Do silnej eksplozji doszło w godzinach nocnych. Zniszczenia mają być rozległe, a szczególnie widać je na trzecim i czwartym piętrze budynku, gdzie zlokalizowane są biura dziennikarzy.

 

Do wybuchu bomby doszło na terenie Grecji, w okolicach Aten. Jak przekazała agencja Associated Press, najpierw kierownictwo prywatnej stacji telewizyjnej Skai dostało telefon z informacją o bombie, w związku z czym ewakuowano budynek. Następnie około godz. 2:30 rzeczywiście doszło do silnej eksplozji podłożonego ładunku wybuchowego.

 

Ze względu na siłę wybuchu, służby odgrodziły spory teren w tamtym miejscu. Śledztwo w tej sprawie wszczął wydział policji do walki z terroryzmem. Dowody na miejscu zdarzenia zbierało kilkudziesięciu śledczych w białych kombinezonach.

 

Chociaż siła wybuchu nie była mała, a zniszczenia określane są jako rozległe, to jednak nie ma informacji na temat poszkodowanych.

 

– To był atak na demokrację. Na szczęście są tylko straty materialne. Dobrze, że nikt nie ucierpiał po szybkich działaniach podjętych przez policję – oceniła Olga Gerowasili, minister ds. obrony cywilnej.

 

Stacja Skai nadawała na żywo w czasie, kiedy doszło do eksplozji. Telewizja realizowała relację z tego co dzieje się przed budynkiem jej siedziby. Skai posiada również swój dziennik, jak również rozgłośnię radiową. Jest to jedna z największych grup medialnych w Grecji.

 

Obecnie nie ma oficjalnych informacji na temat tego, kto podłożył bombę. Chociaż nikt nie wziął odpowiedzialności za atak, to warto mieć na uwadze, że w przeszłości media w Grecji były atakowane w podobny sposób przez ekstremalne grupy skrajnej lewicy i anarchistów.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Max Pixel

 

MB

 

Jak podaje PAP,  szefowie MSZ Grecji i Macedonii, Nikolaos Kodzias i Nikoła Dimitrow podpisali w niedzielę nad jeziorem Prespa w Grecji  porozumienie w sprawie zmiany nazwy państwa macedońskiego.

Na zjeździe byli także obecni premierzy obu państw – grecki Aleksis Cipras oraz premier Macedonii Zoran Zaew.

We wtorek obaj szefowie rządów tych dwóch państw ogłosili kompromisowe rozwiązanie sporu o nazwę państwa macedońskiego.

Na mocy porozumienia to byłe państwo jugosłowiańskie będzie nosić nazwę Republiki Macedonii Północnej.

Obaj premierzy we własnych państwach zostali oskarżeni przez obywateli o pójście na ustępstwa i zbytnią uległość wobec drugiej strony.

„Aby porozumienie weszło w życie, musi być ratyfikowane przez parlamenty obydwu krajów i zatwierdzone w referendum w Macedonii. Zgodnie z zapowiedziami Zaewa odbędzie się ono we wrześniu lub październiku. Prawicowy prezydent Macedonii Gjorge Iwanow zapowiedział, że nie podpisze porozumienia.” (PAP)

Zmiany zawarte w porozumieniu zostały przychylnie odebrane przez państwa i organizacje na arenie międzynarodowej.

Grecja w zamian za zmianę nazwy Macedonii, zobowiązała się nieprowadzenia działań blokujących integrację państwa macedońskiego z Unią Europejską i NATO.

Zmiana nazwy tego kraju to równocześnie zakończenie sporu, który trwał od lat. Poprzednia bowiem nie była akceptowana przez wszystkie sąsiednie państwa. Możliwe też, że przyczyni się to do przyspieszenia integracji tego kraju z sojuszem Północnoatlantyckim oraz Unią Europejską.

 

Sukces w dyplomatycznych rozmowach, a także porozumienie w tej sprawie ogłoszone zostało we wtorek przez Aleksisa Ciprasa oraz Zorana Zaewa, premierów Grecji i Macedonii. Nazwa tego drugiego kraju od lat była powodem sporu z Grekami od 1991 roku, czyli momentu kiedy Macedonia uzyskała niepodległość.

 

Teraz do zakończenia sporu doszło, przez zaakceptowanie nowej nazwy, a ma on brzmieć „Republika Macedonii Północnej” (Republika Sewerna Makedonija). Na takie rozwiązanie przystanęły obydwie strony. Informacje o uzgodnionej zmianie, premier Cipras przekazał prezydentowi Grecji. Jak podkreślił, nowa nazwa będzie stosowana zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem, porozumienie potwierdza, iż Macedonia Północna nie ma nic wspólnego z greckim dziedzictwem kulturowym.

 

– Mamy dobre porozumienie, które spełnia wszystkie warunki wstępne postawione przez stronę grecką – stwierdził grecki premier Aleksis Cipras.

 

Dotychczasowa nazwa „Macedonia” była przyczyną stawiania zarzutów przez stronę grecką, która uważała iż ta jest roszczeniowa wobec prowincji z Grecji o takiej samej nazwie. Teraz, kiedy Macedończycy zobowiązali się do zmiany nazwy, mają w zamian otrzymać brak obiekcji strony greckiej w kwestii dążeń Republiki Macedonii Północnej do członkostwa w NATO i UE. Ateny bowiem skutecznie blokowały możliwość wstąpienia do nich państwa Macedończyków. Teraz Grecja jest jednak zgodnie z zawartym porozumieniem zobowiązana to wycofania swoich zastrzeżeń w tej sprawie, co może stać się początkiem do powiększenia NATO oraz Unii Europejskiej o kolejne państwo.

 

W trwającym od lat sporze proponowano już różne rozwiązania, jednak nie udawało się rozwiązać problemu ostatecznie. Wśród pomysłów padały wcześniej takie nazwy jak „Republika Macedonii Ilideńskiej” czy dodanie do „Republiki Macedonii” określenia „nowa”, bądź też „północna”. Teraz dodanie informacji o północnym położeniu (przyp. Republika Macedonii Północnej) okazało się pomyślnym krokiem do zakończenia sporu.