówno kobiet, jak i mężczyzn w kreowaniu pomyślnej przyszłości dla kolejnych pokoleń. Prelegentka opowiadała również w interesujący sposób o swojej książce „Spory niegdysiejsze, spory dzisiejsze”, w której na różnych przykładach zarówno z czasów obecnych, jak i przeszłych opisuje rolę prawicowej rodziny w społeczeństwie.

 

Młode endeczki i endecy mogli wymienić się spostrzeżeniami z panią doktor, a także na bazie jej doświadczeń dowiedzieć się czym kierować się oraz w jaki sposób angażować się społecznie jako Młoda Endecja. Dr Marta Cywińska zwróciła uwagę na fakt, że niestety prawdziwe polskie elity obecnie są pochowane w często zbiorowych mogiłach, a także zmuszane były do wyemigrowania poza granicę Polski w dawnych czasach. To właśnie powinno być motywujące dla naszej młodzieży, aby nasza Ojczyzna znów miała ludzi mogących odpowiedzialnie kierować polskim państwem, a także samemu rozwijać się w swojej dziedzinie.

 

Po tym spotkaniu, przedstawiciele Młodej Endecji biorący udział w zajęciach wysłuchali oraz porozmawiali z prezesem warmińsko-mazurskich struktur Endecji Sławomirem Pszennym. Jest on radnym Działdowa, zaangażowanym zarówno w sprawy lokalne, jak i też endeckie środowisko.

 

Lider warmińsko-mazurskiej Endecji podzielił się ze swoimi młodszymi koleżankami i kolegami wiedzą na temat tego jak rozwiązywać problemy dotykające mieszkańców w danym regionie oraz angażować się w lokalne sprawy. Omówił on poszczególne metody wpływania na otaczającą nas w naszych małych ojczyznach rzeczywistość.

 

Młoda Endecja jako jeden z celów swojego funkcjonowania stawia sobie zajmowanie się kwestiami oraz kłopotami lokalnych społeczności. Dlatego taka wiedza z pewnością przełoży się na praktykę działań tych młodych patriotów. Sławomir Pszenny życzył słuchaczom wytrwałości oraz pomyślności dalszym życiu osobistym, ale też wytrwałości w dalszej działalności. Zdaniem radnego bowiem, te dwie sprawy tym bardziej przynoszą sukcesy, jeśli obydwie są uporządkowane.

 

W ramach sobotniego zjazdu AME, ze słuchaczami spotkał się również Jacek Kamiński z zarządu głównego Endecji, będącego równocześnie prezesem krakowskich struktur stowarzyszenia. Jest on wieloletnim działaczem środowisk patriotycznych już od czasów komunizmu. Jest także wnukiem żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych.

 

Wraz z Jackiem Kamińskim, uczestnicy letniej szkoły AME omówili plany na kolejne miesiące oraz konieczne zmiany, które muszą nastąpić wewnątrz struktur stow. Endecja, aby móc sprawniej realizować podejmowane działania.

 

Jak mówił Jacek Kamiński, władze Endecji już realizują ambitne plany na kolejne działania, związane m.in. ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Zarząd główny ma także duży nacisk kłaść na aktywowanie w działaniu oraz rozwój swoich młodych działaczek i działaczy.

 

Prezes Młodej Endecji Michał Barnaś, również podkreślał to jak ważne jest, aby działalność w Endecji przynosiła młodym ludziom szansę na rozwój samego siebie oraz dobry start w drodze życiowej jaką każda osoba sobie przyjmuje ze względu na swoje pasje oraz kierunek nauczania. Lider ME podkreślał, że aspirując się i czytając popularnych publicystów czy też myślicieli endeckich, należy dbać o to, by to osoby angażujące się w Akademię Młodej Endecji, mogły stawać się elitą w różnych branżach czy dziedzinach.

 

 

 

 

Młoda Endecja zapowiada dalszy rozwój projektu i zachęca kolejne osoby do zaangażowania. Jak podkreśla Michał Barnaś, w strukturach ME każda młoda osoba zgodna z ideami Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji może znaleźć aktywność dla siebie.

 

Przez ostatni czas, w strukturach stowarzyszenia Endecji doszło do zmian personalnych. Dotychczasowego prezesa posła Adama Andruszkiewicza zastąpił inny poseł Wolnych i Solidarnych- Sylwester Chruszcz. Zmiany nastąpiły nie tylko w zarządzie głównym, ale również w Młodej Endecji. W ostatnich tygodniach młodzieżowa część środowiska Narodowej Demokracji wystartowała z ambitnym planem rozbudowy struktur oraz działań opartych na angażowaniu się w sprawy dotykające Polek i Polaków w różnych częściach kraju.

 

Młoda Endecja ma już z założenia stanowić swoistą „kuźnię elit”. Niestety totalitaryzmy, jakie ciemiężyły naszą Ojczyznę doprowadziły do utraty przedstawicieli elit polskich takich, na jakich zasługuje nasz naród, kiedy spojrzymy na karty historii. Aby podłożyć fundamenty pod wykształcenie zdolnych młodych Polek i Polaków, mogących kiedyś stanowić takową elitę narodu na różnych płaszczyznach oraz w różnorakich dziedzinach, powołano projekt o nazwie „Akademia Młodej Endecji”. W ramach niego dziewczęta oraz chłopcy mogą spotykać się na organizowanych przez stowarzyszenie Endecja zjazdach, podczas których pozyskują praktyczną przydatną wiedzę.

 

 

Ważne zmiany jakie zaszły w Endecji spowodowały kilkumiesięczną przerwę od takowych zjazdów endeckiej młodzieży, poświęconą na uporządkowanie spraw formalnych. Finalnie ogłoszono decyzją zarządu głównego pod przewodnictwem posła Chruszcza, powołanie do życia nowego zarządu Młodej Endecji.

 

Nowym prezesem ME został sekretarz małopolskich struktur Endecji- Michał Barnaś. Funkcję wiceprezesa pełnić natomiast będzie Marika Sońta, która sama aktwynie angażowała się przez ostatni rok w zajęcia odbywające się w ramach Akademii Młodej Endecji. W skład powołanego w czerwcu zarządu weszli również: Bartosz Fluder, Konrad Podolski oraz Laura Szamota.

 

 

Nowe władze Młodej Endecji postanowiły wystrzegać się błędu odkładania realnego działania na później. Pomimo rozpoczętych wakacji, w ostatnią sobotę 30 czerwca grupa młodych ludzi chętnych zaangażować się w rozbudowę organizacji spotkała się w Krakowie. Zebranie poprowadził Michał Barnaś, który objaśnił ostatnie zmiany w strukturach, jak również funkcjonowaniu stowarzyszenia Endecja oraz omówił z przybyłymi dziewczętami i chłopakami plany na najbliższe miesiące. Młodzi ludzie pragnący wspomóc działania Narodowej Demokracji wspólnie wymienili się poglądami na temat priorytetów jakimi powinny się zająć koła ME. Ustalono przy tym jakie cele oraz metody ich osiągania musi przyjąć od kolejnego roku akademickiego Młoda Endecja

 

Efektem dyskusji, w której aktywny udział brali wszyscy uczestnicy spotkania było również sporządzenie listy problemów, z którymi spotykają się mieszkańcy naszych „małych ojczyzn”. Fakt, że w Krakowie spotkali się młodzi przedstawiciele endeckiego środowiska z różnych części Polski, pozwolił znaleźć dużą ilość tematów, które dotyczą lokalnych społeczności i takich, którymi właśnie młode patriotki oraz patrioci powinni się zainteresować.

 

Młoda Endecja postawiła sobie za cel nagłaśnianie tych właśnie spraw z różnych regionów oraz zaangażowanie w ich pomyślne załatwianie. Jak twierdzą działacze ME, niedawna tragiczna śmierć radnego Pawła Chruszcza, który koordynował dolnośląską Endecję, ukazała jak sporo jest problemów w powiatach i poszczególnych miejscowościach, gdzie często ludzie uwikłani w nie są pozostawieni sami sobie.

 

 

Prezes Młodej Endecji zapowiedział, że uda się do tych miejscowości, gdzie tylko pojawi się potencjał i szansa na powołanie kolejnych regionalnych kół. Proces takowej rozbudowy struktur ruszyć ma już tego lata, a jego początek stanowi właśnie ostatni sobotni zjazd w Krakowie.

 

– Jestem zbudowany rozmowami oraz wymianą poglądów podczas zebrania. Możliwość spotkania z takimi ludźmi uświadamia jak dużo jest młodych osób mogących wiele dobrego zrobić dla naszych bliskich, dla Polski. Droga wykuwania elit oraz rozwoju Młodej Endecji zdecydowanie nie będzie drogą na skróty. Liczę jednak, że podejmowane przez nas działania przynosić będą z roku na rok kolejne owoce ciężkiej pracy oraz poświęcenia dla pomyślnej przyszłości następnych pokoleń. Może kiedyś nasze dzieci lub wnuki będą każdego dnia wpływać na rozwój gospodarki i państwa jako endecka elita? Tu potrzeba wielu lat nieustępliwości i cierpliwości, aby endek, narodowiec kojarzył się większości Polek i Polaków z osobą odpowiedzialną oraz gotową do mądrego kierowania państwem – twierdzi Michał Barnaś, nie ukrywający zadowolenia z otwarcia nowego rozdziału w funkcjonowaniu Młodej Endecji i sobotnich wydarzeń.

 

Młoda Endecja nadal chce jednak stawiać też na rozwój umiejętności oraz pozyskiwanie wiedzy z różnych dziedzin przez młodych ludzi. W związku z tym, już omawiane są konkretne plany co do organizacji kolejnych zjazdów w ramach Akademii Młodej Endecji. Działaczki i działacze endeckiej młodzieżówki jeszcze mocniej chcą położyć również nacisk na działalność publicystyczną oraz aktywność w mediach. Dlatego też, w sobotę po spotkaniu oraz owocnej dyskusji, ich liczna reprezentacja udała się do studia TVP, aby wziąć udział w programie Młodzież Kontra. Ze strony Młodej Endecji padły w tym odcinku dwa pytania skierowane do wiceministra Jarosława Gowina (Porozumienie). Zadali je Adrianna Lipiec oraz Michał Barnaś.

 

 

 

Zarząd Młodej Endecji wiąże duże nadzieje z planami oraz pomysłami na działania przynoszące realne, widoczne efekty pracy młodych patriotycznie oraz rozsądnie podchodzących do działalności ludzi w Polsce. Dlatego też liczą, że w organizowane przez nich akcje i kolejne przedsięwzięcia zaangażują się kolejne osoby.

 

 

Wydarzenie zostało zorganizowane przez krakowskie struktury stowarzyszenia Endecja, a gościem specjalnym był dr Bawer Aondo-Akaa. Jest to znany prawicowy aktywista, działający m.in. w Fundacji Pro-Prawo do życia.

 

Dyskusja odbyła się w poniedziałkowy wieczór. Spotkanie to było kolejnym odbywającym się w ramach dyskusji i prelekcji organizowanych w klubie Kamieniołom im. św. Jana Pawła II przez krakowską Endecję. Tym razem tematem przewodnim były kwestie związane z ochroną życia poczętego, działalnością pro-liferów oraz procederem aborcyjnym i kwestiami prawnymi tego dotyczącymi.

 

Spotkanie poprowadzili Nikoletta Półkoszek oraz Michał Barnaś, którzy angażują się w działalność zarówno stowarzyszenia Endecja, jak również Fundacji Pro-Prawo do życia. W działaniach obydwu tych organizacji aktywnie uczestniczy też Fabian Myśliwiec, który zabrał głos jako pierwszy podczas poniedziałkowego spotkania.

Wprowadzenie

 

29067200_1689552037769040_7869017899300943162_n

Fabian Myśliwiec pokazał dane oraz statystyki dotyczące aborcji, a także co ważne przedstawił czym ona tak naprawdę jest i jak wygląda. Warty uwagi jest fakt, że chociaż aborcje dokonywane w związku z „ciążą powstałą na skutek czynu zabronionego” dokonywane są do kilku razy na rok, to jednak ilość aborcji eugenicznych (w przypadku podejrzenia poważnego upośledzenia dziecka) rośnie z roku na rok w naszym kraju i przekroczyła już liczbę tysiąca rocznie.

 

Kolejną prelegentką była Anna Trutowska, pełniąca funkcję koordynatorki krakowskiej komórki Fundacji Pro-Prawo do życia. Mówiła ona o działaniu oraz akcjach organizowanych regularnie przez obrońców życia w wielu miastach Polski, a także opowiedziała o początkach i rozwoju fundacji, stawiającej sobie za cel walkę z zabijaniem nienarodzonych dzieci.

29214017_1492699100852635_6025547629742522368_n

Na koniec głos zabrał gość specjalny, czyli znany wielu dr Bawer Aondo-Akaa. Opowiedział on o związkach eugeniki z zabijaniem dzieci, tym co nam grozi jeżeli nie zajmiemy się tak ważnymi kwestiami jak obrona życia oraz swoich doświadczeniach w związku z tak aktywną działalnością. Dr Aondo-Akaa wspomniał też o hejcie i atakach jakie wymierzone były w jego osobę ze strony środowisk lewicowych w okresie organizowania przez ugrupowania feministyczne tzw. „czarnych marszy”. Z tego typu chamstwem spotyka się on jednak wiele razy.

 

Między zebranymi na organizowanym przez Endecję spotkaniu wywiązała się ciekawa rozmowa i z pewnością, każdy z obecnych mógł dowiedzieć się czegoś wartościowego.

29177621_1492699164185962_7148222870844342272_n

29133457_329014707620628_1809681699915694080_n

Nikola_Fabian_Michal

29178808_2083275878607931_5375958260291469312_n

Spotkanie_ND_ochrona_zycia

 

Znany z ciętego języka poseł Dominik Tarczyński z Prawa i Sprawiedliwości był gościem sobotniego wydania programu Młodzież Kontra na antenie TVP Info.

 

Przez większość programu, dyskusja opierała się raczej na kłótni z przedstawicielami opozycji i złośliwościach. Jednakże po pytaniu przedstawiciela stowarzyszenia Endecja, poseł Tarczyński przyznał, że jest to dla niego inspiracja.

 

Michał Barnaś z krakowskiej Endecji zapytał posła czy przy obecnej władzy istnieje realna szansa na większe kultywowanie pamięci o zasługach Narodowej Demokracji i Romana Dmowskiego, o którym wciąż mówi się zbyt mało na tle Marszałka Józefa Piłsudskiego.

 

Dominik Tarczyński wyraził chęć zajęcia się uchwałą, która przypomniała by o zasługach Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji. Podobną uchwałę przyjęto swego czasu w temacie Żołnierzy Wyklętych.